Skocz do zawartości


Dżulia

Odwracanie uwagi od spraw ważnych.

Polecane posty

Pieprzna
Przed chwilą, ***** *** napisał:

Chyba tylko dla ciebie :D 

Dlaczego? Świecka szkoła, świeckie państwo to terminy zrozumiałe i niekoniecznie naznaczone złymi intencjami i światopoglądowym odlotem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
10 minut temu, ***** *** napisał:

Będziemy wymagać by w szkole świeckiej w świeckim państwie nie było katechetów. 

Znowu sarkazm i ironia?

Nie do końca się pod tym podpisuję.

W szkole świeckiej nie powinno być religii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Dlaczego? Świecka szkoła, świeckie państwo to terminy zrozumiałe i niekoniecznie naznaczone złymi intencjami i światopoglądowym odlotem. 

Z kontekstu rozmowy zrozumiałem, że piszesz o swoim zdaniu, pomyłka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Papuga pojawiła się znacznie później niż twoja odmowa rozszerzonej odpowiedzi. Może ktoś inny to z ciebie wyciągnie, ja sobie po cichu poczytam. 

Wrócę do tematu jutro jesli jesteś zainteresowana poważnie. Szkoła to moja praca, więc nie piszę wymyślonych sytuacji, a rzeczywistość istniejącą lub taką jaka jest w planach zaistnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
4 minuty temu, Dżulia napisał:

Nie do końca się pod tym podpisuję.

W szkole świeckiej nie powinno być religii.

A katecheci powinni być? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 minutę temu, ***** *** napisał:

A katecheci powinni być? 🤔

A czego mają uczyć jak nie będzie religii, chyba, że hospitować będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 minutę temu, ***** *** napisał:

Dobrej nocy wszystkim 🙂

Dzięki i również Wszystkim dobrej i spokojnej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Dżulia napisał:

Wrócę do tematu jutro jesli jesteś zainteresowana poważnie. Szkoła to moja praca, więc nie piszę wymyślonych sytuacji, a rzeczywistość istniejącą lub taką jaka jest w planach zaistnieć.

Świetnie. Chętnie poznam twój punkt widzenia. I na koniec powiem, że nie cała strona prawicowa jest zadowolona z lex Czarnek,  bo w przypadku zmiany władzy przepisy mogą utrudnić życie edukatorom konserwatywnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, ***** *** napisał:

Dobrej nocy wszystkim 🙂

 

1 minutę temu, Dżulia napisał:

Dzięki i również Wszystkim dobrej i spokojnej .

Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
21 minut temu, ***** *** napisał:

Dobrej nocy wszystkim 🙂

18 minut temu, Dżulia napisał:

Dzięki i również Wszystkim dobrej i spokojnej .

17 minut temu, Pieprzna napisał:

Dobranoc.

benedict-cumberbatch-finally.gif

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
11 godzin temu, Maybe napisał:

Becikowe? Co to jest? Kasa na start. Nawet nie wiem ile wynosi. Ja się nawet na becikowe nie załapałam. Są jeszcze odliczenia od podatku. Na to się załapałam. I poza tym nie było nic. A wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka, opłaty za przedszkoke/ żłobek? 500+ to i tak jakaś tam mała część. 

No właśnie, nie da się z tego utrzymać dziecka,  to tylko dodatek. I dobrze, że państwo w ten sposób wspomaga rodziny. Na zachodzie też jest taka pomoc dla rodzin. Dla normalnych, niepatologicznych rodzin to super sprawa. A że patologia to wykorzystuje? Nie ma idealnego systemu.

Co najwyżej rodzinom osiągającym drugi próg podatkowy odebrałabym. Oni nawet nie zauważą, że mają na koncie 500 zł więcej. 

Można też zrobić tak, że patologia zarejestrowana w mopsie ale patologia miałaby wtedy ekwiwalent w darmowych przedszkolach, obiadach szkolnych, opłatach na wycieczki klasowe. Chcieć to móc.

Więcej pracowników musiałoby być w urzędach? Ano tak. Urzędnicy najniższego szczebla nie zarabiają milionów a panie w mopsie to już śmiech na sali. Już wiele lat temu twierdziłam, że nigdy nie pracowałabym w mopsie za takie pieniądze przy koniecznosci użerania się z patologią.

Pomoc od państwa powinna być minimalna i ja już o tym wcześniej powiedziałem. 

A rodzic sam musi pracować i zarabiać na rodzinę. 

Becikowe nie dostają bogate rodziny, bo ma to kryteria dochodowe. Tylko, gdzie kwota z pracy ( pensja ) nie przekracza jakiejś tam kwoty. I to dotyczy jedynie minimalnej pensji, z tego co wiem. 

Jeśli rodzice za dużo zarabiają, to jest oczywiste, że się pomoc taka nie należy. Tak jak inne świadczenia socjalne. 

I to jest dobra pomoc, co ja popieram. Rodziny trzeba wspierać, ale tam gdzie mało zarabiają. 

Bogaty rodzic ma na utrzymanie dzieci. 

Także, Becikowe nie otrzymywały i nie otrzymują wszystkie rodziny. 

500 zł. w programie otrzymują wszystkie rodziny, i to też na pierwsze dziecko. Na początku nie było na pierwsze dziecko. 

Dlaczego 500 plus nie ma kryteriów dochodowych, jak: Becikowe? To dziwne dla mnie? Tam wprowadzili progi dochodowe, a tu nie wprowadzili? To nie jest sprawiedliwe dla mnie. 

Bo w 500 plus wypłacają też dla bogatych rodzin, które mają dużo więcej kasy, niż marne 500 zł. i mają pieniądze na utrzymanie dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Miejscowy napisał:

Pomoc od państwa powinna być minimalna i ja już o tym wcześniej powiedziałem. 

A rodzic sam musi pracować i zarabiać na rodzinę. 

 

A co to jest 500 zł? Moje jedne zakupy w Polsce i to niewielkie wyniosły 250 zł. 

Więc o czym ty mówisz? Za 500 zł to nikt się nie utrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, Maybe napisał:

A co to jest 500 zł? Moje jedne zakupy w Polsce i to niewielkie wyniosły 250 zł. 

Więc o czym ty mówisz? Za 500 zł to nikt się nie utrzyma.

Tak, ale rodzic musi na tyle zarabiać,  żeby był w stanie utrzymać dzieci. Państwo nie może utrzymywać, za darmo rodziny. 

Nie mówię o zwykłej pomocy socjalnej dla rodzin, bo to jest co innego. 

Mi chodzi o taką rzecz, że rodzic może sobie nigdzie nie pracować ( a są niektórzy tacy rodzice w Polsce ) i dostaje za darmo jakieś pieniądze od państwa i z tego żyje. 

To ile państwo musiałoby płacić kasy takiej rodzinie, żeby dało radę utrzymać rodzinę i wszystko zapewnić, szczególnie w obecnych czasach? 

Skąd państwo by na to miało tak duże środki? I to nie dotyczy tylko Polski, ale nawet i bogatszych krajów. 

Jak rodzic nie jest w stanie więcej zarabiać i nie da rady utrzymać rodziny, to nie może mieć rodziny i to jest proste i logiczne. 

A ilu jest w Polsce ojców, którzy zrobili dzieci, a teraz nawet nie chcą płacić na swoje dzieci alimentów i unikają tego? Nie poczuwają się do wychowania swoich dzieci. 

Ile jest w Polsce samotnych matek? I nie tylko w Polsce. 

 

A jeśli niektóre matki samotne dostają alimenty ( to w zależności ile ojcowie dzieci zarabiają ) i np. są to wysokie dość alimenty, a do tego matki takie mają dobrą prace, to uwierz mi, z całego serca, że stać takie matki na pełne utrzymanie swoich dzieci. Bez 500 plus i innych świadczeń. 

Bo to są dobrze zarabiające matki. 

A każda pomoc socjalna i od państwa powinna być kierowana tylko do rodzin biedniejszych i biednych i tam, gdzie brakuje pieniędzy. 

I w przypadku: pomocy socjalnej tak jest. W przypadku: Becikowego tak jest. Ale nie w przypadku: 500 plus. 

 

A teraz to i tak się może już to zmienić, bo w PiS widzą, że zaczyna brakować w budżecie kasy, gdyż jest ogromny deficyt budżetowy i o tym nie jeden ekonomista powie i dlatego, ze strachu w PiS będą niektóre wydatki ze swoich programów po prostu, obcinali... 

500 plus już nie dla tych, którzy tego rządu nie popierają. A tylko dla samych wyborców tego rządu. Mogą też zabrać komuś jakieś inne pieniądze, które dali. 

Albo mocno ograniczą wydatki. Z czego budżet ma to wszystko finansować, jak brakuje na to środków? Polska nie jest Wielką Brytanią, ani Norwegią. Polska jest dużo biedniejszym krajem. 

 

Ja nawet słyszałem, że w PiS nawet mieli się posunąć do tego, żeby obniżyć pensję w niektórych zawodach państwowych, żeby tam budżet nie płacił za dużej pensji. To byłoby już okradanie ludzi uczciwie pracujących. A oni dbają tylko o własne poparcie i na to chętnie wyrzucają ogromne środki, na rozdawanie za darmo. 

 

I takie są ich rządy od 7 lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Miejscowy napisał:

500 plus już nie dla tych, którzy tego rządu nie popierają. A tylko dla samych wyborców tego rządu

I jak to technicznie zrobić? Słucham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
27 minut temu, Maybe napisał:

A co to jest 500 zł? Moje jedne zakupy w Polsce i to niewielkie wyniosły 250 zł. 

Więc o czym ty mówisz? Za 500 zł to nikt się nie utrzyma.

Oczywiście, że nikt się w dzisiejszych czasach nie utrzyma za samo 500 zł. To jest praktycznie niemożliwe. 

Dlatego rodzic, który dostaje po 500 zł. i tak musi gdzieś pracować, żeby dał radę utrzymać rodzinę. 

Ale inna sytuacja już by była, jakby PiS np. płacił rodzinom po 3000 zł. miesięcznie w takim programie, to wtedy z pracy można zrezygnować albo nigdzie w ogóle nie pracować. Bo jak jest dwoje dzieci, to jest: 6000 zł. Za taką kwotę już jakoś utrzymać rodzinę można, bez pracy. Choć pewnie też nie byłoby tak łatwo, ale to już byłyby jakieś pieniądze. 

I gdyby PiS coś takiego zrobił, to by co drugi rodzic mógł rezygnować z pracy albo by nigdzie nie pracował. Po co, jak państwo by płaciło? Ale takiej kwoty to by nie płacili rodzinom, bo budżet nie wyrobiłby finansowo i by... padł... Nie mówiąc też o jeszcze wyższej inflacji w kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
17 minut temu, Pieprzna napisał:

I jak to technicznie zrobić? Słucham.

No, w PiS chcą tak zrobić, bo tak powiedział o tym Jan Piński. 

Po prostu się boją, bo brakuje środków w budżecie, a budżet wydaje ogromne środki, więc będą kombinowali. 

A nie chcą zrezygnować z rządów, nie mają woli do tego, więc, żeby utrzymać się przy "stołeczku" to będą chwytali się różnych rzeczy. 

 

Oni nawet potrafią kogoś okradać i do takich rzeczy się posuwają, żeby dbać o własne głosy i o swoje. 

 

To są w porządku ludzie, według Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Miejscowy to o co ci chodzi z tym 500plus, bo już chyba sam nie wiesz. Raz piszesz, że za 500 nikt się nie utrzyma, potem, że rodzice to lenie i do pracy nie chodzą, bo jest 500plus. Skończ już za przeproszeniem pierdolić.

Od jakiej kwoty zarobków wolno komuś mieć dzieci żeby państwo do nich nie musiało dokładać? Już widzę jak ci bogaci palą się do podnoszenia dzietności w Polsce. Co ci szkodzi, że jakiś dzieciak pójdzie na zajęcia dodatkowe, albo zje szynkę zamiast parówki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

No, w PiS chcą tak zrobić, bo tak powiedział o tym Jan Piński. 

Po prostu się boją, bo brakuje środków w budżecie, a budżet wydaje ogromne środki, więc będą kombinowali. 

A nie chcą zrezygnować z rządów, nie mają woli do tego, więc, żeby utrzymać się przy "stołeczku" to będą chwytali się różnych rzeczy. 

 

Oni nawet potrafią kogoś okradać i do takich rzeczy się posuwają, żeby dbać o własne głosy i o swoje. 

 

To są w porządku ludzie, według Ciebie?

A Piński to jest jakiś członek pisu? Miejscowy, z tobą jest coraz gorzej. Słuchasz debili i debilizmy powielasz. Rusz trochę głową i odpowiedz mi na pytanie jak sprawić by 500plus trafiało tylko do ludzi głosujących na PiS. Czekam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Oczywiście, że nikt się w dzisiejszych czasach nie utrzyma za samo 500 zł. To jest praktycznie niemożliwe. 

Dlatego rodzic, który dostaje po 500 zł. i tak musi gdzieś pracować, żeby dał radę utrzymać rodzinę. 

Ale inna sytuacja już by była, jakby PiS np. płacił rodzinom po 3000 zł. miesięcznie w takim programie, to wtedy z pracy można zrezygnować albo nigdzie w ogóle nie pracować. Bo jak jest dwoje dzieci, to jest: 6000 zł. Za taką kwotę już jakoś utrzymać rodzinę można, bez pracy. Choć pewnie też nie byłoby tak łatwo, ale to już byłyby jakieś pieniądze. 

I gdyby PiS coś takiego zrobił, to by co drugi rodzic mógł rezygnować z pracy albo by nigdzie nie pracował. Po co, jak państwo by płaciło? Ale takiej kwoty to by nie płacili rodzinom, bo budżet nie wyrobiłby finansowo i by... padł... Nie mówiąc też o jeszcze wyższej inflacji w kraju. 

Weź nie pierdol.  Żaden rząd, nawet PiS nie da 3 tysi skoro minimalna krajowa jest nawet niższa. Co to za gdybanie oderwane od realiów.

A 500 zł jest to kwota, która ma jedynie wspomagać rodziny. I spełnia swoją funkcję. 

Nigdy w żadnych zapomogach nie jest tak, że dostaną je jedynie uczciwi. Nieuczciwi też przy tym się ogrzeją. Nie ma idealnego systemu socjalnego. Takie są koszty. Jednak lepsze to, bo przynajmniej dla milionów normalnych rodzin jest to jakieś tam odciążenie. 

Więc o co ci chodzi? Zazdrościsz? Zrób sobie dziecko i je wychowuj, i też dostaniesz...I wtedy ci się zapytam czy 500+ jest ok? Jestem przekonana, że wtedy zmienisz zdanie. Nie znam rodziny z dziećmi, nawet tych przeciwnych PiS, żeby narzekali na 500+.

Nie zazdrość ludziom, którzy mają dzieci.  Dziecko to ogromna odpowiedzialność i obowiązek. Nawet sobie nie zdajesz sprawę jak duży.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, Maybe napisał:

Weź nie pierdol.  Żaden rząd, nawet PiS nie da 3 tysi skoro minimalna krajowa jest nawet niższa. Co to za gdybanie oderwane od realiów.

A 500 zł jest to kwota, która ma jedynie wspomagać rodziny. I spełnia swoją funkcję. 

Nigdy w żadnych zapomogach nie jest tak, że dostaną je jedynie uczciwi. Nieuczciwi też przy tym się ogrzeją. Nie ma idealnego systemu socjalnego. Takie są koszty. Jednak lepsze to, bo przynajmniej dla milionów normalnych rodzin jest to jakieś tam odciążenie. 

Więc o co ci chodzi? Zazdrościsz? Zrób sobie dziecko i je wychowuj, i też dostaniesz...I wtedy ci się zapytam czy 500+ jest ok? Jestem przekonana, że wtedy zmienisz zdanie. Nie znam rodziny z dziećmi, nawet tych przeciwnych PiS, żeby narzekali na 500+.

Nie zazdrość ludziom, którzy mają dzieci.  Dziecko to ogromna odpowiedzialność i obowiązek. Nawet sobie nie zdajesz sprawę jak duży.

 

 

Za rządów poprzednich nie było żadnego 500 plus i innych programów i było dobrze. 

Była pomoc socjalna i rodziny biedne korzystały z takiej pomocy i było dobrze. 

To nie jest żadne... PIERDOLENIE, tylko stwierdzam fakt. 

 

Oczywiście, większości rodzinom się bardzo podoba, że dostają taką kwotę, bo jest bez pracy. 

To kto by tego nie lubił? Tylko przez to teraz w Polsce jest taka inflacja, jaka jest, a tego się nie da oszukać. Wartość tych 500 zł. jest niższa i to też jest biednie dla rodzin biednych. Na początku, jak zaczęli wypłacać te kwoty rodzinom, to jeszcze było fajnie, bo nie było takiej inflacji i drożyzny w sklepach. Ale z czasem, po iluś latach to się zmieniło na gorsze. 

Myślisz, że teraz biedne rodziny, które dostają takie pieniądze, to nie mają biedniej? Oczywiście, że mają. A co na to ma wpływ? Wyższa inflacja i drożyzna. Rodzin chodzi po sklepach i widzi, jakie są ceny, a ceny nie kłamią w sklepach. Ja też widzę, jakie są ceny. 

I to jest najlepszy dowód tego, że wartość pieniędzy w Polsce spadła. Dziś: 500 zł. jest mniej warte niż było warte jeszcze 5 lat temu. 

Rodzice dzieci chętnie by chcieli jeszcze więcej dostawać od PiS, bo już 500 zł jest za mało. 

A z czego ma budżet płacić jeszcze więcej płacić jak się ledwo trzyma? 

 

Żadne: 500 plus nie sprawiło, że w Polsce się rodzi dużo więcej dzieci. I tak jest za mało dzieci, ale na to mają wpływ nie tylko pieniądze. Nawet, jak niektórzy mają kupę pieniędzy, to i tak nie chcą dzieci i rodziny, bo mają inny styl życia i nie chcą dzieci. 

Niektórzy nie mogą mieć dzieci, z różnych przyczyn. I to są też powody dla których w Polsce nie rodzi się dużo dzieci, a nie tylko same pieniądze. I to nie tylko w Polsce tak jest. 

 

Ekonomiczny i prosty przykład: przez inflację i drożyznę i słabą wartość pieniądza: 500 zł. już nie jest warte 500 zł. a jest warte 300 zł. a nawet poniżej tego. 

To ile mniej dziś rodzic kupi za taką kwotę? 

 

To każdy ekonomista wytłumaczy, bo się zna na tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
21 godzin temu, Maybe napisał:

Też nigdy nic nie dostałam, od państwa też, ale to nie znaczy że innym życzę tak samo źle.

Gdyby 30 lat temu były dodatki na dzieci, mnie samotnej matce byłoby o wiele łatwiej, nie musiałabym oglądać każdej złotówki dwa razy i zamiast spędzać czas w pracy na nadgodzinach, mogłabym go spędzić w domu z dziećmi.

A samotnym w Polsce i bez rodziny nie należy się od państwa nic. 

No chyba że są ludzie niepełnosprawni, chorzy to przysługuje im pomoc socjalna i społeczna, bo państwo musi wspierać ludzi słabych i chorych i to jest oczywiste. 

Ale zdrowi i samotni ludzie muszą sami zapracować na swoje utrzymanie. Nikt im za darmo niczego nie da. 

Ja to wiem sam po sobie. Jak musiałem się chwytać pierwszej, lepszej pracy, żeby coś zarabiać. 

Nigdy nie dostałem od nikogo za darmo pieniędzy. I to nawet nie większe czy duże kwoty, ale nawet małe kwoty. Bo za darmo nawet nikt nie chce dawać 20 zł. 

PiS nie rozdaje dla wszystkich Polaków. Rozdaje tylko dla wybranych grup ludzi, a przede wszystkim dla własnych wyborców. A i to budżet kosztuje miliardy złotych. 

Takie wydatki muszą powodować duży deficyt budżetowy. 

 

Gdybym ja nie zarabiał sam na siebie, to nie miałbym za co żyć. I wielu ludzi byłoby w podobnej sytuacji, jak ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

@Miejscowy ja nadal czekam na wyjaśnienie jak wypłacać 500+ tylko wyborcom PiS.

Bo PiS to by najchętniej chciał płacić tylko swoim i dla swoich wyborców. 

A ci, którzy na nich nie głosują, są już nie ważni. 

 

Poza tym oni chętnie by zabierali uczciwie pracującym, z pracy, np. obniżając pensję w zawodach państwowych, co chcieli zrobić, żeby więcej płacić dla swoich wyborców. Bo dla takiego rządy wygodniej jest zabierać pracującym uczciwie, żeby więcej dawać wyborcom, bo dzięki temu kupują sobie głosy od naiwnych wyborców. 

Tak oni sobie myślą, w swoich głowach. 

Kaczyński, Morawiecki i Duda nie szanują ludzi pracujących i nie rozumieją tych ludzi, bo oni nigdy nie prowadzili żadnej działalności i nie pracowali też fizycznie. 

Dlatego mają za nic ludzi uczciwie pracujących. 

A rozdają też dla nie pracujących. Np. niektórzy rodzice dzieci albo rodzic nie pracuje i nie płaci podatków, a dostaje po 300 i 500 zł. 

 

Więc taki rząd jest zdolny do okradania uczciwie pracujących, żeby dbać tylko o własne dobro, o "stołek" i przekupywać, przekonywać do siebie naiwnych wyborców. Bo to tak wygląda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Za rządów poprzednich nie było żadnego 500 plus i innych programów i było dobrze. 

Była pomoc socjalna i rodziny biedne korzystały z takiej pomocy i było dobrze. 

To nie jest żadne... PIERDOLENIE, tylko stwierdzam fakt. 

 

Oczywiście, większości rodzinom się bardzo podoba, że dostają taką kwotę, bo jest bez pracy. 

To kto by tego nie lubił?

Nie, nie było dobrze. Nie miałeś wtedy dzieci to nie wiesz z czym mierzyli się ludzie, rodziny. W dodatku lata 90 to dziki kapitalizm i duże bezrobocie, było bardzo ciężko. 

Pomoc socjalna? Jaka? Przyszli zobaczyli że mam pralkę i ładne meble i chuja dali, a ja nie miałam momentami co do garnka włożyć. Podobnie z rodzinnym. 17 zl za dużo w przeliczeniu na osobe w dochodach, no i niestety rodzinne mi nie przysługiwało. Wg państwa powinnam sprzedać meble i pralkę, żeby mieć na życie. A później chyba z tarą nad rzekę biegać. Taka to była pomoc państwa dla biednych - tak, bo wtedy byłam biedna.

 

No pierdolisz, bo większość rodziców jednak pracuje i płaci podatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...