Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy
Teraz, Radunia napisał:

Sugerujesz Dyziu, że nakurzyłam????

Nie Ty. Ten kurz i pajęczyny to zasługa ciszy w chacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Radunia

Dobrej nocy, strasznie tu wieje, oby nie było kolejnej burzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 minuty temu, Radunia napisał:

Sugerujesz Dyziu, że nakurzyłam????

U mnie już są, ale może do Ciebie lecą inną trasą

Nie smutaj tylko zamieniaj się w Morfeusza :D

Chcesz?

Naprawdę ?☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
5 minut temu, Radunia napisał:

 

Zizi masz cudowny opis

Coś mi ostatnio dużo wysiłku pochłania to kolorowanie codzienności... Zycie

Ale dziękuję

Dobrej  nocki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś jest bardzo ciepło. Trzeba będzie coś podziałać w ogrodzie. Może wyczeszę trawnik po zimie bo za chwilę wyjdą z trawy narcyze i maszyna je zniszczy. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,...W moim ogrodzie, gdzie długa zima,

Zmroziła wszystkie ciepłe uczucia,
W moim ogrodzie, gdzie strumień źródła
Zastygł w bezruchu, a czas umykał.

Aż pewnej nocy puściły lody,
Ogrodu serce mocniej zabiło,
Przyszłaś, nabrałaś źródlanej wody
I napoiłaś, a wszystko ożyło..."

 

Działaj, Dionizy,niech i w twoim ogrodzie wszystko ożyje.

 

W moich donicach kwitną bratki. Dzisiaj sadzone.  I już ładniej się zrobiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

U mnie zakwitły ciemiernki, cebulice, zaczynają krokusy.  Bratki też kwitną na parapecie 

Wiosenka idzie :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
17 godzin temu, Zizi napisał:

 

Wiosenka idzie :) 

Idzie. Tylko na razie po cichutku. Jak to panienka, niepewnie i nieśmiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia

Co tam u Was kochani? :) 

Jeszcze troszkę i urlopy będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Urlopy? Dopiero był sylwestrowy bal i szampany się lały strumieniami a tu już przeleciał karnawał. Już prawie połowa marca. Patrzę na moje góry gdy na chwilę odkrywają je chmury. Robią się szare i coraz więcej na ni9ch czarnych plam bez śniegu. To za wcześnie. Co roku lubię tak w końcu marca początkiem kwietnia spakować plecak zabrać sprzęt i spędzać całe dnie na wiosennych ale jeszcze pokrytych śniegiem stokach. W tym roku zanosi się na to że nie będzie możliwości takiej. Wieje halny i już jestem potwornie nim zmęczony. Drażni mnie to ciągłe monotonne wycie wiatru. Po halnym zawsze nadchodzi zmiana pór roku. Jesienią nadchodzi zima o tej teraz porze wiosna. Czy tak też będzie i w tym roku? Nie wiem. My ludzie tak mocno zniszczyliśmy Matkę Naturę. Zaciera się odwieczny rytm przyrody. Giną rośliny, lasy zwierzęta. Straszne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
W dniu 7.03.2019 o 19:28, Zizi napisał:

Wiosenka idzie :) 

Tak, to prawda. Coś wspominała sosna, że idzie do nas wiosna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Czas najwyższy wystawić czasoumilacze, by trochę w ten temat przyciągnąć ludzi :P 

4edbee4d-661c-4fad-a4d8-dce4b79059ad.jpg

 

121895_ciasta_placki_rozne.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
W dniu 12.03.2019 o 21:15, BrakLoginu napisał:

Czas najwyższy wystawić czasoumilacze, by trochę w ten temat przyciągnąć ludzi :P 

4edbee4d-661c-4fad-a4d8-dce4b79059ad.jpg

 

121895_ciasta_placki_rozne.jpg

 

nikt nie przyszedł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nieeeee, proszę mi nie wstawiać tu wódki w "dzień treningowy".

 

Proszę nie kusić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Ja przez tydzień na warzywach i owocach byłam, chyba by mi zaszkodziło to małe co nieco ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Coś nie może się ta wiosna dopchać do nas. W jeden dzień ciepło że w samej koszuli można chodzić a następnego dnia pada śnieg. Masakra. Nawet nie ma jak za bardzo pocieszyć sie kwitnącymi krokusami i innymi pierwszymi kwiatami. Widziałem już stokrotki na trawniku. W zeszłym roku w sierpniu albo lipcu rozsiałem w trawie trochę nasion stokrotek takich ciemnoróżowych Powychodziły jeszcze jesienią  a teraz puszczają pierwsze kwiaty. Nie sa tak intensywne jak były na opakowaniu ale są różowe. Na skalniku nasiane były bratki. Też już zaczynają kwitnąć i chyba niedługo trzeba je będzie posadzić do donic przed wejściem do domu. No tak. Coraz więcej pracy w ogrodzie ale i tak mi się już chce wiosny I chce mi sie takiego kochania pod chmurką Przytulania, buziaczkowania i innych słodkości. Acha. Pokazały sie szpaki i kosy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Obiecywali takie ciepełko na weekend (zwłaszcza w niedzielę), że miałem już zamiar rozpalić grill lub ognisko w ogrodzie za naszą chałupą, ale raczej do tego nie dojdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czemu? Ja już paliłem cos między grilem a ogniskiem Czyli takie ognisko w tak jakby misie na na nogach Pali sie zwyczajnie drewnem a kiełbaski piecze sie na ruchomym ruszcie nad ogniem Potem wyrzuca sie popiól. misę gdzieś w kąt i nie ma śladu ani na trawniku ani nigdzie a urok palonych drew jest o wiele milszy niż spalanie węgla drzewnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Zrobiłem sobie też taki statyw/trójnóg z rusztem i paleniskiem. Zdrowiej i smaczniej :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
6 minut temu, aliada napisał:

Jesteście niecierpliwi... A ja lubię tę porę roku i czekanie na wiosnę. 

 

No bo Ty masz duuuuuuuzo czasu

A ja jestem niecierpliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Zrobiłem sobie też taki statyw/trójnóg z rusztem i paleniskiem. Zdrowiej i smaczniej :) 

A ja z synem i kolegami mam ambitny plan wybrać się wtedy na ogniska do Powsina. Zobaczymy kiedy się to uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 897
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Widziałam 😉
    • Nomada
      Również polecam, świetnie przedstawione chłodne fakty na temat ustroju politycznego, bez ubarwień i sztucznego dramatyzmu. No i pani ''doktór'', Joanna Kulig p o prostu wymiata ; ) Ten serial wywarł na mnie durze wrażenie i obudził wspomnienia.  Głogów lato 80, wakacje u kuzynki, dziś jawi się jak mara senna, ale wystrzały z karabinów i eksplozje granatów były prawdziwe. ''Ołowiane dzieci'' będę polecała szczególnie tym, którzy narzekają na obecny ustrój. ;  )  
    • Nomada
      Tak bywa ; ) Nie jestem lepsza w domysłach😁
    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...