Skocz do zawartości


Miejscowy

Ogólnie o polityce.

Polecane posty

Aco
8 minut temu, Maybe napisał:

No właśnie jest niska jak twierdzą nasi polscy specjaliści. Złoża też się zużywają....

Za to możemy być potęga wodorową jak ktoś tego nie spier.. a wspaniała Unia da nam wolna rękę??‍♂️? żeby było eko ??‍♂️

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
31 minut temu, Aco napisał:

Za to możemy być potęga wodorową jak ktoś tego nie spier.. a wspaniała Unia da nam wolna rękę??‍♂️? żeby było eko ??‍♂️

No zobaczymy, oby....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tak, ale prowincje to syf, kiła i mogiła, zacofanie. Poznałam kiedyś na fb fotografa z Chin, który pięknie pokazał Chiny na zdjęciach. Niestety wrócił do Chin i kontakt się urwał, bo oni nie mają dostępu do fb. To jedno z jego zdjęć. Szpital na prowincji...zdjęcie zrobione 6 lat temu..

FB-IMG-1644089787056.jpg

 

To państwo nadal reżimowe. A ten rozkwit gospodarczy zawdzięczają wyzyskowi własnych obywateli, ogromnym zanieczyszczeniom środowiska. Dobry jest też film dokumentalny "Chiny w kolorze blue". Chyba w tym filmie jest mowa o rozwieszeniu siatki na wysokości 1 piętra zapobiegającej samobójstwom ludzi w hotelach robotniczych. 

 

USA trochę  lepiej ale podobnie...to przyklad gdy panstwo mało co interesuje sie obywatelem

To prawda, co napisałaś. 

Pięknie w Chinach wyglądają Aglomeracje, z drapaczami chmur, bo miasta są bogate w Chinach. 

Ale w USA też są: SLUMSY, biedne dzielnice i też jest dużo biedy. 

W każdym stanie jest inne prawo i trochę inna sytuacja gospodarcza. Także, to nie jest tak, że wszędzie w USA jest: fajnie i bogato. 

Są też biedne stany, jak Teksas. 

 

W ogóle, Amerykanie zawsze się szczycili: Mocarstwem, bogactwem i potrafią krytykować: "Jaka to Rosja zła i Putin zły. Jakie to Chiny złe, bo: reżim, bo tamto", ale u nich też wcale nie jest: kolorowo... 

Mają "ciemną stronę", czyli: przemoc z bronią palną, narkomania ( teraz, w pandemii to się tam to jeszcze bardziej nasiliło, bo coraz więcej ludzi młodych zażywa narkotyki i się staczają ). 

Po prostu, mają za dużo wolności i robią, co im się podoba. 

Nie wszyscy, ale niektórzy, żeby nie uogólniać. 

 

Poza tym, demokracja też w USA też jest wadliwa, bo i policja się tam potrafi agresywnie zachować, i sądy nie zawsze są sprawiedliwe. 

Więc, nawet i w takim kraju, które uważa się za "Mocarstwo", też są takie problemy społeczne. 

Tam jest nawet gorzej jak w Polsce, czasami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

PiS stosuje: propagandę, kłamstwa, żeby ogłupiać swoich wyborców i społeczeństwo. 

 

W czasie drugiej wojny światowej, Hitler też stosował PROPAGANDĘ i zakłamywał rzeczywistość: "Pod rządami Trzeciej Rzeszy, Europa i Świat będzie wspaniały... Będzie się dobrze żyło ludziom", co było kłamstwem. 

To był psychopata, który zabijał Żydów i wszystkich tych, którzy mu nie byli potrzebni. 

Za jego rządów: geje, lesbijki nie miały miejsca i osoby takie były nie tylko przez niego dyskryminowane, ale i posyłane do obozów śmierci. 

Tak samo jak inne narodowości, bo ten człowiek miał uprzedzenia do: Żydów, do ludzi z inną orientacją. 

Ale to był paskudny i ostry TOTALITARYZM i okrutna wojna. 

 

Hitler robił tak podłe i niemoralne rzeczy i źle na tym skończył, bo, przegrał. 

 

Teraz, nie ma wojny, ani totalitaryzmu, ale PiS-owcy zachowują się, trochę, jak: chuligani i nie boję się użyć takiego określenia. 

 

Przez nich, kilka województw w Polsce było zagrożonych ( i chyba nadal jest ), utratą środków unijnych dla samorządów w tych województwach, bo nie chcieli tam, w samorządach zaakceptować stref LGBT. 

Chodzi o radnych z PiS i i chyba też, Włodarzy z PiS. 

To jest paskudne, żeby w kraju unijnym, gdzie uczy się: tolerancji dla wszystkich, wykluczano strefy od takich grup ludzi, którzy mają prawo się czuć bezpiecznie i mają prawo do swoich przekonań. 

Oni się zachowują podobnie, jak się zachowywał też Hitler, w czasie wojny. 

 

I to wcale nie jest przesadzone stwierdzenie, ale trafne stwierdzenie. 

 

Ale jak to tak naprawdę wygląda w Polsce? 

Największy wpływ na to ma, Kościół katolicki i Episkopat, a PiS tylko temu, przyklaskuje, bo, sympatyzuje z Episkopatem. 

PiS-owcy, przynajmniej niektórzy ( bo cały ten Duda też jest wierzący i praktykujący, gdyż tak wynika z jego biografii ), biegają do kościoła co niedzielę i uważają sie za takich, katolików. 

A robią, jakie rzeczy po wyjściu z kościoła? 

Kłamią, manipulują, stosują propagandę i to nie ma nic wspólnego z katolicyzmem. 

Oni sobie, zaprzeczają... 

Trzymają z Episkopatem, z kościołem ( szczególnie, Kaczyńskiego to dotyczy, który sam wzywał do: obrony Kościoła, podczas strajków kobiet ) i "podlizują" się Episkopatowi, a to właśnie duchowni i cały Episkopat nie toleruje grup LGBT i ludzi o, innej orientacji. 

Oni nie rozumieją, że Polska należy od 2004 roku do Unii Europejskiej, że są, standardy i wartości, które muszą być równe we wszystkich krajach unijnych. 

To jest, np. tolerancja dla ludzi o innym wyznaniu i o innej orientacji. 

Ale, PiS i Episkopat tego nie przyjmują. 

Ale chętnie wyciągają swoje ręcę po unijne środki, gdyż Kościół w Polsce też zawsze miał wsparcie unijne na jakieś remonty kościołów i na renowacje. 

To skoro patrzą nieprzychylnie na Unijną Wspólnotę, niech nie przyjmują żadnych, unijnych środków i tyle. 

Ponieważ, zachowanie i mentalność biskupów w Polsce też mnie wkurza! 

Dlatego ja przestałem chodzić do kościoła i ja już tam swojej nogi nie postawię. 

Chyba że skończą sie rządy PiS, a przyjdzie taki rząd, który: oddzieli w Polsce Kościół od państwa. 

I najbardziej, Lewica mogłaby to zrobić, ponieważ to LEWICA wspiera LGBT i nie akceptuje tego, co się w kościele, w Polsce dzieje. 

I, duchowni się tego też boją, żeby tylko partia ta nie wygrała wyborów w Polsce. 

 

To też są, CWANIAKI, swego rodzaju, choć nie chcę obrazić. 

 

Tak naprawde, PiS to ma głęboko gdzieś, czy w Polsce są osoby LGBT, czy nie są. 

Im jest to obojętne. 

Ale trzymają z Episkopatem, z Rydzykiem i "przyklaskują" Episkopatowi i pod wpływem biskupów, nie akceptują osób i grup LGBT. 

 

Przecież ten, którego wybrali na MINISTRA EDUKACJI, to jest w ogóle człowiek, który zaszkodzi szkołom w Polsce. 

A cały EPISKOPAT się temu wszystkiemu przygląda z boku i się nie odzywają. 

 

To jest: parodia, co się tutaj wyprawia... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 godzin temu, Miejscowy napisał:

Oni nie rozumieją, że Polska należy od 2004 roku do Unii Europejskiej, że są, standardy i wartości, które muszą być równe we wszystkich krajach unijnych. 

To jest, np. tolerancja dla ludzi o innym wyznaniu i o innej orientacji. 

Tak, tolerancja dla każdej religii z wyłączeniem katolicyzmu. W Hiszpanii za modlitwę pod kliniką aborcyjną grozi więzienie. Wspaniały lewacki świat, wolność wyznania, tolerancja, wolność słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
13 minut temu, Pieprzna napisał:

Tak, tolerancja dla każdej religii z wyłączeniem katolicyzmu. W Hiszpanii za modlitwę pod kliniką aborcyjną grozi więzienie. Wspaniały lewacki świat, wolność wyznania, tolerancja, wolność słowa.

Dla nich, nie dla Ciebie. Ze swoimi poglądami nie nadajesz się by żyć w społeczeństwie wolnym od uprzedzeń. Sorry, nie mogłem się powstrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Tak, tolerancja dla każdej religii z wyłączeniem katolicyzmu. W Hiszpanii za modlitwę pod kliniką aborcyjną grozi więzienie. Wspaniały lewacki świat, wolność wyznania, tolerancja, wolność słowa.

Nie chodzi o nietolerancję katolicyzmu ale o przestrzeganie prawa. Pomyślałaś o kobietach które poddają się aborcji? To nie jest łatwa decyzja. Nie potrzebują spojrzeń potępienia i nienawiści. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Merkana napisał:

Nie chodzi o nietolerancję katolicyzmu ale o przestrzeganie prawa. Pomyślałaś o kobietach które poddają się aborcji? To nie jest łatwa decyzja. Nie potrzebują spojrzeń potępienia i nienawiści. 

Dokladnie, to jak wymagać tolerancji dla swojej nietolerancji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 minut temu, Merkana napisał:

 Nie potrzebują spojrzeń potępienia i nienawiści. 

Nigdy nie byłem przed takim ośrodkiem, nie uczestniczyłem ani w protestach, ani w samej aborcji. Nagrywa się materiał filmowy. Potem następuje moment obróbki filmu. Zależnie od potrzeb zostawia się odpowiednie sceny, które uwypukla odpowiednim komentarzem. Poszło w świat, swoją rolę spełniło. Pelikany łyknęły i o to chodziło? A o grymasie na twarzy przypadkowej osoby można stworzyć cały fajny program.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Merkana napisał:

Nie chodzi o nietolerancję katolicyzmu ale o przestrzeganie prawa. Pomyślałaś o kobietach które poddają się aborcji? To nie jest łatwa decyzja. Nie potrzebują spojrzeń potępienia i nienawiści. 

To nie są spojrzenia potępienia. Modlitwa i chęć pomocy. Widocznie mocno ich sumienie gryzie skoro chcą im zamknąć usta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

To nie są spojrzenia potępienia. Modlitwa i chęć pomocy. Widocznie mocno ich sumienie gryzie skoro chcą im zamknąć usta.

Modlitwa i chęć pomocy przy ciąży np. z gwałtu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To nie są spojrzenia potępienia. Modlitwa i chęć pomocy. Widocznie mocno ich sumienie gryzie skoro chcą im zamknąć usta.

Modlitwa w miejscu publicznym jest naruszeniem porządku publicznego. W Galeriach też wprowadzają godziny ciszy, by ludzie nie tolerujący hałasu mogli w spokoju zrobić zakupy. Muzyka też nie plumka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Merkana napisał:

Modlitwa i chęć pomocy przy ciąży np. z gwałtu? 

Z tym to proszę ostrożnie. Mamy wyrobione nawyki myślowe. Gdybym podszedł do Ciebie na ulicy i poprosił o złotówkę, w pierwszej chwili pomyślisz, że mi brakuje do wina. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Merkana napisał:

Modlitwa i chęć pomocy przy ciąży np. z gwałtu? 

Tym bardziej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
5 minut temu, Żebrak napisał:

Z tym to proszę ostrożnie. Mamy wyrobione nawyki myślowe. Gdybym podszedł do Ciebie na ulicy i poprosił o złotówkę, w pierwszej chwili pomyślisz, że mi brakuje do wina. 

Nic nie mylę w takiej sytuacji czekam na ciąg dalszy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Merkana napisał:

Nic nie mylę w takiej sytuacji czekam na ciąg dalszy. 

Odnosisz się do jałmużny, czy czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
7 minut temu, Żebrak napisał:

Jeżeli aborcja to gwałt. Fajnie. 

Jeżeli miłość to ślub. Oczywista oczywistość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Odnosisz się do jałmużny, czy czego?

Czekam na rozwinięcie po prośbie np. brakuje mi do biletu albo do chleba. Kreatywnym nie odmawiam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, Pieprzna napisał:

To nie są spojrzenia potępienia. Modlitwa i chęć pomocy. Widocznie mocno ich sumienie gryzie skoro chcą im zamknąć usta.

Ale nie można się swoimi modlitwami narzucać. Módl się za te kobiety w domu, a nie na ulicy żeby wzbudzić w nich poczucie winy. Wiele z tych kobiet już przeszlo swój dramat i nie potrzebuje wpędzenia w poczucie winy. Nikt tego nie potrzebuje.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Maybe napisał:

Ale nie można się swoimi modlitwami narzucać. Módl się za te kobiety w domu, a nie na ulicy żeby wzbudzić w nich poczucie winy. Wiele z tych kobiet już przeszlo swój dramat i nie potrzebuje w pędzenie w poczucie winy. Nikt tego nie potrzebuje.

Powiedzmy, że się z tobą zgadzam (choć do końca nie, bo czasem te kobiety czekają aż ktoś do nich wyciągnie rękę z pomocą). Czy modlitwa w miejscu publicznym jest przewiną takiej wagi by było zagrożone więzieniem a nie samą grzywną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 minut temu, Pieprzna napisał:

Powiedzmy, że się z tobą zgadzam (choć do końca nie, bo czasem te kobiety czekają aż ktoś do nich wyciągnie rękę z pomocą). Czy modlitwa w miejscu publicznym jest przewiną takiej wagi by było zagrożone więzieniem a nie samą grzywną?

Ale te kobiety są dorosłe, większość z nich rozważyła za i przeciw. Nie wiem jak w Hiszpanii ale w Polsce ginekolog również rozmawia z pacjentką, pyta się czy rozważyła tą decyzję, pyta o powody itpitd. Może instytucje religijne chcące pomoc tym kobietom w jakikolwiek sposób powinny się reklamować a nie przed klinika aborcyjną  wymuszać na nich poczucie winy, jakie to złe są bo się skrobią. Dobrze gdy w modlitwie chodzi tylko o modlitwę, a o nic więcej. Wtedy jest ona szczera.

 

Nie znam historii,  może była kara grzywny, ale modły nie ustępowały i policja miała za dużo roboty z nimi, stąd takie zaostrzenie. Jeśli nie, to rzeczywiście kara nieadekwatna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Ten świat zmierza w złym kierunku. Więzienie za modlitwę a cóż z wolnością można zapytać taka sama jak prawem do wolnego wyboru i aborcji? 

Największym problemem chyba jest to, że oba te dwa światy próbują się zwalczać nawzajem nie rozumiejąc, że nie ma w tym nic dobrego. Niech wiara dotyczy nas samych i nie próbujmy narzucać sposobu życia naszego innym. 

A gdyby te dwa światy po prostu zaczęły żyć własnym życiem wzajemnie tolerując odmienność tych drugich bez narzucania czegokolwiek innym którzy chcą żyć inaczej?

Niby proste prawda? A jednak nie... Żyjmy obok siebie dając wzajemnie wolność wyznania, prawo do aborcji. Wierzący nie modlą się przed klinikami aborcyjnymi bo po co? Kobiety dokunujace aborcji otaczamy należytą opieka i wparciem w podejmowaniu dla nich właściwej decyzji. Zanim dokonają decyzji odpowiednie powolane instytucje zaoferują maksimum wsparcia ale jednocześnie zostawiając ostateczna decyzję kobiecie. Jak dla mnie to wystarczające... 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

"Osoby nękające lub w inny sposób ograniczające wolność kobiet zmierzających do skorzystania z prawa do dobrowolnego przerwania ciąży będą karane więzieniem od 3 miesięcy do 1 roku albo pracami na rzecz społeczeństwa", tak dokładnie brzmi ten hiszpański przepis.

Więc nawet nie wiadomo, czy spokojna modlitwa pod to podpada, czy dopiero utrudnianie wejścia  i nagabywanie.

 

Tak czy siak, oburzenie polskich fundamentalistów na domniemaną "karę więzienia za modlitwę w miejscu publicznym" nie brzmiałoby tak fałszywie, gdybyśmy nie mieli u nas przepisu o "obrazie uczuć religijnych", za którą też grożą 2 lata, a nękanie z tego paragrafu jest na porządku dziennym.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, aliada napisał:

"Osoby nękające lub w inny sposób ograniczające wolność kobiet zmierzających do skorzystania z prawa do dobrowolnego przerwania ciąży będą karane więzieniem od 3 miesięcy do 1 roku albo pracami na rzecz społeczeństwa", tak dokładnie brzmi ten hiszpański przepis.

Więc nawet nie wiadomo, czy spokojna modlitwa pod to podpada, czy dopiero utrudnianie wejścia  i nagabywanie.

 

Tak czy siak, oburzenie polskich fundamentalistów na domniemaną "karę więzienia za modlitwę w miejscu publicznym" nie brzmiałoby tak fałszywie, gdybyśmy nie mieli u nas przepisu o "obrazie uczuć religijnych", za którą też grożą 2 lata, a nękanie z tego paragrafu jest na porządku dziennym.

 

 

Tak to właśnie wygląda.

 

Mnie coś innego w procesie aborcyjnym zastanowiło: współczynnik aborcji jest wyższy u kobiet zamężnych niż niezamężnych i to dosyć znacznie wyższy.  (Źródło:https://ideologia.pl/aborcja-w-polsce-i-na-swiecie-fakty-i-liczby)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...