,,Niezwykle szlachetne stworzenia "
Film przedstawia historię starszej kobiety- Tove- która stracila juz i męża i syna i aby wypełnić czymś samotne dni sprząta w oceanarium, szczególną sympatią darząc przybywająca tam ośmiornicę. Nie jest to zwykła ośmiornica, tylko taka która myśli i przekazuje nam te swoje rozmyślania słowami narratora.
W tym samym czasie do miasta przybywa młody mężczyzna szukających tu ojca. Splotem zdarzeń również on trafii do oceanarium, by chwilowo zastąpić Tove.
Mial to być film niezwykły, rozumialam, że na miarę filmu ,, Czego nauczyła mnie ośmiornica". Oczekiwania były spore, bo film ma dobre opinie. Jednak według mnie film jest słaby, zenujacy, przewidywalny, czasem tak infantylny , że aż głupio patrzeć. Niby obejrzeć się da, ale najlepiej w okolicach gwiazdki, gdy jest czas, by realizm zawiesić na kołku, przymknąć oko i uwierzyć w wiele więcej niezwykłości niz w pozostałych miesiącach roku.
Ja już coraz głupszy jestem jeśli chodzi o te buty. Przymierzam rozmiar 44 wkładka rzekomo 28 cm, przymierzam rozmiar 45 i 1/3 wkładka 29 cm i co? Nie czuję żadnej różnicy. Mierzę obie wkładki i są takie same. Nosz kurwa mać. I skąd ja mam wiedzieć które będą mi pasowały lepiej po 15-21 km 🤦