Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

aliada

Cześć, Dyziu. No tak, uznałam, że dziś moja kolej na pieczenie. A że znalazłam w piwnicy skrzynkę renet (wyglądają niezachęcająco z tą szarawą szorstką skórką, ale na ciasto nadają się jak żadne), to mamy szarlotkę. Dwie największe blachy na półkruchym cieście i nie martw się o linię, wymarszobiegamy wszystko wieczorem. :=)

 

Mam nadzieję że lubicie cynamon, trochę mi się sypnęło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Kim.kolwiek

ehh to znowu ja może teraz uda mi się złapać chwilę by wpadać tu częściej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

dhdh

Edytowano przez Rutlawski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Jakiś chochlik nikczemnik wkradł się do mojej edycji posta jak widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
7 godzin temu, aliada napisał:

Cześć, Dyziu. No tak, uznałam, że dziś moja kolej na pieczenie. A że znalazłam w piwnicy skrzynkę renet (wyglądają niezachęcająco z tą szarawą szorstką skórką, ale na ciasto nadają się jak żadne), to mamy szarlotkę. Dwie największe blachy na półkruchym cieście i nie martw się o linię, wymarszobiegamy wszystko wieczorem. :=)

 

Mam nadzieję że lubicie cynamon, trochę mi się sypnęło. 

Ja sama mogę zjeść "pół blachy" haha, kocham szarlotkę taką w której czuć cynamon :) mniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Szarodziejka @example123 też jest w tym gangu :D 

Szarodziejka???

Nie podejżewałem Dorci o to.?

Czyżby to była prawda?

Tak czy owak bardzo ją lubię i najwyżej mnie zaszarodziejuje.

19 godzin temu, aliada napisał:

Cześć, Dyziu. No tak, uznałam, że dziś moja kolej na pieczenie.

W związku z tym że tak wielkie posiadasz umiejętności Moja Droga myśle ze dla dobra ogólnego mocno zagęścimy Twoje dyżury przy piekarniku. 

Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Godzinę temu, Dionizy napisał:

Cisza

 

Ja sobie tu siedzę, Dionizy. Ale wiesz jaka ze mnie rozmówczyni. A dziś to już w ogóle. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dorzucam do kominka, bo strasznie dziś wieje. Zimno.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
17 godzin temu, Zizi napisał:

Dorzucam do kominka, bo strasznie dziś wieje. Zimno.

 

Zimno. Smutno. I tak bardzo cicho. Bez słów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
26 minut temu, Dionizy napisał:

Zimno. Smutno. I tak bardzo cicho. Bez słów. 

Pomilczymy razem przy herbacie z imbirem?

Albo z prądem.

Albo prąd osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
35 minut temu, aliada napisał:

Pomilczymy razem przy herbacie z imbirem?

Albo z prądem.

Albo prąd osobno.

Też sobie pomyślałam, by dzisiaj wieczorkiem coś prądem pokombinować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, Zizi napisał:

Też sobie pomyślałam, by dzisiaj wieczorkiem coś prądem pokombinować...

Za jakieś 30 minut będę w naszej chacie jak możecie to poczekajcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
37 minut temu, Dionizy napisał:

Za jakieś 30 minut będę w naszej chacie jak możecie to poczekajcie

Dyziu gdzie żeś Ty?

Bo mii sieę wino kończyyy :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
41 minut temu, Zizi napisał:

Dyziu gdzie żeś Ty?

Bo mii sieę wino kończyyy :P 

Jestem Żabko.

A winka ci u mnie dostatek. Trochę upuściłem tego z aronią Pyszne choć czuć go jeszcze taką młodością i jeszcze nie jest idealnie klarowne Muszę odstawić trochę dla przyjaciól

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Teraz, Zizi napisał:

Po nalewkach mam globusa :P

Nie za słodkie musi być ;)

A co to jest ten Globus?

Jak masz ochote na coś z pigwy to u mnie w spiżarni coś sie znajdzie

Tak po troszke. dla spokojności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

A ja dopiero wróciłam do domu. Wywietrzona, zmoknięta i zmarznięta jak burek.

Dobrze że tu tak ciepło, choć jak widzę wszyscy śpią, więc ciii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Teraz tak sie porobiło ze jest wszędzie cicho i sennie. Gdy przeglądam za dnia nasze forum widzę jak dużo ,,gosci,, sie przez nie przewija w ciągu dnia. Przychodzą popatrzą i odchodzą bez słowa. Tracę zapał do pisania bo czuję sie jak jakiś zwierzaczek w zoo.

Przewija sie tłum bezimienny Szary, beznamiętny

Ech Wszystko do kitu

 

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 639
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A propos stópek🤗   💞
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Ja po dzisiejszym półmaratonie dwa paznokcie praktycznie out i olbrzymi krwiak na całego palca 😅
    • Vitalinka
      W sumie śmierdzące to też niezdrowe. Ja nie miałam nigdy problemów z postawą,  kręgosłup inaczej załatwiłam🙂
    • Vitalinka
      Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...