Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Chi

Niech żyje bal, czyli osiągnięcia rządu PiS

Polecane posty

Dżulia
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

Każdy wariant? ;) Skoro już idziemy w fantastykę to kiedyś wspomniałem tu, że Nostradamus w jednej ze swych przepowiedni, widział Polskę jako przedmurze chrześcijańskiej Europy. I dzięki temu, największe mocarstwo. Mam w to wierzyć? ;)

Ostatnio skończyliśmy chyba na "lewej" polityce, Dżulio, a teraz idziemy w prawo  ;)

Wariant...fantastyka?

A nie czasem inne spojrzenie/opracowanie tegoż samego tekstu/tematu.

Kurdesz pałasz, że wcześniej tegoż nie wiedziałam...fantastyka...brzmi ok.?

 

To raczej nie fantastyka lecz wiedza tajemna...w tym jestem niezła, ale to nie na ten temat...tutaj.

Wolę na lewo...zawsze ciekawiej.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
15 godzin temu, Miejscowy napisał:

Więc, za urodzenie dziecka już były od dawna pieniądze dla rodziców, w tzw. Becikowym. I to cały czas jest. 

To jest 1000 zł. jednorazowej kwoty. Taka pomoc była już za rządów poprzednich w Polsce. 

I uważam, że to dla rodzin wystarczy, bo to rodzic ma pracować i utrzymać swoje dzieci. Można raz pomóc rodzinie, ale obowiązkiem każdego rodzica jest łożyć finansowo na swoje dzieci. 

Można pomóc rodzinie i ja jestem za pomaganiem, ale musisz odróżnić dwie kwestie: zwyczajna pomoc socjalna dla rodzin i dzieci i na to państwo przekazuje nie małe środki z pieniędzy publicznych. 

A jakieś, dodatkowe programy polityczne, które nie są żadnymi "socjalnymi" programami, a są to programy według "widzi misia" rządu. 

I to przyzwyczaja rodziny, bo rodzinom się bardzo podoba, jak rząd daje, dodatkowe pieniądze, które są kosztem czegoś. 

 

Wyobraź sobie teraz, Droga koleżaneczko sytuację taką, iż PiS zwiększa pieniądze w 500 plus do np. 2000 zł. na jedno dziecko? Czyli: 2000 plus? To by jeszcze bardziej przyzwyczajało rodziców dzieci i niestety też by niektórych rozleniwiało. 

Niektórzy rodzice by rezygnowali z pracy, bo by uważali, że: nie opłacałoby się pracować, np. za najniższą pensję, no bo rząd płaciłby bez pracy pieniądze. 

To nie tylko by się bardzo spodobało rodzicom, ale to też by skutkowało problemami, że w miejscach pracy, w niektórych miejscach pracy brakowałoby ludzi do pracy, a już są z tym problemy na polskim rynku pracy, i to od wielu już lat. 

 

Uwierz mi, że tak by to wyglądało. 

 

A rząd się czymś takim nie przejmuje, bo rząd dba tylko o siebie, o swoje poparcie i o swoją władzę i robi to kosztem wyższej inflacji, drożyzny, tylko to uderza w zwykłych ludzi, a nie w rząd i polityków. 

 

Dlatego ja uważam i takie jest moje zdanie ( oczywiście, większość albo duzo rodziców dzieci z tym się nie zgodzi ), iż jakieś, polityczne programy, które obciążają budżet, kosztem wyższych podatków ( a tego przykład będziemy mieli jak od nowego roku ma wzrosnąć podatek acyzowy na: tytoń i alkohol, bo PiS szuka, gdzie tylko się da większych środków do budżetu, żeby miał za co finanbsować swoje polityczne programy ), nie są dobre na dłuższą metę. 

I to by powtórzył nie jeden, mądry ekonomista i socjolog. 

 

Oczywiście, to się podoba tym, którzy na tym korzystają i będzie się to podobało, ale z punktu widzenia: ekonomii, podatków i budżetu, to wygląda to nie za ciekawie. 

Dwa ostanie posty ironizowałam...przepraszam, że naraziłam Cię na wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

A to ty o tym nie wiedziałaś? ?

Od razu się zorientowałam gdy Piotruś się pojawił ?

Maybe ja tu wpadam jedną nogą i jednym okiem bo zazwyczaj coś w tle robię. W przypadku tematu muzycznego, nie ma problemu, w przypadku pisania no ... nie ogarnęłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 godzin temu, Piotr_ napisał:

 

W takim razie mamy tu mały problem. Rzucasz hasłem, a na pytanie odpowiedź brzmi-sprawdź sobie.  Rozumiem,  że jeśli działacz,  polityk spotyka się z potencjalnymi wyborcami, na zadane pytanie odpowiada- sprawdź pan sobie i dupy nie zawracaj.  A jeszcze lepiej- doucz się ciulu. Nie jest ważne,  że używasz tego w formie bon tonu. Takie są fakty. Przykład z żarłaczem, w stylu na upośledzonego, faktycznie pasuje do poruszanych tematów, zarówno patologia 500 +, muzułmanie, lekcja przyrody. Nawet w dwie strony. Ok ;)

Widziałem Twoje wypowiedzi na innym temacie, gdzie dyskredytujesz rozmówców, zarzucając im nieuctwo, ogólnie niski poziom- chyba nawet padło, że nie masz przez to z kim dyskutować. Pytanie czy dyskusja Cię interesuje? Świadomy człowiek pyta, próbuje analizować temat w każdej strony. Zadałem nieodpowiednie pytanie czy o co chodzi? ;)

 

Druga rzecz. Eve. Nie interesuje mnie to. Proszę nie sugeruj się tym co ptaszki ćwierkają ;)  Twoja osobista uraza do Eve raczej mnie nie dotyczy- nie byłem wtedy użytkownikiem Ka.fe. Przy okazji,  współczuję tego co Cię spotkało, ale z tego co wiem Eve nie miała z tym nic wspólnego.  Bo o to chodzi, tak? Gwarantuję, że jestem już dużym chłopcem i radzę sobie sam.

 

Moje zdanie jest niezależne od zdania "moich znajomych". Szufladkujesz? Daj spokój. To tylko dyskusja, na tym to polega  

 

Czyli tak wprost? Po co właściwie ta misja na takim małym forum jak Nastroik? Po co te tematy? 

 

 

 

 

 

Panie Piotrze  ktoś stawia tezę, po czym przychodzi ktoś i ...  no właśnie co ?  Skąd pomysł, że ja się muszę Panu tłumaczyć, dostarczać informacji, podsyłać dane. Jeśłi ktoś chce podyskutować, to przychodzi i stawia antytezę. Niby proste a widać, że skomplikowane. Dlatego proszę wybaczyć, ale wygląda na to, że skoro Pan się nie odniósł do niczego co napisałam. Nie ma Pan wiedzy w temacie, w którym mi pan zarzuca, że ... Pan nie ma wiedzy. :O Do tego sugeruje Pan mi że mam osobistą urazę do kogoś kto mnie kompletnie nie interesuje - sam Pan pisze swoje posty, czy może .... ;)   Dobra żartowałam.

Moja sugestia, że mam deja vu z poprzedniego forum wynika z prostego faktu. Jeśli ja poznaję kogoś, stwierdzam że nie chcę z Tą osobą mieć nic wspólnego, bo to nie moja bajka, to po prostu z tą osobą ne utrzymuję kontaktu. Natomiast obie Panie, żyć beze mnie nie mogą. Panie Piotrze, czy Pan widział żebym w jakikolwiek sposób zabiegała o ich uwagę? Czy wchodzę na tematy na których piszą ? Czy zaczepiam?  No nie, bo mnie po prostu żadna z nich nie interesuje. Natomiast obie panie sobie używają do woli. Wniosek ? Każdy może wyciągnąć sam. I niech Pan sobie do tego nie dorabia żadnej ideologii. Latają za mną jak pies z pęcherzem i są oburzone, że .. nie reaguję ? Nie chcę mieć nic wspólnego z homofobami, ksenofobami, rasistami, fundamentalistami. Czy mam prawo pisać to co myślę, czy takie prawo mają wybrane jednostki ? Czy mam obowiązek czytać i pisać do osób, z którymi nie mam wspólnego języka ?

Poświęciłam dużo czasu dziś na napisanie obszernego posta.  Pan natomiast po raz kolejny zadał mi pytanie po czym okazało się, że nie o dyskusję chodzi. Cóż. Dobrze, ze sobie wszystko wyjaśniliśmy. 

Jak ja to mówię nie mój cyrk, nie moje małpy. Dziękuję za Pana wkład w rozmowę.

 

 

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Ponieważ post dotyczy też mnie... Mogłabym go rzucić w przestrzeń, żeby pani Chi znowu nie odniosła wrażenia, że celem jest jej odpowiedź (o tym niżej), ale dla porządku technicznego tym razem zacytuję.

10 godzin temu, Chi napisał:

Do tego sugeruje Pan mi że mam osobistą urazę do kogoś kto mnie kompletnie nie interesuje - sam Pan pisze swoje posty, czy może .... ;)   Dobra żartowałam.

Przypuszczam, że to jakaś projekcja. Być może takie ma pani doświadczenia z mężczyznami. Że robią to, co pani im dyktuje. Jeśli to pani jednak nie bardzo procentuje, na przykład w życiu osobistym, to proszę przyjąć radę - proszę być mniej męską.

Nie wiedziałam, że @Piotr_ w ogóle napisał posty na pani tematach, dopóki nie zobaczyłam przy nich jego avatara.

I proszę nie być bez powodu złośliwą wobec mężczyzn, bo zejdzie pani do poziomu Maybe (jest tyle dróg kompensacji, zawsze na przykład można iść w jeszcze większą fetyszyzację jedzenia - jeszcze większe ilości gotować, jeść, kisić w słoikach, przekarmiać).

 

Teraz krótko meritum. Jedyną osobą, która poszła w wycieczki personalne (i to natychmiast), była pani, odnosząc się aluzjami (dodatkowo nieprawdziwymi) do starego forum. Więc proszę teraz nie przekręcać faktów i nie pisać, że to panią nie interesuje. Nikt nie "lata za panią", nikt nie wchodzi na pani temat towarzyski (swoją drogą - nazwać temat własnym nickiem, czy trzeba czegoś więcej, żeby wszystko wiedzieć o człowieku... ;)), aby panią niepokoić. Ale pani temat muzyczny (podobnie jak temat @Pieprzna) jest tematem towarzyskim, służącym rozrywce. Podczas gdy tutaj zakłada pani wątki o kontrowersyjnych kwestiach politycznych i społecznych i oczekiwałaby pani, żeby tych tematów nie komentować inaczej, niż pochlebstwem dla pani opinii. Niestety to jest jednak forum. Kiedy komentuję pani wypowiedzi, nie jest moim celem uzyskanie komentarza od pani. Absolutnie. Byłoby to tylko męczące i skłaniałoby mnie do tracenia czasu na posty jak ten, a dialog z panią jest niemożliwy. Natomiast pani posty są dla mnie wręcz kanonicznymi przykładami lewackich nadużyć. Więc kiedy komentuję ich treść, robię to, by wyrazić opinie z innymi. Co też się dzieje poprzez dialog i polubienia. Proszę więc nie traktować tego osobiście i czynić jak dotychczas - ignorować. A jeśli mnie coś sprowokuje (a kwiatki pisane przez panią oraz przez p. Maybe bywają powalające, na przykład, że to nie przestępcy odpowiadają  za swoje przestępstwa - na przykład za demolowanie francuskich ulic, że osoby, które to oburza prezentują cytat: "zgniliznę moralną" i są rasistami), to napiszę opinię, która jest czytana przez innych i pisana dla innych. Proszę nigdy więcej nie ulegać narcystycznego złudzeniu, że ma ona na celu pani odpowiedź. Tutaj również proszę się powstrzymać : )

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
11 godzin temu, Chi napisał:

Panie Piotrze  ktoś stawia tezę, po czym przychodzi ktoś i ...  no właśnie co ?  Skąd pomysł, że ja się muszę Panu tłumaczyć, dostarczać informacji, podsyłać dane. Jeśłi ktoś chce podyskutować, to przychodzi i stawia antytezę. Niby proste a widać, że skomplikowane. Dlatego proszę wybaczyć, ale wygląda na to, że skoro Pan się nie odniósł do niczego co napisałam. Nie ma Pan wiedzy w temacie, w którym mi pan zarzuca, że ... Pan nie ma wiedzy. :O Do tego sugeruje Pan mi że mam osobistą urazę do kogoś kto mnie kompletnie nie interesuje - sam Pan pisze swoje posty, czy może .... ;)   Dobra żartowałam.

Moja sugestia, że mam deja vu z poprzedniego forum wynika z prostego faktu. Jeśli ja poznaję kogoś, stwierdzam że nie chcę z Tą osobą mieć nic wspólnego, bo to nie moja bajka, to po prostu z tą osobą ne utrzymuję kontaktu. Natomiast obie Panie, żyć beze mnie nie mogą. Panie Piotrze, czy Pan widział żebym w jakikolwiek sposób zabiegała o ich uwagę? Czy wchodzę na tematy na których piszą ? Czy zaczepiam?  No nie, bo mnie po prostu żadna z nich nie interesuje. Natomiast obie panie sobie używają do woli. Wniosek ? Każdy może wyciągnąć sam. I niech Pan sobie do tego nie dorabia żadnej ideologii. Latają za mną jak pies z pęcherzem i są oburzone, że .. nie reaguję ? Nie chcę mieć nic wspólnego z homofobami, ksenofobami, rasistami, fundamentalistami. Czy mam prawo pisać to co myślę, czy takie prawo mają wybrane jednostki ? Czy mam obowiązek czytać i pisać do osób, z którymi nie mam wspólnego języka ?

Poświęciłam dużo czasu dziś na napisanie obszernego posta.  Pan natomiast po raz kolejny zadał mi pytanie po czym okazało się, że nie o dyskusję chodzi. Cóż. Dobrze, ze sobie wszystko wyjaśniliśmy. 

Jak ja to mówię nie mój cyrk, nie moje małpy. Dziękuję za Pana wkład w rozmowę.

 

 

No widzisz. Tyle się rozpisalas, tyle czasu na mnie stracilas,  a wystarczyło rzucić zdanie czy dwa na temat znanych ci danych. Które to mogłoby być wstępem do szerszej interpetacji nie tylko dla nas, ale i dla reszty, coraz chyba mniejszego grona ludzi, którzy w ogóle chcą z tobą dyskutować. Ale skoro wolisz walić ściany tekstu i tracić swój cenny czas, to dzięki, poczułem się twoją uwagą zaszczycony. Chi ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witam bardzo serdecznie i jeszcze bardziej miło. 

 

Cóż, w kraju inflacja może być jeszcze wyższa za rok, za dwa lata, a wartość pieniądza jest słaba, do tego: drożyzna w sklepach, w usługach i to spowoduje tak naprawdę, biedę. 

Bo nawet jeśli płace będą wyższe, to będą wyższe niewiele, a ceny na rynku podnoszą się szybciej niż podnoszą się płace. 

Gdyby wartość pieniądza w Polsce była dobra i nie byłoby takiej inflacji, to nawet niewielki wzrost płac, byłby wystarczający, ale... tak nie jest, a to widzimy na co dzień. 

 

Po prostu prowadzi to do tego, że w miastach w Polsce będą wychodzili coraz częściej ludzie, pracownicy w zawodach państwowych i będą się domagali podwyżek konkretnych od rządu. 

Co to obchodzi pracowników, że rząd nie ma na podwyżki dla tych ludzi, którzy pracując, robią coś dobrego dla społeczeństwa i mają prawo oczekiwać odpowiednich płac? To jest zadanie rządu, żeby zadbał o godne płace dla pracowników budżetowych. 

Rząd ma tak "rządzić", żeby potrafił o takie sprawy zadbać. Bo tak jest w każdym kraju cywilizowanym. 

 

A to, że mamy nieudolne rządy PiS-u ( i dostrzegają to ci, którzy nie są przez swój rząd ogłupieni ), to też nikogo nie obchodzi i nie musi obchodzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 godzin temu, Piotr_ napisał:

No widzisz. Tyle się rozpisalas, tyle czasu na mnie stracilas,  a wystarczyło rzucić zdanie czy dwa na temat znanych ci danych. Które to mogłoby być wstępem do szerszej interpetacji nie tylko dla nas, ale i dla reszty, coraz chyba mniejszego grona ludzi, którzy w ogóle chcą z tobą dyskutować. Ale skoro wolisz walić ściany tekstu i tracić swój cenny czas, to dzięki, poczułem się twoją uwagą zaszczycony. Chi ;)

 

Zawsze okazuję ludziom szacunek i uczę się na błędach. Tekst  jest ogólnie dostępny i czytają go wszyscy, więc chociaż był skierowany do jednej osoby, forum ma tę cudowną właściwość, że z założenia tutaj się nic nie marnuje i nie znika. Więc nawet jeśli dla Pana percepcji to jest ściana, to wierzę, że nie wszystkim sprawił trudność.

Każdy kto mnie "zna" panie Piotrze, wie, że ja nie mam czasu na dyskusje dlatego ich nie prowadzę na forum zazwyczaj.  I nie zabiegam o uwagę. Rozumiem jednak, że ocenianie własną miarką jest ludzkie.  Jak tak czytam Państwa posty, to ... trafił swój na swego co ?  Gratuluję. Poważnie. ;)

P.S.  Zwracałam już Panu uwagę, że na Ty nie jesteśmy.  To jest ta Pana słynna kultura, nad którą tak się rozwodzi Pani Eve ? Pozdrawiam  ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
8 minut temu, Chi napisał:

P.S.  Zwracałam już Panu uwagę, że na Ty nie jesteśmy.  To jest ta Pana słynna kultura, nad którą tak się rozwodzi Pani Eve ? Pozdrawiam  ?

Zwracam pani uwagę, że forma "Ty" i używanie nicka jest w pełni zgodne z netykietą ? Ja instynktownie zwracam się do pani przez pani, bo zawiewa od pani matroną ? Proszę więc raczej potraktować jako komplement, jeśli Piotr nie miał podobnego odczucia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, Chi napisał:

Na Ty nie jesteśmy

A od kiedy na forum jesteś z ludźmi na pan/pani? Z całą resztą brudzia wypiłaś? Czy ja też mam do ciebie pisać szanowna pani, bo się nie zgadzamy politycznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 30.10.2021 o 12:59, Chi napisał:

Nie, nie. Ołtarze serio zamówili i serio ciągną czołgi na granicę. Moje pytanie o wojnę dotyczy tego, czy Łukaszenka sprowokowany nie wypali w naszą stronę jakiejś bombki. Jeśłi my będziemy zbroić granicę, on zrobi to samo. Ile trzeba, żeby komuś puściły nerwy ? 

W tym przypadku jestem pod wrażeniem cierpliwości naszych żołnierzy. Ponoć ostro są tam prowokowani, ale no właśnie... na ile im tej cierpliwości wystarczy? Wystarczy jeden wystrzał i Łukaszenko z Putinem będą zacierać ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 godzin temu, BrakLoginu napisał:

W tym przypadku jestem pod wrażeniem cierpliwości naszych żołnierzy. Ponoć ostro są tam prowokowani, ale no właśnie... na ile im tej cierpliwości wystarczy? Wystarczy jeden wystrzał i Łukaszenko z Putinem będą zacierać ręce.

To samo powiedział mi dziś kolega, który na chwile wrócił do domu.

Wystarczy, że komuś puszczą nerwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 3.11.2021 o 23:45, Chi napisał:

Wystarczy, że komuś puszczą nerwy

Kolega ma rację. Zgadzam się z nim w 100%! Ja się obawiam, że w końcu ktoś po naszej stronie straci cierpliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja powiem tak i mam takie zdanie, za to wszystko, co PiS w Polsce wyprawia, za swoje zachowanie, za: kłamstwa, za cwaniactwo, za nie przestrzeganie praworządności i Konstytucji i za lekceważenie postanowień urzędników unijnych i Komisji Europejskiej, ten rząd za to wszystko kiedyś odpowie. 

 

Jeżeli ziemskie prawo tych ludzi nie ukarze, to gdzieś tam po ich śmierci za to zostaną ukarani i nie będzie tym ludziom to odpuszczone. 

 

Bo, większość wyborców i sympatycy tego rządu nie chcą widzieć i nie chcą mieć "otwartych oczu" na zachowanie tego rządu, a i niektórzy mają zwyczajnie gdzieś, jak się ich rząd zachowuje i co robi. 

Obojętność to też jest czyjaś wina na coś. 

Ci, którzy nie popierają takiego rządu i są przeciwni zachowaniu rządu takiego, widzą, co taki rząd wyczynia. 

Ale przez taki rząd, podzieliło to społeczeństwo i np. dla mnie przykre jest to w tym kraju i jest mi wstyd, powiem szczerze za to, że zwykli ludzie, niektórzy, i to też w rodzinie najbliższej potrafią się skonfliktować, obrażać na tle politycznym. 

Bo, np. ktoś wśród znajomych, w rodzinie popiera PiS i sympatyzuje z tym rządem, a drugi znajomy, brat, siostra nie popiera takiego rządu, bo nie toleruje nieuczciwości, podłości i arogancji ludzi w takim rządzie, to już na tym tle jest konflikt polityczny. 

 

Nawet ktoś napisał w jakimś komentarzu, na temat polityki i całej tej sytuacji w Polsce: "Ja się nawet z własnym bratem skonfliktowałem właśnie na tle politycznym, bo on sympatyzuje z takim rządem, a ja wręcz przeciwnie i nie rozmawiam z własnym bratem, gdzie wcześniej byliśmy w dobrych i poprawnych relacjach". 

Takie właśnie są rządy PiS-u, które doprowadziły do takiej sytuacji, a politycy w tym rządzie wcale się nie przejmują, że zwykli ludzie się obrażają nawet na brata, siostrę, na ojca i matkę, z powodu poglądów politycznych. 

Tak naprawdę, oni się cieszą pod nosem z tego, w PiS, że ludzie się konfliktują, że są podziały polityczne, gospodarcze i społeczne. 

Otwarcie ludziom tego nie powiedzą i się do tego szczerze też nie przyznają. 

Wszyscy są, według PiS winni wokół, nawet Unia Europejska, tylko nie jeden PiS... 

Ten rząd nie ma sobie nic do zarzucenia, a najlepiej, jak sie własną nieudolność, winę i błędy przerzuca na opozycję, na Unię Europejską. 

Ja po raz pierwszy się spotykam z taką podłością takiego rządu w Polsce? Nawet wcześniejsze rządy w Polsce, jakie były, to były, ale nie zachowywały się tak, jak się PiS zachowuje. 

Podle się teraz przerzuca winę na inne rządy "jakie to są złe inne rządy", a najlepiej własne winy przykryć, pod dywan zamieść i tyle. 

Ale to PiS się uparcie nie zamierza stosować do ustaleń Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej. Lekceważy ustalenia i zdanie urzedników unijnych, zarówno jeżeli chodzi o sprawę Turowa, gdzie nie potrafili załatwić z Czechami sprawy, jak i jeżeli chodzi o praworządność, by nie upolityczniać: Trybunału Konstytucyjnego, sądów, sędziów i mediów państwowych. 

Do tych ludzi nie dociera, że nie wolno takich rzeczy robić w demokratycznym państwie. 

 

I teraz kolejna sprawa, jaka została zapowiedziana w Unii Europejskiej, gdzie chyba większością głosów ( i to dzięki też Robertowi Biedroniowi, wiceszefowi Nowej Lewicy i Eurodeputowanemu, który wspiera kobiety i prawa kobiet ), polski rząd PiS ma obowiązek dbać o sprawy kobiet i kobiety mają mieć wybór i prawa, co do aborcji. 

Bez dyskusji! 

To w PiS, cwaniaki odpierają to i nie potrafią się do błędu przyznać. 

Sami doprowadzili do tego, że są w pewnym konflikcie z Unią Europejską, że te "relacje" z Unią nie są poprawne, a powinny być. I ja przypuszczam, że zarówno przewodnicząca Komisji Europejskiej, jak i pozostali urzędnicy\politycy unijni mają dosyć takiego rządu, jak: PiS. 

Tam nikt nie zamierza tolerować: podłych i kłamliwych polityków, a w PiS niestety tacy są, a przede wszystkim sam premier, który ma na to przyzwolenie od swoich ludzi, od prezydenta, by kłamał. 

Bo jakoś go nie odwołują z urzędu premiera i nie zwracają mu na to uwagi, czyli, pozwalają mu na kłamstwa i na bzdury wypowiadane. 

I my żyjemy niestety w takim kraju, z taką mentalnością ludzi, że są przyzwolenia na różne, złe i nieuczciwe rzeczy. 

Natomiast, w Polsce wyborcy, którzy dają się nadal ogłupiać swojemu rządowi, również dają swojemu rządowi przyzwolenie i specjalnie chyba nie chcą widzieć zachowania swojego rządu. 

Ale chętnie otwierają swoje oczy na: rządowe programy z kasą, jakie dostają od swojego rządu. 

Na to prawie każdy zwróci pierwszą uwagę... I w taki sposób się ogłupia bzdurami swoich wyborców w kraju. 

 

I dlatego ja nie mam żadnego szacunku do głupich ludzi i od takich się trzymam z daleka. 

 

Przykro mi jest to mówić, ale w takiej rzeczywistości żyję. 

 

I ja się na to nie godzę i nie będzie na to mojej zgody, żadnej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Miszczu. Jesteś nawiedzony. W każdej partii są czarne owce. PiS to takie samo zło jak lewica czy centrum. Tak samo jak w kościele katolickim czy w innych instytucjach. W pracy zawodowej spotykam szumowiny, albo szczury, które po trupach, byle do celu osiągnąć swój cel. W tym kraju nigdy nie będzie dobrze, bo to nie wina rządu, tylko narodu, który jest tak skłócony, że każdy rząd na tym żeruje. Jesteśmy społeczeństwem tak spier...,że trudno się dziwić, że ludzie nie szanują rządu jak w społeczeństwie panują wojny domowe. Jesteśmy zawistni, skonfliktowani nie szanujemy siebie nawzajem, a Ty masz pretensje do garbatego, że ma proste dzieci. Czas zluzować majty i przestać pie.... jaki to rząd jest zły, tylko się zjednoczyć i walczyć o swoje prawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 minuty temu, Aco napisał:

Miszczu. Jesteś nawiedzony. W każdej partii są czarne owce. PiS to takie samo zło jak lewica czy centrum. Tak samo jak w kościele katolickim czy w innych instytucjach. W pracy zawodowej spotykam szumowiny, albo szczury, które po trupach, byle do celu osiągnąć swój cel. W tym kraju nigdy nie będzie dobrze, bo to nie wina rządu, tylko narodu, który jest tak skłócony, że każdy rząd na tym żeruje. Jesteśmy społeczeństwem tak spier...,że trudno się dziwić, że ludzie nie szanują rządu jak w społeczeństwie panują wojny domowe. Jesteśmy zawistni, skonfliktowani nie szanujemy siebie nawzajem, a Ty masz pretensje do garbatego, że ma proste dzieci. Czas zluzować majty i przestać pie.... jaki to rząd jest zły, tylko się zjednoczyć i walczyć o swoje prawa. 

I oczywiście, na całym świecie są ludzie: źli, podli, egoistyczni i to się nigdy nie zmieni. 

Ale ja, jako mieszkaniec w demokratycznym kraju mam prawo oczekiwać ( i Ty również ), uczciwego, mądrego i normalnego rządu i nie interesuje mnie, że taki rząd nie zamierza być uczciwy i normalny. 

Ma taki być i tyle. 

Po to jest rządem, żeby traktował uczciwie swoich wyborców i społeczeństwo. 

 

Jasne, że nawet w Lewicy czy w jakimkolwiek innym rządzie są tak samo różni ludzie. 

I trafi się zawsze jakiś: palant, arogancki człowiek, który będzie się zachowywał źle. 

Ale wiesz, ludzie mają też rozum i myślenie i jak się popełni błąd, zrobi się coś złego, to się przyznaje uczciwie do winy i wykazuje się skruchę. 

Wcale nie uważam, że: nikt ma nie popełniać błędów i nie robić jakichś złych rzeczy, bo tak się nie da. 

Ale z tego trzeba wnioski jakieś wyciągać, zrozumieć błąd, winę i starać się to naprawić. Chcieć szczerze to naprawić. 

Bo ludzie, którzy nie chcą naprawić złych rzeczy i w tym dalej tkwią, to nie tylko grzesza, ale nie wykazują też skruchy. 

I niestety, w PiS i nie tylko w PiS tacy ludzie są, którzy pewnie mają za uszami sporo, ale nie chcą tego naprawić, zmienić, a ukrywają to. 

 

Człowiek honorowy, z wartościami, z przyzwoitością, jeżeli zrobi coś złego, to potrafi się do błedu przyznac i potrafi to naprawić, a co najważniejsze, już nie wraca do złych rzeczy. 

 

Dlaczego polityk w Holandii, w Belgii, w Norwegii, w Szwajcarii potrafi się przyznac do błędu i okazuję skruchę i rozumie swój błąd? Bo w takich krajach nie ma takiej mentalności jak w Polsce, zarówno wśród polityków, jak i wśród zwykłych ludzi. 

Zależy też dużo od mentalności, od zwyczajów ludzi i społeczeństwa. 

W Polsce z tym nigdy nie było dobrze i taka jest niestety, prawda. 

 

Ale nie musisz się ze mną zgadzać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Największym osiągnięciem jet komediowość, minister edukacji przyznaje ordery szamanom. Może ma problem ze znaczeniem słowa "edukacja". Może z jego edukacją poszło coś nie tak.....

 

https://oko.press/czarnek-dal-medal-komisji-edukacji-narodowej-egzorcyscie-za-walke-z-szatanem/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1641543343

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Cześć, ludzie. 

 

Ja to myślę, że za chwilę tak będzie, że rodziny będą się domagały podwyżki do kwoty 500 zł. w programie 500 plus. 

Wszystko drożeje, a wartość 500 zł. już spadła do, ok. 300 zł. bo tak na to wskazują ekonomiści. 

Dzieje się tak przez wyższą inflację, przez drożyznę i przez słabnący pieniądz, a to już robi się nie fajne. 

Już chyba nawet są plany, by PiS podwyższył do 900 zł. i zrobił: 900 plus. 

I ten rząd tak zapewne zrobi, żeby tylko utrzymać władzę i poparcie, a to będzie kosztem albo jeszcze wyższych podatków, żeby już całkowicie pracującym zabierać sporo z pracy, z podatków, aby pracujący nic dobrego z tego nie mieli i oddawali sporo podatków dla państwa. 

No albo dalsze drukowanie jeszcze więcej pieniędzy, żeby po prostu z czegoś finansować podwyżkę kwoty dla rodzin. 

Przecież jak się pojawiła pandemia w Polsce, to zamknięto niektóre usługi i branże i były ograniczenia. 

No i dlatego wypłacano tym najbardziej stratnym, w usługach i branżach jakieś kwoty z tzw. "Tarczy kryzysowej" i na to poszły spore miliardy. 

Ale właśnie najczęściej z dodruku pieniędzy, bo już zauważyli w PiS, że mogło to uszczuplić budżet z podatków. 

I dalej tak jeszcze zlecają drukowanie tej kasy, głównie na społeczeństwo. 

Bo oni się boją najbardziej tego "mądralińscy w PiS", że będą braki w budżecie, bo wiedzą, że tym by przegrali, jako rząd. 

I bojąc się tego, ratują się już drukowaniem większej ilości kasy. 

A i tak "kombinują" cały czas z podatkami, tarczami, ŁADEM... i teraz nawet tak "przekombinowali", że mieli na tym stracić nauczyciele i chyba też pracownicy policji. 

O co dokładnie tam chodziło... nie wiem. 

 

Ale to pokazuje, jak oni rządzą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
Dnia 9.01.2022 o 12:43, Miejscowy napisał:

Cześć, ludzie. 

 

Ja to myślę, że za chwilę tak będzie, że rodziny będą się domagały podwyżki do kwoty 500 zł. w programie 500 plus. 

Wszystko drożeje, a wartość 500 zł. już spadła do, ok. 300 zł. bo tak na to wskazują ekonomiści. 

Dzieje się tak przez wyższą inflację, przez drożyznę i przez słabnący pieniądz, a to już robi się nie fajne. 

Już chyba nawet są plany, by PiS podwyższył do 900 zł. i zrobił: 900 plus. 

I ten rząd tak zapewne zrobi, żeby tylko utrzymać władzę i poparcie, a to będzie kosztem albo jeszcze wyższych podatków, żeby już całkowicie pracującym zabierać sporo z pracy, z podatków, aby pracujący nic dobrego z tego nie mieli i oddawali sporo podatków dla państwa. 

No albo dalsze drukowanie jeszcze więcej pieniędzy, żeby po prostu z czegoś finansować podwyżkę kwoty dla rodzin. 

Przecież jak się pojawiła pandemia w Polsce, to zamknięto niektóre usługi i branże i były ograniczenia. 

No i dlatego wypłacano tym najbardziej stratnym, w usługach i branżach jakieś kwoty z tzw. "Tarczy kryzysowej" i na to poszły spore miliardy. 

Ale właśnie najczęściej z dodruku pieniędzy, bo już zauważyli w PiS, że mogło to uszczuplić budżet z podatków. 

I dalej tak jeszcze zlecają drukowanie tej kasy, głównie na społeczeństwo. 

Bo oni się boją najbardziej tego "mądralińscy w PiS", że będą braki w budżecie, bo wiedzą, że tym by przegrali, jako rząd. 

I bojąc się tego, ratują się już drukowaniem większej ilości kasy. 

A i tak "kombinują" cały czas z podatkami, tarczami, ŁADEM... i teraz nawet tak "przekombinowali", że mieli na tym stracić nauczyciele i chyba też pracownicy policji. 

O co dokładnie tam chodziło... nie wiem. 

 

Ale to pokazuje, jak oni rządzą. 

Słyszałeś, PiS poddał się do dymisji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
21 minut temu, FAMME napisał:

Słyszałeś, PiS poddał się do dymisji. 

A niby kiedy i gdzie się poddał ten rząd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
28 minut temu, Miejscowy napisał:

A niby kiedy i gdzie się poddał ten rząd?

Pierwszego kwietnia ma oficjalnie ogłosić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 godzin temu, FAMME napisał:

Pierwszego kwietnia ma oficjalnie ogłosić. 

A skąd takie informacje i czy to jest w ogóle wiarygodne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witam, miło. 

 

Co do wyższych cen za gaz i energię elektryczną w Polsce w tym roku, 2022, to PiS się teraz dopiero obudził, że z tym coś należy zrobić. 

No i ( nie wiem czy sami z obowiązku, czy pod naciskiem drożyzny ) wprowadzili "tarczę", która tylko na krótki czas obniża podatek: VAT i AKCYZĘ na paliwa. 

I to jest coś, co każdy rząd, jaki by rządził ma obowiązek wprowadzić w takiej sytuacji, bo tak też robią rządy innych krajów, jeżeli pojawia się "drożyzna" i wyższa inflacja. 

Tylko w przypadku Polski, to PiS wprowadził to za późno, zamiast wprowadzić to wcześniej, bo inflacja wyższa w Polsce to nie jest od tygodnia. 

Poza tym takie podatki: VAT i AKCYZA powinny być w Polsce obniżone już kilka lat temu, i to na stałe, a nie na krótki czas. A przynajmniej na ileś lat. 

Tylko przy takich rządach, jak PiS, gdzie rząd ten ma jakiegoś "pierdolca podatkowego" to jest taki problem, że oni szukają każdych podatków do podwyżki. 

Żeby "zabierać komuś jak najwięcej", więc niechętnie są za stałym obniżeniem podatków, bo nie jest to dla nich wygodne. 

Oni muszą mieć za co finansować swoje programy rządowe, "zachcianki", Rydzka, kościół i samych siebie, dając sobie, niesłuszne, wysokie podwyżki. 

Więc, nie ma co się nabierać za bardzo na to, że jak oni pokazują: tarczę, "ład" społeczeństwu, ponieważ to polega na dalszym: dzieleniu społeczeństwa - finansowym, że: jednym się zabiera więcej, a innym się trochę więcej daje. 

Bo jeśli komuś coś tam podniosą, dadzą więcej, to po pierwsze, niewiele, a po drugie, innym muszą jeszcze więcej zabierać, żeby za coś dali trochę więcej innym. 

 

I teraz, oni się teraz w tym rządzie tak tłumaczą, jak to rozumiem: "No jeżeli w Polsce są bardzo bogaci i bogaci, prowadzący firmy, działalności i firmy, którzy mają rocznie, np. milion albo i więcej zysków, to niech się tym dzielą i płacą najwyższe podatki". 

I dziwne, że teraz dopiero o tym mówią i na to wpadli... A w USA i to szczególnie za obecnego, nowo wybranego prezydenta, najbogatsi są obciążani najwyższymi podatkami, no bo to jest oczywiste, że ci, co mają najwięcej ( a w USA żyje wielu bogaczy, którzy "pływają w luksusach" i nie wiedzą, co z kasą robić ), zarabiają potężne pieniądze, w różnych branżach, to oddają też najwyższe podatki, bo mają sie czym dzielić i stać ich na to. 

I to jest prawidłowa polityka podatkowa i sprawiedliwa, w zależności od osiąganych zysków. 

 

Najmniej zarabiający oddają najniższe podatki, średnio zarabiający oddają średnie podatki, a najlepiej zarabiający oddają najwyższe podatki. 

 

I to jest sprawiedliwe i adekwatne do osiąganych zarobków. 

 

W każdym normalnym i cywilizowanym kraju tak jest. 

 

Natomiast w Polsce, niektórzy "cwaniacy", prowadzący duże przedsiębiorstwa, ale też zagraniczni właściciele firm, prowadzący firmy w Polsce, unikają płacenia albo adekwatnych podatków od dużych zysków, albo nie płacą żadnych podatków i cały zysk chowają dla siebie. 

Jeśli ktoś coś prowadzi na terenie Polski, dużą firmę, obcokrajowiec to powinien w Polsce oddawać podatki, bo na tym terenie ma firmę i na ziemi polskiej zarabia. 

Ale nie wiem jak to wygląda prawnie? 

Nawet jeżeli niektóre firmy zagraniczne na terenie Polski oddają jakieś podatki do budżetu polskiego, to być może niewielkie te podatki i nie adekwatne do osiąganych zysków. 

 

Ale i niektóre, wielkie, polskie firmy ( chociaż chyba już wiele takich nie ma w Polsce, w tych czasach ), które też unikają wysokich podatków od wysokich zysków albo oddają małe jakieś podatki. 

 

Ciekawie to zresztą wyjaśnił jeden ekonomista w programie telewizyjnym, który właśnie powiedział, iż: "Są bogate, niektóre firmy i polskie, i zagraniczne, na terenie Polski, które: unikały płacenia wysokich podatków od bardzo dużych zysków i będą nadal unikały płacenia wysokich podatków, bo potrafią tak obejść prawo podatkowe, mają swoich prawników, że właścicielom takich firm się to udaje". 

 

I gdyby nawet teraz dopiero PiS chciał podnieść takim firmom podatki, to i tak na niewiele by się to zdało, bo właściciele takich firm i tak będa tego unikali i PiS na to niewiele poradzi. 

 

Tak jak zawsze gdzieś będą, np. wytwórnie tytoniu i alkoholi ( a szczególnie teraz, po podwyżce akcyzy na te wyroby, to tym bardziej to będzie zachęcało do prowadzenia wyrobu tych wyrobów gdzieś, nielegalnie, żeby nie oddawano od tego podatków ), które nie będą odprowadzały wysokich podatków od takiej działałności, bo to zniechęca. 

Przecież, producenci, którzy wytwarzają: tytoń i alkohol oddają do państwa bardzo wysokie podatki i to wcale się "nie uśmiecha" tym wytwórcom, bo oni tez chcą coś z tego mieć, bo prowadzą taką produkcję. 

 

Więc, każde, podwyższanie podatków, nawet bogatym przez PiS, będzie tylko zachęcało niektórych właścicieli do unikania wyższych podatków albo w ogóle do nie płacenia podatków i prowadzenia czegoś w "szarej strefie". 

 

Bo to do tego prowadzi, jak rząd zabiera: więcej i więcej pracującym, a nie można cały czas zwiększać pracującym podatków, bo wtedy to już się okrada ludzi z uczciwej działałności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Trzeba bogatych opodatkować, bo skoro są bogaci to niech się dzielą z biedniejszymi, ale nie wolno bogatych opodatkować, bo to kradzież i powoduje ucieczkę w szarą strefę. Dobrze streściłam Miejscowego czy coś pomyliłam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...