Skocz do zawartości


Dżulia

Odwracanie uwagi od spraw ważnych.

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

I właśnie jeden z przykładów: dziś w Warszawie był protest, przed Kancelarią Premiera prawie wszystkich służb mundurowych. Domagają się podwyżek pensji, bo szaleje inflacja, jest drożyzna i to nie obchodzi tych pracowników, że PiS nie ma na podwyżki pensji. 

To jest to, o czym ja wcześniej powiedziałem. 

W większości zawodów państwowych, w tym i MUNDUROWYCH zarabiają za mało i to nie jest adekwatne do ich, trudnej i ciężkiej pracy. 

Ale na "wielkie rozdawnictwo", dla wyborców swoich to mają... 

Tamci pracują uczciwie na swoją pensję i mają prawo oczekiwać godnych płac. A tutaj dają też bogatym, nie pracującym, niektórym, w rodzinie. 

 

Jak można mówić, że PiS jest dobrym rządem, bo rozdaje pieniądze?

 

PiS jest już osamotniony, bo odwracają się, pomału od tego rządu. Nawet już wielu policjantów ma dosyć tych rządów, bo ileż można to znosić? 

Już nie każdy policjant w Polsce jest za PiS. Niektórzy się od tego rządu odwrócili i mieli rację. 

 

O tym też Jan Piński powiedział. 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


4 odsłony ironii

 

28 minut temu, Miejscowy napisał:

No właśnie o to chodzi. 

Wpływy z podatków do budżetu są z firm i działalności prywatnych. 

Czyli, ogólnie mówiąc z pracującej gospodarki. A z kolei budżet z tychże podatków opłaca wszystkie zawody państwowe i urzędników. I tak jest w każdym kraju. Albo prawie w każdym kraju. 

 

Możesz zaprzeczysz?

Przeciez to Ty temu zaprzeczasz. Miejscowy, Ty masz rozdwojenie jaźni, czy nie pamiętasz co piszesz chwilę wcześniej?

Jak to się ma do tej Twojej wypowiedzi?

20 godzin temu, Miejscowy napisał:

Człowieku, każda pensja dla zawodów państwowych jest tylko z budżetu państwa, a nie od prywatnych pracodawców w firmach. 

 

To w końcu jak jest? Potrafisz się zdecydować? 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
12 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

 

Przeciez to Ty temu zaprzeczasz. Miejscowy, Ty masz rozdwojenie jaźni, czy nie pamiętasz co piszesz chwilę wcześniej?

Jak to się ma do tej Twojej wypowiedzi?

To w końcu jak jest? Potrafisz się zdecydować? 😎

Czyli, według Ciebie pensja dla wszystkich zawodów państwowych nie jest tylko z budżetu państwa, ale i od prywatnych firm, tak? 

 

Nie bardzo wiem o co Tobie chodzi teraz... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***

Sorry Miejscowy, ale Twoje wypowiedzi przypominają wypowiedzi nastolatka, który niedawno zaczął się interesować polityką i ekonomią. Postaraj się pisać bardziej zwięźle i na temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Ale na "wielkie rozdawnictwo", dla wyborców swoich to mają... 

Niesamowite. Czy sufit w Twoim domu przypadkiem się trochę nie odkształcił? Odpocznij, wyjdź na spacer, dotleń się. 

 

1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

 

Tamci pracują uczciwie na swoją pensję i mają prawo oczekiwać godnych płac

 

 

 

 

A cała reszta pracuje nieuczciwie🤔

1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

O tym też Jan Piński powiedział

O pogodzie na dzisiaj też coś mówił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***

Wiecie co jest przerażające? Że co chwila pis wpada w kolejną aferę i o tych, które były na początku już niewielu pamięta; i jeszcze to, że pisowi kończą się tematy zastępcze, którymi odwracał uwagę od spraw ważnych. Jednocześnie nasuwa się podejrzenie, że wypływają afery, których nie dało zamieść się pod dywan, a ile jest takich, o których nie wiemy? I jaką mają wagę? I ile kosztowały budżet państwa czyli nas? Mam nadzieję, że kiedyś ktoś to odkryje i ujawni i rozliczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
50 minut temu, ***** *** napisał:

Wiecie co jest przerażające? Że co chwila pis wpada w kolejną aferę i o tych, które były na początku już niewielu pamięta; i jeszcze to, że pisowi kończą się tematy zastępcze, którymi odwracał uwagę od spraw ważnych. Jednocześnie nasuwa się podejrzenie, że wypływają afery, których nie dało zamieść się pod dywan, a ile jest takich, o których nie wiemy? I jaką mają wagę? I ile kosztowały budżet państwa czyli nas? Mam nadzieję, że kiedyś ktoś to odkryje i ujawni i rozliczy.

A pokaż mi kiedy nie było afer i przekrętów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, ***** *** napisał:

że pisowi kończą się tematy zastępcze,

Dlatego opozycja usłużnie zajmuje opinię publiczną tak bulwersującymi sprawami jak dawanie w szyję...

 

1 godzinę temu, ***** *** napisał:

wypływają afery, których nie dało zamieść się pod dywan

 ...oraz odświeża taśmy z restauracji 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Aco napisał:

Niesamowite. Czy sufit w Twoim domu przypadkiem się trochę nie odkształcił? Odpocznij, wyjdź na spacer, dotleń się. 

 

A cała reszta pracuje nieuczciwie🤔

O pogodzie na dzisiaj też coś mówił

To idź sobie pracuj w jakimś zawodzie państwowym i zarabiaj minimalną pensję, to zobaczysz jak będzie Ci fajnie i przyjemnie pracować za takie wynagrodzenie. 

Czy dasz radę z tego wyżyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
22 minuty temu, Aco napisał:

A pokaż mi kiedy nie było afer i przekrętów.

Za PiS jest tego najwięcej od wszystkich rządów. 

PiS się najwięcej "nachapał", ile wlezie i najwięcej nakradł. 

 

Taka jest prawda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

To idź sobie pracuj w jakimś zawodzie państwowym i zarabiaj minimalną pensję, to zobaczysz jak będzie Ci fajnie i przyjemnie pracować za takie wynagrodzenie. 

Czy dasz radę z tego wyżyć?

A jaka jest kurza twarz róznica między zawodem państwowym, a pracą u kogoś w prywatnej firmie za te same pieniądze?  Czy wg Ciebie Pani siedząca za biurkiem w państwowej firmie pracuje lepiej niż np ekspedientka w sklepie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 minut temu, Aco napisał:

A jaka jest kurza twarz róznica między zawodem państwowym, a pracą u kogoś w prywatnej firmie za te same pieniądze?  Czy wg Ciebie Pani siedząca za biurkiem w państwowej firmie pracuje lepiej niż np ekspedientka w sklepie? 

No, jest pewna różnica. 

 

Bo pracując np. w policji, Drogi Panie narażasz swoje zdrowie i życie, na co dzień, jeździsz na różne interwencję nieprzyjemne i nie zawsze bezpieczne. 

I za to Ci się należy przyzwoita pensja. 

Tak samo jest w Straży Więziennej i w Służbie Granicznej. 

 

Wyższe i lepsze wynagrodzenie za niebezpieczną i trudną pracę. 

 

Nie może zwykły jakiś pomocnik zarabiać tyle, co prezes firmy, bo nie ma takich umiejętności i wiedzy. 

Inna jest praca, bezpieczna za biurkiem, a inna w terenie, gdzie taki policjant naraża swoje zdrowie i życie. 

 

Oczywiście rozumiem, że w Polsce jest taka minimalna pensja, jaka jest, ale od pensji takiej albo nie powinno być w ogóle podatków, albo bardzo groszowy podatek. 

I w każdym, biednym kraju podatek od minimalnej pensji powinien być zniesiony. 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Miejscowy napisał:

Za PiS jest tego najwięcej od wszystkich rządów. 

PiS się najwięcej "nachapał", ile wlezie i najwięcej nakradł. 

 

Taka jest prawda. 

Ani Ty, ani ja nie mamy takiej wiedzy, kto i ile. To co wyjdzie na jaw to tylko jakaś część, o reszcie wiedzą tylko ci, którzy w tym siedzą. Afery są na całym świecie niezależnie od rasy, przynależności politycznej, płci czy wyznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, Aco napisał:

Ani Ty, ani ja nie mamy takiej wiedzy, kto i ile. To co wyjdzie na jaw to tylko jakaś część, o reszcie wiedzą tylko ci, którzy w tym siedzą. Afery są na całym świecie niezależnie od rasy, przynależności politycznej, płci czy wyznania.

Jan Piński ma wiedzę na ten temat i o tym mówi na swoich kanałach. 

On jest też politologiem i dziennikarzem niezależnym. Zna dobrze rządy PiS. Wie, co mówi i to nie jest byle kto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 minuty temu, Aco napisał:

Ani Ty, ani ja nie mamy takiej wiedzy, kto i ile. To co wyjdzie na jaw to tylko jakaś część, o reszcie wiedzą tylko ci, którzy w tym siedzą. Afery są na całym świecie niezależnie od rasy, przynależności politycznej, płci czy wyznania.

Są AFERY na  całym świecie, ale w normalnych, praworządnych krajach za takie rzeczy politycy odpowiadają karnie. To nie jest jak w Polsce. 

I także w innych krajach, gdzie się źle dzieje. 

 

W kraju praworządnym i z normalnym prawem za złe rzeczy polityk karnie odpowiada i nie jest bezkarny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

No, jest pewna różnica. 

 

Bo pracując np. w policji, Drogi Panie narażasz swoje zdrowie i życie, na co dzień, jeździsz na różne interwencję nieprzyjemne i nie zawsze bezpieczne. 

I za to Ci się należy przyzwoita pensja. 

Tak samo jest w Straży Więziennej i w Służbie Granicznej. 

 

Z choinki się urwałeś? Każda praca niesie ze sobą jakieś ryzyko. Ekspedientka w sklepie może stać się ofiarą napaści tak samo jak policjant patrolujący ulicę, z tą różnicą, że on ma jeszcze broń do dyspozycji. Pracownik budowlany może spaść, z rusztowania, a kierowce może zabić inny kierujący.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Przed chwilą, Aco napisał:

Z choinki się urwałeś? Każda praca niesie ze sobą jakieś ryzyko. Ekspedientka w sklepie może stać się ofiarą napaści tak samo jak policjant patrolujący ulicę, z tą różnicą, że on ma jeszcze broń do dyspozycji. Pracownik budowlany może spaść, z rusztowania, a kierowce może zabić inny kierujący.

 

Człowieku, nie masz racji niestety. 

 

Jak siedzisz w biurze i wykonujesz pracę biurową, to ryzyko w tej pracy jest bardzo nikłe... Tylko tyle, że ci żyrandol może tam spaść na głowę, co raczej jest bardzo rzadkie. 

 

A praca w policji, w terenie, w więziennictwie to jest spore ryzyko. 

 

Porównaj sobie te, dwa zawody? Jacyś policjanci giną na służbie albo zostają kalekami lub też popełniają samobójstwa, bo nie wytrzymują w tej pracy. 

 

Tutaj psycholog pracy miałby coś do powiedzenia lepiej niż ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
38 minut temu, Miejscowy napisał:

Jan Piński ma wiedzę na ten temat i o tym mówi na swoich kanałach. 

On jest też politologiem i dziennikarzem niezależnym. Zna dobrze rządy PiS. Wie, co mówi i to nie jest byle kto. 

To jest ten autorytet co ci powiedział, że PiS będzie płacił tylko swoim wyborcom? 😎 Myślę, że jest dziennikarzem niezależnym od rozumu 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
3 godziny temu, Miejscowy napisał:

Czyli, według Ciebie pensja dla wszystkich zawodów państwowych nie jest tylko z budżetu państwa, ale i od prywatnych firm, tak? 

 

Nie bardzo wiem o co Tobie chodzi teraz... 

Ty po prostu nie potrafisz łączyć faktów, nawet jeśli wejdą na siebie 🤦‍♀️ 

Na budżet państwowy składają się podatki obywateli, w tym przedsiębiorców-zatem każda pensja państwowa jest finansowana z tych składek. Czyli z Twojej, mojej, twojego sąsiada-tego co pracuje w sklepie, w szkole, czy ma własną firmę itd.  Zatem pensje państwowe są opłacane z budżetu, który tworzą wszyscy podatnicy, również przedsiębiorcy. Zatem z ich kasy są również finansowane pensje. Nie rozumiesz, że stwierdzenie, że pensje państwowe są finansowane z budżetu, a nie od prywatnych przedsiębiorców (którzy są składową budżetu państwa), jest nielogiczne? 

 

Trzeba się wybitnie starać, żeby tego nie rozumieć 🤦‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
34 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Ty po prostu nie potrafisz łączyć faktów, nawet jeśli wejdą na siebie 🤦‍♀️ 

Na budżet państwowy składają się podatki obywateli, w tym przedsiębiorców-zatem każda pensja państwowa jest finansowana z tych składek. Czyli z Twojej, mojej, twojego sąsiada-tego co pracuje w sklepie, w szkole, czy ma własną firmę itd.  Zatem pensje państwowe są opłacane z budżetu, który tworzą wszyscy podatnicy, również przedsiębiorcy. Zatem z ich kasy są również finansowane pensje. Nie rozumiesz, że stwierdzenie, że pensje państwowe są finansowane z budżetu, a nie od prywatnych przedsiębiorców (którzy są składową budżetu państwa), jest nielogiczne? 

 

Trzeba się wybitnie starać, żeby tego nie rozumieć 🤦‍♀️

 

Ale ja to wszystkie wiem, co do mnie mówisz. 

 

Przecież mówiłem o tym, że każdy, kto pracuje, w różnej branży, w firmach prywatnych, oddaje swoje podatki do samorządów i do budżetu głównego. 

Gdyby nie pracował nikt to też nikt by nie płacił podatków i budżet by "świecił pustkami". 

A co tak naprawdę ratuje budżet, nie tylko w Polsce? Najwyższe wpływy, czyli: VAT i AKCYZA. Gdyby nie te podatki, to w Polsce i w innych krajach byłaby duża bieda. 

Bo na rynku pracy nie każdy pracuje i nie każdy płaci podatki. Niektórzy też unikają, nieuczciwie podatków i pracują, nie płacąc żadnych podatków. I tutaj budżet nie zyskuje. 

I nie tylko w Polsce tak jest. Ale w normalnych krajach, z dobrym prawem skutecznie walczy się z nieuczciwymi pracodawcami, którzy unikają specjalnie podatków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
2 godziny temu, Aco napisał:

A pokaż mi kiedy nie było afer i przekrętów.

 

2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Dlatego opozycja usłużnie zajmuje opinię publiczną tak bulwersującymi sprawami jak dawanie w szyję...

 

 ...oraz odświeża taśmy z restauracji 😄

A ja tęsknię za czasami kiedy największą aferą było niewpisanie do zeznania podatkowego zegarka otrzymanego w prezencie i ośmiorniczki na przyjęciu :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A w tych dzisiejszych protestach w Warszawie służb mundurowych bardziej chodziło o to ( będą kolejne protesty, jeżeli PiS nie spełni oczekiwań tych pracowników ), aby utrzymać pensję takie, jakie są. Bo właśnie tu jest przykład tego, jak ten rząd chce zabrać część pieniędzy z pensji tych pracowników mundurowych. 

To, co ja mówiłem. Oni chcą komuś zabrać z pensji, np. nie wypłacać 500 plus dla tych rodzin, które nie popierają tych rządów, ale także jakieś inne pieniądze w innych programach. 

Boją się, że już brakuje na "rozdawanie", bo budżet ledwo się trzyma i oni to widzą. Więc będą zmuszeni "obcinać" jakieś dochody komuś i nawet obniżyć pensję dla służb mundurowych i innych zawodów państwowych. Ten rząd jest zdolny do takich rzeczy i oni, żeby utrzymać swój "stołeczek", nawet ponad wszystko, zabiorą komuś część kasy. 

 

A nie ma na to zgody ze strony i służb mundurowych, i innych zawodów państwowych. 

 

Po prostu PiS to są zwyczajni złodzieje, którzy kradną z budżetu, a do tego potrafią komuś coś obniżyć, zabrać, żeby mieli na rozdawanie, na niepracujących i na bogatych. 

Dlatego był dziś protest służb mundurowych i ci ludzie mają rację, że walczą o swoje. Każdy, normalny by walczył o swoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
2 godziny temu, Aco napisał:

A jaka jest kurza twarz róznica między zawodem państwowym, a pracą u kogoś w prywatnej firmie za te same pieniądze?  Czy wg Ciebie Pani siedząca za biurkiem w państwowej firmie pracuje lepiej niż np ekspedientka w sklepie? 

Aco nie irytuj się. Gościu ma ewidentny problem z logicznym uzasadnieniem swoich racji, a ja mam wrażenie, że  doskonale go rozumiecie tylko łapiecie za słówka by dowieść, że nie ma racji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 minuty temu, ***** *** napisał:

Aco nie irytuj się. Gościu ma ewidentny problem z logicznym uzasadnieniem swoich racji, a ja mam wrażenie, że  doskonale go rozumiecie tylko łapiecie za słówka by dowieść, że nie ma racji.

I co ja mam to cytować, na takie bzdury?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
2 minuty temu, Miejscowy napisał:

I co ja mam to cytować, na takie bzdury?

Lepiej nie ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...