Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty



Znajoma
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

No teraz to już popcorn przypaliłam.

Zabawne, prawda? ;) Zamieniam się w czytanie. Trzymajcie się. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
4 minuty temu, Znajoma napisał:

Nie udawaj. ? Z zazdrości się zarejestrowałaś gdy tylko przeczytałaś, że autor nie jest mi obojętyny. Jesteś tragiczna. ?  

Nie wiem kim jest autor, tym bardziej kim Ty jesteś. Zaczyna być zabawnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajoma

Znowu nie ta emoji. Jak żyć? Świat schodzi na psy.  Wypalam. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajoma
Przed chwilą, Fleur d'amour napisał:

Nie wiem kim jest autor, tym bardziej kim Ty jesteś. Zaczyna być zabawnie ?

Ma być zabawnie. ? Pozdrawiam. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
12 minut temu, Fleur d'amour napisał:

Nie wiem o co Ci chodzi. Czemu odzywasz się do mnie w ten sposób, nawet Cię nie znam. Czy jestem do kogoś podobna? Nie wiem. To niewykluczone

Nie odezwałam się w sposób nie właściwy. Ale dobrze, nie będę drążyć. Baw się tak skoro lubisz, tylko chce żebyś wiedziała że nikt tego nie łyknął ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
1 minutę temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Nie odezwałam się w sposób nie właściwy. Ale dobrze, nie będę drążyć. Baw się tak skoro lubisz, tylko chce żebyś wiedziała że nikt tego nie łyknął ;)

Odezwałaś się pisząc o jakimś udawaniu, cyrku, nie będę cytować, bo po co. Każdy może to przeczytać. Gdybyś nie zauważyła, wpisałam się tu i na swoim temacie, gdzie rozmawiałam z innymi osobami, tak więc "nikt tego nie łyknął" nic mi nie mówi i nic mnie nie obchodzi, bo kolejny raz powtarzam, że z kimś mnie mylisz. Wystarczy pomyśleć logicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Na moją logikę to ja się dzisiaj zaleję w trupa. A powodów mam sporo. Jeden ważniejszy od drugiego. Trzeci czeka w kolejce. Czwarty rozpatrzę po pierwszej flaszce. Pierwszy wraca natrętnie, więc zalać robaka muszę. A gdzie tutaj koniec powodów? Czy można przestać pić? Wężykiem do monopolu, źródełka czystej bezcukrowej gorzały. A tam mówią: nietrzeźwych nie obsługujemy! Jak w mordę psa nie obsł...ugu...jecie? Trudny to wyraz do wypowiedzenia. Kurna, koleś kup mi trzy butelki 0,7l. Dostał wino za fatygę. Dyskretnie chowam flachy do reklamówki z Biedry i w te pędy wracam w pielesze domowe. Biorę butelkę do ręki, teraz będzie Walentykowo, całuję ją namiętnie i głosem pełnym pożądania szepczę: kochanie, że nie chcesz rodzić się pod każdym kamieniem!?

 

Gul, gul, gul.... 

 

Miłego wieczoru. Kochajcie się i rozmnażajcie. 

24 minuty temu, Fleur d'amour napisał:

Nie wiem kim jest autor.... 

Widzę Niewiasto, że ostro pogrywasz!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Na moją logikę to ja się dzisiaj zaleję w trupa. A powodów mam sporo. Jeden ważniejszy od drugiego. Trzeci czeka w kolejce. Czwarty rozpatrzę po pierwszej flaszce. Pierwszy wraca natrętnie, więc zalać robaka muszę. A gdzie tutaj koniec powodów? Czy można przestać pić? Wężykiem do monopolu, źródełka czystej bezcukrowej gorzały. A tam mówią: nietrzeźwych nie obsługujemy! Jak w mordę psa nie obsł...ugu...jecie? Trudny to wyraz do wypowiedzenia. Kurna, koleś kup mi trzy butelki 0,7l. Dostał wino za fatygę. Dyskretnie chowam flachy do reklamówki z Biedry i w te pędy wracam w pielesze domowe. Biorę butelkę do ręki, teraz będzie Walentykowo, całuję ją namiętnie i głosem pełnym pożądania szepczę: kochanie, że nie chcesz rodzić się pod każdym kamieniem!?

 

Gul, gul, gul.... 

 

Miłego wieczoru. Kochajcie się i rozmnażajcie. 

Widzę Niewiasto, że ostro pogrywasz!?

Jeśli szczerość to gra, to owszem. Nie wiem kim jest dziewczyna, o której piszecie i która ukradła mi pół twarzy, ale musiała nieźle zaleźć Tobie i innym za skórę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fleur d'amour napisał:

Jeśli szczerość to gra, to owszem. Nie wiem kim jest dziewczyna, o której piszecie i która ukradła mi pół twarzy, ale musiała nieźle zaleźć Tobie i innym za skórę ?

Jeszcze nie narodziła się kobieta, która zalazłaby mi za skórę. Nie ma takiej opcji. 

Czuję, że czeka mnie maraton pijacki w Twoim towarzystwie. Napijesz się ze mną? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Jeszcze nie narodziła się kobieta, która zalazłaby mi za skórę. Nie ma takiej opcji. 

Czuję, że czeka mnie maraton pijacki w Twoim towarzystwie. Napijesz się ze mną? 

A wiesz, że chętnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Fleur d'amour napisał:

A wiesz, że chętnie?

Jak Ty na trzeźwo tak rozrabiasz to co będzie po wódce? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Jak Ty na trzeźwo tak rozrabiasz to co będzie po wódce? 

Whisky wolę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fleur d'amour napisał:

Whisky wolę. 

Zaraz tam wolę whisky! Skąd ja Tobie wezmę whisky? Czy ja na burżuja wyglądam? A może wolisz coś egzotycznego? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Zaraz tam wolę whisky! Skąd ja Tobie wezmę whisky? Czy ja na burżuja wyglądam? A może wolisz coś egzotycznego? 

Sama sobie wezmę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Fleur d'amour napisał:

Sama sobie wezmę. 

Moment! Co chcesz niby sama brać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Moment! Co chcesz niby sama brać? 

To, na co mam ochotę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Miło było, ale czas na mnie? Samo się nie kupi i nie wypije.

1 minutę temu, Fleur d'amour napisał:

To, na co mam ochotę. 

A na co masz ochotę? Nie uczestniczę w tej ochocie, prawda? W końcu nie znasz mnie?

Lecę, baw się dobrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Miło było, ale czas na mnie? Samo się nie kupi i nie wypije.

A na co masz ochotę? Nie uczestniczę w tej ochocie, prawda? W końcu nie znasz mnie?

Lecę, baw się dobrze. 

O whisky była mowa.

Widzę, że tu nie można się dobrze bawić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fleur d'amour napisał:

O whisky była mowa.

Widzę, że tu nie można się dobrze bawić. 

Bo nie lubisz siebie, dlatego nie umiesz się bawić nawet w swoim towarzystwie. Wiesz dlaczego: Monologi Żebraka? Bo kocham narcystycznie kłócić się z samym sobą. A jak najdzie mnie ochota, w drodze do monopolu, kłócę się nawet z płytkami chodnikowymi. Czasami krawężnik przytulę i takie tam.....życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Bo nie lubisz siebie, dlatego nie umiesz się bawić nawet w swoim towarzystwie. Wiesz dlaczego: Monologi Żebraka? Bo kocham narcystycznie kłócić się z samym sobą. A jak najdzie mnie ochota, w drodze do monopolu, kłócę się nawet z płytkami chodnikowymi. Czasami krawężnik przytulę i takie tam.....życie.

Lubię siebie, ale nie wystarcza mi bycie z samą sobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Fleur d'amour napisał:

Lubię siebie, ale nie wystarcza mi bycie z samą sobą. 

Musisz i tę sztukę opanować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fleur d'amour
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Musisz i tę sztukę opanować. 

Nie muszę. Wracam do realaz znajomi zaraz będą. Pa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

@Żebrak, a kto nie lubi dobrego bluesa? 

To stare forum, to gdzie?

Pewnie są tacy co nosem kręcą. 

Nie można nazwy wymieniać, bo wyskakuje <reklama>. K.a.f.e.t.e.r.i.a.pl

To przecież też blues:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...