Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Frau

Mała przerwa na kawę i papieroska ?

 

Skoro już jesteśmy w temacie nieskomplikowanych i pachnących dań.

Pozwolisz @Żebrak?

Dziękuję ?

Z nieznanych mi przyczyn, w zeszłym roku "zakochałam się" w plackach ziemniaczanych. 

Wcześniej miksowałam ziemniaki solidnym blenderem na miazgę. Smażyłam cienkie i chrupiące. Raz użyłam tarki ze średnimi oczkami. 

Te wiórki zmieszałam z cebulą, czosnkiem, curry, imbirem i kurkumą. Dodałam dwa surowe jajka.

No mówię Wam. Coś pysznego.

p.s. Do placków nie dodaję lubczyku ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
12 minut temu, Frau napisał:

Mała przerwa na kawę i papieroska ?

 

Skoro już jesteśmy w temacie nieskomplikowanych i pachnących dań.

Pozwolisz @Żebrak?

Dziękuję ?

Z nieznanych mi przyczyn, w zeszłym roku "zakochałam się" w plackach ziemniaczanych. 

Wcześniej miksowałam ziemniaki solidnym blenderem na miazgę. Smażyłam cienkie i chrupiące. Raz użyłam tarki ze średnimi oczkami. 

Te wiórki zmieszałam z cebulą, czosnkiem, curry, imbirem i kurkumą. Dodałam dwa surowe jajka.

No mówię Wam. Coś pysznego.

p.s. Do placków nie dodaję lubczyku ?

 

 

 

A ja tradycyjnie trę ręcznie ziemniaki! Chcesz zobaczyć koniuszki moich palców? W usmażonym placku muszą być widoczne te "wiórki".

Z powodu lubczyku jesteś stracona dla ludzkości? Dam sobie rękę odciąć, że gdy przyjdzie czas zbiorów, nie uświadczymy Cię na forum?

 

Trę czy trzę? 

Tłukę czy tłuczę?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Polszczyzna jest fajna. Nie ma dnia, a dużo piszę, żebym nie zawiesił się na jakimś wyrazie. Nie mówiąc o ortach. Jasne, to przecież wina głupiego telefonu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Żebrak napisał:

A ja tradycyjnie trę ręcznie ziemniaki! Chcesz zobaczyć koniuszki moich palców? W usmażonym placku muszą być widoczne te "wiórki".

Z powodu lubczyku jesteś stracona dla ludzkości? Dam sobie rękę odciąć, że gdy przyjdzie czas zbiorów, nie uświadczymy Cię na forum?

 

Trę czy trzę? 

Tłukę czy tłuczę?

Z pytaniami o pisownię, to do Miodka lub Bralczyka ?

Zeszłego roku,  pierwszy raz miałam w małej doniczce lubczyk. Oprócz tego zieloną pietruszkę (jakaś zimowa, ostatni "zbior" 2 tygodnie temu) i koperek, szczypiorek. To już nie moje dzieło. 

Uwielbiam duże ilości koperku, szczypiorku,  w szybkim i tanim daniu. 

Makaron świderki+ dużo podsmażonej cebuli+ twaróg pokruszony. Mieszam to razem z zieleninką. 

Odkąd mięso wieprzowe zaczęło mi "śmierdzieć" , zajadam się warzywami i takimi prostymi potrawami. Kubki smakowe mi się zmieniły. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Kubki smakowe mi się zmieniły. 

No proszę! I z małej doniczki lubczyku zrobiła się duża. Widać, że ma moc!

Frau, nie ściemniaj z inną zieleniną. Jak widać, lubczyk zdecydowanie wiedzie prym?

Koperek i szczypiorek to już nie Twoje dzieło? No tak...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Żebrak napisał:

No proszę! I z małej doniczki lubczyku zrobiła się duża. Widać, że ma moc!

Frau, nie ściemniaj z inną zieleniną. Jak widać, lubczyk zdecydowanie wiedzie prym?

Koperek i szczypiorek to już nie Twoje dzieło? No tak...?

Mogę to wyjaśnić.

W sklepach, okrągły rok jest w sprzedaży zielona pietruszka, seler i koperek. 

Lubczyk tylko suszony, bleee.

Owszem, mogę użyć zamiennika typu maggi, ale to już też nie ten smak. 

 

Koniec przerwy, czas wracać do zajęć. Jako ciekawostkę dodam, że zieloną pietruszkę miałam zasianą w dużej/długiej donicy. Podobno kobiety w moim wieku, w przybliżeniu 

18-25 lat ?

powinny jej dużo spożywać. 

Ma jakieś zbawienne właściwości na cerę. 

Można ją zmiksować z kefirem i walnąć szklankę raz w tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jak to można wszystko na swój dowolny sposób interpretować. Mój punkt widzenia jest prosty jak kij bambusowy. Co mamy? Frau hoduje lubczyk głównie na popęd, mąż Frau koperek na gazy. Czyżby chodziło o odpowiednie turbodoładowanie? Pomysłowi są, to trzeba im przyznać? Takie wspólne hodowle w jakiś tam sposób cementują związek. Są i zalążkiem rywalizacji. Komu szybciej i lepiej stanie....wyrośnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A ja dzisiaj idę w świeży szpinak, który jest zawsze dostępny w sieciach handlowych. Chociaż, mam duże opory przed nadmierną ilością zieleniny. Boję się, że potem jak koza, jak koza zielonymi bobkami. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Stawiam na krem porowy z grzankami. Na ostro. Wszystko jest łatwe, proste i przyjemne. Mycie tego ustrojstwa już mniej jest fajne. A wieczorem idę na wódkę??

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Żebrak napisał:

A ja dzisiaj idę w świeży szpinak, który jest zawsze dostępny w sieciach handlowych. Chociaż, ja mam duże opory przed nadmierną ilością zieleniny. Boję się, że potem jak koza, jak koza zielonymi bobkami. 

Spójrz co zrobiłam podczas przerwy i rozmowy o plackach. 

 

ad2549a4370c6d2egen.jpg

 

Ślinotoku dostałam, więc usmażę sobie trochę ?

Szpinak uwielbiam. Może być mrożony. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

Spójrz co zrobiłam podczas przerwy i rozmowy o plackach. 

 

ad2549a4370c6d2egen.jpg

 

Ślinotoku dostałam, więc usmażę sobie trochę ?

Szpinak uwielbiam. Może być mrożony. ?

 

Jeden ziemniak ma niepotrzebne oczko. Usuń je?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Jeden ziemniak ma niepotrzebne oczko. Usuń je?

Nie ma mowy! Może tam głębiej skrywa się jakieś żyjątko ? 

Pacyfistką jestem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Nie ma mowy! Może tam głębiej skrywa się jakieś żyjątko ? 

Pacyfistką jestem ?

A ja mam fobię z wojska. Naobierałem się tego przez całą noc. Skubany przyszedł, przejrzał, sprawdził w obierkach czy nie ma ukrytych całych ziemniaków. Nie było. Sprawdził czy nie za grubo obrane. Nie były. Przeglądał pojedyńcze ziemniaki. Znalazł oczko. W nagrodę dostałem drugi kosz do obierania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@FAMME , może Tobie przycisk "przykro mi" pomylił się z przyciskiem "mam to w dupie", jak myślisz? Ale aż sześć razy pod rząd? Martwię się o Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
21 minut temu, Żebrak napisał:

@FAMME , może Tobie przycisk "przykro mi" pomylił się z przyciskiem "mam to w dupie", jak myślisz? Ale aż sześć razy pod rząd? Martwię się o Ciebie?

Nie masz czym, po jednych piniądzach jesteście ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
28 minut temu, Żebrak napisał:

@FAMME , może Tobie przycisk "przykro mi" pomylił się z przyciskiem "mam to w dupie", jak myślisz? Ale aż sześć razy pod rząd? Martwię się o Ciebie?

Zapraszam na priv. Tu nie będziemy zaśmiecać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, FAMME napisał:

Zapraszam na priv. Tu nie będziemy zaśmiecać?

Zaśmiecaj. Nie mam tajemnic a Ty jak widzę masz problem, więc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzień dobry?

Z kulinariów wychodzę i chciałbym na chwilę zahaczyć o medycynę niekonwencjonalną, acz zbawienną w leczeniu histerii. Powiem od razu, nie każdy musi być prawdziwym mężczyzną, a każdy może mieć miesiączki jak ja. To nic wstydliwego. W przypadku rodzaju męskiego to trochę przypomina stawianie baniek, przykładanie pijawek. Pozbędzie się człowiek złej krwi, a drugi człowiek nie musi czytać, że jest śmieciem (napisane w chwili wzburzenia), głupcem czy "olej szczyla", lub inne mniej lub bardziej zawoalowane uwagi. I powiem Wam jeszcze jedną rzecz, jak mi się za długo spóźnia miesiączka to "nie jestem sobą". A teraz właśnie spóźnia mi się już drugi tydzień. Uważajcie?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
35 minut temu, Żebrak napisał:

Dzień dobry?

Z kulinariów wychodzę i chciałbym na chwilę zahaczyć o medycynę niekonwencjonalną, acz zbawienną w leczeniu histerii. Powiem od razu, nie każdy musi być prawdziwym mężczyzną, a każdy może mieć miesiączki jak ja. To nic wstydliwego. W przypadku rodzaju męskiego to trochę przypomina stawianie baniek, przykładanie pijawek. Pozbędzie się człowiek złej krwi, a drugi człowiek nie musi czytać, że jest śmieciem (napisane w chwili wzburzenia), głupcem czy "olej szczyla", lub inne mniej lub bardziej zawoalowane uwagi. I powiem Wam jeszcze jedną rzecz, jak mi się za długo spóźnia miesiączka to "nie jestem sobą". A teraz właśnie spóźnia mi się już drugi tydzień. Uważajcie?

Chyba Ty nie "uważałeś", skoro miesiączka się spóźnia. Nie słyszałeś nic o gumkach?

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Frau napisał:

Chyba Ty nie "uważałeś", skoro miesiączka się spóźnia. Nie słyszałeś nic o gumkach?

?

Jestem łatwowierny i wierzę, że jednak ludzie myślą. Czasami? Mam do nich zaufanie. Gumek nigdy nie stosowałem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Jestem łatwowierny i wierzę, że jednak ludzie myślą. Czasami? Mam do nich zaufanie. Gumek nigdy nie stosowałem. 

Ja ino roz. Nie dla mnie taka zabawa. Abo chop, jak go natura stworzyła plus jego wyobraźnia i kreatywność, abo nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

Ja ino roz. Nie dla mnie taka zabawa. Abo chop, jak go natura stworzyła plus jego wyobraźnia i kreatywność, abo nic. 

Dokładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...