Skocz do zawartości


Miejscowy

Ogólnie o polityce.

Polecane posty

Fifka
Przed chwilą, Arkina napisał:

Taki człowiek w dzisiejszych czasach to głupek ?

Wiele w tym racji @Arkina.

 

Jak jesteśmy za ufni to potem cierpimy. Zbyt emocjonalni wybaczamy a potem historia zatacza koło i cała nasza filozofia człowieka dobrego i współczującego leży w gruzach. Odechciewa Nam się, bo takie postawy się nie opłacają. Twardnieje Nam serce i dupa bo nie otrzymujemy tego co dajemy. Stajemy się nieczuli w pewnych kwestiach, bo jesteśmy zmęczeni tym że świat nie daje Nam tego czego oczekujemy.

 

Dlatego uważam że zdrowy egoizm jest dobry. Czasami trzeba pomyśleć o sobie a nie zadowalać wszystkich wokoło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Frau
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

No i git. Ale nadal nie wiem co cię tak rozjuszyło w moim wpisie. Mam czekać aż głuchym telefonem dojdzie do księdza info o parafianinie w potrzebie?

Ma koniec rozmowy powiem tak. 

Nie ośmieszajmy się w temacie kościoła.

Widocznie zbyt rzadko w nim bywamy, by zabierać głos w sprawie  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Frau napisał:

Ma koniec rozmowy powiem tak. 

Nie ośmieszajmy się w temacie kościoła.

Widocznie zbyt rzadko w nim bywamy, by zabierać głos w sprawie  ?

Można to dwojako zrozumieć. Szkoda, że zostawiasz mnie w niewiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
10 minut temu, Maybe napisał:

Najlepiej to ratować się samemu...terapeuci tez sa różni, jednak wole jednak zawierzyc terapeucie, który cos kuma z psychiki czlowieka, niz jakiemuś księdzu czy jakiejs pani bez wykształcenia psychologicznego w kościele.

Ja jednak opieram się na własnych doświadczeniach. Staram się słuchać siebie, swojego ciała i wyciągać wnioski . Nie ujmuje ludziom którzy kształcą się w danym kierunku, bo widzą dużo więcej, ale nie jest to żadna gwarancja, że znajdą wyjście z impasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Można to dwojako zrozumieć. Szkoda, że zostawiasz mnie w niewiedzy.

Doopa tam dwojako. 

Wstyd mi prawdę napisać ? 

Kiedy ja mam znaleźć czas na kościół, modlitwę czy rodzinę? 

Moja aktywność w necie jest bardzo wymowna. Żadna ściema nie przejdzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Fifka napisał:

Wiele w tym racji @Arkina.

Pewnie takie jest myślenie ale jak dla mnie to świat stał się głupi zwyczajnie a nie tacy ludzie. 

Pewne wartości dobre i szlachetne się  zdewaluowały... 

 

6 minut temu, Fifka napisał:

Dlatego uważam że zdrowy egoizm jest dobry. Czasami trzeba pomyśleć o sobie a nie zadowalać wszystkich wokoło. 

Zdrowy egoizm to podstawa dobrego samopoczucia. 

Zadowalanie wszystkich wokół to krzywdzenie siebie i nie dbanie o własne potrzeby. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

O różnicach w psychice kobiet i mężczyzn, jak się lepiej zrozumieć i dogadać, o odpowiedzialności za wzajemne wzrastanie w wierze, o rodzicielstwie, o znaczeniu sakramentu...

Przypomniałaś mi tymi słowami bardzo fajne wystąpienie Marka Gungora!

Czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny. "Przez śmiech do lepszego małżeństwa". 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Frau napisał:

Doopa tam dwojako. 

Wstyd mi prawdę napisać ? 

Kiedy ja mam znaleźć czas na kościół, modlitwę czy rodzinę? 

Moja aktywność w necie jest bardzo wymowna. Żadna ściema nie przejdzie ?

Frau, Frau, Frau. Jak ty umiesz...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
44 minuty temu, Pieprzna napisał:

A gdyby ksiądz miał żonę heterę to ciekawe jakich rad by udzielał. Żeby znosić cierpienie z pokorą ?

No właśnie, ani ty, ani ja ani tym bardziej ksiądz nie jest znawcą związków. Ksiądz może dać Ci takie same rady jak Twoja koleżanka singielka. Zresztą, nawet jak ktoś jest w związku 30 lat, nie znaczy, że  jego rady mogą nam sie przydać. Bo jesteśmy inni.

 

Pewnie by mówił, zamieńmy się na żony, to dopiero zobaczysz czym jest trudny związek ? doceniaj co ci Bog zesłał!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Aco napisał:

Ja jednak opieram się na własnych doświadczeniach. Staram się słuchać siebie, swojego ciała i wyciągać wnioski . Nie ujmuje ludziom którzy kształcą się w danym kierunku, bo widzą dużo więcej, ale nie jest to żadna gwarancja, że znajdą wyjście z impasu.

Gwarancji nie ma żadnej, ale w ostateczności wybór terapeuty, to lepszy wybór niż ksiądz, który jest singlem, ani wiedzy ani doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Maybe napisał:

No właśnie, ani ty, ani ja ani tym bardziej ksiądz nie jest znawcą związków. Ksiądz może dać Ci takie same rady jak Twoja koleżanka singielka. Zresztą, nawet jak ktoś jest w związku 30 lat, nie znaczy, że  jego rady mogą nam sie przydać. Bo jesteśmy inni.

 

Pewnie by mówił, zamieńmy się na żony, to dopiero zobaczysz czym jest trudny związek ? doceniaj co ci Bog zesłał!

 

Ale terapeuta może być? Z jakimś wykształceniem, badaniami przeprowadzanymi na rodzinach (i wredną żoną może ?)? ? Bo księża choć żon nie mają to wzięli się z rodziny a nie od bociana i nawet w seminarium mieli studium rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Frau, Frau, Frau. Jak ty umiesz...?

Właściwie ocenić sytuację?

Wiem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Frau napisał:

Właściwie ocenić sytuację?

Wiem ? 

Miałam na myśli jedno słowo, ale powiedzmy, że twoja interpretacja jest dalekim synonimem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
11 minut temu, Arkina napisał:

Pewnie takie jest myślenie ale jak dla mnie to świat stał się głupi zwyczajnie a nie tacy ludzie. 

Pewne wartości dobre i szlachetne się  zdewaluowały... 

Świat mamy piękny, to za sprawą człowieka mamy to co Nas otacza. Zwyczajnie jesteśmy toksyczni i destrukcyjni. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Maybe napisał:

Gwarancji nie ma żadnej, ale w ostateczności wybór terapeuty, to lepszy wybór niż ksiądz, który jest singlem, ani wiedzy ani doświadczenia.

Oczywiście ? ale z tym doświadczeniem to bym tak nie szastał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Pieprzna napisał:

Ale terapeuta może być? Z jakimś wykształceniem, badaniami przeprowadzanymi na rodzinach (i wredną żoną może ?)? ? Bo księża choć żon nie mają to wzięli się z rodziny a nie od bociana i nawet w seminarium mieli studium rodziny.

Często seminarium to ucieczka od patologi w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Aco napisał:

Często

No bez przesady. Nie mówię, że nie ma takich przypadków, ale przede wszystkim powołanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Pieprzna napisał:

Ale terapeuta może być? Z jakimś wykształceniem, badaniami przeprowadzanymi na rodzinach (i wredną żoną może ?)? ? Bo księża choć żon nie mają to wzięli się z rodziny a nie od bociana i nawet w seminarium mieli studium rodziny.

My też mieliśmy rodziny, ale to nas nie czyni znawcami rodzin. Ja na studiach też miałam przez semestr psychologię, myślisz że nadaję się na ratowacza rodzin? ? 

Terapeuta jednak studiował psychologię i coś tam wie o psychice ludzkiej. Może coś nam pokazać czego nie dostrzegamy. Wyjaśni różne podejścia.

No nie wiem czy byłabym w stanie księdzu opowiadać o moich problemach, to jak obcemu facetowi z ulicy. Idąc do terapeuty jednak wierzysz, że ma jakąś wiedzę o pułapkach naszej psychiki, o relacjach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Aco napisał:

Oczywiście ? ale z tym doświadczeniem to bym tak nie szastał?

Ale w sensie że ma doświadczenie tylko takie nieujawnione w podziemiu? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, Aco napisał:

Często seminarium to ucieczka od patologi w rodzinie.

W inną patologię ??

 

Pieprzna nie czytaj, bo znów się oburzysz, a nie na tym mi zależy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Maybe napisał:

My też mieliśmy rodziny, ale to nas nie czyni znawcami rodzin. Ja na studiach też miałam przez semestr psychologię, myślisz że nadaję się na ratowacza rodzin? ? 

Terapeuta jednak studiował psychologię i coś tam wie o psychice ludzkiej. Może coś nam pokazać czego nie dostrzegamy. Wyjaśni różne podejścia.

No nie wiem czy byłabym w stanie księdzu opowiadać o moich problemach, to jak obcemu facetowi z ulicy. Idąc do terapeuty jednak wierzysz, że ma jakąś wiedzę o pułapkach naszej psychiki, o relacjach. 

Dlatego warto korzystać z wiedzy terapeutów. Ale nie skreślajmy całkiem kapłanów. Nie uważam by to co przekazują przed ślubem było szkodliwe (chyba, że wyciągniesz jakąś historyjkę o godzeniu się na lanie przez męża). W książkach osób świeckich znajdzie się takie samo nauczanie poparte doświadczeniem z pracy w poradniach rodzinych. Jeśli księża z takich książek się uczą, to jakiś ogląd rzeczywistości mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Miałam na myśli jedno słowo, ale powiedzmy, że twoja interpretacja jest dalekim synonimem ?

Tutaj było coś o aborcji.

Wyraziłam swoje zdanie i styknie.

Na temat kościoła, wiary itd, chętnie poczytam co mają do powiedzenia ludzie, którzy rozumieją ma czym to polega i jak to wprowadzić w swoje życie. 

Nachalnie szukać nie będę. 

 

Tak dla rozluźnienia tematu.

Kiedyś teściowa miała maleńkie pisklęta, które doglądała co pół godziny. Wieczorem mój syn się modlił na głos. Babcia do niego mowi cichutko: pomódl się o zdrówko piskląt.

I tak mnie załatwiła? 

Po powrocie do domu, syn wydłużył modlitwę o wszystkie żyjątka dziadków ?

Czasem mi już sił brakowało, bo klęczałam obok niego, a po modlitwie, obowiązkowe pogaduchy na temat: mamuś, a w co się bawiłaś jak byłaś mała...? 

Dał mi dzieciak tak w kości, że długo byłam koścista ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

W inną patologię ??

 

Pieprzna nie czytaj, bo znów się oburzysz, a nie na tym mi zależy ?

Maybe, powiedz mi skąd na naszych salkach parafialnych wzięła się prezerwatywa? Ministranci szaleli czy ksiądz? Nie wiem, mam nadzieję że nie razem. Hipokrytów nie brakuje w żadnym zawodzie/powołaniu. Do tego moja parafia ma okropną statystykę przejścia wikariuszy z parafii do związku z kobietą zamiast na kolejną placówkę. Więc nie będę się oburzać na wasze żarty tylko na tych co przysięgali a nie wytrzymali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Maybe napisał:

W inną patologię ??

 

Pieprzna nie czytaj, bo znów się oburzysz, a nie na tym mi zależy ?

Masz rację, a ja mam część wiedzy. Nie mieszajmy w to Pieprznej, bo to bardzo sympatyczna osoba. W dobrej atmosferze przebiega dzisiejsza dyskusja i powinniśmy trzymać taki klimat mimo, że często prezentujemy inne poglądy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Frau napisał:

Na temat kościoła, wiary itd, chętnie poczytam co mają do powiedzenia ludzie, którzy rozumieją ma czym to polega i jak to wprowadzić w swoje życie. 

Nachalnie szukać nie będę. 

Czyli dobrze zrozumiałam dwoistość.

Masz wysokie wymagania, ale to zrozumiałe. Próbuję sobie wyobrazić ten ideał i jestem ciekawa w kim byś go dostrzegła. Choć ludzkie kryteria mogą być czasami od czapy w zestawieniu z boskimi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 154
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
    • Liliana
      Inokulum 
    • Liliana
      Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody.
    • Pytanie
      Za co ma być sądzony ten Pan Grzegorz?
    • Chi
      Piątek    
    • LadyTiger
      Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
    • la primavera
      ,,Do nieba" Fajna obsada,  bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką,  która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.  W trakcie filmu cofamy się w czasie  by poznać te rodzinę, dowiedzieć się,  co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że  zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć  ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .   ,,Duchy Inisherin " Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka  ale film jak dla mnie niezbyt interesujący. Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie  zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec. Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.   ,,Niebo, rok w piekle" Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała  w Polsce, ma podstawie  ksiazki- wspomnień jej byłego członka.  Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków  ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki,  czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się  zakręcić  by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.     
    • Chi
      Czwartek     
    • Gorix
      Widzieliście ostatnio jakieś pasywne inwestycje w mieście? Zastanawiam się, czy to tylko moda, czy faktycznie warto.
    • Caldo
      Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
    • Kirov
      Szukam opinii o przedszkolach językowych we Włocławku, które faktycznie uczą, a nie tylko reklamują się jako językowe. Gdzie warto zapisać dziecko?
    • KapitanJackSparrow
      Ale czemu tak 😄 nie miałem złych intencji 
    • Nafto Chłopiec
      "Jestem znajomym Piaska" 😴
    • KapitanJackSparrow
      Jakie szczegółowe oględziny hehe  U mnie było jedno przesłanie istotne  Kobieta z skarpetkami. 😴😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...