Skocz do zawartości


Arkina

Netoholizm

Polecane posty

Arkina

Wydaje mi się, że nie trzeba tłumaczyć o co chodzi i w związku z tym mam pytanie? Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czy problem was dotyczy?

Czy zauważyliście pewne symptomy? Zauważyliście, że coraz więcej czasu spędzacie przed ekranem komputera, który poświęcacie  na przykład na przeglądanie różnorodnych portali społecznościowych, różnych wortali czy też for internetowych? Co robiliście aby przerwać to i czy udało się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina

Ok, więc ja napiszę bo chyba tu same wygrywy ?

Pierwsze objawy zauważyłam kilka lat temu kiedy pierwszy raz poznałam co to znaczy być członkiem społeczności forum. Spędzało się świetnie czas z ludzmi ale myśli krążyły wokół tego czy aby zbyt mnie nie pochłonęło wiec zlikwidowałam konto aby nie wciągać się dalej. I tak kilka razy...

Wiem że nie ja jedna z takimi myślami się borykałam i pewnie borykam. 

Trzeba wyczuc moment i powiedzieć stop...prawdziwy świat toczy się gdzie indziej. Ważna jest równowaga w tym wszystkim. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Nie ma co się martwić.W radiu mówili,że systematycznie będą drożały usługi telekomunikacyjne,w tym dostęp do internetu o około kilkanaście procent rocznie-czyli pewnie ponad 20.Problem sam się rozwiąże.Lecz tu sami bogacze bo Netfiksy jakieś mają i inne wyciskacze pieniędzy opłacają.To pewnie zostaną uzależnieni nadal.

Ja pierwszego komputera kupiłem jak miałem lat...mniejsza z tym..ale po 40.

Włażę sobie pogadać,poczytać i zobaczyć co w wielkim świecie słychować..Uzależnienia brak.Może to i dobrze -bo jak wszystko podrożeje trzeba będzie kompa za parę groszy sprzedać  i będzie na czynsz czy prąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Nie ma co demonizować, kiedyś ludzie byli uzależnieni od tv i żyją do dziś.

Tak korzystam z netu codziennie, nie oglądam tv, nawet Netflix to net. Spędzanie czasu jak każde inne. Co więcej nie zaniedbuje z tego powodu żadnych obowiązków. Jak miałam ich zbyt wiele (małe dzieci, praca w nadgodzinach) to nie korzystałam z tej rozrywki tak często, bo zwyczajnie nie miałam na to czasu i czułabym wyrzuty sumienia. A teraz robię co chcę, co lubię i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
_z_doskoku
2 godziny temu, Arkina napisał:

Wydaje mi się, że nie trzeba tłumaczyć o co chodzi i w związku z tym mam pytanie? Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czy problem was dotyczy?

Czy zauważyliście pewne symptomy? Zauważyliście, że coraz więcej czasu spędzacie przed ekranem komputera, który poświęcacie  na przykład na przeglądanie różnorodnych portali społecznościowych, różnych wortali czy też for internetowych? Co robiliście aby przerwać to i czy udało się?

Nie. Jestem na jednym tylko forum a tu też mam konto. Rzadko bywałam bo temat się przestał kręcić. W  necie często bywam w innym celu np. Allegro,  YT i po wiele innych informacji potrzebnych w realnym życiu.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Uzależniony z reguły nie uważa, że tak jest.

Myślę, że takie uzależnienie od netu dla zdroworozsądkowych nie ma miejsca.

Pamiętam dawne czasy, kiedy rano budziłam się z myślą co tam mi napisano w zażartych dyskusjach i nie odmówiłam sobie zaraz tam zajrzeć.

Z czasem powstało mnóstwo for i ludzie "rozbiegli się" w różne strony na pogaduchy i nie tylko, a mnie z czasem samo przeszło intensywne korzystanie z tegoż ustrojstwa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Uzależniony z reguły nie uważa, że tak jest.

Myślę, że takie uzależnienie od netu dla zdroworozsądkowych nie ma miejsca.

Pamiętam dawne czasy, kiedy rano budziłam się z myślą co tam mi napisano w zażartych dyskusjach i nie odmówiłam sobie zaraz tam zajrzeć.

Z czasem powstało mnóstwo for i ludzie "rozbiegli się" w różne strony na pogaduchy i nie tylko, a mnie z czasem samo przeszło intensywne korzystanie z tegoż ustrojstwa.

 

To jak w miłości, na początku jest fascynacja, tak samo jest z netem, później się korzysta jak z tv radia czy innych czaso-umilaczy.

Niektórzy więcej, gdy się wirtualnie zaangażują w jakąś znajomość - następuje połączenie fascynacji :D Natomiast w fascynacji realnej więcej wówczas korzystamy z telefonu, smsów, rozmów, mmsów.

Pamiętam w czasach, gdy nie było netu, to samo mówiło się o tv, że ludzie są uzależnieni, że to oglupiacz itp.

Widocznie jakiś oglupiacz jest nam potrzebny w życiu, bo byśmy zwariowali.

Wydaje mi się że dużo ważniejsze jest jak korzystasz z tego netu.

Bo co to za różnica czy ja oglądam serial na Netflixie czy tv lub kanały podróżnicze niż tv lub wiadomości w necie niż tv lub korzystam ze stron związanych z moim hobby czy nawet grup na FB związanych z hobby. 

Dodam że net daje też możliwość kontaktu z bliskimi na odległość, z czego korzystam i nie widzę w tym nic złego, a jedynie rozwój technologiczny, dzięki któremu można podtrzymywać więzi na odległość.

I dodam że w sieci robię większość rzeczy np. zakupy, również spożywcze, szukam wiedzy, wiadomości, słucham muzyki, czytam książki lub słucham audiobooków, oglądam różne programy albo kanały które mnie interesują lub bawią jak np. Lekko Stronniczy, czy Świat Gosi i wiele innych, bo dlaczego by nie, skoro postęp technologiczny na to pozwala. Niekorzystanie z tego to tak, jakby jeździć ciągle fiatem 126p, skoro na rynku jest tak duży wybór innych bardziej wygodnych aut.

A skoro tyle rzeczy się robi w tym necie to i spędza się w nim dużo czasu.

W dodatku pracuję teraz też przez net.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Jak by każdy zwracał na to uwagę, wyszłoby że jesteśmy uzależnieni od wszystkiego. Dlaczego więc czepiamy się samych komputerów? Komputer został po to skonstruowany aby pomagać w pracy ale i w rozrywce i świetnie spełnia swoje predyspozycje. Dziś już każdy wie, że internet może być uzależnieniem ale mało kto postrzega jako nałóg. Żyjemy w świecie technologii a więc dziwnym by było, gdybyśmy czasu przy komputerze nie spędzali. Podkreślę, że wszystko można podpiąć pod uzależnienie, spanie, oddawanie stolca, chodzenie do pracy, czy jeżdżenie do pracy, jak też wychowywanie dzieci, czytanie książek, picie kawy albo miłość do naleśników. To wszystko, co robimy w codziennym życiu, jest uzależnieniem. W niektórych przypadkach, takie uzależnienia są nieuniknione(choćby oddawanie stolca).

Tak, ktoś może napisać, że czytanie książek to pasja albo oddawanie stolca to potrzeby fizjologiczne ale należy na to spojrzeć z innej perspektywy. Ktoś na tym chce zarabiać i już widzę nową nazwę choroby- netoholizm. I teraz, znajdzie się kilka osób, które pójdą do

psychologa choćby po zapytanie, czy przypadkiem nie są netoholikami a kasa u psycholożki leci a dowiemy się jedynie tyle abyśmy uważali aby innych obowiązków nie przedkładać na komputer. Czyli, nic się nie dowiemy i stracimy kasę. Ogólnie(podkreślam, że ogólnie) uważam, że psycholog to zbyteczny zawód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 godzin temu, Jacenty napisał:

Włażę sobie pogadać,poczytać i zobaczyć co w wielkim świecie słychować..Uzależnienia brak.Może to i dobrze -bo jak wszystko podrożeje trzeba będzie kompa za parę groszy sprzedać  i będzie na czynsz czy prąd.

Wiesz ja bym mogła wiać na samotna wyspę byle by z wi-fi?

16 godzin temu, _z_doskoku napisał:

Nie. Jestem na jednym tylko forum a tu też mam konto. Rzadko bywałam bo temat się przestał kręcić. W  necie często bywam w innym celu np. Allegro,  YT i po wiele innych informacji potrzebnych w realnym życiu.  

Forum to ja jestem wierna jak mężczyzna tylko z jednym na raz się prowadzam ? 

 

14 godzin temu, Dżulia napisał:

Uzależniony z reguły nie uważa, że tak jest.

Myślę, że takie uzależnienie od netu dla zdroworozsądkowych nie ma miejsca.

Czyli zbytnio dmucham na zimne ?

Czuję się uspokojona... 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 godzin temu, hogan napisał:

Podkreślę, że wszystko można podpiąć pod uzależnienie, (...), oddawanie stolca,

12 godzin temu, hogan napisał:

uzależnienia są nieuniknione(choćby oddawanie stolca)

12 godzin temu, hogan napisał:

albo oddawanie stolca to potrzeby fizjologiczne ale należy na to spojrzeć z innej perspektywy. Ktoś na tym chce zarabiać

ale o co chodzi?

giphy.gif

 

12 godzin temu, hogan napisał:

Ogólnie(podkreślam, że ogólnie) uważam, że psycholog to zbyteczny zawód.

ostatnio pisałaś coś o diecie,

... że ważne, aby pewne rzeczy w głowie sobie poukładać,

 

wiesz co??

trochę to wszystko się kupy nie trzyma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
10 godzin temu, Arkina napisał:

Czuję się uspokojona... 

Dnia 14.05.2021 o 22:38, Dżulia napisał:

Uzależniony z reguły

znaczy, że są wyjątki,

spokojnej nocy,

tenor.gif?itemid=5578542

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

ale o co chodzi?

 

ostatnio pisałaś coś o diecie,

... że ważne, aby pewne rzeczy w głowie sobie poukładać,

 

wiesz co??

trochę to wszystko się kupy nie trzyma...

Czego się czepiasz? Napisz lepiej jak potrafisz :sadyzm:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

znaczy, że są wyjątki,

spokojnej nocy,

tenor.gif?itemid=5578542

 

giphy.gif

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Uzależnieniem bym tego nie nazwał. Owszem, spędzam sporo czasu w sieci, ale staram się rozdzielać aktywność proporcjonalnie pomiędzy FB, fora tematyczne,  YT,  czy inne rozrywki. Telewizji tez prawie nie oglądam. Generalnie mam taki charakter, ze nie jestem w stanie się uzależnić od niczego -- jako jedyny w liceum w klasie nie paliłem papierosów, z piciem nigdy nie przesadziłem, marychę wziąłem do ust raz z ciekawości kilka lat temu, więc jestem spokojny o siebie. Co innego młodzież. Zdarzało się, że synowi musiałem wyłączać WiFi bo siedział do 2 w nocy nad jakimiś bzdurami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Trudno się obejść bez internetu, kiedy na każdym kroku proponują instalować aplikacje ułatwiające nam sprawy urzędowe czy zwykłe płatności.

Nie ma w tym nic złego. 

Częste uczestnictwo na forach to już inna sprawa. 

Jeśli czujemy, że nikt z naszych bliskich na tym nie traci, nie zaniedbujemy obowiązków, to spoko. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
10 godzin temu, Arkina napisał:

Czyli zbytnio dmucham na zimne ?

Czuję się uspokojona... 

 

No uważaj...cobyś w tym spokoju nie zamarzła.?

41 minut temu, Gość w kość napisał:

znaczy, że są wyjątki,

Pewnie, że są...Ty jesteś wyjątkiem, czy regułą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 16.05.2021 o 21:24, Dżulia napisał:

Ty jesteś wyjątkiem, czy regułą?

ja?

ja jestem wyjątkowy,

OptimalUniqueBluewhale-max-1mb.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
7 godzin temu, Pieprzna napisał:

Jeśli nie jest tak, to ok ?

11f53bb81a02.jpg

Dziękuję Ci za ten obrazek, on mi wszystko objasnil i pomogl zrozumieć siebie ? Czas na mnie.....

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Arkina napisał:

Dziękuję Ci za ten obrazek, on mi wszystko objasnil i pomogl zrozumieć siebie ? Czas na mnie.....

Zanoszą Cię w łożu do pracy? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Zanoszą Cię w łożu do pracy? ?

niee...

wtedy chyba nie marudziłaby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Myślę że np. uzależnienie od forum czy innego portalu można określić, zliczając liczbę dziennych wejść. Nawet nie musimy nic pisać ale samo zaglądanie świadczy o tym, że uzależnienie może występować.

Jeśli ktoś się martwi tym to warto ułożyć sobie plan dnia, uwzględniając rozrywki inne niz forum np. czytanie książki, film, spacer, rower. 

Kiedyś wyczytałam gdzieś że generalnie czytanie forum uwstecznia. Dlatego tylko z tego powodu warto to prześledzić. Jednak tak jak wspomniałam na początku tv też uwstecznialo, było złem....itpitd no nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 19.05.2021 o 18:39, Gość w kość napisał:

ja?

ja jestem wyjątkowy,

OptimalUniqueBluewhale-max-1mb.gif

Aaa, to tak jak ja...więc nie zapytam, czy całus jest dla kogoś innego. ?

Dnia 20.05.2021 o 08:44, Maybe napisał:

Myślę że np. uzależnienie od forum czy innego portalu można określić, zliczając liczbę dziennych wejść. Nawet nie musimy nic pisać ale samo zaglądanie świadczy o tym, że uzależnienie może występować.

Jeśli ktoś się martwi tym to warto ułożyć sobie plan dnia, uwzględniając rozrywki inne niz forum np. czytanie książki, film, spacer, rower. 

Kiedyś wyczytałam gdzieś że generalnie czytanie forum uwstecznia. Dlatego tylko z tego powodu warto to prześledzić. Jednak tak jak wspomniałam na początku tv też uwstecznialo, było złem....itpitd no nie wiem...

Fajna wypowiedź, ale chciałam dodać, że wyjście na forum jest zależne co na nim się dzieje...znaczy co ciekawego jest napisane. Myślę, że samo wejście nie należy traktować w kwestii uzależnienia.

Traktowałabym jako informację o czymś tam, przecież kupowanie codziennej prasy, czy oglądanie Faktów lub innych dziennych wiadomości jest chęcią poznania wydarzeń, a nie uzależnieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Myślę że lepiej być netowy niż NieToWy. Nie ma nic gorszego od kogoś kto cały czas spycha winę na innych i pokazuje palcem! 

Noooo, rzekłem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 410
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      O to tak samo jak mi!🙂 Ja wolę mieszkać w mieście, wieś kocham, ale jest tam zdecydowanie ciężej.
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Też tak mam, ze coś się śni potem się obudzę i jak zasnę to mi się kontynuuje🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Lepiej nie uczesać myśli Może ktoś tam mi się przyśni🙂
    • Vitalinka
      Lepiej myśli mieć kosmate  Niż z faceta zrobić tate🙃
    • Vitalinka
      a ja nie wiem po co mi tu bazgrasz jak nie masz żadnego przepisu! Sio! Proszę moderację o usunięcie mojego tego posta i powyższego posta Pana Nieoczytanego. Do wiadomości Pana N.: aktualnie nie mam weny do pisania przepisów, ale to nie znaczy, ze nie napiszę kiedyś tam kilku. A ta strona jest super!
    • Nafto Chłopiec
      Miał być lekki trening żeby się nie zajechać, a i tak wykończyło mnie te 17 km 🥵
    • Gość w kość
      i dobrze, rycerza na białym koniu zostawmy na czarną godzinę🤨
    • Gość w kość
      nie do końca moje klimaty, ale oglądam,
    • Gość w kość
      lepiej przełamać cukier garścią wiśni, niż mieć włochate myśli🙄
    • KapitanJackSparrow
      no pewnie nawet sztuka taka się tworzy
    • KapitanJackSparrow
      cesarstwa, tak sobie przypominam że nie królową lecz carycą cię okrzyknięto 😁 zatem oddać muszę co cesarskie cesarzowej  apropos chyba mylę caryca z cesarzowa i carstwo z cesarstwem a przeciez to jeden uj 😁
    • Pieprzna
      Nahahahaha, co za poetyckie porównanie. Aż mnie mniej plecy bolą z radości.
    • Pieprzna
      Poczucie obowiązku względem nawet tych małych i odległych prowincji mego królestwa 😌
    • Vitalinka
      ten kawałek stawia na nogi niczym kawa🙂
    • nieoczytany
      Nie wiem dlaczego posługujesz się strona internetową? Jak chcesz zachęcic do kuchni azjatyckiej to podaj własnymi słowami jak przygotować samodzielnie szybką potrawę , którą sama uwielbiasz .
    • nieoczytany
      Podaj adres , to ktoś może wysłać pocztą .
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      Podobno najlepsza chemia niemiecka. 
    • Nafto Chłopiec
      Ufff, jednak zdążę obejrzeć mecz na San Siro przed jego wyburzeniem 😎
    • Gość
      Jeżeli mogę prosić was o chwilkę uwagi to zapoznajcie się z tematem: pomagam.pl/fct46a . Dziękuję.
    • Astafakasta
    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...