Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
BrakLoginu

Moda PRL

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Moda w czasach PRL-u wcale nie była taka nudna. Nawet wszechogarniający niedobór materiałów i puste sklepowe półki, nie zniechęciły polskich kobiet do modowych eksperymentów. Wklejajcie zdjęcia ciekawych stylizacji kobiet i mężczyzn. Niektóre projekty zapewne jeszcze w dzisiejszych czasach by zrobiły furorę :)

hqdefault.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

BrakLoginu  wiesz zę moga lat 80 jest dalej w modzie ?

Mazsz tu przykład

3139fb5bf1743ad94a4339afb64752b7.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Moja mama szyła sukienki. Ładne rzeczy były tylko w Domu Mody, ale też nie każdego było stać. Czasem jeździliśmy do Warszawy na zakupy, bo tam jakieś lepsze zaopatrzenie było na ciuchy, albo do Gdyni na targ, gdzie marynarze przywozili towary z zachodu i zaopatrywali ten targ. Można było wszystko kupić, co było w Pewexie, ale za PLN. Jednak to nie były tanie rzeczy. Ale czasem zaszaleć można było, przy okazji odwiedzając rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

Dzień Dobry 

 

Ja się cieszę, że wraca moda z tamtych lat. Dzięki niej ja całkiem nie dawno kupiłam sobie spódnicę jeansową w typie mini. Akurat taką jaka była modna w czasach prl.

Ta spódnica jest w kolorze granatowym, zapinana na guziki i zamek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Pamiętam, że będąc dzieckiem zazdrościłam mojej dorosłej już kuzynce, mini spódniczki tzw. bananówki i sandałów na drewnianej koturnie. :) 

Niestety nie znalazłam tej spódniczki w necie, może to była nasza lokalna moda i nie zapisała się w historii. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

A próbowałaś szukać np. na allegro.pl tego co zazdrościłaś za młodu kuzynce?

Ja zazdrościłam spodni w typie bermudy. Na moje szczęście CJ wypuścił je znów na rynek i mogłam sobie kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Sany napisał:

Niestety nie znalazłam tej spódniczki w necie, może to była nasza lokalna moda i nie zapisała się w historii. :)

Chciałem pomóc. Szukałem, ale fakt, nie ma tego. Coś tam kojarzę ;)
Hej Promienista :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
10 godzin temu, wercia555 napisał:

A próbowałaś szukać np. na allegro.pl tego co zazdrościłaś za młodu kuzynce?

 

10 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Chciałem pomóc. Szukałem, ale fakt, nie ma tego.

Szukałam żeby Wam pokazać o co mi chodziło, ale nie chcę kupować.

Takie mini to już dawno nie dla mnie, wyglądałabym  w niej jak dzidzia-piernik. :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 29.01.2022 o 10:02, Sany napisał:

Takie mini to już dawno nie dla mnie, wyglądałabym  w niej jak dzidzia-piernik. :D;)

Mimo wszystko chciałbym to zobaczyć ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

Dzień Dobry 

 

Pokazać link do ciuszka, który nas kiedyś zachwycał za młodu u kuzynki zawsze można.

A nóż widelec kogoś też zakręci i będzie chciał to sobie kupić w przyszłości, wszak moda powraca.

Widzę to np. na spódniczkach mini z lat 80 znów są na topie i na szczęście <reklama> daje możliwość ich zakupu.

Np. Mariella biała, o prostym kroju i 100% bawełny w materiale. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Z mody W PRL-u to pamiętam z podstawówki,że modne były bluzy kolorowe z szerokimi rękawami a w sklepach można było kupić tylko jakieś mutacje bardzo obcisłe w kolorze szarym.

:admin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
18 minut temu, Jacenty napisał:

Z mody W PRL-u to pamiętam z podstawówki,że modne były bluzy kolorowe z szerokimi rękawami a w sklepach można było kupić tylko jakieś mutacje bardzo obcisłe w kolorze szarym.

:admin:

Buty Relaksy, czapki z lisa, jeansy dekatyzowane, koturny, ćwieki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

Dzień Dobry 

 

Ja jestem zadowolona, że część modny z tamtych lat powraca np. bluza w typie kangura bardzo dobrze się w niej czuję. Ma luźny krój, długi rękaw, kaptur oraz kieszeń kangura. Mają 73% bawełny w materiale. Fajnie pasują do joggerów i jeansów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

"Bikiniarze – subkultura młodzieżowa funkcjonująca w Polsce do końca lat 50."

 

d4884a7f-128a-4f99-86b7-d88505a05c3d_f14

"Władza skrzętnie wykorzystała to do tego, żeby ów wróg został znienawidzony również przez społeczeństwo. Tym wrogiem był bikiniarz."

doc_2754_0.jpg&f=1&nofb=1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 023
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
    • Nomada
      Głosy  dość specyficzne, pozostające w pamięci   Padam więc spadam ;  )
    • Nomada
      Viks   celowa pomyłka?  nie, nie ma pomyłki ;  )    
    • Nomada
      Dawid Podsiadło czy ambicja, może nie, może życie na to liczę,  komercja jest płytka wydaje mi się, że to nie jest.
    • Nomada
      Wiraszko ale to nie piątek ; )    
    • Nomada
      Beata Kozidrak wie    
    • Nomada
      Bob Dylan poeta nie wszystkie teksty rozumiem, umysł wyjątkowy, daleko mi do tego;  )
    • Nomada
      A ponieważ muzyka jest mi bliska  to zagram
    • Nomada
      zdefiniuj, to bardzo osobiste, jestem ciekawa ;  )
    • Nomada
      Udanego! Od dziś odliczam. Za cztery tygodnie (odraczany trzy razy) wracam tam gdzie pierwszy raz poczułam, że odlatuję. Ciekawe czy po tylu latach znowu to poczuję ; )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...