Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Chi

Niech żyje bal, czyli osiągnięcia rządu PiS

Polecane posty

Piotr_
1 godzinę temu, Maybe napisał:

A to ty o tym nie wiedziałaś? ?

Od razu się zorientowałam gdy Piotruś się pojawił ?

Miło mi, Maybe. Pytanie co wiedziałaś? 

Pytanie o genezę "patologii 500+" było tak wyjątkowe? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
11 minut temu, Piotr_ napisał:

 

W takim razie mamy tu mały problem. Rzucasz hasłem, a na pytanie odpowiedź brzmi-sprawdź sobie.  Rozumiem,  że jeśli działacz,  polityk spotyka się z potencjalnymi wyborcami, na zadane pytanie odpowiada- sprawdź pan sobie i dupy nie zawracaj.  A jeszcze lepiej- doucz się ciulu. Nie jest ważne,  że używasz tego w formie bon tonu. Takie są fakty. Przykład z żarłaczem, w stylu na upośledzonego, faktycznie pasuje do poruszanych tematów, zarówno patologia 500 +, muzułmanie, lekcja przyrody. Nawet w dwie strony. Ok ;)

Widziałem Twoje wypowiedzi na innym temacie, gdzie dyskredytujesz rozmówców, zarzucając im nieuctwo, ogólnie niski poziom- chyba nawet padło, że nie masz przez to z kim dyskutować. Pytanie czy dyskusja Cię interesuje? Świadomy człowiek pyta, próbuje analizować temat w każdej strony. Zadałem nieodpowiednie pytanie czy o co chodzi? ;)

 

Druga rzecz. Eve. Nie interesuje mnie to. Proszę nie sugeruj się tym co ptaszki ćwierkają ;)  Twoja osobista uraza do Eve raczej mnie nie dotyczy- nie byłem wtedy użytkownikiem Ka.fe. Przy okazji,  współczuję tego co Cię spotkało, ale z tego co wiem Eve nie miała z tym nic wspólnego.  Bo o to chodzi, tak? Gwarantuję, że jestem już dużym chłopcem i radzę sobie sam.

 

Moje zdanie jest niezależne od zdania "moich znajomych". Szufladkujesz? Daj spokój. To tylko dyskusja, na tym to polega  

 

Czyli tak wprost? Po co właściwie ta misja na takim małym forum jak Nastroik? Po co te tematy? 

 

 

 

 

 

Piter zmienię temat żeby nie było tak duszno. Też masz w reklamach tę piękną damská bieliznę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Aco napisał:

Piter zmienię temat żeby nie było tak duszno. Też masz w reklamach tę piękną damská bieliznę?

Przepraszam, że się wpierdziele między wódkę a zakąskę ale dlaczego faceci mają lepsze reklamy od dziewczyn? ☹️ Widzę jakaś reklamę salonu meblowego Kiler czy jakoś tak ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
29 minut temu, Aco napisał:

Piter zmienię temat żeby nie było tak duszno. Też masz w reklamach tę piękną damská bieliznę?

Nie mam. Na tę chwilę widzę puste okienko. Wychodzi na to, że dostałem potrójne, mocne spierdalaj ;) Nie przewidując siły kobiecych, jakże osobistych uprzedzeń- biorę wszystko na siebie. 

W końcu mam już doświadczenie z innego forum ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
24 minuty temu, Arkina napisał:

Przepraszam, że się wpierdziele między wódkę a zakąskę ale dlaczego faceci mają lepsze reklamy od dziewczyn? ☹️

Bo my często oglądamy strony z damską bielizną, a wy nie? ;)

Edytowano przez Piotr_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, Maybe napisał:

A to ty o tym nie wiedziałaś? ?

Od razu się zorientowałam gdy Piotruś się pojawił ?

Ciekawe doprawdy i podziwiam czujność wściekłego fanatyczno-feministycznego nosa. Trudno mi powiedzieć, czy wyczułaś jakąś chemię szóstym zmysłem i niejako z automatu styki ci się przepaliły ze złości. Ale faktycznie, widać było wściekłość, gdy od razu na Piotra ruszyłaś. Przypuszczam, że tego typu mężczyzn nie lubisz jakby z zasady ;)

Nie wiem, może uwierz, że lakier do paznokci ci nie zaszkodzi, to może ci pomóc w rozwiązaniu ogólnego problemu bólu twego tyłka ;)

Z Waderą też szybko ci poszło - wiedziałam, że jest dla ciebie za inteligentna i długo nie wytrzymasz, ale nie sądziłam, że atak zajmie ci dwa posty.

Nie zajmuj się ptaszkami, plotkaro, lepiej merytoryką głupot, które piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
25 minut temu, Arkina napisał:

Przepraszam, że się wpierdziele między wódkę a zakąskę ale dlaczego faceci mają lepsze reklamy od dziewczyn? ☹️ Widzę jakaś reklamę salonu meblowego Kiler czy jakoś tak ?

Aj dont nou ??‍♂️ nawiasem mówiąc fajna bielizna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Piotr_ napisał:

Nie mam. Na tę chwilę widzę puste okienko. Wychodzi na to, że dostałem potrójne, mocne spierdalaj ;) Nie przewidując siły kobiecych, jakże osobistych uprzedzeń- biorę wszystko na siebie. 

W końcu mam już doświadczenie z innego forum ;)

 

 

Nie bądź miękiszon?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
8 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Ciekawe doprawdy i podziwiam czujność wściekłego fanatyczno-feministycznego nosa. Trudno mi powiedzieć, czy wyczułaś jakąś chemię szóstym zmysłem i niejako z automatu styki ci się przepaliły ze złości. Ale faktycznie, widać było wściekłość, gdy od razu na Piotra ruszyłaś. Przypuszczam, że tego typu mężczyzn nie lubisz jakby z zasady ;)

Nie wiem, może uwierz, że lakier do paznokci ci nie zaszkodzi, to może ci pomóc w rozwiązaniu ogólnego problemu bólu twego tyłka ;)

Z Waderą też szybko ci poszło - wiedziałam, że jest dla ciebie za inteligentna i długo nie wytrzymasz, ale nie sądziłam, że atak zajmie ci dwa posty.

Nie zajmuj się ptaszkami, plotkaro, lepiej merytoryką głupot, które piszesz.

Ok, Eve. Nie chcę żeby tu wjeżdżały jakieś osobiste urazy. Obstawiam,  że w moim przypadku, jeśli chodzi o Chi, mogło ją urazić, że zrobiłem uwagę tym, że jej temat o sytuacji z granicy jest w stylu troll-pis. A była to refleksja dotyczącą jej rozmowy z innym użytkownikiem na pierwszej stronie. Nie z Tobą. Jakieś hasła z jej strony, typu "kiedyś na Ka.fe" były,  ale być może niepotrzebnie je zignorowałem. 

 

A Maybe, no w sumie nie wiem. Antypatia od pierwszego wejrzenia? :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
24 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Ciekawe doprawdy i podziwiam czujność wściekłego fanatyczno-feministycznego nosa. Trudno mi powiedzieć, czy wyczułaś jakąś chemię szóstym zmysłem i niejako z automatu styki ci się przepaliły ze złości. Ale faktycznie, widać było wściekłość, gdy od razu na Piotra ruszyłaś. Przypuszczam, że tego typu mężczyzn nie lubisz jakby z zasady ;)

Nie wiem, może uwierz, że lakier do paznokci ci nie zaszkodzi, to może ci pomóc w rozwiązaniu ogólnego problemu bólu twego tyłka ;)

Z Waderą też szybko ci poszło - wiedziałam, że jest dla ciebie za inteligentna i długo nie wytrzymasz, ale nie sądziłam, że atak zajmie ci dwa posty.

Nie zajmuj się ptaszkami, plotkaro, lepiej merytoryką głupot, które piszesz.

W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia proponuję zawiesić topory wojenne i skupić się na czymś przyjemnym dla oka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
5 minut temu, Aco napisał:

Nie bądź miękiszon?

Ktoś musi na tle tylu twardych babek :(

Ale poważnie to nie lubię czegoś takiego. 

Chyba,  że mowa jest o bieliźnie, to już inna sprawa  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

Ktoś musi na tle tylu twardych babek :(

Ale poważnie to nie lubię czegoś takiego. 

Chyba,  że mowa jest o bieliźnie, to już inna sprawa  ;)

Daj na luz. Mnie też czasami puszczają nerwy. Zrozumiałem dzięki @Pieprzna, że czasami trzeba dać na luz chociaż w trzewiach jest zupełnie inna siła ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
11 minut temu, Piotr_ napisał:

Ok, Eve. Nie chcę żeby tu wjeżdżały jakieś osobiste urazy. Obstawiam,  że w moim przypadku, jeśli chodzi o Chi, mogło ją urazić, że zrobiłem uwagę tym, że jej temat o sytuacji z granicy jest w stylu troll-pis. A była to refleksja dotyczącą jej rozmowy z innym użytkownikiem na pierwszej stronie. Nie z Tobą. Jakieś hasła z jej strony, typu "kiedyś na Ka.fe" były,  ale być może niepotrzebnie je zignorowałem.

Wiem, że Cię nie sprowokują. Jedna idzie w społecznictwo, druga w skrajny feminizm, w coś trzeba. Luz.

12 minut temu, Piotr_ napisał:

A Maybe, no w sumie nie wiem. Antypatia od pierwszego wejrzenia? :D 

Powiedzmy, że pani Maybe z zasady raczej nie lubi białych, przystojnych mężczyzn, radzących sobie doskonale w życiu i wiedzących, jak zająć się kobietą ;) Gdybyś był Muzułmaninem na zasiłku z kraju trzeciego świat lub uprzejmie dał się mentalnie wykastrować, to by było inaczej. Także nie licz na taryfę ulgową.
Aco ma rację, luz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
6 godzin temu, Piotr_ napisał:

Argument polityków PiS jest rozbrajający. Skoro to PO podwyższyło VAT to dlaczego oni mają go obniżać? Paranoja, którą słyszałem niedawno;) Tym bardziej,  że rzeczywiście obniżenie stawek VAT PiS obiecywał od dawna. 

 

Ale zainteresowało mnie coś innego.

"Po wprowadzeniu programu 500 +, bardzo wiele osób z pracy zrezygnowało..."

Poważnie? Nie znam ani jednej osoby z bliższego i dalszego kręgu znajomych, która zrezygnowałaby z pensji na rzecz 500 zł. Są na to jakieś oficjalne dane? Interesujące. 

Mówisz o patologii PiS. Osobiście nie ośmieliłbym się na tak jednokierunkową ocenę.  Tym bardziej,  że dajesz się poznać jako osoba walczaca ze stereotypami- sprawa imigrantów z kręgów muzułmańskich. 

 

 

 

 

A ja Tobie powiem tak, PiS to właśnie jest "rząd podatkowy", który tylko patrzy "komu by tu jeszcze zabrać więcej... "? 

To jest logiczne, że jak się wymyśliło i wprowadziło programy polityczne, które kosztują budżet sporo, i to nie jest tylko samo 500 plus, to z czegoś to trzeba finansować. 

To nie są za darmo programy, tylko budżet sporo kosztują. 

PiS nawet jakby chciał, to nie obniżą zarówno VAT, jak i kilka innych podatków ( bo np. podatek i to jest chyba PIT w nowym swoim programie obniżyli, niewiele, a podatek ten jest płacony do lokalnych samorządów. I przez to właśnie, samorządy będą stratne, bo będzie niższy podatek. 

Ale na pewno nie obniży PiS wszystkich podatków, bo to by oznaczało bardzo mało środków w budżecie i brak mozliwości finansowania programów politycznych i nie tylko. 

Bo pieniądze się nie rodzą, tylko ktoś musi zarabiać na to, by z podatków oddawał do budżetu. 

A PiS jeszcze kraj zadłuża, bo nawet z podatków zaczyna brakować, bo wydają za dużo, finansują niepotrzebne rzeczy i dlatego kasa z budżetu "idzie jak woda... "

To każdy ekonomista ( oczywiście ten, który nie sympatyzuje z PiS-em, bo ten rząd też ma swoich ekonomistów, którzy zakłamują rzeczywistość, tak jak chce PiS ), że tak to wygląda. 

Natomiast ci ludzie w PiS nie przyznają się otwarcie swoim wyborcom, ile tak naprawdę z budżetu wydają i na co. 

Bo ten rząd zrobił sobie z rządu, rząd prywatny, a to jest niedozwolone. 

To są ludzie, którzy łamią prawo i nie stosują się do Konstytucji. 

Wracając do podatków, to można obniżyć inne podatki, poza VAT-em. 

I to obniżyć konkretnie, a nie minimalnie. Gdyby to było zrobione, to ludzie by zarabiali więcej i chociaż trochę wiedzieliby, za co pracują. 

Natomiast, akcyzowy podatek ma od nowego roku wrosnąć, bo po prostu PiS szuka większych środków na swoje: rozdawanie pieniędzy, a dla poparcia i utrzymania władzy, taki rząd się posunie do różnych rzeczy. 

 

Myślisz, że w rządzie, w polityce są jakieś sentymenty i dobre uczucia? Jakieś wartości? Nie, nie ma. Tam się liczy najbardziej: stanowisko, pieniądz i władza. 

To jest największą miłością tych ludzi. 

Nawet powiem Tobie więcej: jeden drugiego w tym rządzie by chetnie "udupił", jeżeli miałby do wyboru: przyjaźń, dobra znajomość, czy: dobra kasa, stanowisko i władza. 

Zawsze, pieniądz będzie bardziej kusił, niż jakieś sentymenty i dobre uczucia. 

Więc, nie ma prawdziwej przyjaźni w rządzie, tylko są dobre pieniądze na pierwszym miejscu i polityka. 

Tam każdy polityk, jak tylko się z czymś nie zgodzi z Panem Kaczyńskim, z premierem i nawet z samym prezydentem, będzie wrogiem. 

 

Tak jak "wrogiem" stał się Pan Banaś, który wcześniej należał do PiS i był tam od finansów, a obecnie pełni funkcję: prezesa Najwyższej Izby Kontroli. 

Więc nie może przynależeć już ani do PiS, ani do żadnej innej partii i nie jest już politykiem. 

A dlaczego stał się prezes NIK wrogiem PiS? Bo robił kontrolę budżetu i środków publicznych i to wykryło szereg nieprawidłowości, a to się PiS-owi oczywiście nie spodobało. 

Teraz się bezczelnie zarzuca panu Banasiowi, iż: "To prezes NIK nie potrafi dobrze przeprowadzić kontroli budżetu, że to jest wina prezesa tej instytucji". W PiS podle się odgrywają na nim, bo pokazał prawdę o stanie polskiego budżetu, bo wykonuję swoją prace i ma prawo wykonywać pracę w tej instytucji. 

A jak ktoś jest nieuczciwy, jest kłamcą i krętaczem, to zawsze będzie się swojej winy wypierał, a nawet będzie winę własną na innych przerzucał. 

Niestety, w PiS tak sie zachowują i sam premier tak się zachowuje. 

 

No ale tutaj to już by psycholog mógł dużo na ten temat powiedzieć, dlaczego ludzie lubią być nie w porządku, nieuczciwi i lubią kłamać? Co do tego doprowadza? 

Ja psychologiem nie jestem. 

 

No a jeżeli chodzi o: 500 plus i o pracę, to nie jest tak, że większość rodziców dzieci zrezygnowało i rezygnuje z pracy na rzecz tych, marnych 500 zł. 

Być może jakaś część rodziców lub niektórzy rodzice zrezygnowali z pracy na rzecz kasy od PiS. 

Przecież w rodzinach bogatych nie opłacałoby się nawet rezygnować z dobrej pracy, z dobrych zarobków dla marnych 500 zł. 

Bo szkoda byłoby rezygnować z ze znacznie lepszych zarobków niż 500 zł. 

Jezeli juz, to tylko w sytuacji pracy za najniższą pensję, a dużo ludzi tak pracuje, za takie pieniądze. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Midsummer Eve napisał:

Wiem, że Cię nie sprowokują. Jedna idzie w społecznictwo, druga w skrajny feminizm, w coś trzeba. Luz.

Powiedzmy, że pani Maybe z zasady raczej nie lubi białych, przystojnych mężczyzn, radzących sobie doskonale w życiu i wiedzących, jak zająć się kobietą ;) Gdybyś był Muzułmaninem na zasiłku z kraju trzeciego świat lub uprzejmie dał się mentalnie wykastrować, to by było inaczej. Także nie licz na taryfę ulgową.
Aco ma rację, luz.

Przede wszystkim małpo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
10 minut temu, Aco napisał:

Daj na luz. Mnie też czasami puszczają nerwy. Zrozumiałem dzięki @Pieprzna, że czasami trzeba dać na luz chociaż w trzewiach jest zupełnie inna siła ?

Dzięki,  Aco.

Ale widzę i na tym forum powtórkę z rozrywki z <reklama>, a tego przerabiać już nie zamierzam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
3 minuty temu, Aco napisał:

Przede wszystkim małpo?

Małpa, ale daje się temperować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Jak dobrze, że Miejscowy przywrócił właściwy wątek :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
10 minut temu, Miejscowy napisał:

A ja Tobie powiem tak, PiS to właśnie jest "rząd podatkowy", który tylko patrzy "komu by tu jeszcze zabrać więcej... "? 

To jest logiczne, że jak się wymyśliło i wprowadziło programy polityczne, które kosztują budżet sporo, i to nie jest tylko samo 500 plus, to z czegoś to trzeba finansować. 

To nie są za darmo programy, tylko budżet sporo kosztują. 

PiS nawet jakby chciał, to nie obniżą zarówno VAT, jak i kilka innych podatków ( bo np. podatek i to jest chyba PIT w nowym swoim programie obniżyli, niewiele, a podatek ten jest płacony do lokalnych samorządów. I przez to właśnie, samorządy będą stratne, bo będzie niższy podatek. 

Ale na pewno nie obniży PiS wszystkich podatków, bo to by oznaczało bardzo mało środków w budżecie i brak mozliwości finansowania programów politycznych i nie tylko. 

Bo pieniądze się nie rodzą, tylko ktoś musi zarabiać na to, by z podatków oddawał do budżetu. 

A PiS jeszcze kraj zadłuża, bo nawet z podatków zaczyna brakować, bo wydają za dużo, finansują niepotrzebne rzeczy i dlatego kasa z budżetu "idzie jak woda... "

To każdy ekonomista ( oczywiście ten, który nie sympatyzuje z PiS-em, bo ten rząd też ma swoich ekonomistów, którzy zakłamują rzeczywistość, tak jak chce PiS ), że tak to wygląda. 

Natomiast ci ludzie w PiS nie przyznają się otwarcie swoim wyborcom, ile tak naprawdę z budżetu wydają i na co. 

Bo ten rząd zrobił sobie z rządu, rząd prywatny, a to jest niedozwolone. 

To są ludzie, którzy łamią prawo i nie stosują się do Konstytucji. 

Wracając do podatków, to można obniżyć inne podatki, poza VAT-em. 

I to obniżyć konkretnie, a nie minimalnie. Gdyby to było zrobione, to ludzie by zarabiali więcej i chociaż trochę wiedzieliby, za co pracują. 

Natomiast, akcyzowy podatek ma od nowego roku wrosnąć, bo po prostu PiS szuka większych środków na swoje: rozdawanie pieniędzy, a dla poparcia i utrzymania władzy, taki rząd się posunie do różnych rzeczy. 

 

Myślisz, że w rządzie, w polityce są jakieś sentymenty i dobre uczucia? Jakieś wartości? Nie, nie ma. Tam się liczy najbardziej: stanowisko, pieniądz i władza. 

To jest największą miłością tych ludzi. 

Nawet powiem Tobie więcej: jeden drugiego w tym rządzie by chetnie "udupił", jeżeli miałby do wyboru: przyjaźń, dobra znajomość, czy: dobra kasa, stanowisko i władza. 

Zawsze, pieniądz będzie bardziej kusił, niż jakieś sentymenty i dobre uczucia. 

Więc, nie ma prawdziwej przyjaźni w rządzie, tylko są dobre pieniądze na pierwszym miejscu i polityka. 

Tam każdy polityk, jak tylko się z czymś nie zgodzi z Panem Kaczyńskim, z premierem i nawet z samym prezydentem, będzie wrogiem. 

 

Tak jak "wrogiem" stał się Pan Banaś, który wcześniej należał do PiS i był tam od finansów, a obecnie pełni funkcję: prezesa Najwyższej Izby Kontroli. 

Więc nie może przynależeć już ani do PiS, ani do żadnej innej partii i nie jest już politykiem. 

A dlaczego stał się prezes NIK wrogiem PiS? Bo robił kontrolę budżetu i środków publicznych i to wykryło szereg nieprawidłowości, a to się PiS-owi oczywiście nie spodobało. 

Teraz się bezczelnie zarzuca panu Banasiowi, iż: "To prezes NIK nie potrafi dobrze przeprowadzić kontroli budżetu, że to jest wina prezesa tej instytucji". W PiS podle się odgrywają na nim, bo pokazał prawdę o stanie polskiego budżetu, bo wykonuję swoją prace i ma prawo wykonywać pracę w tej instytucji. 

A jak ktoś jest nieuczciwy, jest kłamcą i krętaczem, to zawsze będzie się swojej winy wypierał, a nawet będzie winę własną na innych przerzucał. 

Niestety, w PiS tak sie zachowują i sam premier tak się zachowuje. 

 

No ale tutaj to już by psycholog mógł dużo na ten temat powiedzieć, dlaczego ludzie lubią być nie w porządku, nieuczciwi i lubią kłamać? Co do tego doprowadza? 

Ja psychologiem nie jestem. 

 

No a jeżeli chodzi o: 500 plus i o pracę, to nie jest tak, że większość rodziców dzieci zrezygnowało i rezygnuje z pracy na rzecz tych, marnych 500 zł. 

Być może jakaś część rodziców lub niektórzy rodzice zrezygnowali z pracy na rzecz kasy od PiS. 

Przecież w rodzinach bogatych nie opłacałoby się nawet rezygnować z dobrej pracy, z dobrych zarobków dla marnych 500 zł. 

Bo szkoda byłoby rezygnować z ze znacznie lepszych zarobków niż 500 zł. 

Jezeli juz, to tylko w sytuacji pracy za najniższą pensję, a dużo ludzi tak pracuje, za takie pieniądze. 

 

Jprdl... :(

 

Wybacz,  Miejscowy,  ale na tym temacie raczej nie podyskutujemy. Ani nie dzisiaj, ok?  Ale z chęcią, w przyszłości, jeśli będę na forum, np.na temacie  Dżulii.  Bo chyba ona założyła jeden. Wydaje się być w porządku, więc pewnie nie będzie miała nic przeciwko mojej osobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
14 minut temu, Aco napisał:

Nie mam temperówki (sprawa sporna)?

:D

Poza tym myślę, że o temperowaniu kobiet to gdzieś indziej, tu nie ma klimatu (gospodynie wątku same noszą męskie spodnie, a w oparach polityki i feminizmu takie kwestie się nie trzymają ;) ).

Miłego wieczoru, Aco i fajnie, że wkroczyłeś w odpowiednim momencie, razem z @Arkina ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
40 minut temu, Piotr_ napisał:

Jprdl... :(

 

Wybacz,  Miejscowy,  ale na tym temacie raczej nie podyskutujemy. Ani nie dzisiaj, ok?  Ale z chęcią, w przyszłości, jeśli będę na forum, np.na temacie  Dżulii.  Bo chyba ona założyła jeden. Wydaje się być w porządku, więc pewnie nie będzie miała nic przeciwko mojej osobie ;)

Cóż, Twoja wola i nic mi do tego. 

 

Ja nie namawiam siłą do rozmowy nikogo, a uwierz mi, że lubię dyskutować, na wiele tematów. 

 

Po to jest forum, by na nim wymieniać swoje myśli i poglądy i ja tego nie muszę przypominać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
19 minut temu, Midsummer Eve napisał:

:D

Poza tym myślę, że o temperowaniu kobiet to gdzieś indziej, tu nie ma klimatu (gospodynie wątku same noszą męskie spodnie, a w oparach polityki i feminizmu takie kwestie się nie trzymają ;) ).

Miłego wieczoru, Aco i fajnie, że wkroczyłeś w odpowiednim momencie, razem z @Arkina ;)

Ja zawsze potrafię wejść w krok ?(chodzi o taniec) rzecz jasna. Zostaw na weekend Piotra i przyjedź potańczyć (tylko tańczymy) badamy krok, licznymi krok, wchodzimy w krok??? Dobra miłej nocy, bo mnie poniesie jak jeźdźca w wyścigu na dochodzenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
6 minut temu, Aco napisał:

Ja zawsze potrafię wejść w krok ?(chodzi o taniec) rzecz jasna. Zostaw na weekend Piotra i przyjedź potańczyć (tylko tańczymy) badamy krok, licznymi krok, wchodzimy w krok??? Dobra miłej nocy, bo mnie poniesie jak jeźdźca w wyścigu na dochodzenie?

?

Wchodzimy w krok i na dochodzenie powiadasz... ?

Haha, Aco, czy to tak naprawdę weszły jakieś procenty u Ciebie? ? Bo nie śmiem sądzić, że to ja tak weszłam, w sensie uderzyłam, w sensie, że do głowy ?

Miło pożartować, przypomina się, skąd się wszyscy wywodzimy na starych śmieciach... ? 

Ale, że się boję wideł wściekłego feminizmu (nie chcę znowu odpowiadać za czyjeś automatyczne zwarcie :D), to rzeczywiście dobranoc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

?

Wchodzimy w krok i na dochodzenie powiadasz... ?

Haha, Aco, czy to tak naprawdę weszły jakieś procenty u Ciebie? ? Bo nie śmiem sądzić, że to ja tak weszłam, w sensie uderzyłam, w sensie, że do głowy ?

Miło pożartować, przypomina się, skąd się wszyscy wywodzimy na starych śmieciach... ? 

Ale, że się boję wideł wściekłego feminizmu (nie chcę znowu odpowiadać za czyjeś automatyczne zwarcie :D), to rzeczywiście dobranoc ;)

Sympatyczna młoda damo. Chyba nie znamy się minut pięć. Albo mi ufasz albo Twoje miejsce jest poza kliką?? Żartuję. Ciężko jest cokolwiek tutaj przeforsować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...