Skocz do zawartości


Elka

Najpiękniejsze szlaki Tatr

Polecane posty

Elka

Jeśli jeździcie w Tatry, to gdzie podoba się Wam najbardziej? Macie takie miejsca, do których lubicie wracać?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Oszołomiony
omam

W Tatrach jest wiele pięknych miejsc...w wielu jeszcze nie byłam

Przyznaje jednak, że uwielbiam spacery nad Czarny Staw Gąsienicowy (załączone zdjęcia nie są mojego wykonania - mam na innym kompie)

czarny-staw-gasienicowy.jpg

 

Czarny-Staw-G%C4%85sienicowy-2.jpg

 

hala-gasienicowa-murowaniec-750x350.jpg

 

Granaty-17.jpg

 

Jedną również z rewelacyjnych tras jest Dolina Pięciu Stawów

 

 

5-Staw%C3%B3w-34.jpg

 

 

Zdjęcia nie zawsze są w stanie uchwycić piękno jakie zobaczyć można wędrując tymi dolinami...czasami  pokrytymi mgłą, kroplami rosy, upalnym słońcem i śniegiem pod butami...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Ale pięknie!!!!

Muszę się wybrać kiedyś. Na razie tylko po Karkonoszach biegałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
1 minutę temu, Layne napisał:

Ale pięknie!!!!

Muszę się wybrać kiedyś. Na razie tylko po Karkonoszach biegałem.

polecam...jest naprawdę rewelacyjnie

Kurcze...ja za to chętnie pospacerowałabym po Karkonoszach - jeszcze mnie tam nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
30 minut temu, omam napisał:

W Tatrach jest wiele pięknych miejsc...w wielu jeszcze nie byłam

Przepięknie.. aż zatęskniłam za tymi widokami.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
45 minut temu, omam napisał:

polecam...jest naprawdę rewelacyjnie

Kurcze...ja za to chętnie pospacerowałabym po Karkonoszach - jeszcze mnie tam nie było

Góry to jest magia. Uwielbiam. Czuję się wtedy ponad. Tatry muszę odwiedzić. Karkonosze też są piękne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Piękne zdjęcia, @omam. I nie widać nawet jakichś dzikich tłumów, które mnie trochę zniechęcają do Tatr. Dawno tam nie byłam, ale dobrze pamiętam kolejkę do wejścia na Zawrat. ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 28.05.2019 o 10:00, aliada napisał:

ale dobrze pamiętam kolejkę do wejścia na Zawrat. ;]

Gdy ja weszłam na Zawrat bardzo wiało. To akurat nic dziwnego, ale gdy po chwili odpoczynku pod ścianą i zarobieniu pamiątkowego zdjęcia pozbierałam się by ruszyć w dół, wiatr dosłownie buchnął we mnie motylami. Masa motyli i drobnych owadów których wiatr pozbawił decydowania o sobie i pozbierał ich jakby z całej doliny w jedną kulę i wyniósł wysoko. Stałam jak zaczarowana a one były wszędzie wokół. W takich chwilach nie w głowie robienie zdjęć, szukanie wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Po prostu chłonie się całym sobą widok i doznania. 

 

To moje najładniejsze przeżycie w górach- motyli taniec na Zawracie.

 

A co pięknych miejsc, to może jeśli bylo  o Dolinie Pięciu Stawów,

Dnia 27.05.2019 o 20:53, omam napisał:

Jedną również z rewelacyjnych tras jest Dolina Pięciu Stawów

to warto wspomnieć że jednen ze szlaków który do niej prowadzi przechodzi Doliną Roztoki. Przepiękna trasa -szum potoku towarzyszy przez cały czas, po białych kamieniach przetacza się mnóstwo przejrzystej wody. W gorący dzień świetnie gasi pragnienie bo jest zimna niczym z lodówki. A w każdy inny zachwyca urodą. Mnie się ta dolina kojarzy z rajem. Te białe kamienie, czyste wody, słońce, wodospad, no po prostu raj.

 

Wiosną pewnie nie ma piękniejszego miejsca niż dolina Chochołowska kwitnąca krokusami. Nie widziałam ale wierzę na słowo tym co widzieli. 

Natomiast w inny czas można pójść trochę dalej tą doliną i dalej i wybrać się na Wołowiec poprzez Grzesia i Rakoń. To trasa z widokami na szczyty, oczy odpływają daleko, chłoną widoki odległych i bliższych wzniesień. Trasa nazywana widokową i naprawdę taka jest. Można się napatrzeć. Co jeszcze można? Spacerować w chmurach. Oczywiście nie tylko tam, ale akurat ja tam widziałam chmury tworzące się pode mną, zbierające się w dolinie wypychane do górę, skraplające na moją głowę, uciekające przed słońcem albo goniące go. I taka refleksja, że jeśli widzę chmury pod sobą, to gdzie ja jestem? Czyżby w przedsionku nieba?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
8 godzin temu, la primavera napisał:

Mnie się ta dolina kojarzy z rajem.

Mam podobny sentyment do doliny Małej Łąki.

Pewna bliska mi osoba, teraz  już nieżyjąca, obiecywała, że kiedy umrze, będzie można ją tam spotkać. Może te motyle na Zawracie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 12.08.2019 o 22:04, aliada napisał:

Może te motyle

Może.

 

Może to nie uroda miejsc czyni je pięknymi ale nasze przeżycia i wspomnienia z nimi związane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Dla mnie Orla Perć jednak

 

Zdjęcie z netu. Swoje mam na kliszach ☹️

 

spacer.png

Edytowano przez Krzysiek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Krzysiek1 napisał:

Zdjęcie z netu. Swoje mam na kliszach

Byłeś na Orlej? Serio? 

Kłaniam się nisko... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
36 minut temu, Arkina napisał:

Byłeś na Orlej? Serio? 

Kłaniam się nisko... 

Tak i to wiele razy. Ale  chwile już. Znaczy ostatnio to 12 lat wstecz.....no mniej więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Chociaż moje spotkanie z górami to Karkonosze. Ale to bardzo dawno i tez wiele czasu tam spędziłem. No Śnieżne kotły to coś fantastycznego. nie będę wymieniał więcej bo nie o tych górach temat.

Ale wracając do Tatr, do których mam bliżej fajny widokowy i dość łatwy szlak mi przyszedł do głowy. 

Tu już powinien sobie każdy poradzić.

 

TATRY: SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ ORAZ SZPIGLASOWY WIERCH – OPIS SZLAKU

Szlak fenomenalny widokowo, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych w Polskich Tatrach. Panoramy towarzyszą nam od wysokości schronisk i otwierają się wraz z wysokością. Na krótkim odcinku, tuż pod przełęczą od strony Pięciu Stawów, wspinamy się z pomocą łańcuchów. Nie jest to jednak miejsce przysparzające trudności – każdy powinien sobie poradzić. Jest to fantastyczna propozycja dla początkujących turystów na całodzienny szlak.

TRASA: PALENICA BIAŁCZAŃSKA – DOLINA ROZTOKI – DOLINA PIĘCIU STAWÓW – SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ – SZPIGLASOWY WIERCH – SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ – DOLINKA ZA MNICHEM – MORSKIE OKO – PALENICA BIAŁCZAŃSKA

CZAS: 9 h – (średni, bez odpoczynków)

TRUDNOŚCI: Trudności występują bezpośrednio w rejonie przełęczy, tylko po stronie Doliny Pięciu Stawów. Krótki odcinek prowadzi skalnym terenem, ubezpieczonym łańcuchami – nie powinien sprawić trudności. To świetne miejsce na pierwszy kontakt z łańcuchami.

PRZEWYŻSZENIE NA TRASIE: Od Palenicy do Szpiglasowej Przełęczy: 1120 metrów, od Palenicy do Szpiglasowego Wierchu: 1182 metrów

 

http://www.wiecznatulaczka.pl/category/gory-relacje/

Edytowano przez Krzysiek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
12 godzin temu, Krzysiek1 napisał:

CZAS: 9 h – (średni, bez odpoczynków)

Wszystko wspaniałe ale to mnie trochę przeraziło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
31 minut temu, Arkina napisał:

Wszystko wspaniałe ale to mnie trochę przeraziło :D

To jest cały proponowany szlak, można pewne etapy pominąć, jest krócej wtedy.Np wyjść rano z Morskiego Oka i do Doliny Pięciu stawów. Zostać w schronisku, albo odpoczac chwilę i nad Doliną Riztoki się zastanowić. Ja najczęściej tak robiłem. Poza tym te średnie czasy to naprawdę są podane dość lajtowo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf
Dnia 29.12.2020 o 22:27, Krzysiek1 napisał:

Chociaż moje spotkanie z górami to Karkonosze. Ale to bardzo dawno i tez wiele czasu tam spędziłem. No Śnieżne kotły to coś fantastycznego. nie będę wymieniał więcej bo nie o tych górach temat.

Ale wracając do Tatr, do których mam bliżej fajny widokowy i dość łatwy szlak mi przyszedł do głowy. 

Tu już powinien sobie każdy poradzić.

 

TATRY: SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ ORAZ SZPIGLASOWY WIERCH – OPIS SZLAKU

Szlak fenomenalny widokowo, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych w Polskich Tatrach. Panoramy towarzyszą nam od wysokości schronisk i otwierają się wraz z wysokością. Na krótkim odcinku, tuż pod przełęczą od strony Pięciu Stawów, wspinamy się z pomocą łańcuchów. Nie jest to jednak miejsce przysparzające trudności – każdy powinien sobie poradzić. Jest to fantastyczna propozycja dla początkujących turystów na całodzienny szlak.

TRASA: PALENICA BIAŁCZAŃSKA – DOLINA ROZTOKI – DOLINA PIĘCIU STAWÓW – SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ – SZPIGLASOWY WIERCH – SZPIGLASOWA PRZEŁĘCZ – DOLINKA ZA MNICHEM – MORSKIE OKO – PALENICA BIAŁCZAŃSKA

CZAS: 9 h – (średni, bez odpoczynków)

TRUDNOŚCI: Trudności występują bezpośrednio w rejonie przełęczy, tylko po stronie Doliny Pięciu Stawów. Krótki odcinek prowadzi skalnym terenem, ubezpieczonym łańcuchami – nie powinien sprawić trudności. To świetne miejsce na pierwszy kontakt z łańcuchami.

PRZEWYŻSZENIE NA TRASIE: Od Palenicy do Szpiglasowej Przełęczy: 1120 metrów, od Palenicy do Szpiglasowego Wierchu: 1182 metrów

 

http://www.wiecznatulaczka.pl/category/gory-relacje/

Przeszedłem, potwierdzam, przepiękny szlak. A w zeszłym roku zdobyłem Świnice i Kościelec.  Orla Perć jeszcze na mnie czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Dnia 5.05.2021 o 22:31, Pan Tograf napisał:

Przeszedłem, potwierdzam, przepiękny szlak. A w zeszłym roku zdobyłem Świnice i Kościelec.  Orla Perć jeszcze na mnie czeka.

Przybijam piątkę. Widzę, że kolejny entuzjasta górskiego szlajania się ;) Czyżby Nastroik miał jakiś radar? ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, Helenka Zy napisał:

Czyżby Nastroik miał jakiś radar? ;) 

Też się zastanawiam czasami, wszyscy łażą po górach ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, Arkina napisał:

Też się zastanawiam czasami, wszyscy łażą po górach ?

 

 

Na to wygląda. Może się nawet czasem na szlakach mijamy ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Helenka Zy napisał:

Na to wygląda. Może się nawet czasem na szlakach mijamy ;) 

Kto wie? Nic nie jest wykluczone ?

 

Dnia 5.05.2021 o 22:31, Pan Tograf napisał:

Kościelec

Dotarłam na przełęcz Karb znad Czarnego stawu. Kościelec z tej perspektywy robi wrażenie.. 

Drogowskazy mówiły chyba pół godziny do szczytu ale ze względu na październikowy śnieg już w górach nie odważyłam się podejść. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Orła Perć ....Ale ja jestem chłopak Beskidów i bieszczadzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf
8 godzin temu, Arkina napisał:

Też się zastanawiam czasami, wszyscy łażą po górach

Po prostu wszyscy drapiemy sie tam, gdzie nas nie swędzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...