Ona Napisano 1 Września 2019 Mam pytanie, czy mogę zadzwonić po policje czy straż miejską jak pies sąsiada szczeka po nocach? W dzień jest spokojny nawet jak nie ma właścicielki ale szczeka w nocy jak ona wychodzi. To nie pierwszy raz i z każdym wyjściem problem sie powtarza. Sama mam psa i gdy gdzieś wychodzę na dłużej to zawsze staram się zapewnić mu opiekę. Mieszkam w bloku i dużo sąsiadów ma psy i żaden nie szczeka tylko tej jednej sąsiadki która mieszka nade mną. Dodam że mam małe dzieci i oczywiście za każdym razem sie budzą. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Cycu Napisano 1 Września 2019 ja ciebie rozumiem miałem to samo tylko że w dzień pojechali do pracy pies zamknięty w domu w mieszkaniu pode mną też mieszkałem w bloku tyle że pierwsze pięto a pies był na parterze .No tak jest w blokach albo włączają głośno telewizor u mnie grał nade mną że sąsiadka włączała głośno radio maryja albo jak łóżko rozkładała i było łubudubu xd albo na dole jeszcze była sąsiadka co miała takich synów co puszczali głośno muzykę techno albo hiphop lub robili imprezki w nocy że wieczorem już cisza nocna a oni robią balety i chlanie jakieś i tam jeszcze roochali jakieś panienki i to bylo już po 22 na pewno była 1 -3 w nocy a oni tam śpiewali coś albo darli się bo robili imprezkę .No a tak to też mieli dziecko te od psa co mieszkali pode mną to też płakało albo sąsiadka była taka co już była przed śmiercią i było słychać za ściany jak ona jęczała tak jakby była już w stanie agonalnym .To tak dobrze mieszkać w bloku wszystko słychać u mnie tam gdzie mieszkałem to było słychać wszystko a to tupanie nad głową jakiś dzieciaków jak przyjechały do tej baby z góry to było słychać jak biegają po suficie a to znowuż było słychać jak jej wnuczek grał na flecie a raczej go męczył i fałszował straszliwie xd no albo było słychać jak drze się matka na tych synów albo jak oni włączyli jakieś hiphopy i było normalnie słychać jak leżałem w łóżku xd no takie życie to ja dziękuje i tak kilka lat znosić to patałajstwo ciągle całymi dniami xd jak nie jeszcze było że idzie ktoś pod blokiem i drze się w nocy po pijaku albo z bloku naprzeciwko muzykę gra głośno na cały regulator że słychać jakąś rąbankę . No to weź to przeżyj ale tak to jest jak się mieszka wśród hołoty i jakiejś tam badziewiarni to tak a to włącza jeden ułom muzykę głośno a to znowu pies wyje na dole a to jakaś katoliczka włącza głośno rozgłośnię ojca rydzyka i tak weź z tym żyj xd Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 2 Września 2019 A rozmawiałaś z tą sąsiadką? Myślę że możesz zadzwonić bo jest to zakłócanie ciszy nocnej.ozesz też zgłosić do Spółdzielni czy Wspolnoty mieszkaniowej. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 2 Września 2019 Jak dobrze nie mieszkać w bloku. Piesek tęskni a ludzie nie śpią. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Wania 173 Napisano 2 Września 2019 (edytowany) Ja nie mieszkam w bloku, a też mam podobny problem. Gdyby to jeszcze chociaż szczekanie przypominało, i gdyby ten pies był jeden... Znaczy... "też"... nie wiem czy "też". Edytowano 2 Września 2019 przez Wania Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 509 Napisano 2 Września 2019 Chcesz mieć psa to opiekuj się nim należycie. Myślę, że pies w mieszkaniach w zabudowie blokowej to horror dla psa i wspólnoty tam mieszkającej, ale może mieszkaniec? Nic, wszak mieszkania, balkony przeznaczone są dla psów, a nie dla ludzi. Podobnie jest z paleniem papierosów: jeden pali na balkonie, a inni wdychają dym. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Rutlawski 176 Napisano 2 Września 2019 Nie rozpisując się zbytnio, dam do tego 3 komentarze. Po pierwsze w kodeksie wykroczeń nie ma czegoś takiego jak cisza nocna i zakłócanie spokoju można zgłosić w ciągu dnia. Po drugie tenże artykuł mówi "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Po trzecie nawet dresik puszczający na full muzykę jest człowiekiem i próba rozmowy ptrzed wezwaniem policji na pewno w niczym nie zaszkodzą. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
alan 483 Napisano 3 Września 2019 Nie które psy jak zostaną same to wyją czy szczekają aby przywołać "stado", czyli właściciela. Jest to naturalne zachowanie u wilków i pozostało jeszcze w naturze psiej. Czy przepisy mogą zabronić psom szczekania, czy wycia pod nieobecność lokatorów?, nie wiem. Wiem, że niektóre rasy tupu Husky, Malamut robią tak zawsze. Jest to ich naturalna cecha. Ktoś kto decyduje się na psa powinien brać takie czynniki pod uwagę mając na względzie dobro wspólne. A jak jest to wszyscy wiemy. Jeden ma na tyle empatii, że potrafi wczuć się w potrzeby i dobro wspólne inny ma to w D! Tutaj jest problem kultury bycia i obycia. Powinna o tym uczyć i uczulać szkoła jak i rodzice. Na zachodzie jest to regulowane w większości wypadków przez wspólnotę mieszkaniową. U nas powoli też się pojawiają takie regulacje we wspólnotach. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
hogan 714 Napisano 25 Lipca 2020 Nie róbmy sobie wrogów wśród sąsiadów. Pies szczeka, bo ma powód. Zgłosić można ale to nic nie da a tylko będziemy wrogami po sąsiedzku. Trzeba też wziąć pod uwagę, że dzieci bardziej hałasują niż psy. No i na koniec dodam, że proponuję rozmowę z sąsiadem, jak to nic nie pomoże, to trzeba wziąć się za szkolenie czworonoga. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nina96 2 Napisano 19 Listopada 2020 Dokładnie warto porozmawiać, ale jak się nie uda to policja i tyle Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach