Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Nomada już miała się rozebrać i zażyć kąpieli, ale ona jednak się nie zdecydowała.
Pomachał nieświadomej na pożegnanie i poczuł, jak chłodne powietrze poranka owiewa jego twarz. Ścieżka przed nim wiła się jeszcze w dół, prowadząc ku szerokiej drodze, która – jak sądził – zaprowadzi go aż do stacji. Kolory jesieni tańczyły na liściach, a wiatr szeptał coś, jak gdyby doceniając obecność podróżnika w swojej krainie spokoju i przemijania.
Wtedy … napotkał ją ponownie – Nomadę, którą minął kilka chwil wcześniej, kiedy szła w przeciwnym kierunku, niosąc na ramieniu koszyk pełen jagód. Tym razem spojrzała mu w oczy i zatrzymała się w pół kroku.
— Czyżby to nie byłeś ty z tamtej polany? — zapytała, nie kryjąc zdziwienia.
Kapitan przez moment milczał, jakby słowa wynurzone z mgły musiały odnaleźć swoje właściwe miejsce w jego myślach. W końcu skinął głową, uśmiechając się półgębkiem.
— Tak… to ja. Szukam odpowiedzi, które gdzieś się przede mną skryły… i chyba właśnie zaczęły wychodzić na światło dzienne.
Kobieta spojrzała wzdłuż drogi, jakby dostrzegając w niej coś, co dla innych umykało.
— Drogi bywają zwodnicze. Czasem to, czego szukamy, znajduje nas samego. — jej słowa odbiły się echem w powietrzu, jak metafora, którą można było potraktować dosłownie… albo metaforycznie.
I tak – oboje ruszyli dalej, stąpając po opadłych liściach i z każdym krokiem czując, jak ich opowieść dopiero się zaczyna.
Bardzo lubię odkrywać miejsca, które mało kto zna — w podróżach i w kulturze. Dla mnie ciekawość świata to coś więcej niż hobby — to sposób patrzenia, który często inspiruje to, co tworzę w Internecie.
Wieś również bardzo uwielbiam. To właśnie w takich miejscach lubię się zatrzymać, zadumać i spokojnie pomyśleć o tym, co dalej robić. Taka przestrzeń pozwala mi złapać dystans i poukładać myśli.
Co najbardziej cenisz w ludziach, z którymi utrzymujesz kontakt?
Jeśli ktoś będzie miał kiedyś problem z organizacją zbiórki charytatywnej dla swoich bliskich, chętnie pomogę – na tyle, na ile będę potrafił.
Ostatnio udało się wesprzeć dwie małe dziewczynki, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sobie nawzajem pomagać.
"Ostani wiking' -czyli komedia, dramat, kryminał zmieszane, wstrząśnięte i po prostu genialne.
Filmy Jensena są niezwykle, balansują na granicy absurdu, dotykają delikatnych tematów w lekki sposób ale nie błahy, czynią zabawnymi sytuacje z ludźmi ale samych ludzi nie wyśmiewają. Naginają aktualne poprawności, ironizują z panujących zasad. Jednocześnie wplatają w to poważne sprawy, traumy, krzywdy, trudne relacje rodzinne ale nimi nie przytlaczają, prawie nie przytlaczają bo jednak każdy ma inną wrażliwość.
Film opowiada historię Ankera, który odsiedział wyrok za kradzież. Zanim go złapali przekazal bratu, żeby zakopał pieniądze koło ich dawnego domu rodzinnego. Teraz wyszedł, wrócił do domu i chce odzyskać łup, tym bardziej, że pojawia się dawny wspólnik chętny na część pieniędzy . Manfred, brat Ankera nie jest do końca normalny ( zresztą kto w tym filmie jest normalny) cierpi od dziecka na chorobę psychiczną i aktualnie nie ma na imię Manfred tylko John, wiec nie potrafi powiedzieć gdzie są pieniądze, ponieważ nie jest Manfredem tylko Johnem. I to nie byle jakim Johnem bo..nie, to trzeba zobaczyć samemu.
Polecam te mieszankę wybuchową, spięta klamrą opowieści o tym, że nie byliśmy i nie będziemy nigdy równi a próby uczynienia nas takimi prowadzą nas do zatracenia, czyniąc karykaturą samych siebie. Świetnie, błyskotliwie opowiedzianą historia króla wikingów , którego syn stracił rękę, czuł się przez to inny i widział swoją odmienność. Wtedy król kazał wszystkim odciąć jedna rękę, żeby jego syn czuł się tak jak wszyscy. Bo jeśli każdy z nich nie ma ręki, to normalnością nie jest posiadanie dwoch rąk a tylko jednej. Taka to równość.Ale to nie koniec, zeby dowiedzieć się co było dalej w kraju wikingów trzeba obejrzeć film do końca.
Mads Mikkelsen, Nikolaj Lie Kaas, Nicolas Bro i jeszcze kilku innych świetnych aktorów zrobiło świetne widowisko, takie 12/10
Okazuje się, że tak, w pewnym sensie.