Skocz do zawartości


Miejscowy

Ogólnie o polityce.

Polecane posty

Żebrak
3 minuty temu, contemplator napisał:

To może zacznij od tego jak to Słowianie przyleźli do Europy... ?

Nie! Wróć! Zacznę od jednej cechy wspólnej dla Słowian: jesteśmy mistrzami w usprawiedliwianiu swoich niepowodzeń? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


contemplator
1 minutę temu, Żebrak napisał:

A wiesz, że to bardzo dobry pomysł? Zawsze interesowało mnie gdybanie, lub jak wolisz, historia alternatywna?

A mnie ciekawi etymologia słowa - Słowianie - bo co znawca, to inne poglądy na jego pochodzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, contemplator napisał:

Ale w czym "ważni"? Przecież sami się okłamują... myśląc, iż karta rowerowa da im namiastkę jakby prawa jazdy u dorosłego.

Inna kategoria myśleniowa i inne zasady odpowiedzialności. Sam egzamin to niepotrzebny stres.

Skoro tak uważasz....bezstresowe wychowanie, powiadasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, contemplator napisał:

A mnie ciekawi etymologia słowa - Słowianie - bo co znawca, to inne poglądy na jego pochodzenie.

To się ciągnie chyba z dwieście lat i ładu składu nie mogą dojść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Skoro tak uważasz....bezstresowe wychowanie, powiadasz?

Nie o to mi chodzi... skoro sama karta rowerowa jest martwa w świetle prawa jest martwa, to po co w ogóle ją wydawać? Po co te egzaminy, które niepotrzebnie stresują dzieciaki, bo niby trzeba tam coś mieć... a wystarczy tylko podejść tak jak do materiału szkolnego, który ma być do przyswojenia i tyle, bez żadnych niepotrzebnych stresów, które i taka nie mają potem żadnego umocowania w prawie.  Bo czy słyszał kto, by jakieś dziecko dostało mandat za brak karty rowerowej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, contemplator napisał:

Nie o to mi chodzi... skoro sama karta rowerowa jest martwa w świetle prawa jest martwa, to po co w ogóle ją wydawać? Po co te egzaminy, które niepotrzebnie stresują dzieciaki, bo niby trzeba tam coś mieć... a wystarczy tylko podejść tak jak do materiału szkolnego, który ma być do przyswojenia i tyle, bez żadnych niepotrzebnych stresów, które i taka nie mają potem żadnego umocowania w prawie.  Bo czy słyszał kto, by jakieś dziecko dostało mandat za brak karty rowerowej?

W ten deseń uderzasz? Ok. Kiedyś był order uśmiechu, pamiętasz? Przecież to frajda dla dziecka, nic więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
14 minut temu, Żebrak napisał:

W ten deseń uderzasz? Ok. Kiedyś był order uśmiechu, pamiętasz? Przecież to frajda dla dziecka, nic więcej. 

Tyle, że to był order od dzieci dla dorosłych za zasługi. Więc gdzie tu frajda? Ot, znów takie odzwierciedlenie rzeczywistości dorosłych w małym świecie dzieci.

Tym bardziej, iż Order Uśmiechu powstał w czasach, gdy ordery miał jakieś znaczenie i rangę.

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, contemplator napisał:

Tyle, że to był order od dzieci dla dorosłych za zasługi. Więc gdzie tu frajda? Ot, znów takie odzwierciedlenie rzeczywistości dorosłych w małym świecie dzieci.

Ja wiem co to było i wiem, że "chlebowym" orderem też nie był. Dzieci też o tym wiedziały. Zwykła frajda kolego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jest np. taka Pani, prezenterka w telewizji, która prowadzi tam jakieś programy w państwowych stacjach telewizyjnych, a kandydowała, z listy chyba SLD na prezydenta Polski, ale bez powodzenia. 

Nazywa się: Magda Ogórek. 

O tej Pani mówił Jan Piński, w swoich kanałach, na YOUTUBE, czyli człowiek, który od 20 lat zna PiS, zna samego Kaczyńskiego i także innych ludzi tego rządu, ponieważ jest dziennikarzem i też politologiem. 

Ta Pani kiedyś sympatyzowała z rządem SLD. Potem, jak PiS wybrano do władzy, to "wkręciła" się w kręgi PiS-u i zaczęła sympatyzować już z PiS. 

No bo to dzięki PiS dostała pracę w państwowej telewizji, i to za dobre pieniądze. 

I teraz Ona, chwali rządy PiS, wiedząc, co taki rząd wyczynia, a krytykuje partie opozycyjne, w tych stacjach państwowych. 

 

To pokazuje ( bo miałem tę Panią za rozsądną, ale już za taką jej nie mam ), że Ona będzie każdemu służyła dla dobrego zysku. 

To jest osoba, która przyzwoitości nie ma, ponieważ, jeżeli jej dobrze PiS płaci, to Ona za to jest w stanie krytykować partie opozycyjne, lewicowe, a sama kiedyś sympatyzowała z rządem Lewicowym. 

 

I każdy, kto pracuje w państwowych mediach i powtarza to samo, co PiS, to godzi się na to, co rząd taki robi. 

Ale to jest za kasę dobrą... Za darmo albo za małe pieniądze, to nikt by nie "sympatyzował" z takim rządem. 

Czyli, można kupić: podłość, brak przyzwoitości u takich ludzi, a to tylko kwestia ceny. 

 

To pokazuje, że: kasa, kasa, kasa i jeszcze raz... kasa jest największą ŚWIĘTOŚCIĄ i wartością dla ludzi sprzedajnych. 

 

Oni są w stanie sprzedać wartości i przyzwoitość za odpowiedną sumę i to się dzieje. 

Wartości ludzkie w tych czasach, pomału, zanikają... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Miejscowy napisał:

Jest np. taka Pani, prezenterka w telewizji, która prowadzi tam jakieś programy w państwowych stacjach telewizyjnych, a kandydowała, z listy chyba SLD na prezydenta Polski, ale bez powodzenia. 

Nazywa się: Magda Ogórek. 

O tej Pani mówił Jan Piński, w swoich kanałach, na YOUTUBE, czyli człowiek, który od 20 lat zna PiS, zna samego Kaczyńskiego i także innych ludzi tego rządu, ponieważ jest dziennikarzem i też politologiem. 

Ta Pani kiedyś sympatyzowała z rządem SLD. Potem, jak PiS wybrano do władzy, to "wkręciła" się w kręgi PiS-u i zaczęła sympatyzować już z PiS. 

No bo to dzięki PiS dostała pracę w państwowej telewizji, i to za dobre pieniądze. 

I teraz Ona, chwali rządy PiS, wiedząc, co taki rząd wyczynia, a krytykuje partie opozycyjne, w tych stacjach państwowych. 

 

To pokazuje ( bo miałem tę Panią za rozsądną, ale już za taką jej nie mam ), że Ona będzie każdemu służyła dla dobrego zysku. 

To jest osoba, która przyzwoitości nie ma, ponieważ, jeżeli jej dobrze PiS płaci, to Ona za to jest w stanie krytykować partie opozycyjne, lewicowe, a sama kiedyś sympatyzowała z rządem Lewicowym. 

 

I każdy, kto pracuje w państwowych mediach i powtarza to samo, co PiS, to godzi się na to, co rząd taki robi. 

Ale to jest za kasę dobrą... Za darmo albo za małe pieniądze, to nikt by nie "sympatyzował" z takim rządem. 

Czyli, można kupić: podłość, brak przyzwoitości u takich ludzi, a to tylko kwestia ceny. 

 

To pokazuje, że: kasa, kasa, kasa i jeszcze raz... kasa jest największą ŚWIĘTOŚCIĄ i wartością dla ludzi sprzedajnych. 

 

Oni są w stanie sprzedać wartości i przyzwoitość za odpowiedną sumę i to się dzieje. 

Wartości ludzkie w tych czasach, pomału, zanikają... 

Parę dni temu pisałem o pewnej gazecie francuskiej i Napoleonie. Tam była bardzo dynamiczna sytuacja, zmieniała się z dnia na dzień. Warto do niej wrócić i zastanowić się czym naprawdę jest dziennikarstwo, w które święcie wierzysz, ale tylko w to, które plumka na Twoją modłę?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Ja tam bym wolał urodzić się z 500 lat temu... tak żadnej karty na konia nie musiałbym robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 minut temu, contemplator napisał:

Ja tam bym wolał urodzić się z 500 lat temu... tak żadnej karty na konia nie musiałbym robić ?

Nie musiałbyś, ale i dzieciństwa nie zaznałbyś. Bodaj w dzisiejszej formie dzieciństwo i rodzina funkcjonuje dopiero od osiemnastego wieku. Wtedy rodzina nie odgrywała aż takiej roli. Ważny był ród. A pięcioletnie dziecko było dawane na "wychowanie" (do roboty!) dalszej rodzinie. Nie było sentymentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Dokładnie "średnie zarobki" no i siła nabywcza. Najważniejsze, że mamy najtańszą benzynę, aż się chce podjechać z jakimiś kanistrami (a nawet beczkami), bo nie wiadomo do kiedy ta "promocja" potrwa :D

Już słyszałam że Norwedzy przez Bałtyk się puszczają, żeby tylko kupić sobie w kanistry tej taniej benzyny. 

I tak to jest z nimi, na każdym kroku sukces i jesteśmy mocarstwem w Europie. Nigdzie nie ma tak dobrze w Europie jak w Polsce, więc po co nam ta Unia  :D I ludzie łykają jak pelikany.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, contemplator napisał:

Co do absurdów, to ja właśnie czytałem dziś artykuł, że od 1 stycznia 2022 PiS zmienił taryfikator mandatów, i gdzie m.in. jest mandat w kwocie 200 zł za brak karty rowerowej. Tyle że,... osoby do 9 roku życia nie muszą mieć tej karty, bo są pod opieką dorosłych,  natomiast karta rowerowa bezwzględnie przynależy się osobie od 10 - do 17 roku życia, i bez niej nie może się poruszać rowerem. Natomiast osoba od 18 roku życia w ogóle nie musi znać przepisów, ani posiadać karty rowerowej, by jeździć sobie rowerem! 

I teraz uwaga - osobie od 10 do 17 roku życia, za brak uprawnień kierowania rowerem w postaci karty rowerowej grozi mandat w kwocie 200 zł, - tyle że do 17 roku życia przepis ten jest martwy, bo dzieci do tego wieku mandatów nie płacą! Może te 200 zł mandatu zapłacić jedynie 17-stolatek, a jakby się odwołał do sądu i by przegrał, to grozi mu grzywna do wysokości 1500 zł. To już lepiej jest poczekać do 18 roku życia, bo wtedy karta rowerowa nie jest wymagana wcale! No i po co straszyć 10 letnie dzieci durnymi egzaminami i śmiesznym papierem bez wartości, jak można po prostu w programie edukacji szkolnej wprowadzić przeszkolenie z podstawowych zasad prawa drogowego co do rowerzystów - ale tego się u nas nie robi. To pokazuje jak oderwanych od życia debili mamy w sejmie.

Rodzice płacą, tak samo jak ktoś jedzie na gapę komunikacją publiczmą, czy gdy przebiegnie przez pasy na czerwonym, itp itd.

Tzn uważam że jak ktoś jeździ na rowerze, to musi znać znaki drogowe. Przecież w miastach rowerzyści są uczestnikami ruchu drogowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, Miejscowy napisał:

 

On jest naiwny i myśli, że PRZYWÓDCA CHIŃSKI stanie po jego stronie i po stronie Polski, jak wiadomo, że nie... 

Chiński prezydent popiera prezydenta Rosji, a nie polskiego prezydenta. 

 

Chiny kochają Polskę, bo jesteśmy rynkiem zbytu dla chujowuch tanich chińskich produktów. I tylko tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 3.02.2022 o 05:35, Merkana napisał:

Nie widzi Pan demokracji na najniższym?

Tak mi się dziś samo przypadkowo nasunęło gdy czytałem dzisiejsze informacje z dnia... jak działa ta "demokracja na najniższym"...

 

https://www.o2.pl/informacje/zona-budki-oburzona-masakra-na-wilczych-dolach-6734017768565472a

Cytat

Na terenie Wilczych Dołów w Gliwicach, mimo protestów mieszkańców, wycięto 660 drzew. W tym miejscu ma powstać zbiornik przeciwpowodziowy, ale gliwiczanie zapewniają, że nie musi być taki duży. (...) Ruch obywatelski "Ratujmy Wilcze Doły" przyjrzał się dokumentom dotyczącym inwestycji. Okazuje się, że zgodnie z decyzją RDOŚ i GDOŚ miasto może wyciąć drzewa tylko na jednej działce z około dwudziestu na terenie zbiornika, czyli około 80 drzew, a nie 660. 'Tymczasem od poniedziałku wycięto już około połowy wszystkich drzew. Nadal tną. Oczywiście od razu poinformowaliśmy władze Gliwic (inwestora) i PRUiM (wykonawcę), a ponieważ nic sobie z tego nie robią, także policję.

https://film.wp.pl/korzenie-zla-nowy-film-sekielskich-na-przykladzie-skok-ow-pokaza-jak-uklad-politykow-i-sluzb-oplata-kraj-6733791689841344a

Cytat

Jest zwiastun nowego filmu braci Sekielskich "Korzenie zła". Film wychodzi od gigantycznych oszustw finansowych w SKOK-ach, ale jak mówi WP Tomasz Sekielski, idzie dużo dalej: - Pokazujemy układ polityków, gangsterów i ludzi byłych służb PRL. Ten układ wciąż ma się bardzo dobrze. (...) - Wychodzimy od afery SKOK-ów, gdzie straty liczone są w miliardach złotych. Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacać grube miliardy poszkodowanym. Ale wykraczamy poza tę aferę, pokazując, że zamieszani w nią są politycy różnych opcji, gangsterzy i ludzie służb specjalnych z rodowodem PRL-owskim. (...) Ten układ wciąż ma się dobrze. W to uwikłany jest dawny komunistyczny establishment, ale też obecni politycy różnych partii. To jest afera, w której mogą sobie coś zarzucić politycy różnych opcji. Co ten film mówi o współczesnej Polsce? Sekielski: - Pokazujemy bezwład państwa, które jest oplecione nieformalnymi strukturami, które blokują śledztwa, sprawują kontrolę nad instytucjami finansowymi i umożliwiają gigantyczne nadużycia finansowe. Ten układ rzeczywiście istnieje i ma się dobrze. Nie przeszkadza mu zmiana władzy: czy rządzi SLD, PO czy PiS.

Dlatego dobrze napisałem, iż - władza gdzie rządzi grupka ludzi, która nie ogląda się na resztę społeczeństwa to,... autokracja. W większości państw nie istnieje tak zwana demokracja (mowa o tej bezpośredniej..., bo innych form nie uważam za demokrację), bo gdyby istniała, wiele afer nigdy nie miało by miejsca, i politycy wylecieli by ze stanowisk. A tak przy autokracji są chronieni (np: immunitetem), i są bezkarni, robiąc co tylko chcą, bez oglądania się na wolę ludu. Dlatego powiedzmy sobie szczerze... w Polsce, tak jak i w większości krajów Europy Zachodniej i USA mamy - Autokrację,... którą to dla zmylenia wyborców, politycy nazywają demokracją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
18 minut temu, contemplator napisał:

Tak mi się dziś samo przypadkowo nasunęło gdy czytałem dzisiejsze informacje z dnia... jak działa ta "demokracja na najniższym"...

 

https://www.o2.pl/informacje/zona-budki-oburzona-masakra-na-wilczych-dolach-6734017768565472a

https://film.wp.pl/korzenie-zla-nowy-film-sekielskich-na-przykladzie-skok-ow-pokaza-jak-uklad-politykow-i-sluzb-oplata-kraj-6733791689841344a

Dlatego dobrze napisałem, iż - władza gdzie rządzi grupka ludzi, która nie ogląda się na resztę społeczeństwa to,... autokracja. W większości państw nie istnieje tak zwana demokracja (mowa o tej bezpośredniej..., bo innych form nie uważam za demokrację), bo gdyby istniała, wiele afer nigdy nie miało by miejsca, i politycy wylecieli by ze stanowisk. A tak przy autokracji są chronieni (np: immunitetem), i są bezkarni, robiąc co tylko chcą, bez oglądania się na wolę ludu. Dlatego powiedzmy sobie szczerze... w Polsce, tak jak i w większości krajów Europy Zachodniej i USA mamy - Autokrację,... którą to dla zmylenia wyborców, politycy nazywają demokracją.

Ja to nazywam "miękkim totalitaryzmem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
8 godzin temu, Maybe napisał:

Chiny kochają Polskę, bo jesteśmy rynkiem zbytu dla chujowuch tanich chińskich produktów. I tylko tyle.

Wiesz, to jest: biznes, koleżaneczko Droga. 

 

Można kogoś krytykować i mówić różne rzeczy: co się podoba, co się nie podoba, ale: ekonomia i handel zawsze będzie ważny. 

Tak samo jest w innych krajach. 

Chiny na tym zarabiają, a GOSPODARCZO są nawet wyżej niż: USA. 

Tak jak, Zachód, a szczególnie, Niemcy krytykują Rosję i Putina: "Co ten Putin tam wyprawia", ale "interes gazowy" i tak będzie się kręcił, bo z tego nikt nie zrezygnuję. 

Poza tym, bez dostaw gazu życie byłoby ciężkie, nie tylko dla Niemiec. Więc: interes, między Rosją a Niemcami będzie, mimo różnych sytuacji politycznych. 

 

No a Polska też kupuje od Rosji i Putina duże ilości węgla, mimo że my mamy duże kopalnie, bo Polska słynęła zawsze z kopalń węglowych. 

 

Ale dlaczego tak jest, że trzeba importować węgiel i kupować go z Rosji, jak mamy swoje kopalnie węglowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, to jest: biznes, koleżaneczko Droga. 

 

Można kogoś krytykować i mówić różne rzeczy: co się podoba, co się nie podoba, ale: ekonomia i handel zawsze będzie ważny. 

Tak samo jest w innych krajach. 

Chiny na tym zarabiają, a GOSPODARCZO są nawet wyżej niż: USA. 

Tak jak, Zachód, a szczególnie, Niemcy krytykują Rosję i Putina: "Co ten Putin tam wyprawia", ale "interes gazowy" i tak będzie się kręcił, bo z tego nikt nie zrezygnuję. 

Poza tym, bez dostaw gazu życie byłoby ciężkie, nie tylko dla Niemiec. Więc: interes, między Rosją a Niemcami będzie, mimo różnych sytuacji politycznych. 

 

No a Polska też kupuje od Rosji i Putina duże ilości węgla, mimo że my mamy duże kopalnie, bo Polska słynęła zawsze z kopalń węglowych. 

 

Ale dlaczego tak jest, że trzeba importować węgiel i kupować go z Rosji, jak mamy swoje kopalnie węglowe?

Tylko nie zawsze kraj gospodarczo dobrze prosperujący jest krajem w którym ludziom dobrze się żyje. Tymi przykładami są właśnie Chiny i Rosja. 

Nasz węgiel wcale nie jest taki dobry pod względem wydajności, dlatego też nieopłacalne jest utrzymywanie tych kopalni, górników i łożenie na ich przywileje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 minuty temu, Maybe napisał:

Tylko nie zawsze kraj gospodarczo dobrze prosperujący jest krajem w którym ludziom dobrze się żyje. Tymi przykładami są właśnie Chiny i Rosja. 

Nasz węgiel wcale nie jest taki dobry pod względem wydajności, dlatego też nieopłacalne jest utrzymywanie tych kopalni, górników i łożenie na ich przywileje. 

I pewnie masz rację. 

 

Chiny się bardzo unowocześniają i dysponują naprawdę, ciekawą i dobrą technologią. 

A że jest też bieda w niektórych rejonach Chin, to tak jak i w USA. 

Tam też jest dużo biedy, a do tego: przemoc, narkomania, użycie broni palnej i żaden z prezydentów USA tego nie potrafił zmienić. 

Ale, USA uważa się za takie "Mocarstwo... ", najbogatsze, a mają też swoją, ciemną stronę... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
11 godzin temu, Maybe napisał:

Rodzice płacą, tak samo jak ktoś jedzie na gapę komunikacją publiczmą, czy gdy przebiegnie przez pasy na czerwonym, itp itd.

Nie,.... mylisz tu dwie sprawy. Nie myl kary za brak biletu od kontrolera, z mandatem karnym z Kodeks Wykroczeń od policjanta. Nie są one oparte o jednakowe przepisy.

Dziecko wchodząc do autobusu zgodnie z regulaminem przewoźnika zawiera umowę o przewóz, za którą przewoźnik żąda opłatę. Za brak tej płaty, grożą kary. Jest to zgodne z Kodeksem Cywilnym art. 15 -  „Ograniczoną zdolność do czynności prawnych mają małoletni, którzy ukończyli lat trzynaście,..." oraz art. 20 K.C. - "Osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych może bez zgody przedstawiciela ustawowego zawierać umowy należące do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego."
Powszechnie przyjmuje się, że korzystanie z usług komunikacji publicznej stanowi właśnie ową umowę powszechnie zawieraną w drobnych sprawach życiowych. W związku z tym, dziecko, które same wchodzi np: do autobusu, staje się stroną tej umowy i ponosi odpowiedzialność za jej zawarcie.

A że Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy w art. 92, 95 § 1 oraz 98 § 1 stanowi, że "dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską. Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską." - to z tego tytułu oznacza to, że do dnia, gdy nie dziecko nie osiągnie 18 lat, to na rodzicach ciążą zarówno obowiązki wychowawcze, jak i odpowiedzialność za jego czyny i działania, więc co za tym idzie, także ponoszenie kosztów za działania dziecka, ale oparte o podstawę prawną. W wypadku opłaty za brak biletu, wynika to z regulaminu przewoźnika, który to regulamin opiera się o nadal obowiązującą ustawę z dnia 5 listopada 1984 r - Prawo przewozowe (Dz.U. 1984 nr 53 poz. 272). Zatem gdy rodzic opłaca opłatę karną za brak biletu u dziecka, to jest to zgodne z prawem.

Natomiast, gdy dziecko przebiegnie przez pasy na czerwonym, to nie dostanie mandatu od policjanta, tylko najwyżej pouczenie, bo do 17 roku życia nie można ukarać dziecka mandatem karnym. Zgodnie z Ustawą o Kodeksie Wykroczeń (Dz.U.2021.2008), Art. 8 - "Na zasadach określonych w niniejszej ustawie odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu lat 17."

 

11 godzin temu, Maybe napisał:

Tzn uważam że jak ktoś jeździ na rowerze, to musi znać znaki drogowe. Przecież w miastach rowerzyści są uczestnikami ruchu drogowego.

Owszem, ale gdzie ja twierdzę, że przepisów prawa ruchu drogowego nie trzeba znać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
19 minut temu, Maybe napisał:

Nasz węgiel wcale nie jest taki dobry pod względem wydajności, dlatego też nieopłacalne jest utrzymywanie tych kopalni, górników i łożenie na ich przywileje. 

Wszystko zależy od klasy energetycznej. Prawdą jest, że nasz węgiel nie jest  super wydajny, ale swego czasu eksportowalismy mld ton i nikt nie wybrzydzał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Miejscowy napisał:

I pewnie masz rację. 

 

Chiny się bardzo unowocześniają i dysponują naprawdę, ciekawą i dobrą technologią. 

A że jest też bieda w niektórych rejonach Chin, to tak jak i w USA. 

Tam też jest dużo biedy, a do tego: przemoc, narkomania, użycie broni palnej i żaden z prezydentów USA tego nie potrafił zmienić. 

Ale, USA uważa się za takie "Mocarstwo... ", najbogatsze, a mają też swoją, ciemną stronę... 

Tak, ale prowincje to syf, kiła i mogiła, zacofanie. Poznałam kiedyś na fb fotografa z Chin, który pięknie pokazał Chiny na zdjęciach. Niestety wrócił do Chin i kontakt się urwał, bo oni nie mają dostępu do fb. To jedno z jego zdjęć. Szpital na prowincji...zdjęcie zrobione 6 lat temu..

FB-IMG-1644089787056.jpg

 

To państwo nadal reżimowe. A ten rozkwit gospodarczy zawdzięczają wyzyskowi własnych obywateli, ogromnym zanieczyszczeniom środowiska. Dobry jest też film dokumentalny "Chiny w kolorze blue". Chyba w tym filmie jest mowa o rozwieszeniu siatki na wysokości 1 piętra zapobiegającej samobójstwom ludzi w hotelach robotniczych. 

 

USA trochę  lepiej ale podobnie...to przyklad gdy panstwo mało co interesuje sie obywatelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, contemplator napisał:

Nie,.... mylisz tu dwie sprawy. Nie myl kary za brak biletu od kontrolera, z mandatem karnym z Kodeks Wykroczeń od policjanta. Nie są one oparte o jednakowe przepisy.

Dziecko wchodząc do autobusu zgodnie z regulaminem przewoźnika zawiera umowę o przewóz, za którą przewoźnik żąda opłatę. Za brak tej płaty, grożą kary. Jest to zgodne z Kodeksem Cywilnym art. 15 -  „Ograniczoną zdolność do czynności prawnych mają małoletni, którzy ukończyli lat trzynaście,..." oraz art. 20 K.C. - "Osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych może bez zgody przedstawiciela ustawowego zawierać umowy należące do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego."
Powszechnie przyjmuje się, że korzystanie z usług komunikacji publicznej stanowi właśnie ową umowę powszechnie zawieraną w drobnych sprawach życiowych. W związku z tym, dziecko, które same wchodzi np: do autobusu, staje się stroną tej umowy i ponosi odpowiedzialność za jej zawarcie.

A że Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy w art. 92, 95 § 1 oraz 98 § 1 stanowi, że "dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską. Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską." - to z tego tytułu oznacza to, że do dnia, gdy nie dziecko nie osiągnie 18 lat, to na rodzicach ciążą zarówno obowiązki wychowawcze, jak i odpowiedzialność za jego czyny i działania, więc co za tym idzie, także ponoszenie kosztów za działania dziecka, ale oparte o podstawę prawną. W wypadku opłaty za brak biletu, wynika to z regulaminu przewoźnika, który to regulamin opiera się o nadal obowiązującą ustawę z dnia 5 listopada 1984 r - Prawo przewozowe (Dz.U. 1984 nr 53 poz. 272). Zatem gdy rodzic opłaca opłatę karną za brak biletu u dziecka, to jest to zgodne z prawem.

Natomiast, gdy dziecko przebiegnie przez pasy na czerwonym, to nie dostanie mandatu od policjanta, tylko najwyżej pouczenie, bo do 17 roku życia nie można ukarać dziecka mandatem karnym. Zgodnie z Ustawą o Kodeksie Wykroczeń (Dz.U.2021.2008), Art. 8 - "Na zasadach określonych w niniejszej ustawie odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu lat 17."

 

Owszem, ale gdzie ja twierdzę, że przepisów prawa ruchu drogowego nie trzeba znać?

Możliwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Aco napisał:

Wszystko zależy od klasy energetycznej. Prawdą jest, że nasz węgiel nie jest  super wydajny, ale swego czasu eksportowalismy mld ton i nikt nie wybrzydzał

No właśnie jest niska jak twierdzą nasi polscy specjaliści. Złoża też się zużywają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...