Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Chi

Niech żyje bal, czyli osiągnięcia rządu PiS

Polecane posty

Chi
10 godzin temu, Miejscowy napisał:

Ja bym nie przyjął żadnych pieniędzy od rządu. 

 

Ale większość ludzi by się na takie pieniądze łatwo skusiło, bo takie pieniądze są bez pracy. 

Żeby zarobić trzy tysiące złotych, to trzeba się napracować, a nawet i za mniejsze pieniądze. 

Łatwiej jest dostać za nic kasę, niż ją normalnie zarobić. 

Takie też myślenie mają złodzieje, oszuści, którym się uczciwie pracować nie chce, a liczą na "szybką kasę" z przestępstw. 

 

To jest: zgubna droga... Prowadzi do więzienia, z czasem... 

 

A ja tam nie chciałbym nigdy trafić, dlatego wolę żyć uczciwie i spokojnie. 

 

Mi za darmo nikt nie dawał pieniędzy. 

 

Ja tak dobrze w życiu nie miałem nigdy. I wielu ludzi również nie. 

Miejscowy nie do końca się z Tobą zgadzam. Też nigdy nie korzystałam z zasiłków. Ale nie każdy jest na tyle zaradny. Ludziom w trudnej sytuacji trzeba pomóc, żeby mogli z biedy wyjść. Problem jest tylko w tym, że życie z zasiłków powinno być raczej powodem do zawstydzenia, a nie  podnoszenia z dumą głowy jak to jest teraz. Każdy cham bez wykształcenia i własnego dorobku teraz jest  specjalistą od wszystkiego. Profesorowie wydają opinie, a on im mówi: a co mi Pan tu kur..... będzie gadał" i to jest porażka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Chi napisał:

Białorusini donoszą, że Polacy ustawiają przy granicy czołgi do walki z nielegalną imigracją. Łukaszenka podobno się wku... znaczy lekko zdenerwował.

Słyszałem, o tym. Nawet Łukaszenko nie tyle straszył swoją armią, co Putinem. Oj wolne media, by się przydały na granicy z relacją 24h to ewentualna propaganda zza wschodniej granicy, by nie miała racji bytu.
Mimo wszystko Błaszczak coś tam gadał, że wysyła kolejny sprzęt i wojsko do umocnienia granicy.

3 godziny temu, Chi napisał:

Czy to nie przyczynek do wojny przypadkiem ?  Ale, że już ? Przecież wielka polska armia dopiero ma w planach wstać z kolan.

Wojny nie będzie, bo Kaczyński jeszcze swojej ustawy nie wprowadził w życie. Później to już nikt nam nie będzie straszny. Oby tylko mnie zasłużonego rezerwisty nie wrzucili w kamasze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
20 godzin temu, Miejscowy napisał:

Ale ja sobie w demokratycznym kraju takich rządów nie życzę i nic mnie nie obchodzi, że większość ludzi takie rządy popiera. 

To mnie nie obchodzi, bo ja za myślenie innych ludzi nie odpowiadam. 

 

Ja żyję w demokratycznym kraju i ja chcę mieć: uczciwy, mądry i dobry rząd, bo mam prawo tego oczekiwać, jako mieszkaniec tego kraju. 

 

Mi jest wstyd za takich wyborców, którzy dali się ogłupić... 

 

Zero szacunku z mojej strony do takich ludzi. 

 

I to jest przykre. 

Skoro taka persona jak Ty sobie nie życzy... ? No sama nie wiem, rzeczywistość powinna w tym momencie na kolana paść, a następnie cudownie się odmienić ? Przy okazji - często Ci się to w życiu zdarza, że Ty sobie nie życzysz i Ciebie nie obchodzi i z tego wynika jakieś Twoje sprawstwo?... ?

Twój moment decyzyjny jest jeden - przy urnie wyborczej. Tak jak i każdego innego obywatela. Którego z kolei nie obchodzi, że Ciebie nie obchodzi. I jeśli reszta przy tej urnie podejmie inną decyzję, niż Twoja, to choćbyś się nóżkami zatupał, nic nie poradzisz - demokracja. 
 

@Piotr_ fajnie Ci napisał, ale posłużył się za dużą abstrakcją i nie ogarnąłeś przekazu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Słyszałem, o tym. Nawet Łukaszenko nie tyle straszył swoją armią, co Putinem. Oj wolne media, by się przydały na granicy z relacją 24h to ewentualna propaganda zza wschodniej granicy, by nie miała racji bytu.
Mimo wszystko Błaszczak coś tam gadał, że wysyła kolejny sprzęt i wojsko do umocnienia granicy.

Wojny nie będzie, bo Kaczyński jeszcze swojej ustawy nie wprowadził w życie. Później to już nikt nam nie będzie straszny. Oby tylko mnie zasłużonego rezerwisty nie wrzucili w kamasze :D

Wojsko i sprzęt ? Jaki sprzęt. Zamówione niedawno ołtarze polowe jeszcze nie doszły z tego co czytałam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 godziny temu, Chi napisał:

Miejscowy nie do końca się z Tobą zgadzam. Też nigdy nie korzystałam z zasiłków. Ale nie każdy jest na tyle zaradny. Ludziom w trudnej sytuacji trzeba pomóc, żeby mogli z biedy wyjść. Problem jest tylko w tym, że życie z zasiłków powinno być raczej powodem do zawstydzenia, a nie  podnoszenia z dumą głowy jak to jest teraz. Każdy cham bez wykształcenia i własnego dorobku teraz jest  specjalistą od wszystkiego. Profesorowie wydają opinie, a on im mówi: a co mi Pan tu kur..... będzie gadał" i to jest porażka. 

Tak i od tego jest pomoc socjalna i społeczna, która funkcjonuje w każdym kraju i ta instytucja jest od pomagania biednym. 

Tylko różnie to w niektórych krajach wygląda, bo w biednych krajach "socjalna pomoc" jest najczęściej na niskim pozomie ( w Polsce też tak jest ) i nie jest w stanie za wiele biednym ludziom pomóc. 

Poza tym sa przepisy i nie każdy dostanie pomoc, bo państwo też nie chce być za bardzo obciążone kosztami na biednych ludzi. 

Ponadto, pomoc z takich instytucji jest tylko, doraźna, bo państwo nie ma obowiązku ludzi dorosłych utrzymywać przez całe życie. 

Ludzie dorośli powinni sami na siebie zarabiać. 

A jeżeli ludzie mają niedostatek, to mogą się zwrócić o pomoc do instytucji socjalnej, bo od tego jest. 

Natomiast, to co PiS w Polsce wprowadził, to po pierwsze, tylko dla "wybranych", bo mogą z tego korzystać tylko rodziny, a nie ludzie samotni, bez rodziny. Po drugie, PROGRAMY POLITYCZNE, żeby całe społeczeństwo głosowało i popierało tylko PiS i żaden inny rząd. I to jest "zachęcanie ludzi", poprzez takie programy do popierania tylko jednego rządu. 

A ludzi najlepiej się przyciąga... kasą... W dzisiejszych czasach, gdzie jest tyle konsumpcji, gdzie mamy wszystko, a tylko są na to potrzebne pieniądze, kasa ludzi będzie zawsze kusiła. 

A jeszcze lepiej, jak jest bez pracy, bez wysiłku. 

No to jak ma się to wyborcom nie podobać, skoro pieniądze od rządu, które są wypłacane co miesiąc, przyzwyczajają rodziny i ludzi? 

Rodzice dzieci i wyborcy to po prostu, kupili... Widzą same programy z kasą, a reszta jest nie ważna. 

Zachowanie rządu, podłość tego rządu i robienie z rządu w kraju demokratycznym "prywatnego rządu", co jest łamaniem Konstytucji, podoba się wyborcom tego rządu? 

Tylko przyjdzie taki czas i moment, że to uderzy w tych wyborców, nie tylko jeszcze wyższa inflacja i drożyzna na rynku, ale problemy w relacji z Unią Europejską, bo mogą być blokowane środki unijne, przez złe rządy PiS. 

Już jest duży problem, gdyż są naliczane kary finansowe i to już jest jeden milion euro dziennie za błędy i nieudolność polskiego rządu. 

I na tym nie ucierpią politycy tego rządu, ale zwykli ludzie. Oni to mają gdzieś, że tak brzydko powiem. 

I teraz jak Polska jakieś środki unijne otrzyma, to będą to środki groszowe, ponieważ urzędnicy unijni będą odliczali sobie za kary finansowe, których PiS nie zapłaci, a nie będą płacili, bo to zapowiedzieli. 

I takie są, WSPANIAŁE rządy PiS... 

 

A jeszcze, przez INFLACJĘ i wyższe ceny na rynku ( nawet gdzieś o tym przeczytałem informację ), rodzice już się domagają podwyżek do 500 plus, bo coraz drożej, dzieci dużo kosztują i utrzymanie rodziny kosztuje, a kasy zaczyna brakować. 

I to spowoduje, że budżet jeszcze bardziej może być finansowo obciażony, bo będzie trzeba wydawać kolejne miliardy na te podwyżki do programu. 

To też spowoduje jeszcze wyższe podatki, które będą uderzały w biednych, najczęściej, samotnych ludzi. 

Czyli, w dalszym ciągu: podział społeczeństwa na: lepszych i gorszych, pod kątem finansowym i nie tylko. 

Takie są rządy PiS-u. 

 

I jeszcze coś do tego dodając, to wyższe ceny paliwa, jakie teraz są na stacjach paliw, uderzają w np. rolników. Ponieważ oni pracują na maszynach, na kombajnach i traktorach, a maszyny te są najczęściej na ropę. 

Rolnicy ponoszą duże koszty, obecnie za prowadzenie swoich gospodarstw rolnych, bo są wyższe koszty paliwa. 

I dlatego ja się wcalę tym ludziom nie dziwię, że wyjeżdżali traktorami i protestowali, bo mają coraz wyższe koszty, nie tylko samego paliwa, ale i nawozów, a z zyskami na gospdoarce jest różnie. 

jezeli są susze, grad i zalania i są straty w uprawach, to oni na tym już nie zarobią i mają prawo oczekiwać odszkodowań za straty od rządu. Od Ministertswa Rolnictwa. 

 

A jak się zachowywał już były minister rolnictwa w stosunku do rolników? Nie chciał rozmawiać z rolnikami i miał gdzieś problemy rolników. 

I jeszcze PiS, wraz z prezydentem na to przyzwalali, by taki człowiek zajmował stanowisko ministra rolnictwa. 

 

To jak to świadczy o tym rządzie? Dobrze, czy źle świadczy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Miejscowy napisał:

To jak to świadczy o tym rządzie? Dobrze, czy źle świadczy? 

Nie mogę doczekać się wyborów. 

Będę pierwsza pod drzwiami w komisji wyborczej a może nawet w niej zasiadę. 

Obiecuję nie liczyć głosów na PiS ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Bo to jest tak, PiS ma środki miliardowe, kosztem wyższych podatków i różnych opłat na polityczne programy, bo dzięki temu utrzymuję swoją, egoistyczną władzę. 

Tak to trzeba określić. 

Ale jak trzeba dać podwyżki ludziom ciężko pracującym dla społeczeństwa ( i teraz niektóre zawody państwowe też wychodzą na ulicę i proszą PiS o wyższe pensję budżetowe, bo nie chcą czuć się gorsi i nie chcą pracować ciężko za małe pieniądze i ja rozumiem tych ludzi, całkowicie ), to już PiS nie bardzo ma środki na podwyżki. 

A może mądrzej byłoby z czegoś zrezygnować, by pracownikom państwowym dać te, konkretne podwyżki? 

Np. zrezygnować z finansowania bogatych kościołów w Polsce i bogatego Rydzyka? Wtedy te środki, nawet liczone w miliardach złotych można byłoby przeznaczyć na podwyzki dla potrzebnych i ważnych zawodów. 

 

Ale do tego musi być: mądre gospodarowanie środkami publicznymi, a PiS tego niestety, nie potrafi. 

Lepiej zadłużać dalej kraj na ogromne sumy i podwyższać podatki pracującym. 

 

Ja sobie takiego rządu w kraju nie życzyłem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Chi napisał:

Maybe pewnie zauważyłaś jak duże wrażenie robi na mnie to jak mnie tu niektórzy nazywają. ;)

Uuuuu ucha współczuję. Ciężka sprawa, bo cholera niedoleczona wraca i wraca.

Ale nie próbuj ich nazwać po imieniu, bo będziesz chamska ??? swojego chamstwa i wycieczek nie widzą, klapy na oczy ?

 

Dziś już ok i tak to jest ..... Wiem, wiem powinnam iść do lekarza ;)

 

Nie zaśmiecam już tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Chi napisał:

Wojsko i sprzęt ? Jaki sprzęt. Zamówione niedawno ołtarze polowe jeszcze nie doszły z tego co czytałam.

 

Jaki sprzęt to nie był łaskaw wyjaśnić, ale myślę, że to prędzej taka propaganda przeciwko propagandzie Łukaszenki. Teraz dwie strony będą się licytować, która jest mocniejsza. Odebrać dzieciom zabawki i przegonić z tej "piaskownicy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
20 godzin temu, Miejscowy napisał:

Tak i od tego jest pomoc socjalna i społeczna, która funkcjonuje w każdym kraju i ta instytucja jest od pomagania biednym. 

Tylko różnie to w niektórych krajach wygląda, bo w biednych krajach "socjalna pomoc" jest najczęściej na niskim pozomie ( w Polsce też tak jest ) i nie jest w stanie za wiele biednym ludziom pomóc. 

Poza tym sa przepisy i nie każdy dostanie pomoc, bo państwo też nie chce być za bardzo obciążone kosztami na biednych ludzi. 

Ponadto, pomoc z takich instytucji jest tylko, doraźna, bo państwo nie ma obowiązku ludzi dorosłych utrzymywać przez całe życie. 

Ludzie dorośli powinni sami na siebie zarabiać. 

A jeżeli ludzie mają niedostatek, to mogą się zwrócić o pomoc do instytucji socjalnej, bo od tego jest. 

Natomiast, to co PiS w Polsce wprowadził, to po pierwsze, tylko dla "wybranych", bo mogą z tego korzystać tylko rodziny, a nie ludzie samotni, bez rodziny. Po drugie, PROGRAMY POLITYCZNE, żeby całe społeczeństwo głosowało i popierało tylko PiS i żaden inny rząd. I to jest "zachęcanie ludzi", poprzez takie programy do popierania tylko jednego rządu. 

A ludzi najlepiej się przyciąga... kasą... W dzisiejszych czasach, gdzie jest tyle konsumpcji, gdzie mamy wszystko, a tylko są na to potrzebne pieniądze, kasa ludzi będzie zawsze kusiła. 

A jeszcze lepiej, jak jest bez pracy, bez wysiłku. 

No to jak ma się to wyborcom nie podobać, skoro pieniądze od rządu, które są wypłacane co miesiąc, przyzwyczajają rodziny i ludzi? 

Rodzice dzieci i wyborcy to po prostu, kupili... Widzą same programy z kasą, a reszta jest nie ważna. 

Zachowanie rządu, podłość tego rządu i robienie z rządu w kraju demokratycznym "prywatnego rządu", co jest łamaniem Konstytucji, podoba się wyborcom tego rządu? 

Tylko przyjdzie taki czas i moment, że to uderzy w tych wyborców, nie tylko jeszcze wyższa inflacja i drożyzna na rynku, ale problemy w relacji z Unią Europejską, bo mogą być blokowane środki unijne, przez złe rządy PiS. 

Już jest duży problem, gdyż są naliczane kary finansowe i to już jest jeden milion euro dziennie za błędy i nieudolność polskiego rządu. 

I na tym nie ucierpią politycy tego rządu, ale zwykli ludzie. Oni to mają gdzieś, że tak brzydko powiem. 

I teraz jak Polska jakieś środki unijne otrzyma, to będą to środki groszowe, ponieważ urzędnicy unijni będą odliczali sobie za kary finansowe, których PiS nie zapłaci, a nie będą płacili, bo to zapowiedzieli. 

I takie są, WSPANIAŁE rządy PiS... 

 

A jeszcze, przez INFLACJĘ i wyższe ceny na rynku ( nawet gdzieś o tym przeczytałem informację ), rodzice już się domagają podwyżek do 500 plus, bo coraz drożej, dzieci dużo kosztują i utrzymanie rodziny kosztuje, a kasy zaczyna brakować. 

I to spowoduje, że budżet jeszcze bardziej może być finansowo obciażony, bo będzie trzeba wydawać kolejne miliardy na te podwyżki do programu. 

To też spowoduje jeszcze wyższe podatki, które będą uderzały w biednych, najczęściej, samotnych ludzi. 

Czyli, w dalszym ciągu: podział społeczeństwa na: lepszych i gorszych, pod kątem finansowym i nie tylko. 

Takie są rządy PiS-u. 

 

I jeszcze coś do tego dodając, to wyższe ceny paliwa, jakie teraz są na stacjach paliw, uderzają w np. rolników. Ponieważ oni pracują na maszynach, na kombajnach i traktorach, a maszyny te są najczęściej na ropę. 

Rolnicy ponoszą duże koszty, obecnie za prowadzenie swoich gospodarstw rolnych, bo są wyższe koszty paliwa. 

I dlatego ja się wcalę tym ludziom nie dziwię, że wyjeżdżali traktorami i protestowali, bo mają coraz wyższe koszty, nie tylko samego paliwa, ale i nawozów, a z zyskami na gospdoarce jest różnie. 

jezeli są susze, grad i zalania i są straty w uprawach, to oni na tym już nie zarobią i mają prawo oczekiwać odszkodowań za straty od rządu. Od Ministertswa Rolnictwa. 

 

A jak się zachowywał już były minister rolnictwa w stosunku do rolników? Nie chciał rozmawiać z rolnikami i miał gdzieś problemy rolników. 

I jeszcze PiS, wraz z prezydentem na to przyzwalali, by taki człowiek zajmował stanowisko ministra rolnictwa. 

 

To jak to świadczy o tym rządzie? Dobrze, czy źle świadczy? 

Zgadzam się co do 500 plus. Kiełbasa wyborcza po raz kolejny dyskryminująca określoną grupę i dającą w łapę reszcie. W ten sposób pogłębia się patologię. A tak naprawdę nie rozwiązało żadnego problemu to raz, odebrało pieniądze wielu potrzebującym - interesowałeś sie komu PiS zabrał, żeby rozdać 500 plus? Kiedyś o tym napiszę na pewno. I w tym wszystkim zrobiono rzecz najgorszą pozwolono ludziom na myślenie, że są wśród nas lepsi i gorsi, są tacy którzy mają prawo i tacy którym  te prawa się odbiera. O rolnikach to może innym razem bo mam tylko chwilę na krótką kawę i forum. ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
19 godzin temu, Maybe napisał:

Ale nie próbuj ich nazwać po imieniu, bo będziesz chamska ??? swojego chamstwa i wycieczek nie widzą, klapy na oczy ?

 

Dziś już ok i tak to jest ..... Wiem, wiem powinnam iść do lekarza ;)

 

Nie zaśmiecam już tematu.

 

To dobrze, że ok. Kurde na szczęście nie choruję, ale jak sobie przypomnę co było kiedyś. :O

 

Co do internetowych osobliwości, to tak jak już napisałam. Szkoda energii. Jest tylu fajnych ludzi z którymi można pogadać, pokłócić się, pogodzić a potem iść na wódkę ;)

I nie zaśmiecasz. Czsami trzeba zmienić temat, napisać coś zabawnego czy głupiego, żeby nie zwariować z bezsilności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Jaki sprzęt to nie był łaskaw wyjaśnić, ale myślę, że to prędzej taka propaganda przeciwko propagandzie Łukaszenki. Teraz dwie strony będą się licytować, która jest mocniejsza. Odebrać dzieciom zabawki i przegonić z tej "piaskownicy".

Nie, nie. Ołtarze serio zamówili i serio ciągną czołgi na granicę. Moje pytanie o wojnę dotyczy tego, czy Łukaszenka sprowokowany nie wypali w naszą stronę jakiejś bombki. Jeśłi my będziemy zbroić granicę, on zrobi to samo. Ile trzeba, żeby komuś puściły nerwy ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 29.10.2021 o 00:22, Miejscowy napisał:

No, zgadza się. 

 

I dlatego tu jest ważne, by ludzie starali się wybierać mądrze rządy. Niby to łatwe, ale nie do końca... 

Konstytucję mozna sobie przeczytać, punkt po punkcie, bo jest ona dostępna w sieci. Tam jest wszystko napisane, jakie prawa mają ludzie, wyborcy, co wolno, a czego nie wolno politykom, prezydentowi i, że każdy, bez wyjątku jest równy wobec prawa. 

Jeśli jakiś rząd łamię Konstytucję i zagraża demokracji w kraju i robi to też sam prezydent, to w normalnej sytuacji powinni być za to ukarani, jako że nawet politycy i prezydent są równi wobec prawa, tak jak każdy. 

To teoria. w Praktyce taki rząd jak PiS nic sobie z tego nie robi. Sam prezydent naruszył Konstytucję i godzi się na to, by PiS naruszał Konstytucję. Czyli, daje na to przyzwolenie, a to prezydent stoi na straży Konstytucji w kraju. 

 

Nie chce mi się tego znowu powtarzać w kółko, ale PiS nie przestrzega Konstytucji. 

Bezprawnie upolitycznia niezależny Trybunał Konstytucjny, sądy, sędziów i również państwowe media. 

Każdy dziennikarz z tych mediów ma informować społeczeństwo tak, jak PiS sobie życzy i to jest neizgodne z Konstytucją. 

Bo, rząd jest państwowy, a nie prywatny w demokracji. 

W totalitarnym państwie ( tak jest np. w Korei Północnej ), rząd rządzi sam dla siebie i sam siebie wybiera, a społeczeństwo nie ma nic do powiedzenia. 

W takich krajach społeczeństwo ma być całkowicie podporządkowane władzy. Tak też było w czasie wojny, kiedy rządził Hitler. 

Żadnej demokracji i woli społeczeństwa, tylko: terror, strach i podporządkowanie władzy. 

Ale takie rządy i taki ustrój też był nielegalny, w świetle prawa. 

No ale tak się działo i nie było na to rady. 

 

 

Mnie nie podoba się postępowanie/rządzenie ZP i to bardzo, a nawet jeszcze bardziej.


Wiesz, to co piszesz to każdy człowiek z potocznego punktu widzenia tak to pojmuje i ja też, ale tak  po prawdzie to nie do końca wszystko łamią, bo to tak jest fifty fifty.

Rząd pisowski trzyma się z definicji demokracji, bo to system rządów: reżim polityczny, ustrój polityczny i forma sprawowania władzy.

Jest demokracja? Jest.

Reżim polityczny w procesie rządzenia to reżim:

-demokratyczny,

-autorytarny,

-totalitarny

Jaki mamy? ... oczywiście autorytarny, bo Kaczyński wszystkim rządzi.

Ustrój  polityczny...trójdzielność władzy mamy ? 

Mamy.

Władzę wg trójpodziału sprawuje 

-ustawodawczą: Sejm i Senat

-wykonawczą: Rada Ministrów i Prezydent

-sądowniczą: sądy i trybunały.

No i tu mamy bałagan wszak nie wszyscy posłowie mają jednakowy udział (podejmowanie decyzji za zamkniętymi drzwiami, reasumpcja), a o sądownictwie już nie mogę nawet wspominać, bo to nawet nie groch z kapustą.

Nie wiem jaką Konstytucję oni czytają, że wszystko czynią zgodnie z nią, jak oni interpretują to co zapisane  Konstytucji...chyba jakaś ciemność padła im na oczy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 29.10.2021 o 00:29, Miejscowy napisał:

Ja bym nie przyjął żadnych pieniędzy od rządu. 

 

Ale większość ludzi by się na takie pieniądze łatwo skusiło, bo takie pieniądze są bez pracy. 

Żeby zarobić trzy tysiące złotych, to trzeba się napracować, a nawet i za mniejsze pieniądze. 

Łatwiej jest dostać za nic kasę, niż ją normalnie zarobić. 

Takie też myślenie mają złodzieje, oszuści, którym się uczciwie pracować nie chce, a liczą na "szybką kasę" z przestępstw. 

 

To jest: zgubna droga... Prowadzi do więzienia, z czasem... 

 

A ja tam nie chciałbym nigdy trafić, dlatego wolę żyć uczciwie i spokojnie. 

 

Mi za darmo nikt nie dawał pieniędzy. 

 

Ja tak dobrze w życiu nie miałem nigdy. I wielu ludzi również nie. 

Chyba nie rozumiesz do końca mojego przesłania.

No to ja tak:

To nie są pieniądze za nic, tylko za urodzenie dziecka.

Ty nie przyjmiesz, bo nie urodzisz dziecka.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
26 minut temu, Dżulia napisał:

Mnie nie podoba się postępowanie/rządzenie ZP i to bardzo, a nawet jeszcze bardziej.


Wiesz, to co piszesz to każdy człowiek z potocznego punktu widzenia tak to pojmuje i ja też, ale tak  po prawdzie to nie do końca wszystko łamią, bo to tak jest fifty fifty.

Rząd pisowski trzyma się z definicji demokracji, bo to system rządów: reżim polityczny, ustrój polityczny i forma sprawowania władzy.

Jest demokracja? Jest.

Reżim polityczny w procesie rządzenia to reżim:

-demokratyczny,

-autorytarny,

-totalitarny

Jaki mamy? ... oczywiście autorytarny, bo Kaczyński wszystkim rządzi.

Ustrój  polityczny...trójdzielność władzy mamy ? 

Mamy.

Władzę wg trójpodziału sprawuje 

-ustawodawczą: Sejm i Senat

-wykonawczą: Rada Ministrów i Prezydent

-sądowniczą: sądy i trybunały.

No i tu mamy bałagan wszak nie wszyscy posłowie mają jednakowy udział (podejmowanie decyzji za zamkniętymi drzwiami, reasumpcja), a o sądownictwie już nie mogę nawet wspominać, bo to nawet nie groch z kapustą.

Nie wiem jaką Konstytucję oni czytają, że wszystko czynią zgodnie z nią, jak oni interpretują to co zapisane  Konstytucji...chyba jakaś ciemność padła im na oczy.

 

 

Nie mamy trójpodziału władzy, bo trójpodział władzy jest wtedy, kiedy każdy z jej elementów jest niezawisły. Niezawisłych Sądów nie mamy, bo nadania są uzależnione od klucza partyjnego. Sędziowie są zawieszani jak zrobią coś co się z polityką rządu nie zgadza. Prezydent jest pacynką na sznurku Kaczyńskiego. To tak w ramach uszczegółowienia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Chi napisał:

Nie mamy trójpodziału władzy, bo trójpodział władzy jest wtedy, kiedy każdy z jej elementów jest niezawisły. Niezawisłych Sądów nie mamy, bo nadania są uzależnione od klucza partyjnego. Sędziowie są zawieszani jak zrobią coś co się z polityką rządu nie zgadza. Prezydent jest pacynką na sznurku Kaczyńskiego. To tak w ramach uszczegółowienia ;)

Jasne, napisałam, że galimatias, ale dzięki za uwydatnienie szczegółów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
7 godzin temu, Dżulia napisał:

Chyba nie rozumiesz do końca mojego przesłania.

No to ja tak:

To nie są pieniądze za nic, tylko za urodzenie dziecka.

Ty nie przyjmiesz, bo nie urodzisz dziecka.?

Więc, za urodzenie dziecka już były od dawna pieniądze dla rodziców, w tzw. Becikowym. I to cały czas jest. 

To jest 1000 zł. jednorazowej kwoty. Taka pomoc była już za rządów poprzednich w Polsce. 

I uważam, że to dla rodzin wystarczy, bo to rodzic ma pracować i utrzymać swoje dzieci. Można raz pomóc rodzinie, ale obowiązkiem każdego rodzica jest łożyć finansowo na swoje dzieci. 

Można pomóc rodzinie i ja jestem za pomaganiem, ale musisz odróżnić dwie kwestie: zwyczajna pomoc socjalna dla rodzin i dzieci i na to państwo przekazuje nie małe środki z pieniędzy publicznych. 

A jakieś, dodatkowe programy polityczne, które nie są żadnymi "socjalnymi" programami, a są to programy według "widzi misia" rządu. 

I to przyzwyczaja rodziny, bo rodzinom się bardzo podoba, jak rząd daje, dodatkowe pieniądze, które są kosztem czegoś. 

 

Wyobraź sobie teraz, Droga koleżaneczko sytuację taką, iż PiS zwiększa pieniądze w 500 plus do np. 2000 zł. na jedno dziecko? Czyli: 2000 plus? To by jeszcze bardziej przyzwyczajało rodziców dzieci i niestety też by niektórych rozleniwiało. 

Niektórzy rodzice by rezygnowali z pracy, bo by uważali, że: nie opłacałoby się pracować, np. za najniższą pensję, no bo rząd płaciłby bez pracy pieniądze. 

To nie tylko by się bardzo spodobało rodzicom, ale to też by skutkowało problemami, że w miejscach pracy, w niektórych miejscach pracy brakowałoby ludzi do pracy, a już są z tym problemy na polskim rynku pracy, i to od wielu już lat. 

 

Uwierz mi, że tak by to wyglądało. 

 

A rząd się czymś takim nie przejmuje, bo rząd dba tylko o siebie, o swoje poparcie i o swoją władzę i robi to kosztem wyższej inflacji, drożyzny, tylko to uderza w zwykłych ludzi, a nie w rząd i polityków. 

 

Dlatego ja uważam i takie jest moje zdanie ( oczywiście, większość albo duzo rodziców dzieci z tym się nie zgodzi ), iż jakieś, polityczne programy, które obciążają budżet, kosztem wyższych podatków ( a tego przykład będziemy mieli jak od nowego roku ma wzrosnąć podatek acyzowy na: tytoń i alkohol, bo PiS szuka, gdzie tylko się da większych środków do budżetu, żeby miał za co finanbsować swoje polityczne programy ), nie są dobre na dłuższą metę. 

I to by powtórzył nie jeden, mądry ekonomista i socjolog. 

 

Oczywiście, to się podoba tym, którzy na tym korzystają i będzie się to podobało, ale z punktu widzenia: ekonomii, podatków i budżetu, to wygląda to nie za ciekawie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 godziny temu, Miejscowy napisał:

Więc, za urodzenie dziecka już były od dawna pieniądze dla rodziców, w tzw. Becikowym. I to cały czas jest. 

To jest 1000 zł. jednorazowej kwoty. Taka pomoc była już za rządów poprzednich w Polsce. 

I uważam, że to dla rodzin wystarczy, bo to rodzic ma pracować i utrzymać swoje dzieci. Można raz pomóc rodzinie, ale obowiązkiem każdego rodzica jest łożyć finansowo na swoje dzieci. 

Można pomóc rodzinie i ja jestem za pomaganiem, ale musisz odróżnić dwie kwestie: zwyczajna pomoc socjalna dla rodzin i dzieci i na to państwo przekazuje nie małe środki z pieniędzy publicznych. 

A jakieś, dodatkowe programy polityczne, które nie są żadnymi "socjalnymi" programami, a są to programy według "widzi misia" rządu. 

I to przyzwyczaja rodziny, bo rodzinom się bardzo podoba, jak rząd daje, dodatkowe pieniądze, które są kosztem czegoś. 

 

Wyobraź sobie teraz, Droga koleżaneczko sytuację taką, iż PiS zwiększa pieniądze w 500 plus do np. 2000 zł. na jedno dziecko? Czyli: 2000 plus? To by jeszcze bardziej przyzwyczajało rodziców dzieci i niestety też by niektórych rozleniwiało. 

Niektórzy rodzice by rezygnowali z pracy, bo by uważali, że: nie opłacałoby się pracować, np. za najniższą pensję, no bo rząd płaciłby bez pracy pieniądze. 

To nie tylko by się bardzo spodobało rodzicom, ale to też by skutkowało problemami, że w miejscach pracy, w niektórych miejscach pracy brakowałoby ludzi do pracy, a już są z tym problemy na polskim rynku pracy, i to od wielu już lat. 

 

Uwierz mi, że tak by to wyglądało. 

 

A rząd się czymś takim nie przejmuje, bo rząd dba tylko o siebie, o swoje poparcie i o swoją władzę i robi to kosztem wyższej inflacji, drożyzny, tylko to uderza w zwykłych ludzi, a nie w rząd i polityków. 

 

Dlatego ja uważam i takie jest moje zdanie ( oczywiście, większość albo duzo rodziców dzieci z tym się nie zgodzi ), iż jakieś, polityczne programy, które obciążają budżet, kosztem wyższych podatków ( a tego przykład będziemy mieli jak od nowego roku ma wzrosnąć podatek acyzowy na: tytoń i alkohol, bo PiS szuka, gdzie tylko się da większych środków do budżetu, żeby miał za co finanbsować swoje polityczne programy ), nie są dobre na dłuższą metę. 

I to by powtórzył nie jeden, mądry ekonomista i socjolog. 

 

Oczywiście, to się podoba tym, którzy na tym korzystają i będzie się to podobało, ale z punktu widzenia: ekonomii, podatków i budżetu, to wygląda to nie za ciekawie. 

Małe sprostowanie. Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało, więc nie trzeba 2000,00 patologię już stworzono i teraz tylko trzeba ją skutecznie karmić i utrzymywać. Spirala została nakręcona. Bo zasiłki i podatki podkręcą inflację do niebotycznych wymiarów - ciekawe dlaczego wyborcy PiS nie krzyczą, żeby obniżyć VAT, co PiS miał zrobić lata temu - pewnie nie wiedzą, że można. Skoro nie wiedzą, że to nie Tusk decyduje o cenach w sklepie ;):D 

Otóż drodzy sympatycy jedynej słusznej partii, można by było, ale niestety VAT jest głównych dochodem Państwa, a przecież kasa jest potrzebna, więc płać  narodzie. Płać i płacz.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 minut temu, Chi napisał:

Małe sprostowanie. Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało, więc nie trzeba 2000,00 patologię już stworzono i teraz tylko trzeba ją skutecznie karmić i utrzymywać. Spirala została nakręcona. Bo zasiłki i podatki podkręcą inflację do niebotycznych wymiarów - ciekawe dlaczego wyborcy PiS nie krzyczą, żeby obniżyć VAT, co PiS miał zrobić lata temu - pewnie nie wiedzą, że można. Skoro nie wiedzą, że to nie Tusk decyduje o cenach w sklepie ;):D 

Otóż drodzy sympatycy jedynej słusznej partii, można by było, ale niestety VAT jest głównych dochodem Państwa, a przecież kasa jest potrzebna, więc płać  narodzie. Płać i płacz.

 

 

Tak, bo podatek VAT jest do budżetu najwyższy ze wszystkich podatków. 

Nawet teraz Kaczyński chyba to zapowiedział, że "My podatku VAT nie obniżymy, bo musimy się z czego finansować, np. 500 plus". Ale ja uważam, że ten program jest także finansowany z innych podatków, a przynajmniej tylko 500 plus. 

Gdyby z VAT-u PiS miał finansować wszystkie programy polityczne, to nie wystarczyłoby z tego podatku. 

To musi też być płacone z innych podatków. Bo nie wierzę, że z samego VAT-u, PiS finansuje tylko same programy polityczne. 

 

A to, że "na rzecz 500 plus" niektórzy rodzice rezygnują i rezygnowali z pracy, to jest niedobra rzecz. 

I to ten rząd do tego doprowadził i żaden inny rząd. 

Bo poprzednie rządy tego nie robiły w Polsce, a są teraz tak krytykowane i bezpodstawnie obrażane, zarówno przez sam PiS, jak i przez sympatyków i niektórych wyborców tego rządu. 

 

To jest nienormalne. 

 

No ale wyborcy chcieli tego, więc to mają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
13 minut temu, Miejscowy napisał:

A to, że "na rzecz 500 plus" niektórzy rodzice rezygnują i rezygnowali z pracy, to jest niedobra rzecz. 

Zalezy w jaki sposób na to spojrzysz. 

Weź no inna sytuację. 

Tylko zaznaczam nie chodzi o rodzinę patologiczna. 

Mamy rodziców i powiedzmy trójkę dzieci.. 

Matka pracuje bo musi ale wolałaby czas poświęcić dzieciom bo taka ma potrzebę...ale żyć z czegoś trzeba. Zarabia ale też płaci na to aby ktoś zajmował się jej dziećmi. 

Czy potępisz w jakiś sposób jej wybór, kiedy zostało stworzone pewne możliwości aby mogła się w pełni cieszyć macierzyństwem? 

Bo ja nie potrafię...coz znaczy matka dla swoich dzieci. 

Więc wiesz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 

Akurat dla mnie ten program osobiście niczego nie załatwia ale dla innych widocznie tak. 

Jak spojrzysz globalnie to widać ze przynosi źle konsekwencje ale jednostkowo przyglądając się niektórym rodzinom może niekoniecznie. Oczywiście są tacy, którzy traktują ten program w niewłaściwy sposób aby nie było ?

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
42 minuty temu, Chi napisał:

Małe sprostowanie. Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało, więc nie trzeba 2000,00 patologię już stworzono i teraz tylko trzeba ją skutecznie karmić i utrzymywać. Spirala została nakręcona. Bo zasiłki i podatki podkręcą inflację do niebotycznych wymiarów - ciekawe dlaczego wyborcy PiS nie krzyczą, żeby obniżyć VAT, co PiS miał zrobić lata temu - pewnie nie wiedzą, że można. Skoro nie wiedzą, że to nie Tusk decyduje o cenach w sklepie ;):D 

Otóż drodzy sympatycy jedynej słusznej partii, można by było, ale niestety VAT jest głównych dochodem Państwa, a przecież kasa jest potrzebna, więc płać  narodzie. Płać i płacz.

 

 

Argument polityków PiS jest rozbrajający. Skoro to PO podwyższyło VAT to dlaczego oni mają go obniżać? Paranoja, którą słyszałem niedawno;) Tym bardziej,  że rzeczywiście obniżenie stawek VAT PiS obiecywał od dawna. 

 

Ale zainteresowało mnie coś innego.

"Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało..."

Poważnie? Nie znam ani jednej osoby z bliższego i dalszego kręgu znajomych, która zrezygnowałaby z pensji na rzecz 500 zł. Są na to jakieś oficjalne dane? Interesujące. 

Mówisz o patologii PiS. Osobiście nie ośmieliłbym się na tak jednokierunkową ocenę.  Tym bardziej,  że dajesz się poznać jako osoba walczaca ze stereotypami- sprawa imigrantów z kręgów muzułmańskich. 

 

 

 

 

Edytowano przez Piotr_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
Dnia 28.10.2021 o 23:20, Dżulia napisał:

Każdy wariant może być możliwy.

Weźmy pod uwagę taki, że UE się rozpada i zawiązuje się nowy związek pod nową nazwą z państwami (Niemcy, Francja, Włochy, Anglia, Austria, Hiszpania i może jeszcze jakieś, a może nie wszystkie z wymienionych).

Poco państwom bogatszym i dogadującym się lepiej niż nasze użerać się i stale coś tłumaczyć, a tu i tak jak "dziad do obrazu".

Polski rząd wg mnie gdyby nie miał takiego zamysłu to nie postępowałby tak jak postępuje.

Jasne "pecunia non olet"... "sed non beatitudinem", bo nasz rząd ma pod dostatkiem i pieniędzy i szczęścia.?

PS. Jak miłe przywołałeś wspomnienia, kiedy to na forum zaczynało się pisać od powitania (czasy się zmieniają i trzeba się dopasować do aktualnej cywilizacji?)

Na takież pytanie z reguły odpowiada się "zależy gdzie ucho się przystawi", a ja zapytam na czym skończyliśmy by pchnąć słyszenie do przodu.?

Każdy wariant? ;) Skoro już idziemy w fantastykę to kiedyś wspomniałem tu, że Nostradamus w jednej ze swych przepowiedni, widział Polskę jako przedmurze chrześcijańskiej Europy. I dzięki temu, największe mocarstwo. Mam w to wierzyć? ;)

Ostatnio skończyliśmy chyba na "lewej" polityce, Dżulio, a teraz idziemy w prawo  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Piotr_ napisał:

Argument polityków PiS jest rozbrajający. Skoro to PO podwyższyło VAT to dlaczego oni mają go obniżać? Paranoja, którą słyszałem niedawno;) Tym bardziej,  że rzeczywiście obniżenie stawek VAT PiS obiecywał od dawna. 

 

Ale zainteresowało mnie coś innego.

"Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało..."

Poważnie? Nie znam ani jednej osoby z bliższego i dalszego kręgu znajomych, która zrezygnowałaby z pensji na rzecz 500 zł. Są na to jakieś oficjalne dane? Interesujące. 

Mówisz o patologii PiS. Osobiście nie ośmieliłbym się na tak jednokierunkową ocenę.  Tym bardziej,  że dajesz się poznać jako osoba walczaca ze stereotypami- sprawa imigrantów z kręgów muzułmańskich. 

 

 

 

 

   Czyli co do Vat-u pełna zgoda.

 

   W pozostałych kwestiach. Nie przyszło by mi do głowy podejmowanie tematu, o którym nic nie wiem. Dane w Polsce publikuje GUS i są powszechnie dostępne. Inną kwestią jest ich interpretacja. Druga kwestia, że argument - osobiście nie znam jest jakby żadnym argumentem - żarłacza błękitnego też Pan pewnie na żywo nie widział, a niech Pan sobie wyobrazi, że istnieje  ;) Chętnie porozmawiam, jak Pan się zapozna z tematem i publikowanymi danymi. 

 

   P.S. Proszę mi wybaczyć moją ignorancję, ale dopiero mi ptaszki doniosły, że Pan z Panią Eve jesteście parą.  Zastanawiałam się jak do tego podejść w kontekście Pana wcześniejszych wypowiedzi, czyli zadaje mi pan Pan pytanie zaczepno - obronne ja udzielam odpowiedzi i... temat się urywa. Za to Pana znajomi robią sobie używanie. Proszę się zastanowić czy jest sens, żeby Pan do mnie pisał w taki sposób.  Odpowiem raz, drugi, trzeci, a później dam sobie spokój, tak jak w przypadku Pani Eve i Pani Pieprznej. W sumie to średnio rozumiem po co one się tak gardłują do jakiegoś ludzika internetowego. ;)

 

   To jak daję się Panu poznać  - na Ty nie jesteśmy o ile zauważyłam i raczej nie przewiduję -  może wynikać, że Pan nie czyta tego co piszę  i o czym jest ten temat. Cóż. ;)

 

   To może jeszcze raz innymi słowami.

Człowiek to dla mnie człowiek. Niezależne jaki ma kolor skóry, wyznanie, zapatrywania. Skoczyłabym do wody żeby ratować człowieka, a nie Pisowca, Lewaka, Muzułmanina czy katolika. I o tym jest ten temat. Nie o łamaniu stereotypów, nie o tym nawet kim są ludzie na granicy ale o tym, ze są ludźmi. 

 

   Pisał Pan o wojskowości, oburzył Pana poruszony przeze mnie aspekt moralnych wątpliwości strażników granicznych, więc może pogadajmy właśnie w tym kontekście. Mówimy o działaniach Państwa, które wprawdzie nie wystawia przeciw nam wojska, nie pada żaden strzał, ale używa ludzi jako narzędzia działań wojennych. Owszem nie znaliśmy dotychczas takiego rodzaju wojny,( chociaż amerykanie krzyczeli o wojnie kiedy im się ruscy do wyborów mieszali atakując ich tysiącami internetowych trolli)  ale że to są działania wojenne i że ludzie używani są tam jak mięso armatnie, nie mamy chyba żadnych wątpliwości. W końcu nadaliśmy jej nazwę wojny hybrydowej, polski rząd wprowadził stan wyjątkowy, teraz na granicę jadą czołgi i inny sprzęt.

 

    I otóż mamy do czynienia z następującą sytuacją. Obcy kraj ściąga do siebie  ludzi, którym obiecuje fałszywie bezpieczne dostarczeni do miejsc, gdzie nie będą prześladowani, gdzie nie ma wojny, gdzie będą mogli wykorzystać swoje często nie małe wykształcenie i gdzie będą mogli żyć godnie i bezpiecznie.  Następnie ten kraj przy ich pomocy narusza polską granicę. Narusza naszą suwerenność czyli jest to co ? Otóż jest to akt wojny. Prawda ? Kim w takim razie są używani do jej prowadzenia cywile ? Są ofiarami, zakładnikami, jeńcami. Co w tej sytuacji ? W tej sytuacji wypychamy za granicę jeńców wojennych, którzy proszą o ochronę międzynarodową, nie udzielając im pomocy i wiedząc, że te działania doprowadzają tych ludzi do śmierci.  Ile praw łamiemy ? Z moralnym włącznie ?  

 

    A wobec tych ludzi powinniśmy zastosować Genewską Konwencję o Ochronie Ofiar Wojny, który to akt zobowiązuje nas do zapewnienia ludności cywilnej minimum potrzebnego do przeżycia w godnych warunkach, do traktowania ich w sposób humanitarny i do otoczenia troską osób potrzebujących pomocy, oraz poszanowania ich godności i honoru.  Dla tych ludzi należy utworzyć miejsca gdzie taką pomoc się zapewni i niech nikt nie żartuje, że taki kraj jak Polska nie jest w stanie zaopiekować się kilkunastoma tysiącami ofiar działań wojennych.

 

     Dlatego Panie Piotrze, jak dla mnie , na nic więc zdadzą się wszelkie zaklęcia i ksenofobiczne histerie.  Jeśli odmawiam udzielenia pomocy drugiemu człowiekowi i jestem w stanie przewidzieć jakie skutki będą miały moje działania to jestem winny tych skutków.  Jeśli człowiek w wyniku podjętych przeze mnie działań cierpi, umiera to związek przyczynowo – skutkowy jest oczywisty. Jestem winny jego tragedii i śmierci. Czy może Pan wskazać  błąd logiczny w tej tezie ? 

 

P.S. Czy swoją odpowiedzią okazałam Panu wystarczająca dużo atencji i szacunku (Proszę zwrócić uwagę na justowanie i spacje)  ?  Pytam bo dopóki jeszcze czytałam Panią Eve to  miałam przyjemność usłyszeć uwagi na temat tego, ze: "Pan Piotr w tak kulturalny sposób zadał pytanie, a ona nie odpowiedziała, albo Piotr tak to ładnie wytłumaczył....,   więc cokolwiek obie Panie tam sobie myślą, nie chciałabym jej przysparzać dodatkowych trosk. Niech chociaż o Pana samopoczucie na forum nie musi się martwić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
51 minut temu, Chi napisał:

 

 

   P.S. Proszę mi wybaczyć moją ignorancję, ale dopiero mi ptaszki doniosły, że Pan z Panią Eve jesteście parą.  

A to ty o tym nie wiedziałaś? ?

Od razu się zorientowałam gdy Piotruś się pojawił ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
53 minuty temu, Chi napisał:

   Czyli co do Vat-u pełna zgoda.

 

   W pozostałych kwestiach. Nie przyszło by mi do głowy podejmowanie tematu, o którym nic nie wiem. Dane w Polsce publikuje GUS i są powszechnie dostępne. Inną kwestią jest ich interpretacja. Druga kwestia, że argument - osobiście nie znam jest jakby żadnym argumentem - żarłacza błękitnego też Pan pewnie na żywo nie widział, a niech Pan sobie wyobrazi, że istnieje  ;) Chętnie porozmawiam, jak Pan się zapozna z tematem i publikowanymi danymi. 

 

   P.S. Proszę mi wybaczyć moją ignorancję, ale dopiero mi ptaszki doniosły, że Pan z Panią Eve jesteście parą.  Zastanawiałam się jak do tego podejść w kontekście Pana wcześniejszych wypowiedzi, czyli zadaje mi pan Pan pytanie zaczepno - obronne ja udzielam odpowiedzi i... temat się urywa. Za to Pana znajomi robią sobie używanie. Proszę się zastanowić czy jest sens, żeby Pan do mnie pisał w taki sposób.  Odpowiem raz, drugi, trzeci, a później dam sobie spokój, tak jak w przypadku Pani Eve i Pani Pieprznej. W sumie to średnio rozumiem po co one się tak gardłują do jakiegoś ludzika internetowego. ;)

 

   To jak daję się Panu poznać  - na Ty nie jesteśmy o ile zauważyłam i raczej nie przewiduję -  może wynikać, że Pan nie czyta tego co piszę  i o czym jest ten temat. Cóż. ;)

 

   To może jeszcze raz innymi słowami.

Człowiek to dla mnie człowiek. Niezależne jaki ma kolor skóry, wyznanie, zapatrywania. Skoczyłabym do wody żeby ratować człowieka, a nie Pisowca, Lewaka, Muzułmanina czy katolika. I o tym jest ten temat. Nie o łamaniu stereotypów, nie o tym nawet kim są ludzie na granicy ale o tym, ze są ludźmi. 

 

   Pisał Pan o wojskowości, oburzył Pana poruszony przeze mnie aspekt moralnych wątpliwości strażników granicznych, więc może pogadajmy właśnie w tym kontekście. Mówimy o działaniach Państwa, które wprawdzie nie wystawia przeciw nam wojska, nie pada żaden strzał, ale używa ludzi jako narzędzia działań wojennych. Owszem nie znaliśmy dotychczas takiego rodzaju wojny,( chociaż amerykanie krzyczeli o wojnie kiedy im się ruscy do wyborów mieszali atakując ich tysiącami internetowych trolli)  ale że to są działania wojenne i że ludzie używani są tam jak mięso armatnie, nie mamy chyba żadnych wątpliwości. W końcu nadaliśmy jej nazwę wojny hybrydowej, polski rząd wprowadził stan wyjątkowy, teraz na granicę jadą czołgi i inny sprzęt.

 

    I otóż mamy do czynienia z następującą sytuacją. Obcy kraj ściąga do siebie  ludzi, którym obiecuje fałszywie bezpieczne dostarczeni do miejsc, gdzie nie będą prześladowani, gdzie nie ma wojny, gdzie będą mogli wykorzystać swoje często nie małe wykształcenie i gdzie będą mogli żyć godnie i bezpiecznie.  Następnie ten kraj przy ich pomocy narusza polską granicę. Narusza naszą suwerenność czyli jest to co ? Otóż jest to akt wojny. Prawda ? Kim w takim razie są używani do jej prowadzenia cywile ? Są ofiarami, zakładnikami, jeńcami. Co w tej sytuacji ? W tej sytuacji wypychamy za granicę jeńców wojennych, którzy proszą o ochronę międzynarodową, nie udzielając im pomocy i wiedząc, że te działania doprowadzają tych ludzi do śmierci.  Ile praw łamiemy ? Z moralnym włącznie ?  

 

    A wobec tych ludzi powinniśmy zastosować Genewską Konwencję o Ochronie Ofiar Wojny, który to akt zobowiązuje nas do zapewnienia ludności cywilnej minimum potrzebnego do przeżycia w godnych warunkach, do traktowania ich w sposób humanitarny i do otoczenia troską osób potrzebujących pomocy, oraz poszanowania ich godności i honoru.  Dla tych ludzi należy utworzyć miejsca gdzie taką pomoc się zapewni i niech nikt nie żartuje, że taki kraj jak Polska nie jest w stanie zaopiekować się kilkunastoma tysiącami ofiar działań wojennych.

 

     Dlatego Panie Piotrze, jak dla mnie , na nic więc zdadzą się wszelkie zaklęcia i ksenofobiczne histerie.  Jeśli odmawiam udzielenia pomocy drugiemu człowiekowi i jestem w stanie przewidzieć jakie skutki będą miały moje działania to jestem winny tych skutków.  Jeśli człowiek w wyniku podjętych przeze mnie działań cierpi, umiera to związek przyczynowo – skutkowy jest oczywisty. Jestem winny jego tragedii i śmierci. Czy może Pan wskazać  błąd logiczny w tej tezie ? 

 

P.S. Czy swoją odpowiedzią okazałam Panu wystarczająca dużo atencji i szacunku (Proszę zwrócić uwagę na justowanie i spacje)  ?  Pytam bo dopóki jeszcze czytałam Panią Eve to  miałam przyjemność usłyszeć uwagi na temat tego, ze: "Pan Piotr w tak kulturalny sposób zadał pytanie, a ona nie odpowiedziała, albo Piotr tak to ładnie wytłumaczył....,   więc cokolwiek obie Panie tam sobie myślą, nie chciałabym jej przysparzać dodatkowych trosk. Niech chociaż o Pana samopoczucie na forum nie musi się martwić ;)

 

W takim razie mamy tu mały problem. Rzucasz hasłem, a na pytanie odpowiedź brzmi-sprawdź sobie.  Rozumiem,  że jeśli działacz,  polityk spotyka się z potencjalnymi wyborcami, na zadane pytanie odpowiada- sprawdź pan sobie i dupy nie zawracaj.  A jeszcze lepiej- doucz się ciulu. Nie jest ważne,  że używasz tego w formie bon tonu. Takie są fakty. Przykład z żarłaczem, w stylu na upośledzonego, faktycznie pasuje do poruszanych tematów, zarówno patologia 500 +, muzułmanie, lekcja przyrody. Nawet w dwie strony. Ok ;)

Widziałem Twoje wypowiedzi na innym temacie, gdzie dyskredytujesz rozmówców, zarzucając im nieuctwo, ogólnie niski poziom- chyba nawet padło, że nie masz przez to z kim dyskutować. Pytanie czy dyskusja Cię interesuje? Świadomy człowiek pyta, próbuje analizować temat w każdej strony. Zadałem nieodpowiednie pytanie czy o co chodzi? ;)

 

Druga rzecz. Eve. Nie interesuje mnie to. Proszę nie sugeruj się tym co ptaszki ćwierkają ;)  Twoja osobista uraza do Eve raczej mnie nie dotyczy- nie byłem wtedy użytkownikiem Ka.fe. Przy okazji,  współczuję tego co Cię spotkało, ale z tego co wiem Eve nie miała z tym nic wspólnego.  Bo o to chodzi, tak? Gwarantuję, że jestem już dużym chłopcem i radzę sobie sam.

 

Moje zdanie jest niezależne od zdania "moich znajomych". Szufladkujesz? Daj spokój. To tylko dyskusja, na tym to polega  

 

Czyli tak wprost? Po co właściwie ta misja na takim małym forum jak Nastroik? Po co te tematy? 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 623
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...