Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Czas na Gofra
example123
13 godzin temu, Rutlawski napisał:

Niestety zwykle to właśnie te łagodne i wyrozumiałe ludzie czynią najgorsze zbrodnie. Albo łagodność to fasada albo po prostu pękają psychicznie.

 

O kruca bomba to ja się zaszyje w domu żeby ze mnie ten potFór nie wylazł :):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rutlawski

Słusznie, Nigdy nie wiadomo, kiedy wyjdzie bestia z Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
17 godzin temu, example123 napisał:

O kruca bomba to ja się zaszyje w domu żeby ze mnie ten potFór nie wylazł :):P

W każdym z nas ponoć siedzi jakaś bestyja :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Martwię się. O Zizi ale nie tylko o nią. Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie ważne ile mówią @Dionizy ważne, by byli chociaż od czasu do czasu, to cementuje więzi nawet te wirtualne.
Sam zauważyłem, że ostatnimi czasy jakby było nas tutaj mniej i mam nadzieję, że jest to okres przejściowy, bo jednak każdy ma jakieś tam swoje sprawy, swoje życie i jest zabiegany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena
8 godzin temu, Dionizy napisał:

 Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

To prawda @Dionizyu mnie dodatkowo zaczyna sie remoncik -wobec czego będe bardzo rzadko .Zresztą przyznam ,iż niektóre tematy po prostu mnie jakoś nie interesują i tyle -pozdrawiam cieplutko -u mnie znowu pada

k4wcksshvx1u.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wędrowiec
12 godzin temu, Dionizy napisał:

Martwię się. O Zizi ale nie tylko o nią. Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

Chcę was pocieszyć, że na pewnym innym forum wpisy sąsiednie różnią się czasem o kilka tygodni. I nikt tam się tym nie przejmuję.

Zastanawiałem się niedawno czy przyczyną znikania piszących i może być niejasny regulamin tego forum, czy nie ma tam jakiś nikomu niepotrzebnych "zobowiązań". Chętnie bym przejrzał krytycznie ten statut tego forum ale nie wiem, czy jest możliwy do wglądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Godzinę temu, wędrowiec napisał:

Chcę was pocieszyć, że na pewnym innym forum wpisy sąsiednie różnią się czasem o kilka tygodni.

<pocieszony>
 

5 godzin temu, Helena napisał:

u mnie znowu pada

Po deszczu zawsze wychodzi słońce :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ornito log

Chciałbym widzieć czy baśniowy Dionizy wie, co to są pionierzy? Pojęcie wprawdzie wyciągnięte  z lamusa nieodległej historii ale może być niezwykle aktualne akurat w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
12 godzin temu, ornito log napisał:

baśniowy Dionizy 

Rzeczywiście. Dionizy jest taki jakby z jakiejś baśni wyjęty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, la primavera napisał:

Rzeczywiście. Dionizy jest taki jakby z jakiejś baśni wyjęty. 

 

Czemu tak myślisz? 

 

W dniu 3.03.2019 o 19:06, ornito log napisał:

Chciałbym widzieć czy baśniowy Dionizy wie, co to są pionierzy? Pojęcie wprawdzie wyciągnięte  z lamusa nieodległej historii ale może być niezwykle aktualne akurat w tym temacie.

Ignoruje cię 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Witajcie :) Ale tu zakurzone jest i w kominku się nie pali i szarlotki nie ma... Co jest do diaska? BiL chrapie na kanapie, Dionizy podziwia firanki z pajęczyn, dziewczyny zarobione w polu, ogrodzie i przy odświeżaniu mieszkań. Ech... dobra.. .biorę się za miotłę...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tylko nie kurz tak bardzo Raduniu Albo kurz co mi tam. No tak jest Znalazłem w komorze jeszcze jeden plaster wosku z jesieni Po ostatnim odwirowaniu miodu z jesiennego pożytku ramki zostały oczyszczone do wielkiego kotła ze wszystkich pozostałości wosku i innych zanieczyszczeń Potem paliliśmy pod tym kotłem ogień Na początku tylko Ty i ja ale potem błyskające ogniki zwabiły wszystkich mieszkańców naszego domu a nawet tych sasiednich. Dziewczyny nuciły jakieś starosłowiańskie melodie. Zastanawiałem się skąd u u Ciebie taki piękny głęboki głos z tak wyraźnym wschodnim zaśpiewem Nie wiem. Nigdy wcześniej i nigdy później już tego w Twoim głosie Raduniu nie słyszałem. BL Bili wyciągał systematycznie oczyszczone ramki coś mruczał o nowej wędzy czy czymś tam. Dla niego liczą sie głównie takie zwykłe rzeczy Może i praktyczne ale...... Zizi przyniosła koszyk ziemniaków. Wrzuciliśmy je w rozgrzebany popiół przysypaliśmy i kilka patyków na wierzch by tylko sie tliły Nie wiem ale to chyba był ostatni taki wieczór gdy siedzieliśmy w tak przyjaznych nastrojach w tak licznym towarzystwie. Aniołek Lawendowa. Basieńka. wzruszam sie gdy to wspominam.Po jakimś czasie do zwykłego zapachu ogniska dołączył ten drugi zapach. Pieczonych w ognisku ziemniaków. Usmoliliśmy sie niemożebnie przypalonymi łupinami ale o tym dowiedzieliśmy sie dopiero po powrocie do domu przy blasku świec.Ci ągle nam było mało siebie. Porozsiadaliśmy sie Dziewczęta dokazywały, śmiały sie żartowały przy wtórze męskiej strony. Wydawało sie ze tak już będzie i tak zostanie... Teraz mam w rękach kawal wtedy wytopionego wosku. Trochę go rozmiękczę w ciepłej wodzie by stał się w mych dłoniach tworzywem. Potem kawałek sznurka lnianego i uformowane świece gotowe. Może nie są zbyt foremne i cudowne ale mam nadzieje ze ten wosk zawiera trochę tamtego naszego nastroju i że on na nowo zaistnieje tu Pod Wspólnym Dachem Nie wymieniłem wszystkich z imion czy nicków co nie oznacza że sa mniej ważni. Nie Tak nie jest. Płoną świece w oknach od drogi To tak by każdy znalazł drogę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Dobrze, to będę mniej kurzyć, aby nie zaćmić blasku świec, aczkolwiek zdjęcia mogą wyjść magiczne, jakby odrealnione. Po prostu chciałam sobie trochę potańczyć, znalazłam miotłę, albo to był mioteł, w każdym razie okazał się wspaniałym partnerem do tańca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Musisz Raduniu czy ma tak mniej więcej w połowie takiego sęczka. Jak nie ma to jet to miotła?. Odstaw ja bo Bili będzie zazdrosny. Masz te zdjęcia? To daj je tu. Ja już ostatnio nie wiem gdzie jest granica realności a gdzie się wszystko zaciera. Świat który jesteśmy sobie w stanie stworzyć jest nie wiem czy nie bardziej realnym od tego co dzieje sie w około. Widzialas? przed domem jest pełno krokusów. Pierwsze były te fioletowe ale dziś widziałem już i żółte i pełno białych. Pod murkiem koło głównego wejścia szaleją przebiśniegi i pierwsze pierwiosnki. Wiosna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

To dorzucę do tej wiosny żurawie i nie obchodzi mnie, że w Twoich rejonach ich nie ma, przy chacie są i przyszły po przysmaki :D Ok - to była miotła :D

Zizi - ujawnij się, bo Dionizy zamoczył prześcieradło od łez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

1 minutę temu, Zizi napisał:

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Trzeba coś robić Zizi. Z siedzenia nic nie będzie. Pomóż mi powycierać kurze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
1 minutę temu, Zizi napisał:

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Witaj kochana :D Zostawiam Cię z  Dyziem, a ja idę w ramiona Morfeusza

1 minutę temu, Dionizy napisał:

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

ej, ja o tych wrzeszczących cudownie o poranku

Zizi masz cudowny opis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

Trzeba coś robić Zizi. Z siedzenia nic nie będzie. Pomóż mi powycierać kurze.

O tej godzinie? Nie namówisz mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

W tym roku jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem ale od kilku lat pojawiają sie u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Radunia napisał:

Witaj kochana :D Zostawiam Cię z  Dyziem, a ja idę w ramiona Morfeusza

 

Mój Morfeusz też już rozkłada ramiona......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Teraz, Zizi napisał:

O tej godzinie? Nie namówisz mnie :)

No dobrze. Nie będę namawiać Miło ze jesteś choć tak na chwilkę.

Teraz, Zizi napisał:

Mój Morfeusz też już rozkłada ramiona......

Smutno mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Sugerujesz Dyziu, że nakurzyłam????

2 minuty temu, Dionizy napisał:

W tym roku jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem ale od kilku lat pojawiają sie u mnie.

U mnie już są, ale może do Ciebie lecą inną trasą

1 minutę temu, Dionizy napisał:

No dobrze. Nie będę namawiać Miło ze jesteś choć tak na chwilkę.

Smutno mi

Nie smutaj tylko zamieniaj się w Morfeusza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 639
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A propos stópek🤗   💞
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Ja po dzisiejszym półmaratonie dwa paznokcie praktycznie out i olbrzymi krwiak na całego palca 😅
    • Vitalinka
      W sumie śmierdzące to też niezdrowe. Ja nie miałam nigdy problemów z postawą,  kręgosłup inaczej załatwiłam🙂
    • Vitalinka
      Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...