Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Chi

Niech żyje bal, czyli osiągnięcia rządu PiS

Polecane posty



Zadowolony
Miejscowy

Ale jakie osiągnięcia tego rządu? 

 

Tak się teraz krytykuje i zarzuca różne rzeczy innym rządom, jakie to rządy PO były niedobre, które rządziły przed PiS=em ( z czym się nie do końca albo i prawie wcale nie zgadzam ), a jak jest teraz, za PiS? To ja powiem, jak jest: strajki medyków, którzy cały czas domagają się godnych płac i normalnych warunków pracy, bo nie mają tego. 

Strajki rolników, którzy są wkurzeni i domagają się normalności i chcą spokojnie prowadzić gospodarstwa rolne. Chcą mieć korzyść z tego co prowadzą i nie chcą być stratni. 

Już zaczynają też wychodzić na ulice np. pracownicy niektórych zawodów państwowych. 

Brakuje zarówno lekarzy, pielęgniarek w Służbie Zdrowia w Polsce, jak i nauczycieli w szkołach. 

 

Czy to jest fajnie za rządów PiS? 

 

Czy jest fajnie, by taki rząd "upolityczniał" Trybunał Konstytucyjny, sądy i sędziów w kraju? 

Czy jest fajnie, by relacje z Unią Europejską były popsute, by nie przestrzegano w kraju praworządności i Konstytucji i przez to, żeby były kary dla Polski, jakie daje Komisja Europejska? 

Jakoś za poprzednich rządów, za PO np. takich problemów nie było? Więc, jak można teraz zarzucać różne bzdury rządom PO, które nie miały pomysłów na to, by psuć relacje z Unią, by upolityczniać Trybunał i sądy? 

 

A kto teraz takie bzdury wypowiada w kierunku rządów PO i nawet w kierunku jeszcze poprzednich rządów w Polsce? Przede wszystkim i na pierwszym miejscu ludzie w samym PiS, czyli: prezes PiS, premier i pozostali w tym rzadzie. Potem sympatycy ogłupieni przez ten rząd i większość wyborców tego rządu. 

Myślę, że oni tak, sami z siebie nie wygadują bzdur i nie zarzucają takich, różnych rzeczy rządom PO. To jest wszystko "sterowane" przez PiS. 

A jak myślicie, dlaczego większość wyborców PiS została ogłupiona przez ten rząd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Bardzo dbają o ..właściwie o wszystkich obywateli a o kobiety to szczególnie..

Przechwytywanie.png

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qwerty

Obecny program rządu PiS "Ogólnopolskie wychowanie do lenistwa" ma się bardzo dobrze. A to wszystko dzięki programom staczającym rodziny takim jak 500+ i emerytura za wyklucie dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No bo tak to wygląda, chociaż niektórzy to przeinaczają i się z tym nie zgadzają. 

 

Wprowadzenie 300 i 500 plus, to niektórych rodziców rozleniwia, i to takich najczęściej, którzy nigdzie nie pracują, bo są leniwi, a PiS im też daje te pieniądze. 

Ja jeszcze mogę zrozumieć rodziców pracujących, bo płacą podatki ( o ile praca jest na umowie o prace ) i z części własnych podatków dostają po 300 i 500 zł. w programie. A to i tak dużo, niż to, co płacą w podatkach, bo podatki nie są oddawane tylko na samo 500 plus. 

I samotni pracujący, i rodzice pracujący oddają podatki na różne cele. 

Błędne jest myślenie niektórych ludzi, iż: "podatki są płacone tylko na samo 500 plus". Nie, tak nie jest. 

Z podatków się finansuje zawody państwowe, pomoc społeczną i socjalną i realizuje się inwestycje publiczne. 

I na to się składają wszyscy podatnicy. 

Błędem było PiS-u skierowanie tego programu do rodzin patologicznych, bo to właśnie w takich rodzinach rodzice najczęściej nie poczuwają się do żadnej pracy. 

Przypuszczam też, że w niektórych sytuacjach nawet nie sprawdza się, co robią rodzice albo rodzic dzieci z tymi pieniędzmi? Czy przeznaczają je na potrzeby dzieci, czy przeznaczają na alkohol i papierosy? Bo być może niektórzy urzędnicy socjalni tego nie sprawdzają, a podatnicy płacą na takie rodziny, żeby "fundować" alkohol rodzicom-pijakom. 

 

Poza tym inna sprawa, to tak jak powiedzieli w Lewicy, podczas występu i kongresu Lewicy, jak wybrano na przewodniczących tego rządu, Pana Czarzastego i Pana Biedronia, że: "Czy po tym, jak PiS dał te pieniadze dla rodzin, to czy to poprawiło tak naprawdę sytuację w Polsce? Jest przecież wyższa inflacja, która zjada wartość kwotę: 500 zł. i tak naprawdę, rodzice dzieci nie dostają już po 500 zł. ale dostają po 300 zł. Za rok to już będzie tylko 200 zł. Tak, inflacja zjada wartość tej sumy." 

Tak powiedział Pan Czarzasty na kongresie Lewicy i miał rację. 

 

Ale to nie rozwiązało problemu w Służbie Zdrowia, gdzie brakuje pielęgniarek i lekarzy. 

Nie spadła inflacja. 

 

PiS wymyślił sobie program, dał dla rodzin po 500 zł. i się odciął. 

 

Nic więcej tego rządu nie interesuje. 

 

Ja wierzę bardziej Lewicy i liderom tego rządu, niż PiS-owi. 

 

Bo trudno się nie zgodzić z tym, co Pan Czarzasty na ten temat powiedział. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
16 godzin temu, Chi napisał:

Ktoś znacznie  ?

Następny sfrustrowany życiem,... takim jak Ty nic się nie podoba. Ja obserwuję rządy w tym kraju już od czasów PRL, i jakoś po 1989 roku stale temu narodowi żaden rząd się nie podobał. A wiesz czemu? Bo tacy jak Ty myślą, iż biorąc udział w wyborach, propagują procesy demokratyczne, tyle że chyba rzeście zapomnieli co znaczy demokracja - "rządy ludu", a tu stale od lat grupka wybrańców narodu robi co im się żywnie podoba, bez oglądania się na wolę ludu. Wiesz jak to się nazywa - autokracja, czyli rządy grupy ludzi nad innymi, więc o jakiej demokracji od 30 lat pierdzielicie? Gdzie masz referenda w naszym kraju? Owszem, było kilka, ale o jakieś pierdoły, a nie o sprawy ważne dla ludności. Zobacz ile referendów masz w Szwajcarii, gdzie w każdym kantonie masz po kilka miesięcznie. Albo ile obywatelskich projektów ustaw poszło do kosza, mimo, iż uzbierano wymaganą ilość podpisów. I to ma być demokracja?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
19 godzin temu, Jacenty napisał:

Bardzo dbają o ..właściwie o wszystkich obywateli a o kobiety to szczególnie..

Przechwytywanie.png

Widzisz Jacenty, gorsze jest to, że część kobiet została tak wytresowana do swojej roli, że im to nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz tego oczekują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
15 godzin temu, contemplator napisał:

Następny sfrustrowany życiem,... takim jak Ty nic się nie podoba. Ja obserwuję rządy w tym kraju już od czasów PRL, i jakoś po 1989 roku stale temu narodowi żaden rząd się nie podobał. A wiesz czemu? Bo tacy jak Ty myślą, iż biorąc udział w wyborach, propagują procesy demokratyczne, tyle że chyba rzeście zapomnieli co znaczy demokracja - "rządy ludu", a tu stale od lat grupka wybrańców narodu robi co im się żywnie podoba, bez oglądania się na wolę ludu. Wiesz jak to się nazywa - autokracja, czyli rządy grupy ludzi nad innymi, więc o jakiej demokracji od 30 lat pierdzielicie? Gdzie masz referenda w naszym kraju? Owszem, było kilka, ale o jakieś pierdoły, a nie o sprawy ważne dla ludności. Zobacz ile referendów masz w Szwajcarii, gdzie w każdym kantonie masz po kilka miesięcznie. Albo ile obywatelskich projektów ustaw poszło do kosza, mimo, iż uzbierano wymaganą ilość podpisów. I to ma być demokracja?!

Masz rację i rozumiem Twoje rozczarowanie, bo sama niejednokrotnie albo pomagałam zbierać albo po postu składałam podpis pod różnymi projektami ale do takiej demokracji to my się nie zbliżymy przez najbliższe 200 lat, zwłaszcza po destrukcji organów Państwa, która jest teraz przeprowadzana.  Teraz już nie chodzi o to, że nikt nie pyta obywateli o zdanie, ale o to, że normalnie nie jesteśmy już krajem demokratycznym. Trójpodział władzy poszedł w zapomnienie. I nie, nie jestem sfrustrowana życiem. Wręcz przeciwnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
20 minut temu, Chi napisał:

Widzisz Jacenty, gorsze jest to, że część kobiet została tak wytresowana do swojej roli, że im to nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz tego oczekują.

Tak..! Dziwne ale tak... :

Przechwytywanie.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
4 godziny temu, Chi napisał:

Masz rację i rozumiem Twoje rozczarowanie, bo sama niejednokrotnie albo pomagałam zbierać albo po postu składałam podpis pod różnymi projektami ale do takiej demokracji to my się nie zbliżymy przez najbliższe 200 lat, zwłaszcza po destrukcji organów Państwa, która jest teraz przeprowadzana.  Teraz już nie chodzi o to, że nikt nie pyta obywateli o zdanie, ale o to, że normalnie nie jesteśmy już krajem demokratycznym. Trójpodział władzy poszedł w zapomnienie. I nie, nie jestem sfrustrowana życiem. Wręcz przeciwnie ;)

A czy kiedykolwiek byliśmy krajem demokratycznym? NIGDY!!!

Widzę, że Ty pijesz do PiS-u, - a mnie nie o nich chodzi, a o ogół rządów w Polsce na przestrzeni 30 lat.

Mnie gówno obchodzi jakiś tam śmieszny trójpodział władzy, bo to grupa kolesi uzurpująca sobie władzę nad innymi, - gdzie tu masz ową "władzę ludu", czyli demokrację??!

Wszelkie te obecne struktury państwa to obłuda i fałsz, udające iż rządzą w imieniu ludu, a tak naprawdę robią co im się podoba.

 

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Różnica polega tylko na tym, jeżeli chodzi o rządy w Polsce, że rządy poprzednie nie dzieliły w Polsce społeczeństwa i nie prowadziły: rozdawania kasy na: lewo i prawo w programach. 

A PiS to wymyślił i to robi, ale to są PROGRAMY POLITYCZNE albo pod kątem politycznym dla utrzymywania poparcia i głosów. 

Bo w jaki sposób się ogłupia wyborców w kraju? Dając wyborcom, ale tylko "wybranym" parę złotych w programach politycznych, żeby za kasę ludzie, wyborcy popierali taki rząd, nie patrząc już na to, jak się taki rząd zachowuje, jak rządzi, co robi... 

Wyborcy mają się tym nie interesować i mają się na to godzić, bo dostają za to pieniądze od innych podatników i w części także z własnych podatków. 

 

Popatrzmy tak logicznie, który rząd normalny prowadzi w kraju: rozdawanie kasy z ciężkich miliardów? 

 

Istnieje normalna pomoc społeczna i socjalna, która funkcjonuje w każdym kraju albo prawie w każdym kraju na świecie. 

Na taką pomoc idą bardzo duże środki z budżetu, bo potrzebujących jest dużo, tylko to też zalezy od sytuacji w danych krajach. 

W krajach biedniejszych i bardzo biednych, pomoc socjalna jest często przekazywana ludziom i budżet wtedy jest mocniej obciążany finansowo. Bo jest w takich krajach ubóstwo, bieda, niedostatek i trzeba pomagać takim ludziom, a od tego jest państwo, by pomagało biednym. 

W krajach bogatszych i bardzo bogatych nie przeznacza się zbyt dużych środków na pomoc socjalną, społeczną, bo nie ma takiej potrzeby. 

Z pracą w takich krajach nie ma problemu, zarabia się dobrze i bardzo dobrze i pensja jest dużo wyższa niż jakieś zasiłki i renty z pomocy socjalnej. 

Nie wspominając też o tym, że: pomoc społeczna i socjalna ma przepisy i w tych przepisach są pewne kryteria, gdzie jest to uzależnione od wysokości dochodu na pensji, emerytury, renty. 

Czyli, osoby z wyższymi dochodami już takiej pomocy socjalnej nie otrzymają. 

Trzeba trochę coś na ten temat wiedzieć i się dowiedzieć, jak to się przedstawia. 

W Polsce, za rządów poprzednich, które są teraz tak niesłusznie też krytykowane przez ludzi w PiS i przez sympatyków tego rządu, też była pomoc społeczna i socjalna, która pomagała biednym. 

Tyle tylko, że była trochę inna sytuacja gospodarcza, ale np. była też pomoc finansowa dla rodzin z dziećmi, czyli tzw. Becikowe na każde dziecko urodzone, w kwocie 1000 zł. i to była i jest nadal, jednorazowa. 

To nie było i nie jest wcale mało, jak na każde dziecko urodzone, gdzie, bez pracy dostaje się taką kwotę. 

I taka pomoc wychodzi z normalnej pomocy socjalnej i to też ma kryteria dochodowe, bo jest to uzależnione od wysokości dochodów rodziców albo rodzica z pracy. 

Czyli, jeśli rodzice zarabiają za dużo to już się nie kwalifikują do otrzymania takiej pomocy, bo te pieniądze, te 1000 zł. są dla biedniejszych i biednych rodzin, a nie dla bogatych rodzin. 

I to jest prawidłowa rzecz, gdyż nie wspiera się bogatych rodzin. 

Tak samo jest z różnymi zasiłkami, rentami i zapomogami z pomocy socjalnej. Są przepisy i kryteria dochodowe i tym, którym się dobrze powodzi, taka pomoc nie przysługuje. 

 

Natomiast, to co PiS wymyślił i wprowadził, to jest: zwykłe rozdawnictwo, kosztem wielu miliardów i wyższych podatków, bo muszą komuś więcej zabierać, z podatków, z różnych opłat, by przekazywać dla rodzin. Podobnie jest z emerytami o najniższych emeryturach i z osobami ze znacznym stopniem niepełnosprawności, którzy też otrzymują od PiS pieniądze, miesięcznie. 

Jakby to wszystko przekalkulować i przeliczyć lub policzyć, to PiS na to rocznie przeznacza, ok. tysiąca miliardów... 

Nie wiem dokładnie, ile, ale są to potężne sumy. 

I skądś na to trzeba pozyskiwać środki. 

 

Ja nie popierałem nigdy: zwykłego rozdawnictwa, bo to powoduje obciążenie budżetu, wyższą inflację i wyższe podatki. 

 

Ale kto się tym w Polsce przejmuje? Ci, którzy od rządu dostają, to się cieszą z tego, bo to jest jakaś korzyść. 

 

Natomiast, byłem i jestem za: wspieraniem rodzin i dzieci, ale w przemyślany i mądry sposób. 

PiS tego niestety, nie robi, bo sam 500 plus to program, który był niedopracowany, nie przemyślany i skierowany również do rodzin patologicznych, w których nikt się najczęściej do pracy nie poczuwa, a dostają, za nic takie pieniądze. 

Również, zamożne rodziny, gdzie rodziców stać na utrzymanie dzieci, dostają takie pieniądze i to są niepotrzebne koszty, bo mozna by na tym zaoszczedzić w budżecie. 

 

Ale, PiS dba tylko o siebie i o swoje poparcie, a większość wyborców na to się dała nabrać. 

 

Inna rzecz, to, jakie w Polsce nie były, czy też były rządy, to zawsze się niektórym coś nie podobało i zawsze niektórzy mieli jakiś problem. 

A to SLD się niektórym nie podobało, a to PO się niektórym nie podobało ( bo PiS już pomijam ) i zawsze niektórzy widzieli tylko same niedobre i złe rzeczy. 

 

Ale rządy poprzednie w Polsce, według mojego, skromnego zdania były jednak lepsze od PiS-u. 

Chociażby pod względem tego, że nie dzieliły społeczeństwa, że nie prowadziły "niemądrych" programów rozdawniczych, a była normalna pomoc społeczna i socjalna i to ta instytucja była i jest nadal od tego, by pomagać biednym i potrzebującym. 

 

Ale zaraz wyborcy PiS i sympatycy tego rządu nie zgodzą się z tym i będą przeinaczali i zakłamywali rzeczywistość. 

Być może nie wszyscy, ale niektórzy, żeby już tak tego nie uogólniać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84

Osiągnięcia PiSu

- 500+( szerzenie patologii)

- księża ( pedofilia)

Łamanie wszelakiej możliwej Konstytucji

Ta władza to absolutnie nie moja Bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, dorka84 napisał:

Osiągnięcia PiSu

- 500+( szerzenie patologii)

- księża ( pedofilia)

Łamanie wszelakiej możliwej Konstytucji

Ta władza to absolutnie nie moja Bajka.

Dokładnie tak jak napisałaś. 

 

Tylko szkoda, że tego jeszcze nie chcą zauważyć wyborcy tego rządu albo większość wyborców i sympatycy tego rządu. 

Wolą być "ślepi" na takie rzeczy i zgadzają się z tym, co robi i wyczynia PiS. Nie mam szacunku do takich ludzi i nie będę miał, którzy godzą się, za pieniądze na to, co ich rząd wyczynia. 

 

Ale też, żeby za bardzo nie uogólniać sprawy, to powiem Ci, że ja jeszcze rozumiem rodziców dzieci, którzy normalnie pracują, płacą podatki uczciwie i otrzymują po 300 i 500 zł. w programie. Bo przynajmniej z części ich podatków ( nie z całości podatków ) płacą na 500 plus. 

Ci sami rodzice, którzy pracują i są podatnikami też oddają swoje podatki, w części na 500 plus. 

To tylko w części do tych rodziców wracają te pieniądze, a i tak rodzice dzieci na tym lepiej korzystają, bo dostają zapewne więcej, niż to co z podatków oddają. 

Każdy pracujący oddaje podatki na różne wydatki budżetowe. Nie tylko na samo 500 plus, żeby ktoś to dobrze zrozumiał. 

 

Ale już kompletnie nie rozumiem tego, by skierować takie pieniądze zarówno do patologicznych rodzin, w których rodzice się do pracy często nie poczuwają, a piją alkohol, jak i do zamożnych rodzin, gdzie nie ma potrzeby płacenia takim rodzinom marnych 500 zł. jeżeli oni maja duzo więcej zarobków. 

 

To jest dla mnie nieporozumienie i to jest błąd tego rządu. 

 

Bo to obciąża niepotrzebnie budżet. 

 

Ale PiS na to nie patrzy. 

 

Rząd "pozorny", w którym ludzie kłamią i ściemniają, iż "oni są dobrym rządem... ". 

 

Głupi i naiwni w to wierzą, a mądrzy i myślący w to nie wierzą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
3 godziny temu, dorka84 napisał:

Osiągnięcia PiSu

- 500+( szerzenie patologii)

- księża ( pedofilia)

Łamanie wszelakiej możliwej Konstytucji

Ta władza to absolutnie nie moja Bajka.

Dziwne, że owe 500+ bierze każdy, nawet ludzie z wyższym wykształceniem wykonujący wolne zawody,  o zarobkach powyżej średniej - czy ich także zaliczysz do patologii? Czy taki adwokat, czy lekarz też jest patologią?

Co do pedofili, to istniała ona już na długo w kościele zanim w ogóle powstał ten termin słowny, więc pisanie iż pedofilia jest osiągnięciem PiS-u, świadczy tylko o tym, iż bardzo ubogą masz inteligencję, a Twój wpis to czysta patologia.

Odnośnie, łamania konstytucji, to jakoś łamana ona jest przez ostatnie 30 lat i jakoś Cię to do tej pory to nie interesowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A ja raz jeszcze powiem, że ja nie mam nic przeciwko wspieraniu rodzin i dzieci, bo każdy cywilizowany kraj w Europie i na Świecie pomaga rodzinom. 

To jest normalne i ja to popieram. Ale sprzeciwiam się: zwykłemu rozdawaniu pieniędzy, niedopracowaniu programu, który wypłaca też dla rodzin patologicznych i dla niepracujących rodziców, jak też dla zamożnych rodziców. 

Bo to są, z logicznego punktu widzenia, niepotrzebne wydatki i niegospodarność rządu, który wypłaca te pieniądze. 

PiS nie jest gospodarnym rządem i można się z tym zgadzać albo i nie zgadzać. 

Ten rząd przeznacza ogromne środki z budżetu na Media katolickie Rydzyka, na duchownych i na parafię, a finansuje bogate instytucje kościelne, które dysponują duzymi majątkami kościelnymi. 

Zresztą, Najwyższa Izba Kontroli i prezes tej instytucji zrobił kontrolę budżetu i wydatkowania środków publicznych i wykazało sporo nieprawidłowości. 

Prezes NIK ma obowiązek publicznie przedstawić raport o kontroli i to robi. 

I za to, że pokazał prawdę o stanie polskiego budżetu, bo taka jest praca prezesa NIK, teraz dla PiS jest wrogiem, a przecież prezes tej instytucji był też politykiem w PiS. 

I pełnił ważną bardzo funkcję, w finansach tego rządu. 

Jak coś nie jest po myśli prezesa PiS, premiera i pozostałych w PiS, to już ktoś jest im niepotrzebny, a nawet staje się wrogiem. 

 

Taki właśnie jest PiS, kochany dla swoich wyborców. 

 

Ale wiedzą o tym, mądrzy i myślący ludzie. 

 

Co do programu 500 plus, to zamiast utrzymywać ten program i "wywalać", że tak brzydko powiem na finansowanie rodzin, z ciężkich miliardów, mądrzej byłoby z tych środków dołozyć i zwiększyć, np. do tzw. Becikowego, ale też do zapomóg, do zasiłków, by po prostu podnieść te świadczenia socjalne. 

Bo tak naprawdę, rząd PiS teraz ponosi podwójne koszty i przez to też obciąża w kraju budżet. 

Nie dość, że spore środki z budżetu idą na na pomoc społeczną i socjalną, która też dużo kosztuje państwo, bo jest dużo biednych i potrzebujących w Polsce. To do tego też, "polityczne programy", które kolejne miliardy spore przeznaczają na wyborców, dla rodzin, dla emerytów. 

Więc, jak to ma nie obciążać w kraju budżetu, jeżeli takie środki rząd sobie "wyrzuca" na utrzymywanie poparcia i głosów? 

A dlaczego jest ten: masowy dodruk nowych pieniędzy w NBP? Bo PiS ze strachu przed brakami budżetowymi, ratuje się nowymi pieniędzmi i zleca dodruk, za który też się płaci, bo tego się za darmo nie robi. 

Ale nie można, w nieskończoność drukować nowych pieniędzy w kraju, bo raz, że to kosztuje, a dwa, nie można kraju "zalać", masowo pieniędzmi, bo będzie ich za dużo. 

Jest też wymiana starych pieniędzy na nowe, co jest normalną rzeczą w każdym kraju, bo stare pieniądze się niszczą i trzeba je zastępować nowymi, a to kosztuje. 

 

Teraz są strajki: medyków, urzędników w Polsce, a za chwilę będą protestowali inni pracownicy państwowi, bo chcą mieć godne płace za uczciwą i cieżką prace. 

 

Pytanie, skąd PiS im da na to podwyżki, jak ten rząd tak obciąża budżet, niegospodarnie i na to Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, bo robi te kontrolę, a raporty NIK nie kłamią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
14 minut temu, Pieprzna napisał:

Niech ktoś zatrzyma tę zaciętą płytę! ?

A ja tylko przypomnę, że mam prawo się udzielać w tematach, na postach, jak mi się podoba i ile mi się podoba. 

Ty nie możesz mi tego zabraniać. 

 

O ile do mojego postu masz pretensję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Miejscowy napisał:

A ja tylko przypomnę, że mam prawo się udzielać w tematach, na postach, jak mi się podoba i ile mi się podoba. 

Ty nie możesz mi tego zabraniać. 

 

O ile do mojego postu masz pretensję?

To co robisz ociera się o trolling. W każdym temacie wielokrotnie i obficie piszesz to samo. Jest nas tu niewielu, już to znamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
27 minut temu, Pieprzna napisał:

To co robisz ociera się o trolling. W każdym temacie wielokrotnie i obficie piszesz to samo. Jest nas tu niewielu, już to znamy.

Nie, nie w każdym temacie, ale w tematach o polityce i kraju. 

 

I nie tylko ja się udzielam na taki temat. Robią to też inni na forum. 

 

Ja lubię się rozpisać na postach i nikt nie może mi tego zabraniać, a do tego przecież służy forum i tematy. 

 

To może się Tobie i komuś tam jeszcze podobać lub nie podobać, ale ja swoje będę pisał i tyle. 

 

Bo mam do tego prawo, na publicznym forum. 

 

I nie, to nie jest żaden: trolling. 

 

To Ty tak uważasz. Ja nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

nie tylko ja się udzielam na taki temat. Robią to też inni na forum

Oczywiście, tylko że inni potrafią coś nowego napisać a ty tylko kilka zdań jak wykuty pacierz. A zresztą szkoda mojego biadolenia, jesteś niereformowalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...