Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
next

Na co nam odnawialne żródła energii i opłaty klimatyczne

Polecane posty

Pieprzna
Przed chwilą, FAMME napisał:

Jeszcze jestem ciekaw czy po latach nie będzie problemu z utylizacja tych paneli, albo czy to nie będą koszty utylizacji jakieś  kosmiczne. 

Azbest 2 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


FAMME
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Azbest 2 ?

Hahaha może być coś w ten deseń ?

 

Szkoda że w pl nie można mieć kilka żon,  postawił bym duży rower z dużym dynamem i wtedy miałbym prąd za darmo, a przy okazji żony miały by darmowy fitness ??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
16 minut temu, Pieprzna napisał:

Skoro słońce jest tak słabe, że ci nie roztapia tego śniegu, to nie wiem czy jego moc prądotwórcza jest warta twojego poświęcenia ?

No, mam często wątpliwości. Ale zbyt zawzięty czasami jestem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
17 minut temu, FAMME napisał:

Jeszcze jestem ciekaw czy po latach nie będzie problemu z utylizacja tych paneli, albo czy to nie będą koszty utylizacji jakieś  kosmiczne. 

Hmm... No to ich po prostu nigdy nie zdejmę w takim razie. Po prostu po 30 latach je odłączę i tak zostawię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, Plaster napisał:

Mam, i zimą produkuje przez trzy razy mniej godzin, dwa razy mniejszy prąd. Można powiedzieć że praktycznie zimą produkcji prawie nie ma. Tak naprawdę produkcja "katalogowa" jest może ze 70-120 dni w roku.

 

Nie. To są regularne, częste, drogie i nieekologiczne wymiany.

Panele założone za 30tys kosztują miesięcznie 50-100zł za ubezpieczenie. I wymaga to odśnieżania zimą. Wlicz sobie do tego ryzyko chodzenia po dachu 50 razy w roku przy ujemnych temperaturach i po śliskiej drabinie. 

 

Panele są NAJGORSZYM sposobem ogrzewania wody. Mają przy tym skuteczność może z 10%. Zwykły czarny szlauch ogrodowy za szybą sprawniej nagrzewa wodę ;).

 

Otóż to. Lepiej już przestać wygrzebywać z ziemi te miliony ton pierwiastków i baryłek ropy na panele i wiatraczki. 

No to jak to jest takie "kiepskie", te: "panele" i w ogóle źródła odnawialne, to po co w to inwestować i przeznaczać na to pieniądze, skro to nie jest takie dobre? A jednak, niektórzy w to inwestują i zakładają, aby była z tego energia elektryczna? 

 

Jakoś w Portugalii i Hiszpanii mają pełno wiatraków i paneli słonecznych i też szkoda im było na to przeznaczyć pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, FAMME napisał:

I właśnie o tym mówię, to drogi interes i mało opłacalny, pięknie reklamują, tylko szkoda że nie mówią całej prawdy przed zakupem. 

No to niech się z tego ludzie wycofają i powrócą do tradycyjnego węgla, który daje stały prąd i ciepło dla domów. 

Skoro to jest niedobre, po co w to inwestować i tracić na to kasę nie małą? 

 

Każdy się reklamuje, bo na tym zarabia i tak jest na całym świecie. 

Z tego są pieniądze. 

 

Wolny rynek... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
6 godzin temu, Miejscowy napisał:

No to niech się z tego ludzie wycofają i powrócą do tradycyjnego węgla, który daje stały prąd i ciepło dla domów. 

Skoro to jest niedobre, po co w to inwestować i tracić na to kasę nie małą? 

 

Każdy się reklamuje, bo na tym zarabia i tak jest na całym świecie. 

Z tego są pieniądze. 

 

Wolny rynek... 

Jeśli ktoś zamontował te panele i poniósł koszta to jak ma zrezygnować?  To tak jak bym Ci powiedział idź do roboty i przez pół roku wyrzucaj wypłatę w pole na wiatr. Zrobił byś tak? 

 

To nie wolny rynek to nabijanie ludzi w butelkę bo ktoś na tym dobrze zarabia, bo to nowość i wielkie bum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
6 godzin temu, FAMME napisał:

Jeśli ktoś zamontował te panele i poniósł koszta to jak ma zrezygnować?  To tak jak bym Ci powiedział idź do roboty i przez pół roku wyrzucaj wypłatę w pole na wiatr. Zrobił byś tak? 

 

To nie wolny rynek to nabijanie ludzi w butelkę bo ktoś na tym dobrze zarabia, bo to nowość i wielkie bum. 

A jednak niektórzy się na to decydują i wybierają taki pobór energii. 

 

Jasne, że teraz jest trudno zrezygnować, bo już koszty zostały poniesione. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
15 godzin temu, Miejscowy napisał:

No to jak to jest takie "kiepskie", te: "panele" i w ogóle źródła odnawialne, to po co w to inwestować i przeznaczać na to pieniądze, skro to nie jest takie dobre? A jednak, niektórzy w to inwestują i zakładają, aby była z tego energia elektryczna? 

 

Jakoś w Portugalii i Hiszpanii mają pełno wiatraków i paneli słonecznych i też szkoda im było na to przeznaczyć pieniędzy?

Już pisałem. To jest po prostu rozreklamowane, modne i dotowane. Dlatego się to zakłada. Prąd jest tylko przy okazji. 

 

W Hiszpanii mają też oliwki, i są smaczne. To co, teraz będziemy je sadzić? Nie rozumiem jaką ma wartość argument, że cośtam dzieje się w Hiszpanii czy Portugalii, czy jeszcze gdzieś indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No ale nie można też tak mówić... 

 

Jakąś energię elektryczną takie, ODNAWIALNE ŹRÓDŁA dają. 

 

Wiadomo, że to nie ma tylko samych zalet, ale... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj
Dnia 24.02.2022 o 16:47, Miejscowy napisał:

No ale nie można też tak mówić... 

 

Jakąś energię elektryczną takie, ODNAWIALNE ŹRÓDŁA dają. 

 

Wiadomo, że to nie ma tylko samych zalet, ale... 

Ostatnio kupowałem kilka razy  latarki tzw. solarne  z mini panelem, które miały się ładować światłem słonecznym. Okazały się bublem niezależnie od firmy i wylądowały w śmietniku.

Znów wróciłem do latarek z żarówką na baterię.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 22.02.2022 o 21:52, FAMME napisał:

Hahaha może być coś w ten deseń ?

 

Szkoda że w pl nie można mieć kilka żon,  postawił bym duży rower z dużym dynamem i wtedy miałbym prąd za darmo, a przy okazji żony miały by darmowy fitness ??? 

Sam się weź za robotę i zamiast dymania żony dymaj prąd dla rodziny ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 23.02.2022 o 00:32, Miejscowy napisał:

No to jak to jest takie "kiepskie", te: "panele" i w ogóle źródła odnawialne, to po co w to inwestować i przeznaczać na to pieniądze, skro to nie jest takie dobre? A jednak, niektórzy w to inwestują i zakładają, aby była z tego energia elektryczna? 

 

Jakoś w Portugalii i Hiszpanii mają pełno wiatraków i paneli słonecznych i też szkoda im było na to przeznaczyć pieniędzy?

Mają bo im dopłaciłeś do tego w ramach UE. To wszystko jedzie na porąbanej kalkulacji w oparciu o dotacje. Bez tych dotacji nie byłoby to opłacalne dla sporej grupy osób, czy firm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
50 minut temu, alan napisał:

Sam się weź za robotę i zamiast dymania żony dymaj prąd dla rodziny ;) 

Uuuu bystrzacha, tam też byłeś taki mądry? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Moim zdaniem, źródła odnawialne wcale nie są takie złe. 

 

Niektórym to się podoba, niektórym się nie podoba. 

 

A za wszystko się płaci i nie ma nic za darmo. Wiadomo, że trzeba zakupić urządzenia do wytwarzania energii elektrycznej i trzeba to zamontować i to są koszty. 

Są do tego jakieś dotacje unijne, ale w jakiej kwocie, to tego nie wiem, bo ja z tego nigdy nie korzystałem. 

Gdyby to było tylko złe i niedobre, to już nikt by z tego nie korzystał i nie ponosił na to kosztów. 

A jednak są tacy, w Europie i na świecie, którzy ponoszą koszty i montują sobie urządzenia do wytwarzania źródeł odnawialnych. 

 

Krytykują to ci, którym się to nie podoba i zawsze tacy ludzie będą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Ja jeszcze poproszę dotację na magazynowanie prądu ?

To poproś, bo możesz. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
itaka

Okazuję się , że te pompy ciepła to też nie jest tak jak piszą.  Pompy ciepła nie mogą być w sąsiadujących domach , które mają już zamontowana pompę ciepła. Dlatego tak jest gdyż pompa ciepła schładza teren wokół budynku i zmniejsza sprawność pomp ciepłą z innych sąsiednich budynków.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o rety

Wiatraki jakoś sprawdziły się w rozwoju ludzkości. Mełły zboże na mąkę, pompowały wodę , poruszały maszyny stolarskie 

W Holandii były kiedyś w sprzedaży wysyłkowej zestawy wiatraków do samodzielnego montażu z prądnicą 1 kW.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fizyk

Dział fizyki : elektrodynamika wyraźnie podaje zasadę , że moc ciepła  jaka się wydzieli w odbiorniku energii elektrycznej j jest równa energii ciepła jaka wydzieli się źródle energii elektrycznej.

Więc jak ktoś z paneli słonecznych ogrzewa swe mieszkanie z mocą 1 KW , to taka sama moc ciepła 1KW wydzieli się w panelach na dachu ogrzewając powietrze atmosferyczne.

Jak tu można mówić o zapobieganiu ocieplania klimatu.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in corpo

Korzyści praktyczne z paneli fotowoltaicznych są jednak. Można podczas słonecznego dnia włączyć pralkę lub zagotować czajnik herbaty w sytuacji gdy nie ma prądu w sieci.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 godzin temu, in corpo napisał:

Korzyści praktyczne z paneli fotowoltaicznych są jednak. Można podczas słonecznego dnia włączyć pralkę lub zagotować czajnik herbaty w sytuacji gdy nie ma prądu w sieci.

 

Standardowa instalacja fotowoltaiczna jest tak podłączona, że nie będziesz mieć tego prądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
Dnia 29.03.2022 o 20:05, itaka napisał:

Okazuję się , że te pompy ciepła to też nie jest tak jak piszą.  Pompy ciepła nie mogą być w sąsiadujących domach , które mają już zamontowana pompę ciepła. Dlatego tak jest gdyż pompa ciepła schładza teren wokół budynku i zmniejsza sprawność pomp ciepłą z innych sąsiednich budynków.

 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Dnia 22.05.2022 o 15:42, fizyk napisał:

Dział fizyki : elektrodynamika wyraźnie podaje zasadę , że moc ciepła  jaka się wydzieli w odbiorniku energii elektrycznej j jest równa energii ciepła jaka wydzieli się źródle energii elektrycznej.

Więc jak ktoś z paneli słonecznych ogrzewa swe mieszkanie z mocą 1 KW , to taka sama moc ciepła 1KW wydzieli się w panelach na dachu ogrzewając powietrze atmosferyczne.

Jak tu można mówić o zapobieganiu ocieplania klimatu.

 

 

Cudowne ?

Jeśli źródłem energii są panele, to po co w ogóle w tym wszystkim słońce?

Zamiast na dachu, ustaw sobie panele fotowoltaiczne w piwnicy  i niech tam wydzielają to dodatkowe ciepło, a nie w atmosferę ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 29.03.2022 o 19:05, itaka napisał:

Okazuję się , że te pompy ciepła to też nie jest tak jak piszą.  Pompy ciepła nie mogą być w sąsiadujących domach , które mają już zamontowana pompę ciepła. Dlatego tak jest gdyż pompa ciepła schładza teren wokół budynku i zmniejsza sprawność pomp ciepłą z innych sąsiednich budynków.

 

No i powstaje wtedy wieczna zmarzlina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 398
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      no pewnie nawet sztuka taka się tworzy
    • KapitanJackSparrow
      cesarstwa, tak sobie przypominam że nie królową lecz carycą cię okrzyknięto 😁 zatem oddać muszę co cesarskie cesarzowej  apropos chyba mylę caryca z cesarzowa i carstwo z cesarstwem a przeciez to jeden uj 😁
    • Pieprzna
      Nahahahaha, co za poetyckie porównanie. Aż mnie mniej plecy bolą z radości.
    • Pieprzna
      Poczucie obowiązku względem nawet tych małych i odległych prowincji mego królestwa 😌
    • Vitalinka
      ten kawałek stawia na nogi niczym kawa🙂
    • nieoczytany
      Nie wiem dlaczego posługujesz się strona internetową? Jak chcesz zachęcic do kuchni azjatyckiej to podaj własnymi słowami jak przygotować samodzielnie szybką potrawę , którą sama uwielbiasz .
    • nieoczytany
      Podaj adres , to ktoś może wysłać pocztą .
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      Podobno najlepsza chemia niemiecka. 
    • Nafto Chłopiec
      Ufff, jednak zdążę obejrzeć mecz na San Siro przed jego wyburzeniem 😎
    • Gość
      Jeżeli mogę prosić was o chwilkę uwagi to zapoznajcie się z tematem: pomagam.pl/fct46a . Dziękuję.
    • Astafakasta
    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...