Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Jacenty

Pierwsze wrażenie/ocena człowieka

Polecane posty

Jacenty

Nie wiem czym to wytłumaczyć ale są ludzie,którzy nie wiedzieć dlaczego ot tak z marszu wzbudzają zaufanie/ i też podobają się np.(ale nie tylko) płci przeciwnej-bez "rozpoznania" czy są mili,inteligentni itd.

Jest grupa ludzi,którzy na pierwszy rzut oka nie wydają się warci poznania a wręcz uważani są za zarozumialców z nieciekawą osobowością.

-Lecz często bywa,że ci pierwsi po bliższym poznaniu jednak okazują się mało ciekawi.

-Drudzy dopiero po głębszym poznaniu zyskują na wartości.

 

Kto zna psychologię niech mi to wytłumaczy bo nie wiem-ale pewnie jest to bardzo złożone i ma wiele aspektów.a może nie..?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sisi
15 godzin temu, Jacekz napisał:

pewnie jest to bardzo złożone i ma wiele aspektów.a może nie..?!

Uważam, że trzeba mieć tzw. wewnętrzny radar. Oczywiście wiele rzeczy można wytłumaczyć w oparciu o badania czy literaturę, ale do pewnych spraw trzeba mieć nosa. W tym przypadku również. Czy zdarzą się błędy? Owszem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Też może jednym z czynników może być "złoty podział twarzy",który to podobno nasz umysł ma zakodowany w sobie i dlatego podobają nam się niektórzy osobnicy.

Mona Lisa jest namalowane w/g tego...

Jakiś link o tym znalazłem ale tam tylko ogólnie jest to przedstawione:

https://www.papilot.pl/uroda/twarz-i-cialo/29504/idealna-twarz-wyglada-wlasnie-tak-chwyc-za-linijke-i-sprawdz-czy-masz-prawidlowe-proporcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
11 minut temu, Sisi napisał:

Uważam, że trzeba mieć tzw. wewnętrzny radar. Oczywiście wiele rzeczy można wytłumaczyć w oparciu o badania czy literaturę, ale do pewnych spraw trzeba mieć nosa. W tym przypadku również. Czy zdarzą się błędy? Owszem.

 

Zawsze w takich przypadkach stawiam za wzór oszustów, ech jacy oni są sympatyczni, jakie zaufanie wzbudzają. Jaka masa ludzi ma popsuty radar.
 

 

16 godzin temu, Jacekz napisał:

Kto zna psychologię niech mi to wytłumaczy bo nie wiem-ale pewnie jest to bardzo złożone i ma wiele aspektów.a może nie..?!

Ja niestety nie znam tej psychologii kieruję się tylko moją intuicją i zazwyczaj działa :) ale nie na 100% hehe

Nie mam linijki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
1 minutę temu, example123 napisał:

Zawsze w takich przypadkach stawiam za wzór oszustów, ech jacy oni są sympatyczni, jakie zaufanie wzbudzają. Jaka masa ludzi ma popsuty radar.

Jednym z moich działań w pracy jest przyjmowanie "nowych". Do tego ciągły kontakt z ludźmi różnymi, różniastymi. Trzeba jednak mieć to coś i umieć w razie czego sprawdzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

No właśnie, nie tylko warunki zewnętrzne wzbudzają naszą ufność, ale także wspomniani oszuści.

 

Każdy człowiek posiada energię, a są osoby, które potrafią celnie odczytać na  tej podstawie czy to dobry człowiek czy trochę taki nie bardzo.

Ci, którzy nie potrafią bliżej określić człowieka w oparciu o intuicję czy poczucie tejże energii, właśnie często mówią, że z jednymi fajnie jest przebywać, a innych pragną szybko się pozbyć. 

Edytowano przez Dżiulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
17 godzin temu, Dżiulia napisał:

Ci, którzy nie potrafią bliżej określić człowieka w oparciu o intuicję czy poczucie tejże energii, właśnie często mówią, że z jednymi fajnie jest przebywać, a innych pragną szybko się pozbyć. 

Skąd taki wniosek? Na jakiej podstawie tak uważasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 godzin temu, Sisi napisał:

Skąd taki wniosek? Na jakiej podstawie tak uważasz?

Zawsze piszę to co wiem, czy z poznania wiedzy naukowej, duchowej lub z doświadczenia...nie piszę o gdybaniu.

W tym przypadku wiem, bo tak doświadczam, a to jest trudne do wyjaśnienia i zrozumienia. Czasami, jeśli energia piszącego jest silna, to też ją odczuwam.

Nawet bardzo bardzo delikatnie tutaj wspomniałam o tym dwóm użytkownikom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

Sądzę, że problem odbioru drugiego człowieka  leży nie tyle w samym ocenianym co -w dużym stopniu- w oceniającym.

Ja jestem świetnym przykładem.

     Moja średnia wnuczka (11) nie lubi się do mnie przytulać, patrzy spode łba, a jej : "babciu" brzmi, jak wielki wysiłek.

Starsza (18) nie może się doczekać mojego przyjazdu,  wyściska i wycałuje, często mówi że kocha, lubi pogawędki  w duecie,

 ufa mi...Ostatnio powierzyła mi  tajemnicę ze słowami: "ale ani słowa mamie".  

Obie z nich traktuję tak samo. Gdzie jest pies pogrzebany..?

 

Każdy z ludzi ma wygląd i wnętrze. Wygląd jest odbierany jako pierwszy i od naszej atrakcyjności (lub jej braku) - mamy PIERWSZĄ ocenę.

Gdy dajemy się poznać od wnętrza (osobowość,  i  inne cechy , które wyjdą w praniu)- nasza ocena może ulec zmianie. To ta DRUGA  ocena. 

 

 

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadeusz

Nie dziwie się wnuczce , takiej młodej babci jak ty,  też nigdy nie widziałem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
22 godziny temu, tadeusz napisał:

Nie dziwie się wnuczce , takiej młodej babci jak ty,  też nigdy nie widziałem 

 

Młoda babcia...?   Czy oceniasz mnie po wyglądzie, metryce, zachowaniu.... czy  może odnalazłeś inne -ukryte wskazówki sugerujące ocenę.....? ?

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 30.07.2019 o 15:35, Takasobie68 napisał:

Obie z nich traktuję tak samo. Gdzie jest pies pogrzebany..?

 

Jeśli pozwolisz to na to pytanie odpowiem, ale nie sugeruj się tym, że tak może być.

Ocenę drugiemu człowiek wystawia używając wszelkich zmysłów i wiedzy, ale w tymże przypadku...jest tylko wiedza ze strony tejże wnuczki...tak myślę.

I nie chodzi o twoje traktowanie, bo ono jest mało widzialne pod wpływem wiedzy jaką już posiadła wnuczka. Nie chcę twierdzić, że jest nastawiona negatywnie przeciw Tobie, bo może to być tylko taka "uroda" zachowania, ale mogą być również zakodowane jakieś pojedyncze słowa, zdania wypowiedziane przez rodziców...szczególnie matkę, które dziecko odebrało jako negatywne określenie Twojej osoby.

I teraz...by nie narazić się rodzicom...mamie zachowuje się jak piszesz.

W zachowaniach ludzkich nie ma nic jednakowego, dlatego wcale nie musi tak być jak napisałam, a nawet gdyby to i tak się nie dowiesz.

Jeśli chcesz dociec prawdy tylko dla siebie to obserwuj jej zachowania w stosunku do drugiej babci czy innych członków rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

Przeczytałam dokładnie i jeśli połączyć to z moimi obserwacjami, to chyba wiem o co biega.

Problemem jest "druga babcia" prawie dewotka.   Jak się dowiedziała o moich poglądach to o mało nie zeszła z tego padołu łez.

Kilka razy w tygodniu jest sam na sam z  wnuczką i kto wie jakie bzdury jej kładzie do głowy... (ja się tego nigdy nie dowiem).

Moją pociechą jest to, że wnuczka rośnie nie tylko w lata ale i rozum.

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

To reakcja na babcię

Dnia 5.08.2019 o 11:32, Takasobie68 napisał:

Przeczytałam dokładnie i jeśli połączyć to z moimi obserwacjami, to chyba wiem o co biega.

Problemem jest "druga babcia" prawie dewotka.   Jak się dowiedziała o moich poglądach to o mało nie zeszła z tego padołu łez.

Kilka razy w tygodniu jest sam na sam z  wnuczką i kto wie jakie bzdury jej kładzie do głowy... (ja się tego nigdy nie dowiem).

Moją pociechą jest to, że wnuczka rośnie nie tylko w lata ale i rozum.

To reakcja na babcię, a nie na Twój wpis.

Myślę, ze się dowiesz, ale musisz cierpliwie czekać, a z drugiej strony poco wiedzieć?

Co zrobisz tamtej babci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Pierwsze wrażenie dużo mówi, czasem odbieramy coś podświadomie, czujemy niechęć, opór, jednak niekiedy trzeba dać szansę, jeśli nasz uprzedzenia nie są niczym konkretnym kierowane. Z dystansem ale dać szansę na kolejne razy, żeby się przekonać czy intuicja dobrze nam podpowiada czy prowadzi na manowce. Możemy czuć do kogoś niechęć z uwagi na różne uprzedzenia, stereotypy które siedzą nam w głowie i czasem trzeba je zweryfikować. Tylko krowa nie zmienia poglądów, więc nie można się kurczowo czegoś trzymać, warto z pewną dozą zaciekawienia i dystansu, zbadać delikwenta.

Pierwsze wrażenie ma natomiast ogromne znaczenie, gdy ktoś stara się lub my staramy się o pracę, bo tam nie ma czasu na badanie, szef opiera się na tym co sobą reprezentuje pracownik i jego cv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz

kamera więziennego monitoringu rejestruję, jak przywożą i brutalnie wrzucają do celi młodą dziewczynę i rzucają ją na podłogę największej celi pomiędzy brutali i zwyrodników. Pierwsze wrażenie i wygląd kobiety z początku dosyć mizerny. Sypią się pod jej adresem wyzwiska i groźby współwięźniów.  Tymczasem ona ociera głową o grube kraty celi aż wypada z jej włosów spinka, którą zaraz chwyta i zanim się zorientowano wkłada ją do zamka kajdanek. Najbardziej agresywni podchodzą do niej z brutalnym atakiem.

A tu okazuję się, że wygląd niepozorny nie wiele mówi o osobie. Dziewczyna uwolniona od kajdanek wspina się w panice po kratach i wciska się w 40 cm przerwę u sufitu gdzie było okno wentylacyjne do sąsiedniego pomieszczenia.

Tam zeskakuję na stół i podchodzi do szaf. Wyciągając z nich różne rodzaje broni i oceniając ich przydatność, zabiera ze sobą 2 pistolety magnum 9 mm,  granaty oraz leżące klucze do cel.  Ponieważ wyjściowe drzwi komendantury były zamknięte , wraca tą samą drogą z powrotem, 

Schodzącą z pod sufitu dziewczynę nikt już nie atakuję, cofają się z szacunkiem. 

Kobieta podchodzi do krat i otwiera znalezionymi kluczami celę, wychodzi ale za sobą zatrzaskuję, powodując ryk niezadowolenia pozostałych. Podchodzi do sąsiedniej celi i wypuszcza stamtąd gościa , który jako jedyny ją bronił i za nią się wstawiał.

Oboję wychodzą na korytarz.

Wniosek: nie kierujmy się pozorami, warto kobietom pomagać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
Dnia 8.08.2019 o 18:40, Dżiulia napisał:

 

To reakcja na babcię, a nie na Twój wpis.

Myślę, ze się dowiesz, ale musisz cierpliwie czekać, a z drugiej strony poco wiedzieć?

Co zrobisz tamtej babci?

 

 

Będę ją w dalszym ciągu ignorować.

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 10.08.2019 o 19:58, Takasobie68 napisał:

 

 

Będę ją w dalszym ciągu ignorować.

Zapewne to jedno z rozwiązań, ale może inne byłby lepsze?

Ja rozmawiałabym z nią (babcią) w tematach ją interesujących...a póxniej nawiązując do tejże tu wspomnianej sytuacji, ale podanie przykładu jako Twoich znajomych pytając ją jak winno postąpić. Obojętnie jaka była jej odpowiedzieć...nie komentować.

Zawsze pamiętaj, że sama będziesz wiedzieć o najlepszym rozwiązaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68

"druga babcia" to moher sympatyzujący z PiS-em czyli dla mnie osobnik stracony ...

Ja nie potrzebuję nawiązywania z nią relacji i unikanie jej, jest moim zdaniem jedynym rozsądnym wyjściem.

Łączy  nas tylko wspólna   wnuczka, która rośnie i -mam nadzieję-mądrzeje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
38 minut temu, Takasobie68 napisał:

Łączy  nas tylko wspólna   wnuczka, która rośnie i -mam nadzieję-mądrzeje.

 

Co będzie, to zależy od jej charakteru. Jedni ludzie przyjmują konkretne schematy i próbują się wpasować, a inni się tym schematom przeciwstawiają. Jedne dzieci będą słuchać mamusi i tatusia aż osiwieją, a inni w końcu zaczną stawiać na swoim i żyć po swojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 5.08.2019 o 09:49, Takasobie68 napisał:

 

Młoda babcia...?   Czy oceniasz mnie po wyglądzie, metryce, zachowaniu.... czy  może odnalazłeś inne -ukryte wskazówki sugerujące ocenę.....? ?

Wolałabyś jak by napisał stara, kulawa, pogarbiona, bezzębna itp. hehe

Nie zapominajmy, że dobre wrażenie oraz relacje z innymi mamy też dzięki temu, że jesteśmy mili. Lepiej powiedzieć komuś, co mi się w nim podoba, co cenię, lubię itd. Niż na początek walnąć ale wisi Ci podbródek ;)

1 godzinę temu, Takasobie68 napisał:

"druga babcia" to moher sympatyzujący z PiS-em czyli dla mnie osobnik stracony ...

Ja nie potrzebuję nawiązywania z nią relacji i unikanie jej, jest moim zdaniem jedynym rozsądnym wyjściem.

Łączy  nas tylko wspólna   wnuczka, która rośnie i -mam nadzieję-mądrzeje.

"sympatyzuje z PISem" Oj Babciu o polityce, to ty nie masz większego pojęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
2 godziny temu, alan napisał:

 

 

 

2 godziny temu, alan napisał:

Wolałabyś jak by napisał stara, kulawa, pogarbiona, bezzębna itp. hehe

Nie zapominajmy, że dobre wrażenie oraz relacje z innymi mamy też dzięki temu, że jesteśmy mili. Lepiej powiedzieć komuś, co mi się w nim podoba, co cenię, lubię itd. Niż na początek walnąć ale wisi Ci podbródek ;)

"sympatyzuje z PISem" Oj Babciu o polityce, to ty nie masz większego pojęcia.

 

 

O polityce pojęcia nie mam i "chwała bogu"...  i nie pisałam o własnych poglądach co nie znaczy że nie widzę, co się w kraju . Ale nie twórzmy off-topiku bo to nie wątek polityczny.

A co do opisu mojej osoby nie znając mnie- albo epitety albo wazelina.. czyli z jednej skrajności w drugą... Kto wie co gorsze- więc nie ciągnij tego dalej.

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Takasobie68 napisał:

 

 

 

O polityce pojęcia nie mam i "chwała bogu"...  i nie pisałam o własnych poglądach co nie znaczy że nie widzę, co się w kraju . Ale nie twórzmy off-topiku bo to nie wątek polityczny.

A co do opisu mojej osoby nie znając mnie- albo epitety albo wazelina.. czyli z jednej skrajności w drugą... Kto wie co gorsze- więc nie ciągnij tego dalej.

Chcesz być postrzegana pozytywnie. Świadczy o tym twój Awatar. Ktoś powiedział miłe słowo i tyle. Mówią o nas, że ciągle narzekamy. Możemy to łatwo obalić tylko inna reakcją hehe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
2 godziny temu, alan napisał:

Chcesz być postrzegana pozytywnie. Świadczy o tym twój Awatar. Ktoś powiedział miłe słowo i tyle. Mówią o nas, że ciągle narzekamy. Możemy to łatwo obalić tylko inna reakcją hehe :)

 

Mój avatar o niczym nie świadczy...w necie mam go wszędzie. Nie chcę być postrzegana na jego podstawie ... na podstawie domysłów-również.

Także mój nick niczego o mnie nie sugeruje - i o to chodzi. 

Zakończmy  nasz dialog i bądźmy w stosunku do siebie neutralni. 

Miłe słówka są miłe ale łykają je nastolatki  a nie ludzie z "bagażem"....

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 minuty temu, Takasobie68 napisał:

 

Mój avatar o niczym nie świadczy...w necie mam go wszędzie. Nie chcę być postrzegana na jego podstawie ... na podstawie domysłów-również.

Także mój nick niczego o mnie nie sugeruje - i o to chodzi. 

Zakończmy  nasz dialog i bądźmy w stosunku do siebie neutralni. 

Miłe słówka są miłe ale łykają je nastolatki  a nie ludzie z "bagażem"....

 

 

Jeżeli o niczym nie świadczy to dla czego nie wstawisz Baby Jagi. To co robimy określa nas niezależnie gdzie to robimy w necie, czy na dworze. Nie możesz nakazać komuś aby odbierał Ciebie tak jak chcesz. Każdy ma swoja wrażliwość i odbiera innych w oparciu o nią. Nie jesteś dla mnie neutralna he,he :D

I co mi zrobisz ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...