Skocz do zawartości


gość

Odchudzanie po sezonie

Polecane posty

gość

Witam, zakładam ten wątek, bo pewnie są oprócz mnie, osoby, które bez względu na porę roku potrzebują się odchudzić. Na początek napiszę, że miałam dwa podejścia do odchudzania, łącznie z jedną z firm zajmujących się układaniem diet, ale poszło w nie tyle kasy, a efekty były tak marne, że chyba podam ich do sądu, Na poważnie - naprawdę mam dość spory problem z nadwagą. NA tyle poważny, że wchodzenie do mieszkania, które sytuuje się na 3 piętrze, to dla mnie troszkę wyzwanie. Wyrzuciłam w błoto (czytaj w diety i różnych "profesjonalistów") już tak dużo pieniędzy, że po prostu przestałam im ufać. Może dzięki temu wątkowi dowiem się czegoś od ludzi po podobnych przejściach, albo chociaż porady ludzi, którzy znaleźli swój złoty środek na to, żeby zrzucić parę kilo. Więc zapraszam i czekam na komentarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Smutny
Krzysiek1

Ja skorzystałem z pomocy profesjonalisty. Dieta nie była jakaś katorżnicza. Początkowo wydawało mi się że więcej jem niż poprzednio. Ale podjadanie i picie słodkich napojów odstawiłem. Tu był problem początkowo. Zrzuciłem przez kilka miesięcy rtfel, też się odchudził, ale i tak jestem bardzo zadowolony.około 30kg, to się utrzymuje przeszło rok, bez katorgi, tylko staram się być konsekwentny. Portfel też się odchudził, ale jestem zadowolony. Pewno to co ja zrobiłem to łatwizna, ale....no cóż, kiepski jestem dietetyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Przede wszystkim to najlepiej, żebyś upewniła się co jest przyczyną tycia, bo jeśli są to problemy hormonalne z wiązane z tarczycą to może być problem ze schudnięciem.

 

A jeśli wszystko jest w porządku ze zdrowiem, to wcale nie jest prawda, że trzeba w to inwestować jakiekolwiek pieniądze, mi udało się schudnąć na zwykłej prostej diecie i początkowo nie dołożyłam do tego ani złotówki (potem dodawałam sobie suplementy i tzw. superfoods, ale nie jest to konieczne, było to moje widzimisię), wręcz przeciwnie, zdrowsze, proste jedzenie jest o wiele tańsze, no chyba, że ktoś chce kupować produkty eco/bio.

Ten problem siedzi w głowie i tylko tutaj można go rozwiązać, cała reszta ma już drugorzędne znaczenie, jedni odchudzają się sami, a inni korzystają z pomocy profesjonalistów.

 

Osobiście nie miałam zielonego pojęcia o odchudzaniu, wcześniej podejmowałam różne próby stosując restrykcyjne diety i oczywiście efekt był krótkotrwały. Tym razem postanowiłam raz na zawsze zmienić nawyki żywieniowe na zdrowsze i to był dla mnie priorytet, bez względu na to czy okazałoby się to skuteczne czy nie, bardziej chodziło o to żeby nie przytyć jeszcze więcej. 

Odstawiłam całkowicie cukier i słodycze, bo to był mój największy problem, postanowiłam jeść prostą, nieprzetworzoną żywność o regularnych porach (jadłam 5 razy dziennie co 3 godziny), dołożyłam do swojego menu dużo warzyw i już po tym było widać pierwsze efekty. Oczywiście to nie jest tak, że te spadki wagi będą wynosiły 10 kg miesięcznie, normalnie chudnie się od 2 do 4 kg, a z czasem jeszcze mniej, a i później nie można się rzucić z powrotem na słodycze, bo efekt jojo będzie podwójny, więc jest to zmiana na całe życie.

Najlepiej zaczynać od takiej zmiany i wyrabiania sobie dobrych nawyków, a nie od jakichś restrykcyjnych diet na dzień dobry, bo jeśli ktoś nie potrafi się zdyscyplinować na tyle, żeby po prostu jeść normalnie, to tego typu diety nie tylko nie pomogą, ale mogą jeszcze zaszkodzić, to są diety dla kulturystów i sportowców, którzy muszą osiągnąć konkretny cel wagowy "na już", a nie diety dla normalnych ludzi.

 

 

@Poldek gratuluję takiego sukcesu, bardzo dużo udało Ci się zrzucić ?

Edytowano przez Maryna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CHcępomóc

Jak wyglądała ta Twoja dieta od tej firmy? Dziwne, że nie schudłaś... Może powinnaś zbadać hormony? Może dlatego nie możesz schudnąć? (podobno tarczyca nie pozwala schudnąć) A próbowałaś brać jakieś tabletki przyśpieszające odchudzanie? Np iqgreen? Ja je brałam, no ale to już Twoja sprawa, czy zechcesz spróbować. Ciężko CI pomóc bo podałaś dosyć mało informacji. Czekam na info jak wyglądała dieta, czy jej trzymałaś, czy coś ćwiczysz, czy próbowałaś suplementów i czy robiłaś badania tarczycy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, CHcępomóc napisał:

Czekam na info jak wyglądała dieta, czy jej trzymałaś, czy coś ćwiczysz, czy próbowałaś suplementów i czy robiłaś badania tarczycy!

Zajmujesz się dietetyką zawodowo, czy to Twój taki "konik"? Pytam, bo być może bym skorzystał z usług. U mnie tak źle to nie wygląda, bo dużo uprawiam sportu na świeżym powietrzu, z tym, że idzie zima i trochę to będzie ograniczone, a diety też żadnej, jako takiej nie mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
W dniu 3.10.2018 o 20:28, BrakLoginu napisał:

Zajmujesz się dietetyką zawodowo, czy to Twój taki "konik"? Pytam, bo być może bym skorzystał z usług. U mnie tak źle to nie wygląda, bo dużo uprawiam sportu na świeżym powietrzu, z tym, że idzie zima i trochę to będzie ograniczone, a diety też żadnej, jako takiej nie mam :)

Przecież wyraźnie napisała co masz robić, zjedz sobie tabletki, o których wspomniała i waga zapewne poleci w zastraszającym tempie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 godzin temu, Maryna napisał:

Przecież wyraźnie napisała co masz robić, zjedz sobie tabletki, o których wspomniała i waga zapewne poleci w zastraszającym tempie ?

Łeee, ja myślałem, że dla mnie będzie specjalnie ułożona dieta. Ja jestem przeciwnikiem wszelkich supli, tabletek itp. Nie naśmiewaj się. bo tu idzie walka o moje zbędne kilogramy sztuk 10 :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dieta dr Dąbrowskiej jest dość skuteczna, ale rygorystyczna. Można spróbować.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
44 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Łeee, ja myślałem, że dla mnie będzie specjalnie ułożona dieta. Ja jestem przeciwnikiem wszelkich supli, tabletek itp. Nie naśmiewaj się. bo tu idzie walka o moje zbędne kilogramy sztuk 10 :P 

Ogólnie to podstawą przy odchudzaniu jest choć minimalne zejście poniżej zapotrzebowania kalorycznego (ok. 200-500 kcal), przynajmniej na początku to działa, bo potem wiadomo, organizm się przyzwyczaja, trzeba schodzić coraz niżej i kombinować, im się jest szczuplejszym tym trudniej potem jest schudnąć tak naprawdę. 

 

Możesz obliczyć sobie swoje zapotrzebowanie kaloryczne za pomocą kalkulatora BMR, albo najlepiej TDEE  

 

>>KLIK<<

 

 

A potem sprawdzać kaloryczność na różnych stronach dostępnych w necie np. tu:

 

>>KLIK<<

 

Są też specjalne aplikacje na telefon, które liczą kalorie, wystarczy wpisywać co jesz 

 

A rozpiskę diety to tak ogólnie można znaleźć w necie, wystarczy wpisać swoją wagę i jest wiele takich stron gdzie są takie diety na odchudzanie rozpisane, na SFD.pl na pewno też coś znajdziesz, a jak nie to możesz tam zapytać, na pewno Ci coś ułożą, ale ogólnie to ważne, żeby jeść po prostu zdrowo ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Dziękuję @Maryna na pewno się przyda również innym:) U mnie nie ma tragedii, bo mam lekką nadwagę, ale wiek już nie ten, więc wolę zabrać teraz niż później żałować. Na moje szczęście lubię sport i wysiłek fizyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dziękuję @Maryna na pewno się przyda również innym:) U mnie nie ma tragedii, bo mam lekką nadwagę, ale wiek już nie ten, więc wolę zabrać teraz niż później żałować. Na moje szczęście lubię sport i wysiłek fizyczny.

Według mnie to lepiej stawiać na jedzenie białkowo-tłuszczowe niż węglowodanowe, możesz sobie poczytać o dietach low carb, albo o diecie paleo,  bo ogólnie to najbardziej się tyje od węglowodanów, zwłaszcza tych przetworzonych, tak że najlepiej unikać produktów mącznych i słodyczy, a stawiać na duże ilości jaj, mięso, ryby, orzechy, nasiona, wiórki kokosowe, oliwki,  duuuużo warzyw pod różną postacią, zdrowe, nieprzetworzone tłuszcze (pisałam w temacie o cholesterolu), ewentualnie nabiał, jeśli nie masz alergii. A jeśli węgle to tylko nieprzetworzone, czyli np. ziemniaki, owoce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Na pewno skorzystam z Twoich rad @Maryna i coś dla siebie wybiorę. Nigdy nie miałem problemu z nadwagą, ale rzucenie papierosów trochę się odbiło na mojej wadze, nie ma tragedii, ale chyba nadszedł czas zainteresować się zdrową żywnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Na pewno skorzystam z Twoich rad @Maryna i coś dla siebie wybiorę. Nigdy nie miałem problemu z nadwagą, ale rzucenie papierosów trochę się odbiło na mojej wadze, nie ma tragedii, ale chyba nadszedł czas zainteresować się zdrową żywnością.

Wiesz tu nawet nie chodzi o tą wagę, bo każdy ma inne geny i niewielka nadwaga nie jest jakaś szkodliwa dla zdrowia, czytałam nawet, że to niedobór tłuszczu w organizmie może być o wiele bardziej szkodliwy, bo tłuszcz w organizmie też jest potrzebny. Tak że jeśli nie masz jakichś tam celów sylwetkowych, czy sportowych do osiągnięcia, to też nie musisz się tym jakoś bardzo przejmować, chyba że Cię to wizualnie denerwuje. Natomiast jeśli chodzi o zdrowe odżywianie, to wydaje mi się, że tym jednak warto się zainteresować, sam możesz rozejrzeć się w okół jak dziś ludzie chorują, zaczyna się często już od 40-stki, a potem jest coraz gorzej - cukrzyce, miażdżyce, nowotwory itp. Dlatego ze względów zdrowotnych jak najbardziej bym polecała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
34 minuty temu, Olo napisał:

Oj tam odchudzanie..

Dominika Gwit kusi z łóżka: "Pamiętaj, JESTEŚ FANTASTYCZNA!"

https://www.pudelek.pl/artykul/136463/dominika_gwit_kusi_z_lozka_pamietaj_jestes_fantastyczna/;)

A się z Dominiki naigrywowujesz ?, ja jestem zdania, że jak już ktoś naprawdę nie da rady nic ze sobą zrobić w tej kwestii, no to lepiej już żeby siebie zaakceptował takim jakim jest, niż żył w ciągłej frustracji i miał niskie poczucie własnej wartości. Puszyste panie też mają swoich wielbicieli, więc nie ma się czym przejmować, no chyba że kwestiami zdrowotnymi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

@Maryna

Mądrze napisane:P

No pewnie, że mają.

Na czerwonych latarniach nawet takie "stoją":PP

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
12 minut temu, Olo napisał:

 

Na czerwonych latarniach nawet takie "stoją":PP

Buahahaha, aleś wymyślił ?, a skąd wiesz? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...