Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Paulina68904

Nie mogę zdac prawa jazdy

Polecane posty

Paulina68904

Nie potrafię zdać praktycznego egzaminu na prawo jazdy. O ile teoria poszła gładko, bo za pierwszym razem; o tyle praktykę oblałam już 5 razy (+jedne egzamin przegapiłam przez własną głupotę) Łącznie wydałam pieniądze na 6 egzaminów... zaczynając od początku. W pierwszym podejściu nie ustawiłam się dobrze do lewej strony na drodze jednokierunkowej (2 razy) - po egzaminie. Za drugim podejściem nie wyszedł mi łuk (co nigdy wcześniej sie nie zdarzało na naukach jazdy) - po egzaminie. Trzecie podejście: przekroczenie prędkości na mieście - egzamin zakończony. Czwarty egzamin "przegapiłam".. -140 zł. Piąty : Nie ruszyłam pod górkę (również mi sie to nie zdarzyło nigdy wcześniej). I dziś... wymusiłam pierwszeństwo, ponieważ sygnalizacja świetlna była zepsuta. O ile w poprzednich egzaminach stres mną władał i nie myślałam racjonalnie, to teraz byłam opanowana i gotowa zdac.. niestety znowu nie wyszło. Nie wiem już gdzie leży problem.. brałam dodatkowe jazdy, uczyłam się przepisów po kilka godzin dziennie A to nadal nie pomaga... jestem totalnie załamana i brakuje mi chęci do życia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


SteelRat

Ewidentnie w... zapominalstwie. W pierwszym podejściu zapomniałaś, że jedziesz jednokierunkową, drugie zjadł Cię stres, w trzecim typowe nie spoglądanie na licznik, czwarty znów zapomniane, a szósty raz znów zapominalstwo, przecież to że sygnalizacja była zepsuta widać z kawałka, to znów zapomniałaś spojrzeć na znaki (lub, jeśli ich nie było - o regule prawej ręki).

 

A skoro tak, to zapewne powodem roztargnienia jest stres i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)

Po prostu nie czujesz się pewnie za kierownicą;  stąd stres.

A może by zmienić sposób robienia prawa jazdy w Polsce? Np. na podobny do tego, jaki jest w Australii: po kursie albo i bez (jak wolisz) zdajesz egzamin teoretyczny - i możesz jeździć po drogach, ale tylko z osobą, która ma prawo jazdy, z ograniczoną prędkością, bez możliwości przewożenia dzieci i odpowiednio oznaczonym samochodem. Dopiero po np. pół roku  możesz przystąpić  do egzaminu praktycznego, obeznana z jazdą, pewniejsza swoich umiejętności, w mniejszym stresie. Komu by to przeszkadzało (oprócz instruktorów, którzy mniej zarobią na dodatkowych jazdach)?...

Edytowano przez aliada (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Ludzie, a kto powiedział, że prawo jazdy jest niezbędne do życia. Nie idzie Ci to odpuść, czujesz, że to nie Twoja działka to odpuść.

Po, co się tak stresować i męczyć no chyba, że chcesz dofinansowywać WORD-y i czy instruktorów.

Rób to, co lubisz i czujesz się w tym dobrze. Prawo jazdy, to nie awans społeczny, że musisz go mieć bo inaczej jesteś wykluczona lub gorsza od reszty społeczeństwa.

 

46 minut temu, aliada napisał:

A może by zmienić sposób robienia prawa jazdy w Polsce? Np. na podobny do tego, jaki jest w Australii: po kursie albo i bez (jak wolisz) zdajesz egzamin teoretyczny - i możesz jeździć po drogach, ale tylko z osobą, która ma prawo jazdy, z ograniczoną prędkością,

 

--------------------------------------------------------bez możliwości przewożenia dzieci-------------------------------------------------------------------

 

i odpowiednio oznaczonym samochodem. Dopiero po np. pół roku  możesz przystąpić  do egzaminu praktycznego, obeznana z jazdą, pewniejsza swoich umiejętności, w mniejszym stresie. Komu by to przeszkadzało (oprócz instruktorów, którzy mniej zarobią na dodatkowych jazdach)?...

Czy to znaczy, że narażanie innych dzieci jest ok!

Swoich dzieci zabrać do samochodu nie możesz, ale jak rozjedziesz na pasach inne, czy walniesz swoim autem w inne w którym będzie jechać ciężarna mama  z bliźniakami na tylnym siedzeniu to już w porządku.

Czy uważasz, że to dobra droga i kierunek zmian.

 

Osobiście jestem za zniesieniem jakichkolwiek wymogów i przeszkód prawnych uniemożliwiających kierowaniem czymkolwiek nawet samolotem. Ale jednocześnie za zaostrzeniem kar za skutki wypadków. Ilość kierowców spadłaby drastycznie, ubyło by zagrożeń, ludzi którzy nie umieją jeździć a tylko posiadają uprawnienia wydane za 10 czy 20 podejściem. To są zagrożenia.

Każdy przedsiębiorca, czy firma mogłaby żądać od osoby, którą chce zatrudnić zrobienia kursu i zdania egzaminu w celu zapewnienia najwyższego poziomu usług. I mówię tu o faktycznej poprawie, a nie fikcji jaka jest za sprawa nagrywania rozmów telefonicznych aby usługa mogła mieć "wysoki" poziom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mptiness
5 godzin temu, Paulina68904 napisał:

Nie wiem już gdzie leży problem.. brałam dodatkowe jazdy

Tylko nie wykupuj tych dodatkowych godzin w tej szkole jazdy w której się uczyłaś. Znam przypadek, że dziewczyna też ciągle oblewała, a gdy zmieniła instruktora to zdała bez problemu.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, alan napisał:

Czy to znaczy, że narażanie innych dzieci jest ok!

Swoich dzieci zabrać do samochodu nie możesz, ale jak rozjedziesz na pasach inne, czy walniesz swoim autem w inne w którym będzie jechać ciężarna mama  z bliźniakami na tylnym siedzeniu to już w porządku.

Myślę, że osoba, która samodzielnie wyjeżdża na drogę krótko po zdaniu egzaminu za siódmym czy dziesiątym podejściem, ma większe szanse, żeby w nie walnąć. I w ogóle stwarza większe zagrożenie na drodze.

 

W USA z kolei nawet nie trzeba zdawać teorii, żeby prowadzić  samochód z trzeźwą, dorosłą i mającą prawo jazdy osobą obok ciebie. Jeździć uczą nastolatków najczęściej rodzice, co jest uważam normalne i naturalne. Żeby dostać prawo jazdy wystarczy zdać egzamin. Nie wydaje mi się, żeby Amerykanie jeździli gorzej niż Polacy, choć nas przed wyjechaniem na drogę broni armia urzędników. Może nie dorośliśmy do takiej wolności po prostu, nie wiem.

 

Edytowano przez aliada (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
1 minutę temu, aliada napisał:

Myślę, że osoba, która wyjeżdża na drogę krótko po zdaniu egzaminu za siódmym czy dziesiątym podejściem, ma większe szanse, żeby w nie walnąć.

 

W USA z kolei nawet nie trzeba zdawać teorii, żeby prowadzić  samochód z trzeźwą, dorosłą i mającą prawo jazdy osobą obok ciebie. Jeździć uczą nastolatków najczęściej rodzice, co jest uważam normalne i naturalne. Żeby dostać prawo jazdy wystarczy zdać egzamin. Nie wydaje mi się, żeby Amerykanie jeździli gorzej niż Polacy, choć nas przed wyjechaniem na drogę broni armia urzędników. Może nie dorośliśmy do takiej wolności po prostu, nie wiem.

 

Próbowałaś kiedyś w ten sposób kontrolować osobę kierującą? Ty masz prawo jazdy, a osoba kierująca nie ma.

Byłem już w takiej sytuacji tylko z tą różnicą, że osoba kierująca miała prawo jazdy ale zdolności, co do kierowania już nie.

Powiem Ci co możesz zrobić jak siedzisz obok - NIC!. Po prostu nic!. W opisywanym przypadku nie doszło do wypadku tylko dla tego że wyłączyłem stacyjkę i z boku zacząłem kierować samochodem. Był to stary gruchot i nie miał blokady kolumny kierowniczej inaczej było by bum!

Wydaje mi się, że nic na siłę. Nie każdy musi być kierowcą, tak jak nie każdy maluje obrazy czy pisze wiersze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

System praw jazdy w ogóle nie ma większego sensu, z samolotami bym aż tak nie szalał, bo tam odpowiedzialność za wypadek jest niemożliwa do poniesienia (zwykle jest śmiertelny) - ewentualnie jest zawsze najwyższa zależy jak spojrzeć, ale przy samochodach jak najbardziej, jestem za wydawaniem prawa jazdy każdemu pełnoletniemu obywatelowi - przynajmniej w zakresie kat. B.

 

I nie ma żadnej potrzeby, by było inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
6 minut temu, SteelRat napisał:

System praw jazdy w ogóle nie ma większego sensu, z samolotami bym aż tak nie szalał, bo tam odpowiedzialność za wypadek jest niemożliwa do poniesienia (zwykle jest śmiertelny) - ewentualnie jest zawsze najwyższa zależy jak spojrzeć, ale przy samochodach jak najbardziej, jestem za wydawaniem prawa jazdy każdemu pełnoletniemu obywatelowi - przynajmniej w zakresie kat. B.

 

I nie ma żadnej potrzeby, by było inaczej.

Logicznym jest, że nikt nie da samolotu czy statku, okrętu osobie nie przeszkolonej. Napisałem o tym w ostatnim zdaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

To banał, ale trzeba podejść na pół bojowo i pół na luzie do praktycznego. Mówi to osoba, która zdawała praktyczny 8 razy. Z różnych powodów. Tia...kasy i czasu było szkoda :/  Na szczęście kiedyś było taniej i przepisy word-owe i drogowe były "prostsze", egzaminatorzy mniej speniani i te cholerne peugeoty 207, które były lepiej się prowadziły niż obecne h...daie.

Zdałem w końcu i nie żałuję tych nerwów, napięcia, zgryzot. A teraz ilekroć gdzieś jadę to czuję się bardzo pewnie. Fajka przed placem nie działa, piguły też. Nie rezygnuj, nie pal sprzęgła i oddychaj na luzie. I przytul się do kogoś przed. Pomaga ;)

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
Napisano (edytowany)

Ale można sobie kupić. Polecam zobaczyć - używane samoloty dwumiejscowe potrafią kosztować mniej niż nowe auto premium, jak dobrze poszukasz - to i czteromiejscowe, duże. W stanie do lotu, ale też do roboty - tyle co używane auto, o: https://www.plane4you.eu/pl/oferty/pzl-101-gawron-sp-ykd,424. O 30-metrowych jachtach nie wspomnę, ale tym akurat, rozmiarów w rzeczywistości dowolnych (brak limitu), może pływać każdy bez żadnych uprawnień (no chyba, że zarejestrowanym w Polsce, wtedy już trzeba mieć państwowe egzaminy itp).

Edytowano przez SteelRat (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności