Skocz do zawartości


Polecane posty

Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

To zależy jaka choroba....opiekun do człowieka z Alzheimerem 8 lat temu tombyl koszt 10-12 zł na godzinę, opieka całodobowa w domu to kwota najmniej 2400 miesięcznie dobrego wyżywienie. Poza tym opiekunów do chorób bardzo ciężkich bardzo trudno znaleźć. Jeśli to opiekun 24/dobę to potrzebuje zmienniczki, bo przecież to też człowiek który kiedyś chce jechać do domu i odpocząć, zatem najlepiej wziąć z agencji, a agencji płacisz jeszcze więcej. 

Jeśli ktoś ma opiekuna 24/dobę, to naprawdę go potrzebuje w najmniejszych czynnościach i potrzebuje obecności kogoś non stop i wy jako sąsiedzi możecie nawet nie zdawać sobie sprawy, co dzieje się w 4 ścianach i jak zachowuje się ten na pozór miły staruszek/staruszka. Zatem dawanie takich obietnic jest niezbyt mądre. Naprawdę. 

Ona była po amputacji nogi i  z Alzheimerem. Poruszała się na wózku, ale kombinowała różnych historii, dlatego musiała mieć opiekunkę non stop.

Często wchodziłyśmy do niej, by opiekunka mogła iść na zakupy.

Jej dzieci uzgodniły opłatę w wysokości 2000 tys zł + wikt i opierunek.

Od bardzo wielu lat jak sięgnę pamięcią zawsze była u niej jedna opiekunka...oczywiście zmieniały się co kilka m-cy w zależności od tego na jaki pobyt opiewała wiza. 

By człowieka uspokoić szczególnie chorego dozwolone są różne postępowania, które dają efekt. A taki chory wkrótce i tak nie pamięta, ale opiekunka chyba przekazała dzieciom o postawie sąsiedzkiej i problem nie wracał...została w domu do śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
8 godzin temu, Dżulia napisał:

Ona była po amputacji nogi i  z Alzheimerem. Poruszała się na wózku, ale kombinowała różnych historii, dlatego musiała mieć opiekunkę non stop.

Często wchodziłyśmy do niej, by opiekunka mogła iść na zakupy.

Jej dzieci uzgodniły opłatę w wysokości 2000 tys zł + wikt i opierunek.

Od bardzo wielu lat jak sięgnę pamięcią zawsze była u niej jedna opiekunka...oczywiście zmieniały się co kilka m-cy w zależności od tego na jaki pobyt opiewała wiza. 

By człowieka uspokoić szczególnie chorego dozwolone są różne postępowania, które dają efekt. A taki chory wkrótce i tak nie pamięta, ale opiekunka chyba przekazała dzieciom o postawie sąsiedzkiej i problem nie wracał...została w domu do śmierci.

Zawsze człowiek z Alzheimerem potrzebuje opieki 24/dobę, bo jest niebezpieczny dla siebie i dla otoczenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, Maybe napisał:

Zawsze człowiek z Alzheimerem potrzebuje opieki 24/dobę, bo jest niebezpieczny dla siebie i dla otoczenia. 

Ciężko powiedzieć co jest lepsze dla chorego, bo jemu jest wszystko jedno przy zaawansowanej chorobie, natomiast dla rodziny opiekującej się lepsze rozwiązanie to DPS. Skoro długość życia się wydłużyła to władza powinna myśleć o zwiększeniu ilości DPS-ów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
22 minuty temu, Dżulia napisał:

Ciężko powiedzieć co jest lepsze dla chorego, bo jemu jest wszystko jedno przy zaawansowanej chorobie, natomiast dla rodziny opiekującej się lepsze rozwiązanie to DPS. Skoro długość życia się wydłużyła to władza powinna myśleć o zwiększeniu ilości DPS-ów. 

Powinna w ogóle myśleć o staruszkach a nie o narodzinach. To że mniej ludzi się rodzi to naturalna kolej rzeczy i w małym stopniu zależy od statusu materialnego. Zauważ że w państwach gdzie jest dobrobyt też mają problemy z demografią. W Polsce rodziny z dobrym statusem materialnym też mają mniej dzieci, a tam gdzie bieda tam dzieci więcej. Oczywiście nie wszędzie, ale chodzi o to że status materialny nie wpłynie na zwiększenie dzietności. Ludzie generalnie stali się bardziej wygodni i nie chcą dzieci. 

Dlatego powinni się już teraz skupić na staruszkach, których będzie przybywać i będą potrzebować opieki lekarskiej, rehabilitacyjnej, opieki, sprzętu....jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i nie da się już tego zatrzymać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Powinna w ogóle myśleć o staruszkach a nie o narodzinach. To że mniej ludzi się rodzi to naturalna kolej rzeczy i w małym stopniu zależy od statusu materialnego. Zauważ że w państwach gdzie jest dobrobyt też mają problemy z demografią. W Polsce rodziny z dobrym statusem materialnym też mają mniej dzieci, a tam gdzie bieda tam dzieci więcej. Oczywiście nie wszędzie, ale chodzi o to że status materialny nie wpłynie na zwiększenie dzietności. Ludzie generalnie stali się bardziej wygodni i nie chcą dzieci. 

Dlatego powinni się już teraz skupić na staruszkach, których będzie przybywać i będą potrzebować opieki lekarskiej, rehabilitacyjnej, opieki, sprzętu....jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i nie da się już tego zatrzymać.

 

Narodziny nie wypaliły, bo mimo 500+ to liczba urodzeń nie wzrosła...no to teraz staruszkami się zajmą, a z pewnością liczba ich zmaleje.

 

Myslę, że rozsądni planują ilość dzieci w rodzinie, natomiast fanatycy coby nie nazwać ich patologicznymi bazują na datkach i jakoś na wszystko starcza dla dzieci, rodziców i używki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Dżulia napisał:

Narodziny nie wypaliły, bo mimo 500+ to liczba urodzeń nie wzrosła...no to teraz staruszkami się zajmą, a z pewnością liczba ich zmaleje.

 

Myslę, że rozsądni planują ilość dzieci w rodzinie, natomiast fanatycy coby nie nazwać ich patologicznymi bazują na datkach i jakoś na wszystko starcza dla dzieci, rodziców i używki.

Są raporty o demografii w całej Europie i gdyby do nich zajrzeli wiedzieliby że jest to tendencja międzynarodowa, na którą nie ma wpływu status materialny. Niska dzietność to wynik zmiany mentalności ludzi a rozwój medycyny z kolei powoduje wydłużenie życia osób starszych. Dlatego społeczeństwa stają się starzejącymi i należy zadbać o staruszków a nie z uporem maniaka chcieć zwiększyć dzietność. Dzietność prędzej zwiększyłaby się, gdyby był lepszy dostęp do żłobków i przedszkoli, możliwość pracy zdalnej dla matek, dopłaty do przedszkoli lub nianiek, a nie 500+ dla każdego które już teraz straciło na wartości i jest łatwym kąskiem dla leni, alkoholików i nierobów. I kupa kasy idzie w błoto, bo dzieci i tak jej nie widzą. Dlatego konkretna pomoc organizacyjna dla kobiet pracujących, prędzej przyczyniłaby się do wzrostu dzietnosci, gdyż większość kobiet jednak woli pracować, bo chce się też spełniać w innej roli niż tylko matka. Ale kiełbasa wyborcza jak widać trafiła do bezmyślnych ludzi i mamy, co mamy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
13 godzin temu, Maybe napisał:

Są raporty o demografii w całej Europie i gdyby do nich zajrzeli wiedzieliby że jest to tendencja międzynarodowa, na którą nie ma wpływu status materialny. Niska dzietność to wynik zmiany mentalności ludzi a rozwój medycyny z kolei powoduje wydłużenie życia osób starszych. Dlatego społeczeństwa stają się starzejącymi i należy zadbać o staruszków a nie z uporem maniaka chcieć zwiększyć dzietność.

Masz rację, ale władzy na seniorach zależy tylko w opowieściach...szczególnie przed wyborami. To nie jest grupa produktywna...a wypłata emerytur przez długie lata jest niekorzystne...czyli mówi się coś innego, a robi się zupełnie coś innego.

13 godzin temu, Maybe napisał:

Dzietność prędzej zwiększyłaby się, gdyby był lepszy dostęp do żłobków i przedszkoli, możliwość pracy zdalnej dla matek, dopłaty do przedszkoli lub nianiek, 

To bardzo dobre rozwiązanie, ale tu byłby problem wszak pieniądze przepadną, a przy wypłacie 500+ były założenia pobudzenia gospodarki poprzez konsumpcję, ale okazało się, że znaczących efektów nie uzyskano.

13 godzin temu, Maybe napisał:

a nie 500+ dla każdego które już teraz straciło na wartości

i jest łatwym kąskiem dla leni, alkoholików i nierobów. I kupa kasy idzie w błoto, bo dzieci i tak jej nie widzą.

W takim przypadku tak jest, ale również są rodziny, które nie wydają tych pieniędzy...oszczędzają? raczej spłacają raty/kredyty.

13 godzin temu, Maybe napisał:

Dlatego konkretna pomoc organizacyjna dla kobiet pracujących, prędzej przyczyniłaby się do wzrostu dzietnosci, gdyż większość kobiet jednak woli pracować, bo chce się też spełniać w innej roli niż tylko matka. Ale kiełbasa wyborcza jak widać trafiła do bezmyślnych ludzi i mamy, co mamy. 

Konkretna pomoc dla kobiet nie do końca jest rozwiązaniem dla rządzących, bo to łączy się z budową (a to wydatek), wykształcić personel (to drugi wydatek). 

 

A tak na marginesie, wiele małżeństw czy związków nie chce mieć dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
34 minuty temu, Dżulia napisał:

Masz rację, ale władzy na seniorach zależy tylko w opowieściach...szczególnie przed wyborami. To nie jest grupa produktywna...a wypłata emerytur przez długie lata jest niekorzystne...czyli mówi się coś innego, a robi się zupełnie coś innego.

To bardzo dobre rozwiązanie, ale tu byłby problem wszak pieniądze przepadną, a przy wypłacie 500+ były założenia pobudzenia gospodarki poprzez konsumpcję, ale okazało się, że znaczących efektów nie uzyskano.

W takim przypadku tak jest, ale również są rodziny, które nie wydają tych pieniędzy...oszczędzają? raczej spłacają raty/kredyty.

Konkretna pomoc dla kobiet nie do końca jest rozwiązaniem dla rządzących, bo to łączy się z budową (a to wydatek), wykształcić personel (to drugi wydatek). 

 

A tak na marginesie, wiele małżeństw czy związków nie chce mieć dzieci

Pobudzać gospodarkę można na różne sposoby, są specjalne mechanizmy do pobudzania gospodarki, jak stopy referencyjne, nimi reguluje się oprocentowanie kredytów, gdy jest niskie- kredyty są tanie, inwestycje wtedy rosną, powstają nowe miejsca pracy, zarobki rosną, konsumpcja rosnie, odnotowuje się wzrost gospodarczy, gdy rynek się nasyci wówczas przykręca się kurek, następuje niewielki spadek i później od nowa - tak w skrocie. Każdy ekonomista to wie. A zbyt duże rozdawnictwo powoduje inflację, a nie rozkwit. Co obecnie obserwujemy.

Właśnie tak pracuje pieniądz, gdy jest inwestowany, a nie rozdawany.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No to ja powiem, że ja jestem przykładem: życia w samotności. Mieszkam samotnie od 15 lat, a wcześniej mieszkałem z osobami w rodzinie, w małej miejscowości. 

Ogólnie pochodzę ze Szczecina, ale nie pochodzę z normalnego i dobrego domu. Nie miałem dobrych i w porządku rodziców, bo tacy się nie trafili. Ojciec to alkoholik, a matka też lubiła alkohol. 

Nic tak naprawdę dobrego w domu rodzinnym nie było. Może, kiedy byłem małym bardzo dzieckiem to było w miarę dobrze i normalnie. 

Ale to już, jakby na inny temat taka dyskusja. 

 

Samotność ma swoje złe i dobre strony. Zależy też, jaki stan samotności występuje u ludzi. Bo żyć w głebokiej samotności i to przez lata, to z czasem może zaprowadzić do depresji lub innych zaburzeń. 

Ja sam byłem w depresji w młodszym wieku, mając 19 - 20 lat i było to przez ojca i matkę, którzy mnie męczyli psychicznie, denerwowali i w jakimś stopniu doprowadzili mnie do stanu depresyjnego. 

Oni się tym nie przejmowali, a ja miałem z tym problem. 

 

A to, że ludzie są samotni, czy nawet osamotnieni ( bo to jest jednak pewna różnica ), to nie jest to tylko z powodu tego, że ludzie nie mają nikogo i z nikim nie są. 

Bo można być z kimś nawet w małżeńskim związku, a też czuć się samotnym i odrzucownym. 

Ponieważ jest się w małżeństwie z osobą niewłaściwą, z którą nie ma dobrych i normalnych relacji, nie ma zrozumienia, nie ma wzajemności i ktoś jest na różne sprawy obojętny. 

Ja z taką kobietą, która tak by się zachowywała na pewno nie chciałbym tworzyć małżeństwa, a miałem niestety niedobre doświadczenia z kobietami. Dlatego też z tego powodu jestem sam i żyję sam. 

Ale samotności jest teraz coraz więcej. 

Ja w sieci, na YOU TUBE oglądam od nie dawna takie programy odcinkowe, pt "Siedem metrów pod ziemią", jak prowadzący rozmawia z różnymi ludźmi w jakimś parkingu samochodowym pod jakimś centrum handlowym lub pod innym budynkiem, zapewne w Warszawie. 

No i był temat o: psychoterapii i gościem prowadzącego była Pani psychoterapeutka. 

I Ona własnie mówiła, jaki teraz duży problem samotności ludzi, a nawet osamotnienia. I to coraz częściej wśród ludzi młodych, a nie tylko wśród ludzi starszych. 

Coraz częściej ludzie młodzi "żyją w Internecie", no bo mamy takie czasy, że jest już taka technologia rozwinięta i jest wszędzie praktycznie dostęp do Internetu. 

Życie realne powoli zanika... A to sprzyja samotności, bo przyjaciół, i to takich prawdziwych raczej w sieci się nie znajdzie. Nie znajdzie się tez takich na żadnych forach, na portalach. 

 

Ja przez lata byłem aktywny na różnych forach dyskusyjnych, najczęściej na forach psychologicznych i nigdy tam nie poznałem żadnych przyjaciół, ani nikogo bliskiego. 

Bo to wszystko się odbywa tylko wirtualnie, co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. 

Ale często też jest tak ( tak jak to ta Pani psychoterapeutka powiedziała ), że ludzie starają się uciekać od samotności na różne sposoby. 

To są jakieś: zainteresowania, gry w sieci, filmy, foraz dyskusyjne, portale randkowe, a tam się okazuje, że ich samotność wcale nie znika, ale się jeszcze pogłębia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tó żońdźi xionc
Dnia 1.08.2021 o 12:25, Miejscowy napisał:

są jakieś: zainteresowania, gry w sieci, filmy, foraz dyskusyjne, portale randkowe, a tam się okazuje, że ich samotność wcale nie znika, ale się jeszcze pogłębia

Trochę przeszedłeś. Ale dajesz radę! 

Samotność jest czasem (CZASEM!) dokuczliwa, ale jak ją oswoisz to może być wybawieniem i błogostanem. Ja lubię. Coraz bardziej. A spotkanie z ludźmi, pomimo, że czasami (CZASAMI!) upragnione, zamienia się w mękę. Fuck'em all. 

 

Albowiem im więcej ktoś ma sam z siebie, tym mniej potrzebuje od świata i tym mniej znaczą dla niego inni ludzie.

Arthur Schopenhauer, Aforyzmy o mądrości życia 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 1.08.2021 o 13:25, Miejscowy napisał:

To są jakieś: zainteresowania, gry w sieci, filmy, foraz dyskusyjne, portale randkowe, a tam się okazuje, że ich samotność wcale nie znika, ale się jeszcze pogłębia. 

Wiesz co?

Nie należy patrzeć w przeszłość i usprawiedliwiać się przed sobą samym o trudnością w przeszłości, a w rzeczywistości obwiniać innych za to co się dzieje.

Musisz wiedzieć czego chcesz w życiu i realizować plan.

Jeśli ktoś wybiera lub z przymusu jest samotny musi znaleźć sobie to, co lubi najbardziej i to robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Dżulia napisał:

musi znaleźć sobie to, co lubi najbardziej i to robić.

...zajebiście,

... ale to zajebiście ważna wskazówka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
36 minut temu, Dżulia napisał:

Wiesz co?

Nie należy patrzeć w przeszłość i usprawiedliwiać się przed sobą samym o trudnością w przeszłości, a w rzeczywistości obwiniać innych za to co się dzieje.

Musisz wiedzieć czego chcesz w życiu i realizować plan.

Jeśli ktoś wybiera lub z przymusu jest samotny musi znaleźć sobie to, co lubi najbardziej i to robić.

No a skąd Ty wiesz, że ja nie mam właśnie dobrego podejścia do życia? Nie znasz mnie realnie. 

Nie ocenia się kogoś, kogo się realnie nie zna i ja akurat jestem na to bardzo wyczulony. 

Bo nie trawię tego, jak niektórzy sobie łatwo przypisują: ocenianie kogoś, czy ludzi bezpodstawnie, nie znając kogoś w rzeczywistości. 

Akurat bardziej mówię to ogólnie, a niekoniecznie zwracam się do Ciebie. 

 

Ja sobie radzę i zawsze sobie radziłem, bo jestem ze wszystkim sam. 

A takim ludziom zawsze będzie ciężko i trudno, gdyż nie mają przyjaciół tacy ludzie i nie mają nikogo bliskiego. 

Z samotnością trzeba też umieć sobie radzić, bo człowiek samotny może liczyć tylko na siebie i tak wygląda prawdziwe życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
12 godzin temu, Gość w kość napisał:

...zajebiście,

... ale to zajebiście ważna wskazówka?

Na pewno?

A może opinia?? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
11 godzin temu, Miejscowy napisał:

No a skąd Ty wiesz, że ja nie mam właśnie dobrego podejścia do życia? Nie znasz mnie realnie. 

A czy napisałam, że wiem?

Na początku napisane przeze mnie "Wiesz co?", to wstęp do rozmowy.

 

Tu można dyskutować, wszak opinię można wydawać nt. utworu, obrazu, a autora osobiście się nie zna.

11 godzin temu, Miejscowy napisał:

Nie ocenia się kogoś, kogo się realnie nie zna i ja akurat jestem na to bardzo wyczulony. 

Ja akurat nikogo nie oceniam, bo to nie w mojej gestii.

11 godzin temu, Miejscowy napisał:

Ja sobie radzę i zawsze sobie radziłem, bo jestem ze wszystkim sam. 

A takim ludziom zawsze będzie ciężko i trudno, gdyż nie mają przyjaciół tacy ludzie i nie mają nikogo bliskiego. 

Z samotnością trzeba też umieć sobie radzić, bo człowiek samotny może liczyć tylko na siebie i tak wygląda prawdziwe życie. 

No i świetnie, ale należy pamiętać, że rad nigdy dość...nie znaczy by stosować się do zapodanych rad, a przeanalizować i zrobić wg własnego wyboru.

Brak bliskości z inną osobą dziś nie znaczy by trwała wiecznie wszak to nie zależy od ludzi, a tylko i wyłącznie od nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

A czy napisałam, że wiem?

Na początku napisane przeze mnie "Wiesz co?", to wstęp do rozmowy.

 

Tu można dyskutować, wszak opinię można wydawać nt. utworu, obrazu, a autora osobiście się nie zna.

Ja akurat nikogo nie oceniam, bo to nie w mojej gestii.

No i świetnie, ale należy pamiętać, że rad nigdy dość...nie znaczy by stosować się do zapodanych rad, a przeanalizować i zrobić wg własnego wyboru.

Brak bliskości z inną osobą dziś nie znaczy by trwała wiecznie wszak to nie zależy od ludzi, a tylko i wyłącznie od nas.

Wiesz, ja się bardziej ogólnie odniosłem do sprawy z tym: ocenianiem kogoś. 

To, że ludzie żyją samotnie ( a takich przecież nie brakuje w dzisiejszym świecie ), to nie znaczy, że tacy są straceni. 

To są ludzie, którym czegoś brakuje i czegoś pragną, ale los im nie daje tego i muszą żyć dalej. 

Innego wyjścia nie mają. 

 

Ja znam samotność, a nawet osamotnienie, ale potrafiłem sobie z tym radzić i to mnie psychicznie nie załamało. 

Ale było bardzo trudno i cieżko psychicznie, gdzie nie raz miałem wszystkiego dosyć i żadnego wsparcia u nikogo. 

 

I są ludzie, którzy żyją samotnie ze wszystkim, mają różne trudności w swoim życiu i chcieliby coś poprawić na lepsze, coś zmienić, ale brakuje im motywacji do tego, dlatego tkwią w tym dalej. 

Po prostu nie ma u boku nikogo bliskiego, kto by ich mógł zmotywować, żeby było im lżej, a samemu z tym jest trudno. 

I to smutne jest, ale tak wygląda prawdziwe życie i rzeczywistość. 

Ja, nie mając nikogo u boku kompletnie musiałem sobie radzić z różnymi sprawami i sam musiałem na siłę szukać motywacji dla siebie, bo nie było innej rady. 

 

I takich ludzi jest wielu, w podobnej sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
10 godzin temu, Miejscowy napisał:

Ja, nie mając nikogo u boku kompletnie musiałem sobie radzić z różnymi sprawami i sam musiałem na siłę szukać motywacji dla siebie, bo nie było innej rady. 

łatwo powiedzieć/napisać, ale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

ucięło mi?

 

... to Twoje życie,

więc jak sobie pościelesz,...

 

i to powinna być wystarczająca motywacja?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Każdy ma swoje życie, ale niektórzy mają tak, czy inaczej nie z własnej winy. 

Nie wszystkich się ocenia negatywnie. 

 

Jednym los w czymś sprzyja, a innym nie sprzyja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
4 minuty temu, Miejscowy napisał:

Każdy ma swoje życie, ale niektórzy mają tak, czy inaczej nie z własnej winy. 

Jednym los w czymś sprzyja, a innym nie sprzyja. 

to oczywiste,

ale losowi trzeba pomagać...

 

rzecz jasna, jak wyżej napisałem: łatwiej to powiedzieć/napisać?‍♂️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
12 godzin temu, Gość w kość napisał:

to oczywiste,

ale losowi trzeba pomagać...

 

rzecz jasna, jak wyżej napisałem: łatwiej to powiedzieć/napisać?‍♂️

 

No właśnie. 

Szczęściu i losowi się pomaga, ale... To nie jest zawsze proste i łatwe. 

To tak, jakbyś się bardzo mocno o coś starał, całym Twoim sercem i chcesz się starać, a mimo to los nie chce dla Ciebie dobrze, robi ci na złość, a Ty niczego nie osiągasz i tkwisz cały czas w tej samej sytuacji. 

Nie chcesz tego, ale zły los jest silniejszy. 

 

I podobnie jest z motywacją u ludzi. 

 

niektórzy chcą coś zmienić, polepszyć, mają chęci, ale brakuje motywacji i sił na to, by coś zmienić. 

Nie mają też nikogo blisko, kto by im pomógł i zmotywował. 

 

No i dlatego niektórzy popadają w alkoholizm, w narkomanię, bo nie widzą lepszego wyjścia. 

Niektórzy, bo nie wszyscy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

No, bywa tak, że ludzie chcą, ale nie potrafią o tym mówić z innymi, ale też jest tak, że ci inni omijają tych potrzebujących.

Nie zawsze ci bardzo bliscy potrafią zadziałać by stało się inaczej.

Młoda dziewczyna straciła matkę w wieku ok 10-11l, ojciec zajmował się nią za siebie i matkę, ale zaczęły się z nią problemy. Rozmawiałam z nim i poradziłam rozmowę z córką o jego ożenku. Ona zaakceptowała związek ojca i miała bardzo dobry kontakt z żoną ojca nazywając ją ciocią, ale ojciec zmarł i została z ciocią...problemy powróciły (narkotyki). Wielokrotnie była w placówkach odwykowych, ale uciekała co powodowało, że w dalszym ciągu brała.

Spotkałam ją i zapytałam; czy chce porozmawiać ze mną o swoim problemie, który znam...jeśli się zdecyduje (podaję tel i namiar na swoje mieszkanie).

Długo się nie namyślała, bo na drugi dzień była u mnie.

Pogadałyśmy i sama zadecydowała się na odwyk...wytrzymała w placówce do końca. Obecnie pracuje jako kierowniczka działu w banku i ważne...już nigdy nie sięgała po narkotyki.

Przykład ten podaję byśmy wiedzieli, że w każdej sytuacji dobrze jest rozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja tutaj nawiążę do sprawy: dzietności w Polsce i demografii, bo dyskusja na ten temat była w temacie wcześniej. 

Jeżeli chodzi o Polskę ( chociaż tak też jest w wielu innych krajach ) ludzie często nie decydują się na dzieci, na rodzinę, bo ma to kilka czynników. 

Po pierwsze: brak odpowiedniego partnera/partnerki do rodziny i dzieci i dużo ludzi żyje samotnie, nikogo nie mając. 

Po drugie, często ludzie młodzi chcą się czuć wolni i nie chcą zobowiązania wobec rodziny. To wynika też z pracy, jaką wykonują. 

Łatwiej i lepiej utrzymać samego siebie, nie wydając na siebie dużo pieniędzy, jak utrzymać rodzinę i dzieci, co już dużo kosztuje. 

Wiem to sam po sobie, bo ja żyję samotnie i mieszkam sam. Utrzymuje tylko siebie, piorę tylko swoje ubrania i jem sam. 

Nie muszę na siebie wydawać za dużo kasy, a coś tam potrafię odłożyć z kasy, szczególnie wtedy, kiedy nie mam pracy, a są takie dni w tygodniu i miesiącu. 

I wtedy, kiedy nie pracuje to nikt za darmo nie płaci pieniędzy i nikomu innemu. 

Dlatego łatwiej i trochę wygodniej jest być bez rodziny, żyć samemu. 

 

Po trzecie, ludzie młodzi coraz częściej w Polsce mają problemy z psychiką, od depresji po inne problemy, zaburzenia, a to też zniechęca do posiadania rodziny, ponieważ ludzie ze sobą nie mogą sobie poradzić. 

Niebezpieczne byłoby też posiadanie dzieci i rodziny w takim stanie, bo potem takie dzieci mogłyby być zaniedbywane i lądowałyby np. w domach dziecka, a to już jest problem od lat w Polsce. 

Wiem to, bo byłem aktywny na forum psychologicznym i tam są też porady psychologiczne dla ludzi z problemami i naczytałem się sporo, jakie tam ludzie mieli historie i jakie problemy. 

I najczęściej ludzie tam nie chcą dzieci i rodziny, bo nie daliby rady psychicznie. Psychologowie też tak szybko nie pomogą takim ludziom, a przede wszystkim psychiatrzy. 

Ponieważ często też ludzie, którzy są aktywni na forum psychologicznym, uczestniczą na terapiach psychologicznych i zażywają różne leki. 

Ale leczenie też trwa nawet wiele lat, a i tak nie każdy z tego całkiem wyjdzie. 

Więc w Polsce, jak nawet wynika ze statystyk GUS to jest spory problem, gdzie ludzie młodzi wpadają w różne zaburzenia psychiczne, w depresję i to też się odechciewa żyć. 

I to jest jeden z poważnych moim zdaniem czynników do tego, że coraz więcej ludzi młodych nie ma chęci na rodzinę, a i też się nie nadają na rodzinę. 

Bo najczęściej ludzie z depresją, z zaburzeniami są sami i samotni, gdyż stworzyć bliskie relacje i bliski związek z druga osobą, jest utrudnione. 

To nie przetrwa długo. 

Ja miałem przykład, będąc w kontakcie z jedną dziewczyną właśnie z forum psychologicznego, która sama do mnie napisała na prywatnej wiadomości. 

No i tak zacząłem z dziewczyną rozmawiać, potem przez telefon, ale ta rozmowa się psuła z czasem i było coraz gorzej. 

Dziewczyna była w jakiejś poważnej depresji i z zaburzeniami i się z tego leczyła, ale nie mogła z tego wyjść. 

Z tego, co mi napisała, to mieszkała z matką, bo nie nadawała się na jakiś związek i rodzinę, a wysłała mi swoje foto i dziewczyna atrakcyjna. 

 

A rząd się tym nie przejmuje, że kraj ma takie problemy społeczne. 

 

Do tego jeszcze pandemia dołożyła, gdzie ludzie byli w domach zamknięci i wielu ludzi w samotności, a i ta przemoc domowa bardziej przez to narastała. 

 

Rząd się sprawami społecznymi w Polsce nie przejmuje. Mamy niby: ministra Polityki i Rodziny, ale co z tego, jak to są nieudolni politycy? 

Mowa o rządach PiS, bo jeżeli chodzi o inne partie, to dla mnie najbardziej "ludzką twarz" ma rząd Lewicy. Nawet też nie rząd PO. 

 

Natomiast, co tego też, że PiS wymyślił programy rządowe: 300 i 500 plus, jak to wcale nie zwiększyło w Polsce specjalnie dzietności. 

Było takie założenie tego rządu ( chociaż przypuszczam, ze to nie było prawdziwe i szczere założenie tego rządu, tylko: wyborczy program dla utrzymywania władzy i wyborców w rodzinie ), aby w Polsce zwiększyć dzietność w rodzinie. 

Nie każdy się nadal decyduje na dzieci, z przyczyn, jakie wcześniej wymieniłem. I rząd na to nie poradzi nic, a to są poważne problemy społeczne, a nie liczą się tylko same pieniądze. Samymi pieniędzmi się nie załatwi wszystkiego w społeczeństwie. 

500 plus jest nadal utrzymywany, kosztem dużych miliardów, wyższych podatków, a tak naprawdę to niewiele zmieniło. 

Pieniądze przyjmują też rodziny niewydolne wychowawczo i te pieniądze marnują, wydając na alkohol, a nie każdy urzędnik socjalny to sprawdza. 

I to też niektórych w rodzinie rozleniwia, bo zniechęca do podejmowania pracy. Takie "rozdawnictwo" też rodziców niektórych przyzwyczaja i potem mają takie myślenie, iż: "rząd musi płacić, bo się należy". 

Tak to wygląda, a PiS-owi to odpowiada, bo na tym utrzymuję władzę. 

 

Poza tym, to też nie do końca tak wygląda, bo znając mentalność ludzi w Polsce, to przecież niektórzy wyborcy PiS, również w rodzinie krytykują swój rząd i mówią o tym rządzie: "złodzieje, podnoszą tylko podatki i nic nie robią dobrego i taki rząd jest zły", ale z drugiej strony głosują na ten rząd i go popierają dla tych pieniędzy, jakie rozdaje ten rząd. 

 

To jest paranoja, żeby: z jednej strony krytykować swój rząd, a z drugiej strony i tak rząd taki popierać. 

I tak właśnie się zachowują niektórzy wyborcy PiS, którzy sami nie są szczerzy, a innych krytykują. 

 

Najpierw niech tacy ludzie, wyborcy PiS zaczną od siebie, od tego, jakie oni mają postrzeganie na politykę i sprawy społeczne, jakie mają złe nawyki i niech to w sobie zmienią na lepsze, a potem niech krytykują złe rządy. 

 

Bo my nie mamy tylko nienormalnego rządu w kraju, ale mamy też nienormalne społeczeństwo i to przykro powiedzieć, ale tak jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Dlatego łatwiej i trochę wygodniej jest być bez rodziny, żyć samemu. 

Czy takie życie nie jest zbyt jałowe i smutne?

Mogę harować po nocach na chleb aby mnie rano witała mała uśmiechnięta buźka dla której warto to robić.

 

1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Bo my nie mamy tylko nienormalnego rządu w kraju, ale mamy też nienormalne społeczeństwo i to przykro powiedzieć, ale tak jest. 

A co to znaczy dla Ciebie normalne społeczeństwo?

Czy ty uważasz się za normalnego a reszta to czubki? ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Czy takie życie nie jest zbyt jałowe i smutne?

Mogę harować po nocach na chleb aby mnie rano witała mała uśmiechnięta buźka dla której warto to robić.

 

A co to znaczy dla Ciebie normalne społeczeństwo?

Czy ty uważasz się za normalnego a reszta to czubki? ;)

 

Przede wszystkim ja mówię o wyborach podłego rządu. Bo nie uogólniam i nie mówię, że wszyscy w Polsce dali się ogłupić złemu rządowi. 

Niech, wyborcy przestaną popierać złe i podłe rządy i tyle. 

 

Trzeba najpierw w sobie zacząć widzieć: wady, złe cechy i złe nawyki i to zmienić na lepsze, a dopiero potem krytykować i oceniać innych ludzi, rząd i zła politykę. 

Bo, większość wyborców ( choć nie jest to temat o polityce ) wie, że popierają idiotyczny rząd, ale mają to gdzieś, a popierają za programy rządowe. Tylko dlatego. 

Nic poza tym taki rząd sobą dobrego nie reprezentuje. 

 

A "złemu rządowi" zależy na głupich i naiwnych ludziach. Na głupim społeczeństwie. 

 

To jest smutna prawda, ale tak jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...