Skocz do zawartości


Miejscowy

Ogólnie o polityce.

Polecane posty

Frau
10 minut temu, Aco napisał:

Masz rację, a ja mam część wiedzy. Nie mieszajmy w to Pieprznej, bo to bardzo sympatyczna osoba. W dobrej atmosferze przebiega dzisiejsza dyskusja i powinniśmy trzymać taki klimat mimo, że często prezentujemy inne poglądy ?

Sugerujesz, że my nie jesteśmy sympatyczne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
16 minut temu, Pieprzna napisał:

Dlatego warto korzystać z wiedzy terapeutów. Ale nie skreślajmy całkiem kapłanów. Nie uważam by to co przekazują przed ślubem było szkodliwe (chyba, że wyciągniesz jakąś historyjkę o godzeniu się na lanie przez męża). W książkach osób świeckich znajdzie się takie samo nauczanie poparte doświadczeniem z pracy w poradniach rodzinych. Jeśli księża z takich książek się uczą, to jakiś ogląd rzeczywistości mają.

Mnie nic nie przekazali, serio. Jakaś kobieta nauki przedmałżeńskie prowadziła i przede wszystkim mówiła o metodzie kalendarzykowej, nic poza tym, ale to było 30 lat temu, może się coś zmieniło.  Nie wiem. 

A na kursy przedmałżeńskie nie chodziłam, bo miałam zaliczone, bo chodziłam na religię w liceum.

 

 

Dodam  że ja wcale nie nalegałam na ślub kościelny, tylko mój ex mąż. Sam naukę religii skonczyl na 3 klasie szkoły podstawowej, do kościoła nie chodził a tu nagle ślubu kościelnego mu się zachciało ?‍♀️ . Niczym panna młoda co to chce się pokazać w białej sukni :D do dziś tego nie ogarniam ?? robił nawet bierzmowanie w przyspieszonym tempie i vhodził sam na ten kurs przedmałżeński 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Pieprzna napisał:

Maybe, powiedz mi skąd na naszych salkach parafialnych wzięła się prezerwatywa? Ministranci szaleli czy ksiądz? Nie wiem, mam nadzieję że nie razem. Hipokrytów nie brakuje w żadnym zawodzie/powołaniu. Do tego moja parafia ma okropną statystykę przejścia wikariuszy z parafii do związku z kobietą zamiast na kolejną placówkę. Więc nie będę się oburzać na wasze żarty tylko na tych co przysięgali a nie wytrzymali.

Widocznie ładne parafianki macie....krew nie woda.

O wy grzesznice, wikariuszy na złą drogę sprowadzacie ?

Pieprzna nie ma co się oburzać, lepiej że odejdzie niż później kątem z kobietą żyje czy nie daj bóg bierze się, a dzieci.

 

Co do prezerwatywy, myślę że ktoś dla beki podrzucił. Gdyby to ksiądz się zabawiał, usunąłby wszelkie ślady swojej seksualnej posługi.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, Frau napisał:

Sugerujesz, że my nie jesteśmy sympatyczne ?

Przede wszystkim nie segreguję tutaj ludzi. Rozmawiam z każdym. Nawet jak mam inne poglądy. Szanuję tutaj wszystkich bez wyjątku. Najważniejsze to różnic się w dobrej  atmosferze. Z Maybe też się czasami nie zgadzam, ale wiele jej wypowiedzi jest trafionych w punkt. Mogę się z nią nie zgadzać, ale szanuję jej zdanie kiedy ma rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

Mnie nic nie przekazali, serio. Jakaś kobieta nauki przedmałżeńskie prowadziła i przede wszystkim mówiła o metodzie kalendarzykowej, nic poza tym, ale to było 30 lat temu, może się coś zmieniło.  Nie wiem. 

A na kursy przedmałżeńskie nie chodziłam, bo miałam zaliczone, bo chodziłam na religię w liceum.

 

Włos się jeży na głowie kiedy się słucha opowieści o kursach i poradniach w niektórych miejscach. Ale raczej się zmienia pozytywnie, bo Kościół nie może być głuchy na krytykę zażenowanych pań co przy omawianiu pożycia nie potrafią powiedzieć słowa penis, itp.,itd.

Nam ksiądz zrobił kurs w klasie maturalnej, dopóki mieliśmy na to czas. Dorośli chodzą do pracy, tracą kontakt z kościołem i wpadają na pomysł podrabiania zaświadczeń o kursie ? Potem jeszcze powtórzyłam kurs dla towarzystwa narzeczonemu i odświeżenia tematyki przed ślubem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
26 minut temu, Aco napisał:

Masz rację, a ja mam część wiedzy. Nie mieszajmy w to Pieprznej, bo to bardzo sympatyczna osoba. W dobrej atmosferze przebiega dzisiejsza dyskusja i powinniśmy trzymać taki klimat mimo, że często prezentujemy inne poglądy ?

No, tylko trzeba trzymać skrajności (fanatyzm) na wodzy. Z każdej strony, żeby nie było....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
7 minut temu, Pieprzna napisał:

Czyli dobrze zrozumiałam dwoistość.

Masz wysokie wymagania, ale to zrozumiałe. Próbuję sobie wyobrazić ten ideał i jestem ciekawa w kim byś go dostrzegła. Choć ludzkie kryteria mogą być czasami od czapy w zestawieniu z boskimi. 

Bardzo długo moja teściowa była takim ideałem. 

Niesamowicie ciepła, życzliwa, uczynna i oddana rodzinie.

Skromna do granic możliwości. Mogłaś przy niej usiąść, nie mówić nic, a przenikała z niej jakąś energia na drugiego człowieka. 

Nie wiem, czy ona miała jakiegoś wroga. 

Jedyna jej wada, to bezkrytyczne podejście do syna ( mojego męża). Ślepoto w niego zapatrzona. 

Jej córka i cała jej rodzina, stworzyła podobny model rodziny. Tu jednak mam wiele zastrzeżeń. 

Niby szanowani, wykształceni, ale wiele robią pod publikę. 

Nieważne. 

Częste modlitwy, uczestnictwo w życiu kościoła, nie czynią z nas dobrych katolików. 

Do znudzenia będę powtarzać.

Nasze czyny o tym świadczą. Skromność, pokora, oddanie.

To dawanie siebie nawet wtedy, gdy sami chcemy dostać, choćby pół godziny snu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Maybe napisał:

Widocznie ładne parafianki macie....krew nie woda.

O wy grzesznice, wikariuszy na złą drogę sprowadzacie ?

Pieprzna nie ma co się oburzać, lepiej że odejdzie niż później kątem z kobietą żyje czy nie daj bóg bierze się, a dzieci.

 

Co do prezerwatywy, myślę że ktoś dla beki podrzucił. Gdyby to ksiądz się zabawiał, usunąłby wszelkie ślady swojej seksualnej posługi.?

Byś widziała jakie maślane oczy jeden robił jak się świątecznie odziałam i umalowałam ?

No jak mam się nie oburzać jak przerzedził coraz mniejsze szeregi kapłanów ? Bromu by lepiej zażył ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Aco napisał:

Przede wszystkim nie segreguję tutaj ludzi. Rozmawiam z każdym. Nawet jak mam inne poglądy. Szanuję tutaj wszystkich bez wyjątku. Najważniejsze to różnic się w dobrej  atmosferze. Z Maybe też się czasami nie zgadzam, ale wiele jej wypowiedzi jest trafionych w punkt. Mogę się z nią nie zgadzać, ale szanuję jej zdanie kiedy ma rację.

Oj. Żartowałam sobie ? 

 

A ja nie jestem sympatyczna, jak coś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Włos się jeży na głowie kiedy się słucha opowieści o kursach i poradniach w niektórych miejscach.

Jak dla mnie to zbędne. 

Tak..bylam na takim kursie i w poradni także gdzie jakaś pani mówiła o naturalnych medotach antykoncepcji. Nic z tego nie wyniosłam bo moja kwestia wiary była taka a nie inna ale tradycja... 

Mam ślub kościelny ?

Człowiek młody to i... 

Teraz bym już nie brała. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Frau napisał:

 

 

A ja nie jestem sympatyczna, jak coś ?

A czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że nie jesteś sympatyczna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Włos się jeży na głowie kiedy się słucha opowieści o kursach i poradniach w niektórych miejscach. Ale raczej się zmienia pozytywnie, bo Kościół nie może być głuchy na krytykę zażenowanych pań co przy omawianiu pożycia nie potrafią powiedzieć słowa penis, itp.,itd.

Nam ksiądz zrobił kurs w klasie maturalnej, dopóki mieliśmy na to czas. Dorośli chodzą do pracy, tracą kontakt z kościołem i wpadają na pomysł podrabiania zaświadczeń o kursie ? Potem jeszcze powtórzyłam kurs dla towarzystwa narzeczonemu i odświeżenia tematyki przed ślubem. 

Pieprzna czy się zmienia to nie wiem, ty możesz mi to powiedzieć, oby sie zmieniało.....bo wiara wiarą, ale życie życiem i trzeba do ludzkich spraw podchodzić po ludzku. Nie oczekiwałabym, że ksiądz mi będzie mówił o tabletkach i prezerwatywach czy aborcji, ale uwzgledniajac zadady wiary po prostu podejdzie życiowo i taką wiedzę przekażę, choć powiem ci szczerze, nie wiem nawet jaka to by miała wiedza być.... Ciebie czego nauczał przed ślubem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Aco napisał:

A czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że nie jesteś sympatyczna. 

Ja sama lubię wyznawać swoje grzechy ? 

Dobra. Koniec tego pitu-pitu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, Pieprzna napisał:

 

Nam ksiądz zrobił kurs w klasie maturalnej, dopóki mieliśmy na to czas. Dorośli chodzą do pracy, tracą kontakt z kościołem i wpadają na pomysł podrabiania zaświadczeń o kursie ? Potem jeszcze powtórzyłam kurs dla towarzystwa narzeczonemu i odświeżenia tematyki przed ślubem. 

Ja miałam nietypową religię w klasie maturalnej, bo przeniosłam się z mojej parafii (bo mnie już wq....nirmalni ksieza) do księży misjonarzy i tam były rozmowy, pogadanki, żadnych kursów, żadnego sprawdzania wiedzy, a na koniec dostaliśmy świadectwo z zaświadczeniem o ukończeniu kursu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Frau napisał:

Ja sama lubię wyznawać swoje grzechy ? 

Dobra. Koniec tego pitu-pitu ?

Chcesz odwiedzić mój prywatny konfesjonał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Aco napisał:

Chcesz odwiedzić mój prywatny konfesjonał ?

No nie wiem ? 

A "kropidło" mosz dorodne ? 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Frau napisał:

No nie wiem ? 

A "kropidło" mosz dorodne ? 

?

OMG ??‍♂️ jestem wszędzie mały. Mały wzrost, mały Penis , mały człowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Aco napisał:

OMG ??‍♂️ jestem wszędzie mały. Mały wzrost, mały Penis , mały człowiek.

Nieważne. Łobrotny wystarczy ? 

Dobranoc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Frau napisał:

Nieważne. Łobrotny wystarczy ? 

Dobranoc ?

Łobrotny to jeszcze zrozumiałe. Kręcę karuzelą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
15 minut temu, Maybe napisał:

Pieprzna czy się zmienia to nie wiem, ty możesz mi to powiedzieć, oby sie zmieniało.....bo wiara wiarą, ale życie życiem i trzeba do ludzkich spraw podchodzić po ludzku. Nie oczekiwałabym, że ksiądz mi będzie mówił o tabletkach i prezerwatywach czy aborcji, ale uwzgledniajac zadady wiary po prostu podejdzie życiowo i taką wiedzę przekażę, choć powiem ci szczerze, nie wiem nawet jaka to by miała wiedza być.... Ciebie czego nauczał przed ślubem?

Na to, że nauczanie kościoła co do małżeństwa i antykoncepcji się zmieni nie licz. Mnie tylko chodzi o podejście, profesjonalizm i przedstawienie wymagających zasad z uzasadnieniem teologicznym a nie komentarzem "bo tak i koniec". Przypominam, że przygotowanie do katolickiego ślubu składa się z dwóch części - kursu przedmałżeńskiego i poradni rodzinnej. O tej pierwszej części już z grubsza pisałam, szczegółów nie pamiętam.  A w poradni mieliśmy wykłady o planowaniu rodziny, konkretnie metoda podwójnego sprawdzania (angielska). Dostaliśmy też zeszyciki z opisem metody i kartami obserwacji cyklu. Na koniec była możliwość spotkania indywidualnego w celu omówienia swoich cykli i dopytania w razie wątpliwości. Ale nie było to warunkiem zaliczenia, a i my nie mieliśmy potrzeby korzystania z dodatkowej lekcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, Aco napisał:

Z Maybe też się czasami nie zgadzam, ale wiele jej wypowiedzi jest trafionych w punkt. Mogę się z nią nie zgadzać, ale szanuję jej zdanie kiedy ma rację.

A kiedy nie mam racji, to jestem głupia i się nie znam i vice versa ????

 

Dobrze wiesz, że nie zawsze tak się da różnić w miłej atmosferze, bo każdy ma swoje skrajności i wkurwy. I do tego trzeba dwojga. Inaczej się nie da, bo chyba też nikt nie lubi, gdy drugi mu skacze po głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Maybe napisał:

A kiedy nie mam racji, to jestem głupia i się nie znam i vice versa ????

 

Dobrze wiesz, że nie zawsze tak się da różnić w miłej atmosferze, bo każdy ma swoje skrajności i wkurwy. I do tego trzeba dwojga. Inaczej się nie da, bo chyba też nikt nie lubi, gdy drugi mu skacze po głowie. 

Kurfa Maybe, to nie jest tak. Cenie wiele Twoich wypowiedzi i nie traktuje Ciebie jak debila. Jesteś mądra kobietą, która ma swoje zdanie. Różnimy się czasami, ale szanuję Twoje wypowiedzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Na to, że nauczanie kościoła co do małżeństwa i antykoncepcji się zmieni nie licz. Mnie tylko chodzi o podejście, profesjonalizm i przedstawienie wymagających zasad z uzasadnieniem teologicznym a nie komentarzem "bo tak i koniec". Przypominam, że przygotowanie do katolickiego ślubu składa się z dwóch części - kursu przedmałżeńskiego i poradni rodzinnej. O tej pierwszej części już z grubsza pisałam, szczegółów nie pamiętam.  A w poradni mieliśmy wykłady o planowaniu rodziny, konkretnie metoda podwójnego sprawdzania (angielska). Dostaliśmy też zeszyciki z opisem metody i kartami obserwacji cyklu. Na koniec była możliwość spotkania indywidualnego w celu omówienia swoich cykli i dopytania w razie wątpliwości. Ale nie było to warunkiem zaliczenia, a i my nie mieliśmy potrzeby korzystania z dodatkowej lekcji.

Coś ty, aż taka naiwna nie jestem, że Kościół zmieni swoje zasady. Ale generalnie ta poradnia wygladala tak, że mieliśmy z dwa, może 3 spotkania i to wszystko, cos ta kobieta mowila o metodzie kalendarzykowej, pozniej o wzajemnym szacunku i to wszystko.

Moim zdaniem stracony czas.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
26 minut temu, Arkina napisał:

Tak..bylam na takim kursie i w poradni także gdzie jakaś pani mówiła o naturalnych medotach antykoncepcji. Nic z tego nie wyniosłam bo moja kwestia wiary była taka a nie inna ale tradycja... 

Bardzo często ludzie są z góry uprzedzeni do tych metod właśnie dlatego, że kościół jest ich największym promotorem. Ale to nie on je wymyślił, tylko sobie wykorzystał bo są zgodne z telogią. Wiem, że są przypadki trudności w ich zastosowaniu, ale jakoś tak najbardziej krzyczą ci, którzy nie mają o ich praktycznym stosowaniu zielonego pojęcia. Np. ja mogłabym powiedzieć, że to nie dla mnie, bo skoro małe dziecko mnie w nocy budzi a starsze przynoszą wirusy ze szkoły, to na pewno przy niewyspaniu i chorobach mój wykres temperatury będzie szalony. Ale z doświadczenia wiem, że u mnie to jest parametr nie do zakłócenia choćby nie wiem co się działo.

To tylko takie luźne uwagi a nie jakiś zarzut do Ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

ta kobieta mowila o metodzie kalendarzykowej

A możesz wysilić pamięć i powiedzieć czy to była metoda kalendarzykowa w ścisłym tego słowa znaczeniu czy któraś z objawowo-termicznych? Bo moja mama (oczywiście starsza od ciebie) ma chyba z poradni książkę Kramarek czyli coś co ma ręce i nogi w odniesieniu do fizjologii kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 154
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
    • Liliana
      Inokulum 
    • Liliana
      Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody.
    • Pytanie
      Za co ma być sądzony ten Pan Grzegorz?
    • Chi
      Piątek    
    • LadyTiger
      Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
    • la primavera
      ,,Do nieba" Fajna obsada,  bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką,  która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.  W trakcie filmu cofamy się w czasie  by poznać te rodzinę, dowiedzieć się,  co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że  zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć  ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .   ,,Duchy Inisherin " Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka  ale film jak dla mnie niezbyt interesujący. Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie  zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec. Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.   ,,Niebo, rok w piekle" Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała  w Polsce, ma podstawie  ksiazki- wspomnień jej byłego członka.  Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków  ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki,  czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się  zakręcić  by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.     
    • Chi
      Czwartek     
    • Gorix
      Widzieliście ostatnio jakieś pasywne inwestycje w mieście? Zastanawiam się, czy to tylko moda, czy faktycznie warto.
    • Caldo
      Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
    • Kirov
      Szukam opinii o przedszkolach językowych we Włocławku, które faktycznie uczą, a nie tylko reklamują się jako językowe. Gdzie warto zapisać dziecko?
    • KapitanJackSparrow
      Ale czemu tak 😄 nie miałem złych intencji 
    • Nafto Chłopiec
      "Jestem znajomym Piaska" 😴
    • KapitanJackSparrow
      Jakie szczegółowe oględziny hehe  U mnie było jedno przesłanie istotne  Kobieta z skarpetkami. 😴😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...