Skocz do zawartości


gość

Odchudzanie po sezonie

Polecane posty

gość

Witam, zakładam ten wątek, bo pewnie są oprócz mnie, osoby, które bez względu na porę roku potrzebują się odchudzić. Na początek napiszę, że miałam dwa podejścia do odchudzania, łącznie z jedną z firm zajmujących się układaniem diet, ale poszło w nie tyle kasy, a efekty były tak marne, że chyba podam ich do sądu, Na poważnie - naprawdę mam dość spory problem z nadwagą. NA tyle poważny, że wchodzenie do mieszkania, które sytuuje się na 3 piętrze, to dla mnie troszkę wyzwanie. Wyrzuciłam w błoto (czytaj w diety i różnych "profesjonalistów") już tak dużo pieniędzy, że po prostu przestałam im ufać. Może dzięki temu wątkowi dowiem się czegoś od ludzi po podobnych przejściach, albo chociaż porady ludzi, którzy znaleźli swój złoty środek na to, żeby zrzucić parę kilo. Więc zapraszam i czekam na komentarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Smutny
Krzysiek1

Ja skorzystałem z pomocy profesjonalisty. Dieta nie była jakaś katorżnicza. Początkowo wydawało mi się że więcej jem niż poprzednio. Ale podjadanie i picie słodkich napojów odstawiłem. Tu był problem początkowo. Zrzuciłem przez kilka miesięcy rtfel, też się odchudził, ale i tak jestem bardzo zadowolony.około 30kg, to się utrzymuje przeszło rok, bez katorgi, tylko staram się być konsekwentny. Portfel też się odchudził, ale jestem zadowolony. Pewno to co ja zrobiłem to łatwizna, ale....no cóż, kiepski jestem dietetyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Przede wszystkim to najlepiej, żebyś upewniła się co jest przyczyną tycia, bo jeśli są to problemy hormonalne z wiązane z tarczycą to może być problem ze schudnięciem.

 

A jeśli wszystko jest w porządku ze zdrowiem, to wcale nie jest prawda, że trzeba w to inwestować jakiekolwiek pieniądze, mi udało się schudnąć na zwykłej prostej diecie i początkowo nie dołożyłam do tego ani złotówki (potem dodawałam sobie suplementy i tzw. superfoods, ale nie jest to konieczne, było to moje widzimisię), wręcz przeciwnie, zdrowsze, proste jedzenie jest o wiele tańsze, no chyba, że ktoś chce kupować produkty eco/bio.

Ten problem siedzi w głowie i tylko tutaj można go rozwiązać, cała reszta ma już drugorzędne znaczenie, jedni odchudzają się sami, a inni korzystają z pomocy profesjonalistów.

 

Osobiście nie miałam zielonego pojęcia o odchudzaniu, wcześniej podejmowałam różne próby stosując restrykcyjne diety i oczywiście efekt był krótkotrwały. Tym razem postanowiłam raz na zawsze zmienić nawyki żywieniowe na zdrowsze i to był dla mnie priorytet, bez względu na to czy okazałoby się to skuteczne czy nie, bardziej chodziło o to żeby nie przytyć jeszcze więcej. 

Odstawiłam całkowicie cukier i słodycze, bo to był mój największy problem, postanowiłam jeść prostą, nieprzetworzoną żywność o regularnych porach (jadłam 5 razy dziennie co 3 godziny), dołożyłam do swojego menu dużo warzyw i już po tym było widać pierwsze efekty. Oczywiście to nie jest tak, że te spadki wagi będą wynosiły 10 kg miesięcznie, normalnie chudnie się od 2 do 4 kg, a z czasem jeszcze mniej, a i później nie można się rzucić z powrotem na słodycze, bo efekt jojo będzie podwójny, więc jest to zmiana na całe życie.

Najlepiej zaczynać od takiej zmiany i wyrabiania sobie dobrych nawyków, a nie od jakichś restrykcyjnych diet na dzień dobry, bo jeśli ktoś nie potrafi się zdyscyplinować na tyle, żeby po prostu jeść normalnie, to tego typu diety nie tylko nie pomogą, ale mogą jeszcze zaszkodzić, to są diety dla kulturystów i sportowców, którzy muszą osiągnąć konkretny cel wagowy "na już", a nie diety dla normalnych ludzi.

 

 

@Poldek gratuluję takiego sukcesu, bardzo dużo udało Ci się zrzucić ?

Edytowano przez Maryna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CHcępomóc

Jak wyglądała ta Twoja dieta od tej firmy? Dziwne, że nie schudłaś... Może powinnaś zbadać hormony? Może dlatego nie możesz schudnąć? (podobno tarczyca nie pozwala schudnąć) A próbowałaś brać jakieś tabletki przyśpieszające odchudzanie? Np iqgreen? Ja je brałam, no ale to już Twoja sprawa, czy zechcesz spróbować. Ciężko CI pomóc bo podałaś dosyć mało informacji. Czekam na info jak wyglądała dieta, czy jej trzymałaś, czy coś ćwiczysz, czy próbowałaś suplementów i czy robiłaś badania tarczycy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, CHcępomóc napisał:

Czekam na info jak wyglądała dieta, czy jej trzymałaś, czy coś ćwiczysz, czy próbowałaś suplementów i czy robiłaś badania tarczycy!

Zajmujesz się dietetyką zawodowo, czy to Twój taki "konik"? Pytam, bo być może bym skorzystał z usług. U mnie tak źle to nie wygląda, bo dużo uprawiam sportu na świeżym powietrzu, z tym, że idzie zima i trochę to będzie ograniczone, a diety też żadnej, jako takiej nie mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
W dniu 3.10.2018 o 20:28, BrakLoginu napisał:

Zajmujesz się dietetyką zawodowo, czy to Twój taki "konik"? Pytam, bo być może bym skorzystał z usług. U mnie tak źle to nie wygląda, bo dużo uprawiam sportu na świeżym powietrzu, z tym, że idzie zima i trochę to będzie ograniczone, a diety też żadnej, jako takiej nie mam :)

Przecież wyraźnie napisała co masz robić, zjedz sobie tabletki, o których wspomniała i waga zapewne poleci w zastraszającym tempie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 godzin temu, Maryna napisał:

Przecież wyraźnie napisała co masz robić, zjedz sobie tabletki, o których wspomniała i waga zapewne poleci w zastraszającym tempie ?

Łeee, ja myślałem, że dla mnie będzie specjalnie ułożona dieta. Ja jestem przeciwnikiem wszelkich supli, tabletek itp. Nie naśmiewaj się. bo tu idzie walka o moje zbędne kilogramy sztuk 10 :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dieta dr Dąbrowskiej jest dość skuteczna, ale rygorystyczna. Można spróbować.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
44 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Łeee, ja myślałem, że dla mnie będzie specjalnie ułożona dieta. Ja jestem przeciwnikiem wszelkich supli, tabletek itp. Nie naśmiewaj się. bo tu idzie walka o moje zbędne kilogramy sztuk 10 :P 

Ogólnie to podstawą przy odchudzaniu jest choć minimalne zejście poniżej zapotrzebowania kalorycznego (ok. 200-500 kcal), przynajmniej na początku to działa, bo potem wiadomo, organizm się przyzwyczaja, trzeba schodzić coraz niżej i kombinować, im się jest szczuplejszym tym trudniej potem jest schudnąć tak naprawdę. 

 

Możesz obliczyć sobie swoje zapotrzebowanie kaloryczne za pomocą kalkulatora BMR, albo najlepiej TDEE  

 

>>KLIK<<

 

 

A potem sprawdzać kaloryczność na różnych stronach dostępnych w necie np. tu:

 

>>KLIK<<

 

Są też specjalne aplikacje na telefon, które liczą kalorie, wystarczy wpisywać co jesz 

 

A rozpiskę diety to tak ogólnie można znaleźć w necie, wystarczy wpisać swoją wagę i jest wiele takich stron gdzie są takie diety na odchudzanie rozpisane, na SFD.pl na pewno też coś znajdziesz, a jak nie to możesz tam zapytać, na pewno Ci coś ułożą, ale ogólnie to ważne, żeby jeść po prostu zdrowo ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Dziękuję @Maryna na pewno się przyda również innym:) U mnie nie ma tragedii, bo mam lekką nadwagę, ale wiek już nie ten, więc wolę zabrać teraz niż później żałować. Na moje szczęście lubię sport i wysiłek fizyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dziękuję @Maryna na pewno się przyda również innym:) U mnie nie ma tragedii, bo mam lekką nadwagę, ale wiek już nie ten, więc wolę zabrać teraz niż później żałować. Na moje szczęście lubię sport i wysiłek fizyczny.

Według mnie to lepiej stawiać na jedzenie białkowo-tłuszczowe niż węglowodanowe, możesz sobie poczytać o dietach low carb, albo o diecie paleo,  bo ogólnie to najbardziej się tyje od węglowodanów, zwłaszcza tych przetworzonych, tak że najlepiej unikać produktów mącznych i słodyczy, a stawiać na duże ilości jaj, mięso, ryby, orzechy, nasiona, wiórki kokosowe, oliwki,  duuuużo warzyw pod różną postacią, zdrowe, nieprzetworzone tłuszcze (pisałam w temacie o cholesterolu), ewentualnie nabiał, jeśli nie masz alergii. A jeśli węgle to tylko nieprzetworzone, czyli np. ziemniaki, owoce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Na pewno skorzystam z Twoich rad @Maryna i coś dla siebie wybiorę. Nigdy nie miałem problemu z nadwagą, ale rzucenie papierosów trochę się odbiło na mojej wadze, nie ma tragedii, ale chyba nadszedł czas zainteresować się zdrową żywnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Na pewno skorzystam z Twoich rad @Maryna i coś dla siebie wybiorę. Nigdy nie miałem problemu z nadwagą, ale rzucenie papierosów trochę się odbiło na mojej wadze, nie ma tragedii, ale chyba nadszedł czas zainteresować się zdrową żywnością.

Wiesz tu nawet nie chodzi o tą wagę, bo każdy ma inne geny i niewielka nadwaga nie jest jakaś szkodliwa dla zdrowia, czytałam nawet, że to niedobór tłuszczu w organizmie może być o wiele bardziej szkodliwy, bo tłuszcz w organizmie też jest potrzebny. Tak że jeśli nie masz jakichś tam celów sylwetkowych, czy sportowych do osiągnięcia, to też nie musisz się tym jakoś bardzo przejmować, chyba że Cię to wizualnie denerwuje. Natomiast jeśli chodzi o zdrowe odżywianie, to wydaje mi się, że tym jednak warto się zainteresować, sam możesz rozejrzeć się w okół jak dziś ludzie chorują, zaczyna się często już od 40-stki, a potem jest coraz gorzej - cukrzyce, miażdżyce, nowotwory itp. Dlatego ze względów zdrowotnych jak najbardziej bym polecała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
34 minuty temu, Olo napisał:

Oj tam odchudzanie..

Dominika Gwit kusi z łóżka: "Pamiętaj, JESTEŚ FANTASTYCZNA!"

https://www.pudelek.pl/artykul/136463/dominika_gwit_kusi_z_lozka_pamietaj_jestes_fantastyczna/;)

A się z Dominiki naigrywowujesz ?, ja jestem zdania, że jak już ktoś naprawdę nie da rady nic ze sobą zrobić w tej kwestii, no to lepiej już żeby siebie zaakceptował takim jakim jest, niż żył w ciągłej frustracji i miał niskie poczucie własnej wartości. Puszyste panie też mają swoich wielbicieli, więc nie ma się czym przejmować, no chyba że kwestiami zdrowotnymi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

@Maryna

Mądrze napisane:P

No pewnie, że mają.

Na czerwonych latarniach nawet takie "stoją":PP

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
12 minut temu, Olo napisał:

 

Na czerwonych latarniach nawet takie "stoją":PP

Buahahaha, aleś wymyślił ?, a skąd wiesz? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...