Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Pieprzna

@KuKusza dobrze, że jesteś. Przemianujemy temat na "Monologi Kuszy" ? Przyroda nie znosi próżni. Tu miało być jeszcze jedno zdanie, ale się ocenzurowałam, bo specyficzne zaczepki nie przez wszystkich zostałyby przyjęte ze zrozumieniem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KuKusza
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

@KuKusza dobrze, że jesteś. Przemianujemy temat na "Monologi Kuszy" ? Przyroda nie znosi próżni. Tu miało być jeszcze jedno zdanie, ale się ocenzurowałam, bo specyficzne zaczepki nie przez wszystkich zostałyby przyjęte ze zrozumieniem ?

Szkoda, że ta depopulacja szczepionkowa ma najbardziej uderzyć w staruchów. Mogłaby przecież w ludzi bez poczucia humoru. Ktoś to źle zaplanował. 

 

Te monologi to raczej z braku laku, albo wręcz z braku Endrju. Faktycznie, jestem trochę megalomanką, ale do mistrza to mi jeszcze daleko. Dlatego temat jest jego i tylko jego.

 

A co u kliki? Macie jakieś nowe romanse na sumieniu? Wirtualne dzieci? No i powiedz mi jeszcze (na ucho) czy kręcą się tu jacyś przystojni, źli i nieznajomi mężczyźni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, KuKusza napisał:

Te monologi to raczej z braku laku, albo wręcz z braku Endrju. Faktycznie, jestem trochę megalomanką, ale do mistrza to mi jeszcze daleko. Dlatego temat jest jego i tylko jego.

 

A co u kliki? Macie jakieś nowe romanse na sumieniu? Wirtualne dzieci? No i powiedz mi jeszcze (na ucho) czy kręcą się tu jacyś przystojni, źli i nieznajomi mężczyźni?

Dajesz radę ?

Bledny dopiero teraz ukazał ogrom swej erotomanii. Wszystkie miejscowe gąski już ma w garści. Z zestawu przystojni, źli, nieznajomi zauważyłam tylko złego. Bo poza tym jest brzydki i znajomy. A gdybyś chciała dobrego sprowadzić na złą drogę, to bierz się za Dionizego.

Dzieci są chyba na etapie planowania. Moje miało się urodzić 1.04 ale ze względu na zaginięcie ojca chyba zafunduję sobie ciążę przenoszoną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
7 minut temu, Pieprzna napisał:

Dajesz radę ?

Bledny dopiero teraz ukazał ogrom swej erotomanii. Wszystkie miejscowe gąski już ma w garści. Z zestawu przystojni, źli, nieznajomi zauważyłam tylko złego. Bo poza tym jest brzydki i znajomy. A gdybyś chciała dobrego sprowadzić na złą drogę, to bierz się za Dionizego.

Dzieci są chyba na etapie planowania. Moje miało się urodzić 1.04 ale ze względu na zaginięcie ojca chyba zafunduję sobie ciążę przenoszoną.

A i ten brzydki-znajomy, pewnie też już cały zauroczy w erotomanie Błędnym. 

 

Czytałam trochę Dionizego. I to nawet w subtelnie erotycznych wynurzeniach. Przyznawał w nich, że lubi kobiety uległe. Mogłabym w sumie udawać ładną i złą dla niego, ale udawanie uległej jest dziś ponad moje wątłe siły.

 

Tak więc nie mam tu raczej szans na romans. Przykra sprawa. Chyba że mogłabym zostać chrzestną dziecka z przenoszonej ciąży? Miałabym pretekst, żeby tu wpadać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, KuKusza napisał:

Tak więc nie mam tu raczej szans na romans. Przykra sprawa. Chyba że mogłabym zostać chrzestną dziecka z przenoszonej ciąży? Miałabym pretekst, żeby tu wpadać. 

Pokazujesz mi wyciąg z konta bankowego i rozpoczynamy negocjacje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy
Dnia 5.03.2021 o 20:23, KuKusza napisał:

Andrzeju.

Piszę do Ciebie list z poligonu, gdyż życie to poligon.

Teraz, kiedy już cały głupi powitalny patos za nami, mogę przystąpić do właściwej części listu, czyli rozwinięcia wypowiedzi.

 

Zauważyłam, że taplasz się we wspomnieniach i to często cudzych, bo szlifujesz w myślach uliczny bruk, który został pokryty eleganckim asfaltem, sporo przed Twoimi narodzinami jeszcze. Byłeś w Sosnowcu, Łodzi, Rio, Bajo, itd. Jesteś w niekończącej się podróży. Zwiedziłeś niemal cały świat i okoliczne przyległości. Trochę przesadziłam (wiesz jak to lubię), ale Śląsk ewidentnie pojawił się na podróżniczej mapie. Może teraz czas na kolonizację Marsa? A nie, nie czas, bo teraz masz okres! I to taki fest, musiałbyś wziąć zapas tamponów, których kosmos mógłby nie udźwignąć. I tu właśnie dochodzimy do meritum! Co się z Tobą dzieje? Twoje miesiączki charakteryzowały się niegdyś pianą na ustach, wścieklizną i ogólnym psychopactwem, a teraz co? Wymiękasz? Uciekasz? Kulisz się? Chowasz? Wracaj natychmiast! Masz wobec mnie dług niewdzięczności. Przybądź i kłóć się ze mną, jak za dawnych, złych czasów.

 

Pytasz co u mnie? A gówno, Endrju!

Przyjdziesz, to Ci opowiem.

 



 

 

 

Musiałem niestety tak zadziałać. Tamto konto niby jest a jakoby go nie było. Jest nieaktywne. Musiałem tak, bo kogo jak kogo ale Ciebie nie można zlekceważyć? Wiesz o tym. Kuszeńko, Skarbie nie wiem kto ma większe "okresy", Ty czy ja? TAM były modne teczki a ja mam jeden plik nazwany KUSZA z Twoim postami na temat moich walorów. Kusza, ja Tobie powiem tak: czego tam nie ma! Od psychopaty, poprzez niezrównoważonego psychicznie po megalomana! Kurczę, Ty mnie naprawdę musisz lubić? A tak na serio, wiesz, że kocham emocje, uczę się je "okazywać" na różne sposoby pomny tego, że emocje to sinusoida. Jakoś słabo mi się dodaje fakt, że można zawsze być ciepłym i uśmiechniętym. To chyba wszystko. Mam nadzieję, że zanim połapią się, że ja to ja, post powisi z kwadrans?

 

Dzięki Kusza za pamięć. Co do "Tatiany". W tej żydowsko-rosyjskiej części dzielnicy NYCu też nie potrafiłem się odnaleźć tak jak i tutaj nie potrafiłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy
5 minut temu, Pieprzna napisał:

?

Co? Za dużo mi nie napisałaś Pieprzowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Lazy napisał:

Co? Za dużo mi nie napisałaś Pieprzowa?

A co tu pisać jak mi nóż w serce wbijasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy
5 minut temu, Pieprzna napisał:

A co tu pisać jak mi nóż w serce wbijasz ?

Dlaczego miałbym Ci wbijać nóż w serce? Pieprzowa, Piłaś już coś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Lazy napisał:

Dlaczego miałbym Ci wbijać nóż w serce? Pieprzowa, Piłaś już coś??

Wygląda to jakbyś zwijał manatki na zawsze. Czy się mylę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Wygląda to jakbyś zwijał manatki na zawsze. Czy się mylę?

Byłem to winien Kuszy. Strasznie nie lubię ignorować ludzi. Wiem co znaczy pisać do kogoś i nie otrzymać odpowiedzi? Nie zasługuje na takie traktowanie, chyba nikt nie zasługuje. Tamto konto jest nieaktywne. Odpisałem już wczoraj, ale posty wisiały na czerwono. Po paru godzinach zostały usunięte. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
19 minut temu, Lazy napisał:

Byłem to winien Kuszy. Strasznie nie lubię ignorować ludzi. Wiem co znaczy pisać do kogoś i nie otrzymać odpowiedzi? Nie zasługuje na takie traktowanie, chyba nikt nie zasługuje. Tamto konto jest nieaktywne. Odpisałem już wczoraj, ale posty wisiały na czerwono. Po paru godzinach zostały usunięte. 

Pewnie że nikt nie zasługuje;) a jakie było pytanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy
43 minuty temu, Pieprzna napisał:

@Lazy to raczej nie była odpowiedź na moje pytanie.

Wiem, ale chyba już nie odpowiem? Na tym koncie też już muszę czekać na akceptację moderatora. Pieprzowa, odpowiedź jest banalnie prosta? Pa

 

43 minuty temu, Pieprzna napisał:

@Lazy to raczej nie była odpowiedź na moje pytanie.

A jak mam odpowiedzieć jak już nie mam możliwości? Czerwień mnie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
59 minut temu, Lazy napisał:

Wiem, ale chyba już nie odpowiem? Na tym koncie też już muszę czekać na akceptację moderatora. Pieprzowa, odpowiedź jest banalnie prosta? Pa

 

A jak mam odpowiedzieć jak już nie mam możliwości? Czerwień mnie kocha?

Pojawiło się, ale bez powiadomienia. Coś Ty przeskrobał? Podobno tu kont na życzenie nie usuwają. 

Nie pierwszy raz się żegnasz, potem wracasz, bo nie możesz wytrzymać. Lubisz innym robić huśtawki emocjonalne? Lubisz.

Gdybyś jednak postanowił bloga założyć, daj znać tu albo TAM. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lazy

Pieprzowa, jeszcze jeden post wyjaśniający dlaczego znalazłem się pod opiekuńczymi skrzydłami moderacji. Otóż, po wymianie sympatycznych maili z administracją, dowiedziałem się, że jestem namiętnie zgłaszany do zbanowania. Powiedzmy, że oficjalnym powodem jest nadużywanie słów niecenzuralnych. Obiecałem solenną poprawę, ale wydaje mi się, że nie o to tutaj biega? a zgłaszany będę cały czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Kurczę, dobry jestem! Mam oficjalne dwa konta? Wiem, TAM ludzie mieli ich więcej. Teraz rozumiem dlaczego. "Leniwy" jest zarezerwowany dla podrywu. To do monologów. Szkoda, że ludzie przytargali ze sobą nawyk klikania w "zgłoś"? Naprawdę aż tak bardzo komuś tutaj przeszkadzam??

15 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie pierwszy raz się żegnasz, potem wracasz, bo nie możesz wytrzymać. Lubisz innym robić huśtawki emocjonalne? Lubisz.

Fakt. Masz rację. Są chwile, że człowiek ma dosyć, jakby przeczuwał co za chwilę nastąpi. Tym razem nie pomyliłem się. Pieprzowa, nie wróciłem póki co, ogarniam tylko zawirowania związane z moimi nickami? Nie wiem czy wrócę, zapewne na innych warunkach. 

 

 

A osobom zgłaszającym serdecznie dziękuję za włożony trud i zaangażowanie? Rozumiem, że głupotą byłoby udawanie "przyjaciół". Też tak uważam. Tak samo uważam, że sam ignor mojej skromnej osoby jest wystarczającą "karą". Za małą, za niską? Fakt, trzeba się go pozbyć na dobre?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Czy jest tu jakiś tajny dział do którego nie mam wstępu? Bo nie widzę tych postów za które ban się należy. A może zwyczajnie tak się strolliłam, że straciłam wyczucie. Jest też opcja, że ktoś tu robi dramę, a ja to łykam. No nic. Chyba też zacznę zgłaszać tego kogoś (tą) z kim mi nie po drodze. Skoro takie tu panują obyczaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Czy jest tu jakiś tajny dział do którego nie mam wstępu? Bo nie widzę tych postów za które ban się należy. A może zwyczajnie tak się strolliłam, że straciłam wyczucie. Jest też opcja, że ktoś tu robi dramę, a ja to łykam. No nic. Chyba też zacznę zgłaszać tego kogoś (tą) z kim mi nie po drodze. Skoro takie tu panują obyczaje.

Czym różni się tamto forum od tego? Ano tym, że na zadane pytanie szybko otrzymujesz odpowiedź od Administracji. Rzeczową. Taką otrzymałem. Pieprzowa, nie robię dramy, wystarczy zapytać Moderatora. Na "leniwym" w dalszym ciągu mam jeszcze założoną blokadę. Pieprzowa, oficjalnie za dużo klnę, kapujesz?? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
Napisano (edytowany)

Pewnie znowu złamałeś serce jakiejś mściwej flądrze. Za kogo Ty się bierzesz, Endrju? Nigdy się nie nauczysz, że lepiej Ci będzie z dobrą kobieciną w chuście (coś al'a ja) niż z jakąś wredną, podstępną, nieobliczalną i seksowną małpą. Taką co to w łóżku potrafi zrobić podwójnego axela zakończonego flipem. A ja wrzucam pieniądze do puszki na schronisko, pomagam osiedlowym menelom w potrzebie. Jestem kanciata, pryszczata, ale serce mam wielkie. W wolnych chwilach piszę wiersze i dokarmiam ptaki.

 

Ze mną można pójść na wrzosowisko...

Edytowano przez KuKusza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, KuKusza napisał:

Pewnie znowu złamałeś serce jakiejś mściwej flądrze. Za kogo Ty się bierzesz, Endrju? Nigdy się nie nauczysz, że lepiej Ci będzie z dobrą kobieciną w chuście (coś al'a ja) niż z jakąś wredną, podstępną, nieobliczalną i seksowną małpą. Taką co to w łóżku potrafi zrobić podwójnego axela zakończonego flipem. A ja wrzucam pieniądze do puszki na schronisko, pomagam osiedlowym menelom w potrzebie. Jestem kanciata, pryszczata, ale serce mam wielkie. W wolnych chwilach piszę wiersze i dokarmiam ptaki.

 

Ze mną można pójść na wrzosowisko...

Kusza, teraz już wiem? A to nie są osiedlowe menele tylko to są moje kuple. Nieważne co robimy, ważne że to honorne dziady a nie mendy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Kusza, teraz już wiem? A to nie są osiedlowe menele tylko to są moje kuple. Nieważne co robimy, ważne że to honorne dziady a nie mendy?

Honorowe dziady to mówią wprost, że zabrakło im do flaszki, a osiedlowe menele zawsze zbierają na "bułkę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

 

Rozumiem, gdyby to było jedno zgłoszenie, takie w nerwowości poczynione, ale to jest zgłaszanie non stop. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...