Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak
1 minutę temu, Maybe napisał:

Słuchaj nie wywołuj mnie, ulżyj sobie gdzie indziej. Widzę że cię frustracje ponoszą, jak hejterow, może ziół się napij. Żal mi cię, chłopczyku.

Zdecydowanie jednak wolę ludzi z poczuciem humoru. Szkoda, że Ci go brakuje. Wiem, najtrudniej śmiać się z siebie samego? Jak Ci się kiedyś odmieni to serdecznie zapraszam na temat? Póki co....Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Zdecydowanie jednak wolę ludzi z poczuciem humoru. Szkoda, że Ci go brakuje. Wiem, najtrudniej śmiać się z siebie samego? Jak Ci się kiedyś odmieni to serdecznie zapraszam na temat? Póki co....Pa

Może czas nauczyć się odróżniać żart od hejterstwa, duży już jesteś, byeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Maybe napisał:

Może czas nauczyć się odróżniać żart od hejterstwa, duży już jesteś, byeeee

Pokój Siostro. Nie odpowiadaj już. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cierpka
14 minut temu, Żebrak napisał:

 

 

Cierpka? Jesteś Julią czy kobietą pokroju @Maybe? Feministką i wegeterianką? 

Każda wrażliwość jest dobra, czegoś uczy?

To do gulaszu dodaj jeszcze lekkiego czerwonego wina. Garściami!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Cierpka napisał:

Każda wrażliwość jest dobra, czegoś uczy?

To do gulaszu dodaj jeszcze lekkiego czerwonego wina. Garściami!?

Ale jak garściami? Nie kumam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
8 minut temu, Żebrak napisał:

Póki co....Pa

 

5 minut temu, Maybe napisał:

, byeeee

W każdym poście się żegnacie. Itp itd. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Sany napisał:

 

W każdym poście się żegnacie. Itp itd. ?

Ale bisować nie mamy zamiaru?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cierpka
5 minut temu, Żebrak napisał:

Ale jak garściami? Nie kumam. 

Znaczy nie za dużo. Lepiej resztę wypić do obiadu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Żebrak, moja kuchnia też była zagracona robotami. Kupiłam blender wieloczynnosciowy, i życie stało się lżejsze. 

Do jednego placka używam tarki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Cierpka napisał:

Znaczy nie za dużo. Lepiej resztę wypić do obiadu?

Poczekaj...poczekaj...czyli taką jedną kapkę albo dwie kapki? Zrobię inaczej. Naleję 3/4 do kieliszka i wleję do gulaszu. Może tak być? Wystarczy? Zawsze w przepisach mam problem z ilościami. Polecam przedwojenne książki kucharskie, to sama rozkosz w przeliczaniu jednostek. 

1 minutę temu, Frau napisał:

@Żebrak, moja kuchnia też była zagracona robotami. Kupiłam blender wieloczynnosciowy, i życie stało się lżejsze. 

Do jednego placka używam tarki.

Właśnie! Do jednego placka! Sprzęty są fajne, ale mają jedną wadę, są upierdliwe w myciu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
39 minut temu, Żebrak napisał:

Muszę rozejrzeć się za taką maszynką.

Są jeszcze tarki na korbkę gdybyś chciał bardziej polegać na sile mięśni a nie dostawie energii elektrycznej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Poczekaj...poczekaj...czyli taką jedną kapkę albo dwie kapki? Zrobię inaczej. Naleję 3/4 do kieliszka i wleję do gulaszu. Może tak być? Wystarczy? Zawsze w przepisach mam problem z ilościami. Polecam przedwojenne książki kucharskie, to sama rozkosz w przeliczaniu jednostek. 

Właśnie! Do jednego placka! Sprzęty są fajne, ale mają jedną wadę, są upierdliwe w myciu. 

Zgadza się. Ale w sprzęt warto zainwestować. Mieli mięso, orzechy, mak, ziemniaki. Mój blender ma dodatkowy pojemnik na majonez. Olej, jajko, żółtko, przyprawy i pyszny, gęsty majonez gotowy w 2 minutki.

2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Są jeszcze tarki na korbkę gdybyś chciał bardziej polegać na sile mięśni a nie dostawie energii elektrycznej ?

Ale skanseny są zamknięte przez pandemię.

Czy nie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Są jeszcze tarki na korbkę gdybyś chciał bardziej polegać na sile mięśni a nie dostawie energii elektrycznej ?

Wiesz, ja jestem bardzo upierdliwy w wybieraniu i kupowaniu. Powiedzmy, wchodzę do sklepu o szesnastej i zaczynam bajerę. O siedemnastej ekspedientka informuje mnie, że o osiemnastej zamykają i czy wyrobię się czasowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cierpka
5 minut temu, Żebrak napisał:

Poczekaj...poczekaj...czyli taką jedną kapkę albo dwie kapki? Zrobię inaczej. Naleję 3/4 do kieliszka i wleję do gulaszu. Może tak być? Wystarczy? Zawsze w przepisach mam problem z ilościami. 

Spróbujesz, to zobaczysz.

Udanego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Frau napisał:

Zgadza się. Ale w sprzęt warto zainwestować. Mieli mięso, orzechy, mak, ziemniaki. Mój blender ma dodatkowy pojemnik na majonez. Olej, jajko, żółtko, przyprawy i pyszny, gęsty majonez gotowy w 2 minutki.

A nie spotkałaś przypadkiem takiego, wlewasz do pojemniczka wodę, włączasz i po dwóch minutach masz wódeczkę? 

3 minuty temu, Cierpka napisał:

Spróbujesz, to zobaczysz.

Udanego dnia!

Tobie również J. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Żebrak napisał:

A nie spotkałaś przypadkiem takiego, wlewasz do pojemniczka wodę, włączasz i po dwóch minutach masz wódeczkę? 

Takie coś, to w Kanie Galilejskiej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Takie coś, to w Kanie Galilejskiej ?

Tak też myślałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Frau napisał:

Ale skanseny są zamknięte przez pandemię.

Czy nie? ?

Alledrogo zawsze otwarte ? gdzie takie ekologiczne maszynki do skansenów! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Tak też myślałem?

No. Więc urlopu już planować nie musisz. Wierz gdzie jechać ?

Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Alledrogo zawsze otwarte ? gdzie takie ekologiczne maszynki do skansenów! ?

Sądziłam, że to co na korbkę, tylko w muzeach i skansenach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Frau napisał:

Sądziłam, że to co na korbkę, tylko w muzeach i skansenach ?

Jeśli metalowe to owszem ? Plastikowe korbki nadal na topie ? W porównaniu do zwykłej tarki to już jest zaawansowana technologia ?

Jakby co ja mam na prund.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Jeśli metalowe to owszem ? Plastikowe korbki nadal na topie ? W porównaniu do zwykłej tarki to już jest zaawansowana technologia ?

Jakby co ja mam na prund.

Mam plastikową tarkę do ziemniaków i warzyw. I wiesz co? Całkowicie inaczej wygląda i smakuje miazga ziemniaczana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Frau napisał:

Mam plastikową tarkę do ziemniaków i warzyw. I wiesz co? Całkowicie inaczej wygląda i smakuje miazga ziemniaczana. 

Tak, są różnice.

Mój największy zawód to tareczka do cebuli, która robi kosteczki. Jedna wielka gorycz. Nieodpowiedni metal i sprzęt zaraz do niczego.

Biedny @Żebrak. Jak nie manifesty feministyczne, to zebranie KGW ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
12 minut temu, Frau napisał:

Mam plastikową tarkę do ziemniaków i warzyw. I wiesz co? Całkowicie inaczej wygląda i smakuje miazga ziemniaczana. 

I to właśnie miałem na myśli. Ja mam niestety metalową dlatego zawsze muszę mieć plaster pod ręką. 

9 minut temu, Pieprzna napisał:

Biedny @Żebrak. Jak nie manifesty feministyczne, to zebranie KGW ??

Spokojnie! Jeszcze ogarniam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
24 minuty temu, Pieprzna napisał:

Tak, są różnice.

Mój największy zawód to tareczka do cebuli, która robi kosteczki. Jedna wielka gorycz. Nieodpowiedni metal i sprzęt zaraz do niczego.

Biedny @Żebrak. Jak nie manifesty feministyczne, to zebranie KGW ??

A co masz do KGW?

Za Jagusią cała wieś się uganiała. 

My się podzielimy po połowie ?

17 minut temu, Żebrak napisał:

I to właśnie miałem na myśli. Ja mam niestety metalową dlatego zawsze muszę mieć plaster pod ręką. 

 

Plastikowa kaleczy równie boleśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Frau napisał:

A co masz do KGW?

Za Jagusią cała wieś się uganiała. 

My się podzielimy po połowie ?

Do KGW to ja mam przeszkody żeby się zapisać ? Ale w pandemii i tak się nic nie dzieje.

Mi wystarczy jakiś okruszek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 894
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...