Skocz do zawartości


Polecane posty

Bledny
8 minut temu, Dżulia napisał:

Wszystkie awantury i gniewy międzypokoleniowe biorą się m.in. z tego powodu, że rodzice wymagają opieki, a dzieci domagają się finansowego wsparcia.

U mnie to się zupełnie nie zgadza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
29 minut temu, Dżulia napisał:

Oczywiście...zgadzam się,że tak może być, ale może być też sielsko z partnerem, bo będzie z kimś pogadać, wyjść gdzieś tam...choćby na ławeczkę do parku

Moje podejście jest identyczne, już o tym pisałam w innym temacie, ale przytoczę moją maksymę: rodzice do dzieci idą na zaproszenie, dzieci do rodziców wpadają o każdej porze.

Jednakże wiele osób myśli i czyni jak wspomniałaś...robi zakładnika lub niewolnika.

Wszystkie awantury i gniewy międzypokoleniowe biorą się m.in. z tego powodu, że rodzice wymagają opieki, a dzieci domagają się finansowego wsparcia.

A wiesz, że masz rację, to przeplata się w rozmowach, bo synowe czy zięciowie odsuwają się od teściów po śmierci współmałżonka i odwrotnie.

Z własnego doświadczenia powiem, że moja idealna teściowa za życia mojego męża teraz uznała, że nie jest już dla mnie "mamą", a jej córka traktuje mnie okazjonalnie.

W chwili umierania to nam żyjącym wydaje się, że umierający jest samotny, ale jemu być może nie jest już potrzebne nasze towarzystwo.

Tak, patrzyłam bliskiej i znajomej osobie w oczy aż do zgonu, ale nic w tych przypadkach szczególnego nie widziałam/odczułam.

No ja widziałam samotność w oczach umierających mi bliskich i myślę że tak się czują, bo my nie uczestniczymy w tym, a umierający jest emocjonalnie w tym momencie sam tak naprawdę i często jest też wystraszony...bo jakby nie patrzeć zachodzi w jego organizmie bardzo duża zmiana, której my nie umiemy sobie nawet wyobrazić.

 

Pewnie że może być miło na starość u boku kogoś kochanego. Jednak nie ma co zakładać, że tak będzie, bo być może różnie.

 

Mam sąsiadkę, starszą panią, nie jest biedna, ma dochodzace opiekunki z agencji, ma ogrodnika, ma panią która jej sprząta raz w tygodniu, dzieci ma daleko. I widziałam kilka razy jak z nimi rozmawia i jak czeka na ich telefon....baaaardzo. A jak do córki kiedyś, z którą ma dobre relacje, ale mieszkają na różnych kontynentach, powiedziała "kocham cię, tylko proszę nie zapomnij o mnie" to aż wyszłam i się popłakałam. Musi chyba jednak mocno odczuwać samotność.

 

 

42 minuty temu, Bledny napisał:

U mnie to się zupełnie nie zgadza ?

Bo jesteś anormatywny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 minut temu, Bledny napisał:

Jestem anowszystko?

Człek orchestra ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
58 minut temu, Bledny napisał:

To ja ?

Ło matko sorry za palec fucka, niechcący mi wskoczył ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Maybe napisał:

Ło matko sorry za palec fucka, niechcący mi wskoczył ??

Ludzie tak mówią, że niechcący ale tak na prawdę nieświadomie robią to co naprawdę siedzi im w głowach ;P


 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Arkina napisał:

Ludzie tak mówią, że niechcący ale tak na prawdę nieświadomie robią to co naprawdę siedzi im w głowach ;P


 

Jasne, to był przekaz podświadomy ???

 

@Blednyego to ja akurat szanuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
3 godziny temu, Maybe napisał:

Ło matko sorry za palec fucka, niechcący mi wskoczył ??

Myślałem że to kciuk w górę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Bledny napisał:

Myślałem że to kciuk w górę ?

To dobrze! Hahahaha bo pewnie tak chciałam, ale ślepa jestem i wyszedł fuck ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 6.07.2021 o 21:49, Bledny napisał:

U mnie to się zupełnie nie zgadza ?

Niezgodności są dwa powody:

1, brak dzieci.

2 dzieci lub Ty jesteście ideałami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 6.07.2021 o 22:22, Maybe napisał:

No ja widziałam samotność w oczach umierających mi bliskich i myślę że tak się czują, bo my nie uczestniczymy w tym, a umierający jest emocjonalnie w tym momencie sam tak naprawdę i często jest też wystraszony...bo jakby nie patrzeć zachodzi w jego organizmie bardzo duża zmiana, której my nie umiemy sobie nawet wyobrazić.

Wg mnie to jest to co my odczuwamy, bo tak naprawdę nikt nie wie co odczuwa dany człowiek i z pewnością każdy umierający odchodzi z innym uczuciem.

Zapewne spotkałaś się z opowieścią ludzi, że ktoś ładnie wyglądał po śmierci (uśmiechnięty), ale nie każdy tak wygląda.

Dnia 6.07.2021 o 22:22, Maybe napisał:

Pewnie że może być miło na starość u boku kogoś kochanego. Jednak nie ma co zakładać, że tak będzie, bo być może różnie.

W regułach są zawsze wyjątki, a wyjątkiem może być "miło" lub "róznie".

Dnia 6.07.2021 o 22:22, Maybe napisał:

Mam sąsiadkę, starszą panią, nie jest biedna, ma dochodzace opiekunki z agencji, ma ogrodnika, ma panią która jej sprząta raz w tygodniu, dzieci ma daleko. I widziałam kilka razy jak z nimi rozmawia i jak czeka na ich telefon....baaaardzo. A jak do córki kiedyś, z którą ma dobre relacje, ale mieszkają na różnych kontynentach, powiedziała "kocham cię, tylko proszę nie zapomnij o mnie" to aż wyszłam i się popłakałam. Musi chyba jednak mocno odczuwać samotność.

Wiele jest takich starszych pań i panów, ale powiem, ze też mają swoje ulubione dzieci...uwielbiają syna, a córki nie znoszą lub odwrotnie.

Muszę Ci powiedzieć, że starsi często swoim dzieciom i bliskim mówią "kocham cię".

Tak się kiedyś zastanawiałam, czy to nie wynika z tego, że wcześniej dzieciom tego nie mówili. 

Gdybyś zajrzała do DPS-u lub geriatrię to byś się zapłakała na ''śmierć".

Dlatego uważam, że samotność we dwoje jest lepszym rozwiązaniem niż samotność (samemu sobie).

We dwoje mam na myśli niekoniecznie zawsze dobrze dogadujący sie związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
43 minuty temu, Dżulia napisał:

Niezgodności są dwa powody:

1, brak dzieci.

2 dzieci lub Ty jesteście ideałami.

Myślałem o sobie i rodzicach ?

Są zaprogramowani na "daj"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
31 minut temu, Bledny napisał:

Są zaprogramowani na "daj"

Może znów się czepiam ale ty też ciągle chciałbyś cycki ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
58 minut temu, Dżulia napisał:

Wg mnie to jest to co my odczuwamy, bo tak naprawdę nikt nie wie co odczuwa dany człowiek i z pewnością każdy umierający odchodzi z innym uczuciem.

Zapewne spotkałaś się z opowieścią ludzi, że ktoś ładnie wyglądał po śmierci (uśmiechnięty), ale nie każdy tak wygląda.

W regułach są zawsze wyjątki, a wyjątkiem może być "miło" lub "róznie".

Wiele jest takich starszych pań i panów, ale powiem, ze też mają swoje ulubione dzieci...uwielbiają syna, a córki nie znoszą lub odwrotnie.

Muszę Ci powiedzieć, że starsi często swoim dzieciom i bliskim mówią "kocham cię".

Tak się kiedyś zastanawiałam, czy to nie wynika z tego, że wcześniej dzieciom tego nie mówili. 

Gdybyś zajrzała do DPS-u lub geriatrię to byś się zapłakała na ''śmierć".

Dlatego uważam, że samotność we dwoje jest lepszym rozwiązaniem niż samotność (samemu sobie).

We dwoje mam na myśli niekoniecznie zawsze dobrze dogadujący sie związek.

Wiem, wiem, ta pani też nie jest pełna cnót i dobroci, potrafi być trudna, córka kilka lat temu pytała się jej czy nie zamieszka z nią, bo miała w planach zmianę mieszkania, ale pani odmówiła, więc teraz jest sama. Ale i tak strasznie przykro mi się zrobiło i żal jej, gdy to słyszałam... Bo może ktoś być nawet potworem, ale to nie znaczy że też nie cierpi, nie odczuwa samotności, strachu itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

PS. @Dżulia na geriatrii byłam nie raz, z ojcem. Wiem jak jest. Domy starców też odwiedzałam, bo już resztka sił psychicznych rozmyślaliśmy nad miejscem dla ojca. Na szczęście zmarł - i może brzmi to dziwnie, ale nie zrozumie ten kto nigdy nie zajmował się człowiekiem z Alzheimerem wiele lat.

 

Co do słowa "kocham cię" - lepiej późno niż wcale. Moi rodzice nigdy tego mi nie powiedzieli. Taki chów ?

Trzeba jednak mieć świadomość, że ludzie starzy też są przebiegli, manipulują, są interesowni. Starość nie czyni z nikogo świętego, a wręcz wyostrza nasze wady właśnie na starość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Bledny napisał:

Myślałem o sobie i rodzicach ?

Są zaprogramowani na "daj"

Czyli się zgadza patrz p. 1, ale co mi tam, masz lajka jak tak je lubisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Wiem, wiem, ta pani też nie jest pełna cnót i dobroci, potrafi być trudna, córka kilka lat temu pytała się jej czy nie zamieszka z nią, bo miała w planach zmianę mieszkania, ale pani odmówiła, więc teraz jest sama. Ale i tak strasznie przykro mi się zrobiło i żal jej, gdy to słyszałam... Bo może ktoś być nawet potworem, ale to nie znaczy że też nie cierpi, nie odczuwa samotności, strachu itp.

Wiesz co, wg mnie cierpią obie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

PS. @Dżulia na geriatrii byłam nie raz, z ojcem. Wiem jak jest. Domy starców też odwiedzałam, bo już resztka sił psychicznych rozmyślaliśmy nad miejscem dla ojca. Na szczęście zmarł - i może brzmi to dziwnie, ale nie zrozumie ten kto nigdy nie zajmował się człowiekiem z Alzheimerem wiele lat.

 

Co do słowa "kocham cię" - lepiej późno niż wcale. Moi rodzice nigdy tego mi nie powiedzieli. Taki chów ?

Trzeba jednak mieć świadomość, że ludzie starzy też są przebiegli, manipulują, są interesowni. Starość nie czyni z nikogo świętego, a wręcz wyostrza nasze wady właśnie na starość.

Troszkę moja wypowiedź będzie nawiązywać do Twojej poprzedniej.

1. Starych drzew sie nie przesadza...w myśl tej zasady z którą łączy się inna...wszędzie dobrze, ale najlepiej we własnym domu, starszym ludziom nie należy zmieniać miejsca zamieszkania wszak każde inne, nawet lepsze/wygodniejsze dla nich jest gorsze/złe. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce i nie wolna ruszać...tak to jest na starość.

2. Ta potworność o której wspominasz we wcześniejszym poście u starszych osób łączy się z egoizmem, który często ujawnia się w powiązaniu z chorobami wieku starczego.

 

Żyjemy w dwu wiekach, a w poprzednim było zupełnie inaczej, to dzieci okazywały rodzicom miłość, szacunek i posłuszeństwo, natomiast współcześnie jest inaczej, dlatego nasze pokolenie nie lub słysząc sporadycznie"kocham" teraz tę lukę często wypełnia w stosunku do dzieci czy wnuków.

Miażdżyca czy Alzheimer to bardzo ciężka choroba, a opieka jeszcze bardziej cięższa , ale moim zdaniem brak informacji o tych chorobach, a właściwie o zachowaniach ludzi chorych dla laików jest bardzo ciężkie i niezrozumiałe.

Gdyby lekarz poinformował o takich zachowaniach można byłoby się przygotować i mniej brać do serca takie zachowania. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, Dżulia napisał:

Troszkę moja wypowiedź będzie nawiązywać do Twojej poprzedniej.

1. Starych drzew sie nie przesadza...w myśl tej zasady z którą łączy się inna...wszędzie dobrze, ale najlepiej we własnym domu, starszym ludziom nie należy zmieniać miejsca zamieszkania wszak każde inne, nawet lepsze/wygodniejsze dla nich jest gorsze/złe. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce i nie wolna ruszać...tak to jest na starość.

2. Ta potworność o której wspominasz we wcześniejszym poście u starszych osób łączy się z egoizmem, który często ujawnia się w powiązaniu z chorobami wieku starczego.

 

Żyjemy w dwu wiekach, a w poprzednim było zupełnie inaczej, to dzieci okazywały rodzicom miłość, szacunek i posłuszeństwo, natomiast współcześnie jest inaczej, dlatego nasze pokolenie nie lub słysząc sporadycznie"kocham" teraz tę lukę często wypełnia w stosunku do dzieci czy wnuków.

Miażdżyca czy Alzheimer to bardzo ciężka choroba, a opieka jeszcze bardziej cięższa , ale moim zdaniem brak informacji o tych chorobach, a właściwie o zachowaniach ludzi chorych dla laików jest bardzo ciężkie i niezrozumiałe.

Gdyby lekarz poinformował o takich zachowaniach można byłoby się przygotować i mniej brać do serca takie zachowania. 

 

 

Nie przesadza......ale wówczas muszą się liczyć z domem starcow. Niestety.

Choroba to choroba a charakter to co innego. Nawet w chorobie alzheimera widać charakter a co jest chorobą. Ci ludzie nie panują nad sobą, nic nie rozumieją, jednak pewne zachowania pozostają, niektóre trzeba im tylko przypomnieć (podobnie czynności-mycie, ubieranie, etc) . Jeśli ktoś nie był złośliwy, to w chorobie też nie będzie. Jeśli sączył jad będąc zdrowym, w chorobie będzie jazda bez trzymanki. W chorobie takiej jak demencja, Alzheimer ludziom puszczają hamulce. I kwestia tego czy ktoś był w miarę porządnym człowiekiem z natury, czy tylko dlatego, że przestrzegał konwenansów i był grzecznym i ułożonym, bo nie wypadało inaczej. To właśnie w chorobie jak demencja i Alzheimer wychodzi.

To nie o to chodzi, nikt normalny nie bierze do siebie agresji bliskiego, czy upartości, tyle że psychicznie nie wytrzymujesz ciągłej uwagi, ciągłego pilnowania, ciągłych ucieczek, a później opieki ocierającej się o obrzydzenie, o brak higieny (nie umyjesz nikogo na siłę), kontakt z kupą i moczem, które zbierasz niekiedy ze ścian w łazience. Ludzie nie mają pojęcia czym bywa ostatnie stadium tej choroby. I dzień w dzien i noc w noc coś się dzieje, a masz oprócz tego swój dom, rodzinę, dzieci, pracę, chcesz normalnie żyć. Zatem lepiej dla wszystkich, gdy śmierć nadejdzie prędzej niż później. Moim zdaniem nie przygotujesz się na sucho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
9 godzin temu, Arkina napisał:

Może znów się czepiam ale ty też ciągle chciałbyś cycki ??

No lubię, no ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 10.07.2021 o 23:44, Maybe napisał:

 

To nie o to chodzi, nikt normalny nie bierze do siebie agresji bliskiego, czy upartości, tyle że psychicznie nie wytrzymujesz ciągłej uwagi, ciągłego pilnowania, ciągłych ucieczek, a później opieki ocierającej się o obrzydzenie, o brak higieny (nie umyjesz nikogo na siłę), kontakt z kupą i moczem, które zbierasz niekiedy ze ścian w łazience. Ludzie nie mają pojęcia czym bywa ostatnie stadium tej choroby. I dzień w dzien i noc w noc coś się dzieje, a masz oprócz tego swój dom, rodzinę, dzieci, pracę, chcesz normalnie żyć. Zatem lepiej dla wszystkich, gdy śmierć nadejdzie prędzej niż później. Moim zdaniem nie przygotujesz się na sucho.

 

Tak masz rację...jakby sie przygotować to jest zawsze za mało.

Mnie chodzi oto by wczesna informacja pozwoliła na podjęcie kroków;

1. zatrudnienie opiekunki

2, szukanie miejsca DPS-ie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, Dżulia napisał:

Tak masz rację...jakby sie przygotować to jest zawsze za mało.

Mnie chodzi oto by wczesna informacja pozwoliła na podjęcie kroków;

1. zatrudnienie opiekunki

2, szukanie miejsca DPS-ie.

 

Ale z wyprzedzeniem nie zatrudnisz, nie zarezerwujesz kogoś, jedynie DPS można by ogarnąć wcześniej, bo czeka się czasem na miejsce kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
12 godzin temu, Maybe napisał:

Ale z wyprzedzeniem nie zatrudnisz, nie zarezerwujesz kogoś, jedynie DPS można by ogarnąć wcześniej, bo czeka się czasem na miejsce kilka lat.

Nie jestem na bieżąco, więc nie wiem jak jest obecnie.

Moja sąsiadka...zmarła w zeszłym roku, ale wcześniej miała opiekunkę/Ukrainkę, która 24h była przy niej. Córka 1x w tygodniu zaglądała, a kiedy przy sprzeczce, powiedziała, że odda ją do domu starców, to sąsiadka płakała i nie mogła się uspokoić. Wiesz co jej powiedziałam, że sąsiedzi nie pozwolą by zabrali ją z jej własnego domu i dopiero się uspokoiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
17 minut temu, Dżulia napisał:

Nie jestem na bieżąco, więc nie wiem jak jest obecnie.

Moja sąsiadka...zmarła w zeszłym roku, ale wcześniej miała opiekunkę/Ukrainkę, która 24h była przy niej. Córka 1x w tygodniu zaglądała, a kiedy przy sprzeczce, powiedziała, że odda ją do domu starców, to sąsiadka płakała i nie mogła się uspokoić. Wiesz co jej powiedziałam, że sąsiedzi nie pozwolą by zabrali ją z jej własnego domu i dopiero się uspokoiła.

To zależy jaka choroba....opiekun do człowieka z Alzheimerem 8 lat temu tombyl koszt 10-12 zł na godzinę, opieka całodobowa w domu, to kwota najmniej 2400 zł miesięcznie do tego wyżywienie opiekuna. Poza tym opiekunów do chorób bardzo ciężkich, bardzo trudno znaleźć. Jeśli to opiekun 24/dobę to potrzebuje zmienniczki, bo przecież opiekun to też człowiek, który kiedyś chce jechać do domu i odpocząć, zatem najlepiej wziąć z agencji, a agencji płacisz jeszcze więcej. 

Jeśli ktoś ma opiekuna 24/dobę, to naprawdę go potrzebuje w najmniejszych czynnościach i potrzebuje obecności kogoś non stop i wy jako sąsiedzi możecie nawet nie zdawać sobie sprawy, co dzieje się w 4 ścianach i jak zachowuje się ten na pozór miły staruszek/staruszka. Zatem dawanie takich obietnic jest niezbyt mądre. Naprawdę. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...