Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak

Tym optymistycznym akcentem życzę Wam rytmicznej i owocnej pracy. Nie zapominajcie, że nasz sąsiad wszedł do drugiego sąsiada. To nie jest broń Boże agresja!? To bratnia pomoc. I tak na to proszę patrzeć. Będzie lżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak

Nie, to nie jest płynne przejście z Monologów w Blog polityczny. Po prostu troszeczkę interesuję się historią i wiem, że czasami stosuje się przysłowiowe zadymy dla odwrócenia uwagi od tego co tak naprawdę chcemy zrobić, więc poobserwuję sobie co dzieje się w innych punktach naszego globu albo u naszego sąsiada. Myślę, że jemu jest potrzebny wentyl bezpieczeństwa, tam już czajnik jest pod dużą parą a społeczeństwo potrzebuje konkretów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciemność widzę.

Spać nie możesz czy się nudzisz o tak barbarzyńskiej godzinie i innych wybudzasz ze snu? ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Co tam w polityce panie? Kto rozdaje karty? Macie atlas geograficzny? W telefonie macie mapy. Spójrzcie na małą wysepkę obok Chin. Amerykanie też patrzą, stąd zez rozbieżny. Patrzą jednym okiem na Ukrainę, coś tam szepczą światu, uspokajają, ble ble ble. Drugim spoglądają na Tajwan. Jest tam ulokowana mała firma produkująca 90% najbardziej zaawansowanych technologicznie chipów. Czyli mamy politykę i gospodarkę. Zwykłe szachy. Chiny od zawsze są zainteresowane przejęciem Tajwanu. Amerykanie nie chcą odciąć się od najnowszej, najtrudniejszej technologii. Tam też wrze jak w garze. Czyli zainteresowanych nam powoli przybywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Chiny nie "postawią się" Amerykanom. Przejmą Tajwan z powodu "porzucenia" go przez USA, a stanie się to w momencie zaostrzenia konfliktu na Ukrainie. Nie, nie siłą, tak po ludzku, pokojowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Tak po ludzku, pokojowo "ujaili" ostatnio Litwę. Naszym sąsiadom zachciało się otworzyć u siebie przedstawicielstwo Tajwanu. Są wrażliwi na tym punkcie. W podzięce Chiny zrezygnowały z ich wołowiny, alkoholu...niby nic.

 

Chiny i Rosja rozpaliły dwa ogniska w dwóch różnych punktach Eurazji. Chiny potrzebują zaawansowanej technologii, więc będą popierały Rosję. Gra na dwa fronty osłabia każdego rywala, nawet Amerykanów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Będę dalej brnął w political fantasy.

Rosja, Chiny i Syberia. Bo cóż może Putin zrobić na wschodzie? Kompletnie nic. Chiny przejmują pokojowo Syberię. Jest ich dużo? Putinowi zostaje tylko prężenie mięśni przed Europą. Dalekowschodni Okręg Wojskowy przypomina skansen. Czym obstawią cztery tysiące kilometrów granicy? A wracając do Europy? Czym tak naprawdę jest Ukraina? Warta gry? Liczy się gospodarka, nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Wiem, media to inaczej pokazują. Media trochę mi pornole przypominają. Ma się dziać! Akcja! Nach vorne! Schneller!? A potem jeden z drugim idiota w ten sposób właśnie wyobraża sobie seks a przy okazji to co dzieje się dookoła nas!?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

? "Efekt motyla" ? 

Myślisz, że chodzi o 

Firmę TSMC, która produkuje około 90 proc. najbardziej skomplikowanych technologicznie chipów na świecie?

Na tym Chiny i USA chcą łapy położyć? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

? "Efekt motyla" ? 

Myślisz, że chodzi o 

Firmę TSMC, która produkuje około 90 proc. najbardziej skomplikowanych technologicznie chipów na świecie?

Na tym Chiny i USA chcą łapy położyć? ?

Chiny. Amerykanie nie ruszą Tajwanu. Nie ma takiej potrzeby.

Tak, efekt motyla. Wyobraź sobie TSMC w rękach Chińczyków. Wiesz jak bogata w złoża mineralne jest Syberia? Teraz Chiny potrzebują tylko technologii. Resztę już mają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Nic to Frau! Ty i ja uratujemy świat!? My się, kurwa, marnujemy na tym forum!? Wszystko wiemy!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jeszcze musimy zwerbować @Fifka , księgowa na wagę złota! Jak widzę te różne zestawienia to tak jakbym oglądał książkę napisaną po hebrajsku. Ktoś musi mi to przełożyć na zrozumiały język.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Nic to Frau! Ty i ja uratujemy świat!? My się, kurwa, marnujemy na tym forum!? Wszystko wiemy!?

Jak wybuchła pandemia, świat pogrążył się w chaosie, miałam burzę mózgu. Zaczęłam to analizować i zastanawiać, od czego chcą odwrócić naszą uwagę.

Nie twierdzę, że covida nie ma, jednak zbyt brutalnie nas od siebie odizolowano. 

No to se wpisałam: konflikty terytorialne. No i młody mnie "polytyką" męczy ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Jak wybuchła pandemia, świat pogrążył się w chaosie, miałam burzę mózgu. Zaczęłam to analizować i zastanawiać, od czego chcą odwrócić naszą uwagę.

Nie twierdzę, że covida nie ma, jednak zbyt brutalnie nas od siebie odizolowano. 

No to se wpisałam: konflikty terytorialne. No i młody mnie "polytyką" męczy ? 

 

Bo seksem, polityką i alkoholem warto żyć. To taki prawdziwy krwiobieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Żebrak napisał:

Jeszcze musimy zwerbować @Fifka , księgowa na wagę złota! Jak widzę te różne zestawienia to tak jakbym oglądał książkę napisaną po hebrajsku. Ktoś musi mi to przełożyć na zrozumiały język.

Początek roku. Nowe przepisy związane z Polskim Ładem. 

Roboty dużo, pobawić się nie ma kiedy. Jest tak zarobiona, że wypiła whyski w weekend, a zapomniała dodać cynamonu. 

Siekło ją nieźle. Do pracy poszła niemrawa. Szef to zauważył i wydarł japę.

W takim stanie do pracy?!!!

Pani chyba cały weekend tylko piła! ?

 

Gdyby szef lepiej płacił, to bym też i jadła ?

Chyba będziemy musieli jej zapłacić za tę usługę.

Wiadomo czy jeszcze ma ten etat ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Wystarczy na tę chwilę. Za pisanie głupot jeszcze nikt mi nie płaci? Amerykanie tak ładnie mówią: nie potrzebujemy mądrych ludzi, od tego są książki. My potrzebujemy ludzi myślących? 

Idę nauczyć się myśleć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Żebrak napisał:

Bo seksem, polityką i alkoholem warto żyć. To taki prawdziwy krwiobieg.

 Polityka  konieczna w tym zestawieniu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Początek roku. Nowe przepisy związane z Polskim Ładem. 

Roboty dużo, pobawić się nie ma kiedy. Jest tak zarobiona, że wypiła whyski w weekend, a zapomniała dodać cynamonu. 

Siekło ją nieźle. Do pracy poszła niemrawa. Szef to zauważył i wydarł japę.

W takim stanie do pracy?!!!

Pani chyba cały weekend tylko piła! ?

 

Gdyby szef lepiej płacił, to bym też i jadła ?

Chyba będziemy musieli jej zapłacić za tę usługę.

Wiadomo czy jeszcze ma ten etat ?

 

Biedna Fifka! Popatrz na to z drugiej strony: jest szansa, że polubi Twój rosół z lubczykiem? A wtedy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

 Polityka  konieczna w tym zestawieniu? 

To tylko taki przerywnik między piciem a seksem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Wystarczy na tę chwilę. Za pisanie głupot jeszcze nikt mi nie płaci? Amerykanie tak ładnie mówią: nie potrzebujemy mądrych ludzi, od tego są książki. My potrzebujemy ludzi myślących? 

Idę nauczyć się myśleć??

Myślących? 

Wszystko o czym ludzie myślą, to:  ukraść/ugrać dla siebie ile się da.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Biedna Fifka! Popatrz na to z drugiej strony: jest szansa, że polubi Twój rosół z lubczykiem? A wtedy....

Nie polubi. To weganka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Zapomniałam dodać, że koleżanka @Lubczyk zainteresowała mnie muszelkami. 

Musiałam się upewnić, o których mowa ? 

 

Czy wiecie że: 

Do badania  przezroczystości wody  używa się białego krążka o średnicy 30 cm. Krążek Secchiego. Najczystszym akwenem świata jest Morze Weddella  krążek przestaje być widoczny w tym morzu na głębokości 80 metrów. 

W Bałtyku, na głębokości 5 m...  ? 

 

Gdybym ja nad Bałtykiem znalazła takie piękne żyjątko, zasniosłabym do Akwarium w Gdyni?

Starałabym się uratować ginący gatunek od brudu, odpadów, często radioaktywnych.

Dno bałtyckie, w kilkunastu procentach jest martwe. 

Całkowity brak życia ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 godzin temu, Frau napisał:

Zapomniałam dodać, że koleżanka @Lubczyk zainteresowała mnie muszelkami. 

Koleżanka @Lubczyk też pozwoliła sobie wczoraj rozwalić system. Jak przystało na wrażliwego faceta, po obejrzeniu dwóch filmików, miałem krótki, za to bardzo intensywny sen. Kraby wiły sobie gniazda we włosach na moim torsie? To podobne odczucie do białych myszek w delirce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Koleżanka @Lubczyk też pozwoliła sobie wczoraj rozwalić system. Jak przystało na wrażliwego faceta, po obejrzeniu dwóch filmików, miałem krótki, za to bardzo intensywny sen. Kraby wiły sobie gniazda we włosach na moim torsie? To podobne odczucie do białych myszek w delirce?

Włosy na klacie?

Przestań prowokować i kusić ? 

Zaczęło się od muszelki, skończy na waleniu.

 

Bo walenie, to piękne rybki som ?

 

whale-gif-1.gif

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
13 minut temu, Frau napisał:

Włosy na klacie?

Przestań prowokować i kusić ? 

Zaczęło się od muszelki, skończy na waleniu.

 

Bo walenie, to piękne rybki som ?

 

whale-gif-1.gif

 

 

Ale one tak niemiłosiernie łaskoczą jak po człowieku chodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...