aliada 1 608 Napisano 29 Stycznia 2019 (edytowany) Oryginalnie. Ja bym pewnie zrobiła z jajek omlet i zjadła bez pieczywa. A najchętniej grzanki, a właściwie tosty na patelni: kromki chleba posmarowane odrobiną masła i jeszcze cieniej musztardą, posypane pokrojoną jak najdrobniej cebulą (też nie za dużo), na to plastry sera żółtego. Na talerz wlewam trochę zimnej wody i zamaczam na moment spody tostów tuż przed wrzuceniem na rozgrzany olej. Smażę chwilę pod przykrywką, coby ser się rozpuścił, a potem chwilę bez przykrycia, żeby od spodu się nieco zrumieniło. Na to zygzak keczupu i wuala. Ale zjadłam jednak musli z pokrojonym bananem i jogurtem naturalnym. Wolę z gorącym mlekiem, ale nikt nie kupił. Żeby nie było, że ja tylko o jedzeniu i że nie jestem nic a nic romantyczna: dziś obudził mnie prześliczny śpiew sikorki, całkiem już wiosenny. Edytowano 29 Stycznia 2019 przez aliada Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 29 Stycznia 2019 21 godzin temu, Zizi napisał: Kot? Ciekawe co Hau na to Wyraził zainteresowanie. Najbardziej lubi w śmietanie. Nie no, moze by nie zjadł. Przy jego gabarytach dogonienie kota jest raczej niemożliwe. Na szczęście dla kotów. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 29 Stycznia 2019 11 godzin temu, aliada napisał: A najchętniej grzanki, a właściwie tosty na patelni: kromki chleba posmarowane odrobiną masła i jeszcze cieniej musztardą, posypane pokrojoną jak najdrobniej cebulą (też nie za dużo), na to plastry sera żółtego. Wiesz co dobre. Za późno to przeczytałem, o tej godzinie już nie jem, ale jutro sobie zrobię 6 godzin temu, la primavera napisał: Wyraził zainteresowanie. Najbardziej lubi w śmietanie. Nie no, moze by nie zjadł. Przy jego gabarytach dogonienie kota jest raczej niemożliwe. Na szczęście dla kotów. Czyli ręki nie dasz sobie uciąć, że tego nie zrobi? Co to za pieseł, że ma takie duże gabaryty? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 30 Stycznia 2019 Chociażby był najłagodniejszym psem na świecie, to zawsze to zwierzę, ze swoimi instynktami. Spróbuj odgadnąć rasę- duży, łagodny, przyjaciel człowieka jedzącego. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Stycznia 2019 1 godzinę temu, la primavera napisał: Spróbuj odgadnąć rasę- duży, łagodny, przyjaciel człowieka jedzącego. Nowofundland lub Bernardyn? Skłaniam się bardziej ku temu drugiemu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 30 Stycznia 2019 Podwójne pudło. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 30 Stycznia 2019 Czyli labrador albo goldenriver Nie wiem czy dobrze napisałem Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 31 Stycznia 2019 Owczarek niemiecki? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 31 Stycznia 2019 1 godzinę temu, Zizi napisał: Owczarek niemiecki? Też myślałem o tej rasie, ale jednak jest tam zaznaczone, że to rasa psa łagodnego, a raczej owczarek do takich nie należy? No chyba, że w stosunku do właściciela Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
example123 377 Napisano 31 Stycznia 2019 Może dog albo mastif Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 608 Napisano 31 Stycznia 2019 Albo rottweiler (no co, wiele zależy od wychowania). Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 31 Stycznia 2019 Nie, żaden z tych. Goldeny zawsze mi się podobały, ale nigdy nie miałam. Może trochę zbyt szybkie dla mnie. Owczarek niemiecki z kolei zawsze był poza moimi zainteresowaniami. Dogi mają dobre serce, ale zbyt chorowite. Natomiast rottweilery są przeładne. Takie umięśnione, masywne.Też uważam, że bardzo dużo zależy od wychowania. Niektórzy mają rottweilery i uważają, że nie ma w nich nic agresywności. Wolę je jednak podziwiać z daleka. Gdzieś pomiędzy nowofundlandem a mastifem. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 31 Stycznia 2019 Godzinę temu, aliada napisał: Albo rottweiler (no co, wiele zależy od wychowania). To prawda ale wrodzony temperament też ma znaczenie. Mój ostatni pies który w zeszłym roku odszedł do psiego nieba b ył właśnie rottweilerem Zero agresji w stosunku do ludzi i dzieci Gorzej sprawy wyglądały gdy pojawiał się w zasięgu wzroku inny pies. W takim wypadku bez smyczy nie szło zapanować. To dotyczyło Brunera jeszcze w młodym wieku bo pod koniec życia jako siedemnastoletni staruszek stracił wszelką agresję. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
aliada 1 608 Napisano 31 Stycznia 2019 (edytowany) 25 minut temu, Dionizy napisał: To prawda ale wrodzony temperament też ma znaczenie. Mój ostatni pies który w zeszłym roku odszedł do psiego nieba b ył właśnie rottweilerem Zero agresji w stosunku do ludzi i dzieci Gorzej sprawy wyglądały gdy pojawiał się w zasięgu wzroku inny pies. W takim wypadku bez smyczy nie szło zapanować. To dotyczyło Brunera jeszcze w młodym wieku bo pod koniec życia jako siedemnastoletni staruszek stracił wszelką agresję. Znałam kilka rottweilerów, wszystkie spokojne i dobrotliwe, jeśli nie byłeś włamywaczem. Też miałam do niedawna bardzo dużego psa, a właściwie sukę. Misiowaty, opiekuńczy i cierpliwy owczarek flandryjski, czyli bouvier, czyli Buwi, Buwka... Edytowano 31 Stycznia 2019 przez aliada Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 1 Lutego 2019 Ja mam kundelka, mały, ślepy, przy-głuchawy już. Muszę go zamykać teraz, bo suczka sąsiada ma te dni i mój staruszek dosłownie wygryza sztachetki w płocie sąsiada.... W tym momencie słyszę jak się żali na swój los ? w nocy obudziła mnie walka kocurów pod moimi drzwiami... co się wyrabia? Zwierzęta aktywne ?? 1 Helena zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 1 Lutego 2019 To zwyczajnie jest ta włassnie pora gdy wszyscy czekają na wiosnę i budzące sie życie > Ja może dziś też pójdę popodgryzać sztachetki u sąsiada albo chociaż powydzieram się na dachu mojej pracowni. W sumie nie głupi to pomysł bo zawsze można zarobić kilka ziemniaków jakieś kapcie i może coś jeszcze. 2 Helena i Radunia zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 1 Lutego 2019 8 godzin temu, Dionizy napisał: To zwyczajnie jest ta włassnie pora gdy wszyscy czekają na wiosnę i budzące sie życie > Ja może dziś też pójdę popodgryzać sztachetki u sąsiada albo chociaż powydzieram się na dachu mojej pracowni. W sumie nie głupi to pomysł bo zawsze można zarobić kilka ziemniaków jakieś kapcie i może coś jeszcze. Szkoda zębów Lepiej nalej złotego trunku do szklanicy 1 Helena zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 1 Lutego 2019 Lykam leki i ewentualnie mogę nalać herbatki Też zloty płyn Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 1 Lutego 2019 Już sobie polałam Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Helena 93 Napisano 1 Lutego 2019 @ZiziTo ci współczuję .Pamiętam jak miałam Dżoka(już kiedyś o nim tu wspominałam)i przyszły "te dni "to miałam "przekichane"i w dzień i w nocy i musiałam rad nie rad go wypuścić ,a na dokładkę przeganiałał wszystkich amatorów -taki był zazdrosny o swoją sąsiadeczkę ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 1 Lutego 2019 14 minut temu, Helena napisał: @ZiziTo ci współczuję .Pamiętam jak miałam Dżoka(już kiedyś o nim tu wspominałam)i przyszły "te dni "to miałam "przekichane"i w dzień i w nocy i musiałam rad nie rad go wypuścić ,a na dokładkę przeganiałał wszystkich amatorów -taki był zazdrosny o swoją sąsiadeczkę ? Kilka dni i wszystko wróci do normy. Trochę się pożali na swój los i mu minie, mam wrażenie że głos mu się zmienił od tych lamentów pieskich ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 1 Lutego 2019 1 godzinę temu, Zizi napisał: Lepiej nalej złotego trunku do szklanicy <nalewa Zizi> Pojawiłem się na słowo klucz "złoty trunek" niczym @Radunia jak jest mowa o słodkim 1 Radunia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Radunia 219 Napisano 1 Lutego 2019 (edytowany) Godzinę temu, BrakLoginu napisał: <nalewa Zizi> Pojawiłem się na słowo klucz "złoty trunek" niczym @Radunia jak jest mowa o słodkim przytargałam antałek z piwniczki Edytowano 1 Lutego 2019 przez Radunia Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 1 Lutego 2019 1 minutę temu, Radunia napisał: przytargałam antałem z piwniczki Sam nie dam rady, a @Zizi już chyba śpi. Kto pomoże? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Radunia 219 Napisano 1 Lutego 2019 Teraz, BrakLoginu napisał: Sam nie dam rady, a @Zizi już chyba śpi. Kto pomoże? na mnie nie licz, ja znalazłam okruszek szarlotki Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach