Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


asiutka

O przewadze spódniczek, spódnic i sukienek nad spodniami

Polecane posty

asiutka
Napisano (edytowany)

Jak w tytule – czemu spódniczki, spódnice i sukienki są lepsze od spodni?

Edytowano przez endriu
Nic niemówiący tytuł tematu.
Przez endriu,

Edytuję tytuł i wpis, ponieważ gdy były odczytywane oddzielnie, nic nie mówiły (tytuł powinien streszczać, o czym jest temat).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
12 godzin temu, asiutka napisał:

Jak w tytule – czemu spódniczki, spódnice i sukienki są lepsze od spodni?

A są? Kobiety według mnie pięknie wyglądają w każdej opcji z powyższych :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
22 godziny temu, asiutka napisał:

czemu spódniczki, spódnice i sukienki są lepsze od spodni?

nie znałam tej teorii

Dla mnie nie są lepsze...wolę spodnie...zdecydowanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Skoro Jacek tak odkrył swoje gusta garderobiane, to przynajmniej raz byłem ubrany w sukienkę i co gorsza to nie żart i do tego byłem trzeźwy. @Zizi to potwierdzi :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 14.05.2019 o 22:20, Jacekz napisał:

Wolę spódniczki-jakoś wygodniej mi się śmiga po mieście w nich..

Mnie wygodniej w spodniach i nie w szpilkach, ale to taki drobiazg :D

Rozumiem, że w szpilkach też śmigasz? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Sisi napisał:

Rozumiem, że w szpilkach też śmigasz? ?

I to mi przypomniało, że czegoś jeszcze w życiu nie zrobiłem, ale to przede mną widocznie i jak któraś pani będzie miała girę jak ja i pożyczy, to ja jestem w stanie wykonać zadanie z gracją :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

I to mi przypomniało, że czegoś jeszcze w życiu nie zrobiłem, ale to przede mną widocznie i jak któraś pani będzie miała girę jak ja i pożyczy, to ja jestem w stanie wykonać zadanie z gracją :D

Jak masz 36 to jak dla Ciebie mogę pożyczyć. Jaki kolor i fason obuwia i jaka wysokość obcasa? Nie wiem, które będą pasowały do sukienki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Sisi napisał:

Jak masz 36 to jak dla Ciebie mogę pożyczyć. Jaki kolor i fason obuwia i jaka wysokość obcasa? Nie wiem, które będą pasowały do sukienki :D

Moja gira jest liczona jako 46, więc tylko część rozmiaru się zgadza :( A już mogło być tak pięknie, prawie spełniłem swoje nowe marzenie :( O wysokościach nie rozmawiajmy, na pierwszy raz coś mniejszejszego, bo nogi ma się tylko jedne, a nie chciałbym wylądować w gipsie tak jak @Lawendowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Moja gira jest liczona jako 46, więc tylko część rozmiaru się zgadza :( A już mogło być tak pięknie, prawie spełniłem swoje nowe marzenie :( O wysokościach nie rozmawiajmy, na pierwszy raz coś mniejszejszego, bo nogi ma się tylko jedne, a nie chciałbym wylądować w gipsie tak jak @Lawendowa :D

Wyladujesz w gipsoe to od biegania ? ładne buty nie zabijają :)) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Moja gira jest liczona jako 46, więc tylko część rozmiaru się zgadza :( A już mogło być tak pięknie, prawie spełniłem swoje nowe marzenie :( O wysokościach nie rozmawiajmy, na pierwszy raz coś mniejszejszego, bo nogi ma się tylko jedne, a nie chciałbym wylądować w gipsie tak jak @Lawendowa :D

Wciśniemy tak, jak siostry Kopciuszka hehe.

 

Co do moich preferencji spódniczko-sukienkowo-spodenkowych. Lubię każdą ewentualność. No w sukience na Giewont raczej bym nie wchodziła :D

Edytowano przez Sisi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Lawendowa napisał:

Wyladujesz w gipsoe to od biegania ? ładne buty nie zabijają :)) 

Coś w tym jest, bo mnie coś kręgosłup boli od paru dni, niby już przechodzi i nie zwalam tego na buty, bo ładnych nie miałem na sobie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Coś w tym jest, bo mnie coś kręgosłup boli od paru dni, niby już przechodzi i nie zwalam tego na buty, bo ładnych nie miałem na sobie :D

Potrzebujesz masażu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Sisi napisał:

No w sukience na Giewint raczej bym nie wchodziła :D

No i ta moja dociekliwość się odezwała, a że zauważyłem, że masz podobnie więc... dlaczego nie? :P

Przed chwilą, Lawendowa napisał:

Potrzebujesz masażu :)

Oferujesz? Skorzystam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

No i ta moja dociekliwość się odezwała, a że zauważyłem, że masz podobnie więc... dlaczego nie? :P

Oferujesz? Skorzystam :)

Jak preferujesz amatorskie łapki to zapraszam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Lawendowa napisał:

Jak preferujesz amatorskie łapki to zapraszam :)

Ja wręcz preferuję amatorów, nie sztuką być profesjonalistą jak się człowiek uczy danego fachu, ważne by było tak od serca i nie z zamiarem niesienia przyjemności rodem z Sado Maso :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Ja wręcz preferuję amatorów, nie sztuką być profesjonalistą jak się człowiek uczy danego fachu, ważne by było tak od serca i nie z zamiarem niesienia przyjemności rodem z Sado Maso :D

Obyś nie miał łaskotek bo bywam odrobinę złośliwa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Lawendowa napisał:

Obyś nie miał łaskotek bo bywam odrobinę złośliwa ?

No to po masażu złośliwcze! :P

A mogło być tak pięknie, mogłem się odprężyć, ulżyć bólowi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Skoro kobiety zakładają spodnie, to i mężczyźni mogą zakładać sukienki. Moja koleżanka ma takiego  klienta, któremu szyje sukienki i spódniczki. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, słoneczna napisał:

Skoro kobiety zakładają spodnie, to i mężczyźni mogą zakładać sukienki. Moja koleżanka ma takiego  klienta, któremu szyje sukienki i spódniczki. :)

Dziękuję, bo mnie tu tylko podpuszczają lub śmieją się ze mnie, a miałem jedynie jeden epizod :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
13 minut temu, słoneczna napisał:

Skoro kobiety zakładają spodnie, to i mężczyźni mogą zakładać sukienki. Moja koleżanka ma takiego  klienta, któremu szyje sukienki i spódniczki. :)

images?q=tbn:ANd9GcS86JqDGvqBbuWjv9TDoio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dziękuję, bo mnie tu tylko podpuszczają lub śmieją się ze mnie, a miałem jedynie jeden epizod :)

To już wiesz, że nie jesteś sam. ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, słoneczna napisał:

To już wiesz, że nie jesteś sam. ;) :)

Przynajmniej jest nas dwóch, a to już nie daleko do zbudowania większej społeczności :D Dzięki @Layne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555
Dnia 13.05.2019 o 23:16, asiutka napisał:

Jak w tytule – czemu spódniczki, spódnice i sukienki są lepsze od spodni?

Dzień Dobry 

 

Uważam, że nie ma tu żadnej przewagi nad spódniczkami/sukienkami nad spodniami i na odwrót.

Ja spódnicę lub sukienkę zakładam jak mam ochotę lub jak po prostu należy do okazji tak się ubrać.

Spodnie traktuję raczej jako strój na co dzień. .

Wszystko zakładam od tego, co potrzeba na dany moment. Nie ma tu żadnego "za" lub "przeciw".

Albo że coś jest gorsze lub lepsze. Latem lubię zakładać sukienkę hiszpankę z CJ. Jest lekka, barwna i przewiewna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 023
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
    • Nomada
      Głosy  dość specyficzne, pozostające w pamięci   Padam więc spadam ;  )
    • Nomada
      Viks   celowa pomyłka?  nie, nie ma pomyłki ;  )    
    • Nomada
      Dawid Podsiadło czy ambicja, może nie, może życie na to liczę,  komercja jest płytka wydaje mi się, że to nie jest.
    • Nomada
      Wiraszko ale to nie piątek ; )    
    • Nomada
      Beata Kozidrak wie    
    • Nomada
      Bob Dylan poeta nie wszystkie teksty rozumiem, umysł wyjątkowy, daleko mi do tego;  )
    • Nomada
      A ponieważ muzyka jest mi bliska  to zagram
    • Nomada
      zdefiniuj, to bardzo osobiste, jestem ciekawa ;  )
    • Nomada
      Udanego! Od dziś odliczam. Za cztery tygodnie (odraczany trzy razy) wracam tam gdzie pierwszy raz poczułam, że odlatuję. Ciekawe czy po tylu latach znowu to poczuję ; )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...