Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak
9 minut temu, aliada napisał:

?‍♀️ ?

Edytowałaś?

Daj spokój! Przecież nie wywierałem nacisku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Trzeci raz edytowałaś? Co jest??

Próbowałam różnych obrazków, ale nie podobały mi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, aliada napisał:

Próbowałam różnych obrazków, ale nie podobały mi się.

Obrazków powiadasz? I tylko tyle masz mi do powiedzenia??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk

Dzień dobry ? ?

 

Zanim naskrobię coś o Ośmiornicach, obejrzyjcie sobie krótki filmik tym razem o muchach ;) 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
9 minut temu, Lubczyk napisał:

Dzień dobry ? ?

 

Zanim naskrobię coś o Ośmiornicach, obejrzyjcie sobie krótki filmik tym razem o muchach ;) 

 

 

Lubczyk, Ty już wódki nie dostaniesz!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk

W takim razie kilka ciekawostek :) 

O możliwościach intelektualnych ośmiornic krążą legendy.

Nie wiem czy pamięta ktoś, lub czy ktoś z Was słyszał  o ośmiornicy o imieniu Paul, która typowała (bezbłędnie!) wyniki mundialowych meczów piłkarskich w RPA. O tym  jak był ( Paul) popularny może świadczyć fakt, że jego typowania meczów o brąz i złoto były transmitowane na żywo przez wiele stacji telewizyjnych w Europie.

 

Być może mątwy, kałamarnice  i ośmiornice są dla większości zwierzętami niezwykle egzotycznymi (może nawet nierozróżnialnymi), ale wiadomości na ich temat są naprawdę fascynujące ?.

Zacznę więc od Kałamarnic ?

Kałamarnice mają bardzo dobrze rozwinięte mięśnie i posiadają niezwykle silne przyssawki oraz chitynowe haczyki. Niektóre gatunki kałamarnic-gigantów mają zdolność do całkowitej regeneracji macek, gdy te zostaną oderwane bądź celowo utracone przez zwierzę podczas ucieczki przed drapieżnikiem.

Inną charakterystyczną cechą kałamarnic jest ich wyjątkowy układ krążenia. Czy wiecie, że mają aż trzy serca ?.

Jeśli chodzi o oddychanie, mają jedną parę skrzeli pokrytą blaszkami.

 

Niewykluczone, że dla wielu zaskoczeniem może być fakt że np. kameleon mógłby popaść w  głębokie kompleksy przy zdolnościach kałamarnic do kamuflażu. Dlaczego? Już Wam mówię...

Skórę kałamarnic pokrywają specjalne komórki, zwane chromatoforami, zawierające w swym wnętrzu pigmenty i mające zdolność do odbijania światła. Stąd też ich ciała mienią się niemalże wszystkimi kolorami tęczy.

Nie tylko nadają one zwierzęciu odpowiedni kolor, ale także umożliwiają mu łatwą i szybką zmianę barwy, dzięki czemu mogą się one kamuflować z otoczeniem. Ta strategia obronna łączy się ze zdolnością “wystrzeliwania” atramentu w celu dezorientacji drapieżnika i możliwie jak najszybszej ucieczki kałamarnicy w obliczu zagrożenia.  :) 

A tutaj filmik...olbrzymia kałamarnica nagrana w porcie w Japonii w Zatoce Toyama.  Kałamarnica ta miała około 3,7 metrów, podczas gdy dorosłe osobniki dorastają nawet do 18 metrów długości a średnio osiągają 13 metrów.

Biorąc więc pod uwagę rozmiary nagranej kałamarnicy można wnioskować , że był to młody osobnik.

http://jollydiver.com/olbrzymia-kalamarnica-japonskim-porcie/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
32 minuty temu, Żebrak napisał:

Lubczyk, Ty już wódki nie dostaniesz!?

maxresdefault.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jednak pozostanę przy orce. Te inne  dziwne stworzenia morskie powodują, że dziękuję Bogu za brak wanny w domu. Wystarczy mi prysznic. Kto wie co nagle mogłoby wypłynąć w niej? A orka to taki medialny przyjemniaczek a jednocześnie okrutny morderca. W większości filmów przyrodniczych pokazywane jest jak zabawia się swoją ofiarą wyrzucając ją wysoko ponad lustro wody jakby kopała piłkę. Mówię tutaj o fokach, pingwinach. Do polowań na duże osobniki potrzebne jest stado. A stado perfekcyjnie z sobą współpracuje. Pełna synchronizacja działań. Nie, to nie instynkt, to wyuczona kultura zachowań. W różnych warunkach orka inaczej poluje. Nazywają ją też zabójcą wielorybów. I tutaj stado pokazuje na co je stać. To mięsożerne ssaki, więc nie gardzą nawet rekinem żarłaczem. Uwielbiają ich wątrobę. Często morze wyrzuca ciało rekina właśnie bez wątroby. Wtedy wiadomo, że w okolicy grasują orki. O dziwo ludzie w ich towarzystwie są bezpieczni. Nie robią im krzywdy.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Właściwie to one nie żyją w stadzie, a bardziej to klan przypomina. Mają swój specyficzny "język" i właśnie kulturę zachowań. Orka odłączona od klanu i przeniesiona do stada innych orek będzie odrzucona, wyalianowana, nie będzie umiała współpracować. 

 

A co robią z wielorybem? Paradoksalnie topią go. Nie pozwalają wypłynąć by nabrał powietrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 godzin temu, aliada napisał:

No nie wiem, zauważ, jaką kwestię mi wymyślił: "Monopolowy osiem kilometrów za wami!"

Ewidentnie handluję obnośnie wódą.

Książka i okulary zerówki to tylko kamuflaż. 

 

Domyśliłam się.

Kto tak książkę czyta ?

 

a5171df630fcccf1gen.jpg

 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
12 godzin temu, Żebrak napisał:

Swoim aksamitnym głosem prosi: Endriu, kochanie, czy mógłbyś ponieść mój plecaczek? Plecy masz niewykorzystane. Nie rób pustych przebiegów. 

I wtedy się obudziłeś ! 52.gif

 

Tak naprawdę jedyne co się w tej historii zgadza pomijając Twoją osobę to @Lubczyk , krab i muszelki!

Wiesz jakby to wyglądało w rzeczywistości? 

Tak naprawdę taszczyłeś te walizki dla @aliada - książki trochę ważą!

@Frauka wypoczywała na leżaku czytając kolejną powieść o zabarwieniu erotycznym - sącząc w cieniu likierek. 

A biedny barman? No cóż... był zdany na moją osobę....Po kilku szklaneczkach nieźle nawija się o cnocie niezdobytej.

Kto wie..może to dziś mi się poszczęści?! I to nie jeden raz! 62.gif

 

 @Frau!!!  Widzę co robisz! Podrywasz barmana - zalotnie spoglądając zza okładki! 102.gif

Ps. Luzzz nie gniewam się! Jak nie zrobi śniadania to jutro oddam! 

 

@Żebrak muszę powiedzieć że zrobiłeś mi dzień tą gawędą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Fifka napisał:

I wtedy się obudziłeś ! 52.gif

 

Tak naprawdę jedyne co się w tej historii zgadza pomijając Twoją osobę to @Lubczyk , krab i muszelki!

Wiesz jakby to wyglądało w rzeczywistości? 

Tak naprawdę taszczyłeś te walizki dla @aliada - książki trochę ważą!

@Frauka wypoczywała na leżaku czytając kolejną powieść o zabarwieniu erotycznym - sącząc w cieniu likierek. 

A biedny barman? No cóż... był zdany na moją osobę....Po kilku szklaneczkach nieźle nawija się o cnocie niezdobytej.

Kto wie..może to dziś mi się poszczęści?! I to nie jeden raz! 62.gif

 

 @Frau!!!  Widzę co robisz! Podrywasz barmana - zalotnie spoglądając zza okładki! 102.gif

Ps. Luzzz nie gniewam się! Jak nie zrobi śniadania to jutro oddam! 

 

@Żebrak muszę powiedzieć że zrobiłeś mi dzień tą gawędą!

A cmoknij mnie @Fifka ? 

Takiego wyeksploatowanego sobie zostaw ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
5 minut temu, Fifka napisał:

I wtedy się obudziłeś ! 52.gif

 

Tak naprawdę jedyne co się w tej historii zgadza pomijając Twoją osobę to @Lubczyk , krab i muszelki!

Wiesz jakby to wyglądało w rzeczywistości? 

Tak naprawdę taszczyłeś te walizki dla @aliada - książki trochę ważą!

@Frauka wypoczywała na leżaku czytając kolejną powieść o zabarwieniu erotycznym - sącząc w cieniu likierek. 

A biedny barman? No cóż... był zdany na moją osobę....Po kilku szklaneczkach nieźle nawija się o cnocie niezdobytej.

Kto wie..może to dziś mi się poszczęści?! I to nie jeden raz! 62.gif

 

 @Frau!!!  Widzę co robisz! Podrywasz barmana - zalotnie spoglądając zza okładki! 102.gif

Ps. Luzzz nie gniewam się! Jak nie zrobi śniadania to jutro oddam! 

 

@Żebrak muszę powiedzieć że zrobiłeś mi dzień tą gawędą!

@Fifka Jesteś najlepsza :) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Jednak pozostanę przy orce.

W takim razie dedykuję Ci ten utwór @Żebraku :) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 minuty temu, Lubczyk napisał:

@Fifka Jesteś najlepsza :) ?

Wszystko chłopak pokręcił!

Pewnie przez to że śnią mu się głupoty! 25.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
2 minuty temu, Fifka napisał:

Wszystko chłopak pokręcił!

Pewnie przez to że śnią mu się głupoty! 25.gif

To wszystko przez te orki ( kto wie czy nie z Majorki :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Fifka napisał:

 Ależ @Frau on tylko poczyta mi na dobranoc! ?

Jasne. Akcja: poczytaj mi mamo? ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Fifka, nie uznaję półśrodków.

Albo mi się trefi taki...

 

 

 

Albo składam sluby panieńskie i bierę cnotę do grobu ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dobrze @Fifka ! Bardzo dobrze! Cholernie bardzo dobrze! Nic nie mów, też zamilczę. Kropka, koniec, finito, amen. Niech ta piosenka przemówi Ci do rozumu?

 

@Lubczyk , jak mówię: nie pijesz, to znaczy, że nie pijesz. Zostaw ten kieliszek!

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
8 minut temu, Żebrak napisał:

 

@Lubczyk , jak mówię: nie pijesz, to znaczy, że nie pijesz. Zostaw ten kieliszek!

 

 

nie-nie-dopiero-sroda-dzis-nie-pije-slod

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lubczyk
50 minut temu, Frau napisał:

@Fifka, nie uznaję półśrodków.

Albo składam sluby panieńskie i bierę cnotę do grobu ?

 

 

14641-3ecf4b8cb008ad5161e305240ea45332.j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzień dobry?

 

Retoryka Rosji jest rozbrajająca. Oni nie atakują, oni się tylko bronią. Szkoda, że nie mam możliwości zapytać czy przypadkiem z Miejscowym nie chodzili do jednej klasy.

 

Najbardziej podobał mi się jakże życiowy komentarz: pączki i kawusia już były? No jak, były?? Chińskie przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Żebrak napisał:

Dzień dobry?

 

Retoryka Rosji jest rozbrajająca. Oni nie atakują, oni się tylko bronią. Szkoda, że nie mam możliwości zapytać czy przypadkiem z Miejscowym nie chodzili do jednej klasy.

 

Najbardziej podobał mi się jakże życiowy komentarz: pączki i kawusia już były? No jak, były?? Chińskie przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach.

Ostatnia rzecz o jakiej teraz myślę to pączki...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...