Skocz do zawartości


Vertlain

Mam siebie dosyć

Polecane posty

Wyczerpany
Vertlain

Tak jak w tytule, pod każdym względem. Nigdy nie było dobrze z samooceną, ale ostatnio staję się zgorzkniałą, egocentryczną, cyniczną, zawistną, warczącą karykaturą człowieka i nie wiem jak to przerwać. Sugestie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kawaixanax

Trzeba zmienić mental, bo bez tego ani rusz. O tym jak to zrobić napisano już wiele więc nie będę się rozpisywał. Najlepiej zaakceptować siebie, zrozumieć że to twoje negatywne "Ja" jest tylko częścią całości i że z pewnością ma to jakieś przyczyny. Określić życiowe priorytety i żyć w zgodzie z 3 pierwszymi. Na pewno nic samo się nie zmieni. Ot, tak na początek. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Trzeba zmienić nastawienie. Pracować nad sobą, starać się być lepszym dla siebie i innych. Dobrze by było jakbyś kogoś miał. Choćby jakiegoś dobrego kumpla. Na siłę się nie zaprzyjaźnisz, wiem. Kawowy wrzucił post dotyczący zmiany. Poczytaj, może coś ruszy

Jest też kanał na youtube: Selfmastery. Fajna babka prowadzi i zazwyczaj czuję,  że trafia w sedno. 

Osobiście uważam,  że jesteś spoko gościem i jakbym pił, to bym kiedyś skoczył z Tobą na browca ;) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja kiedyś miałem podobnie jak Vert (może nadal mam a tego nie zauważam?). Poszedłem mocno w pracę, wręcz byłem pracoholikiem, wiedziałem od początku, że to będzie jedynie zagłuszenie, ale trochę pomagało, bo dużo pracowałem fizycznie, a wiadomo takie zmęczenie daje wielokrotnie odpocząć psychice.
Masz ciekawą pasję, ale widocznie i ona chyba nie daje za wiele na Twoje rozterki?
Może czasem warto odpuścić? Jak napisał @kawaixanax zaakceptować siebie.
Praca nad samym sobą, to dość długa droga, a przynajmniej tak u mnie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
5 godzin temu, Vertlain napisał:

Tak jak w tytule, pod każdym względem. Nigdy nie było dobrze z samooceną, ale ostatnio staję się zgorzkniałą, egocentryczną, cyniczną, zawistną, warczącą karykaturą człowieka i nie wiem jak to przerwać. Sugestie?

Serio? Żadnej zalety?  Co prawda znam Cię tylko z pisania na forum, ale odbieram Cię raczej 

pozytywnie i myślę, że większość nas tutaj.

Skup się na swoich dobrych cechach i nie mów proszę, że takich nie masz.

Panowie wyżej posłużyli fajnymi radami.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Właśnie wróciłam z Pcimia, nie śpiem od 33 godzin, więc chyba niezbyt błyskotliwie dostrzegam tylko 3 opcje wystarczająco zróżnicowane, by można je potraktować jako alternatywy:

 

Po enelpowsku - nazwij, ukonkretnij, Vert, co Cię gryzie?

W czymże w detalach wyrażasz zawiść, cyniczność swą, itede, itepe? - to na początek.

 

Po kompozytorsku - stwórz z tego imperatyw muzyczny, wyartykułuj boleści i zniesmaczenia w utworze niezawisłym/dynamicznym/niechętnym ułomnościom ludzkim;

 

Po buddyjsku - a tego to Nastroik raczej nie wytrzymie, toteż tylko w zarysie: pozostań tu, gdzie jesteś i obserwuj dychawkę (oddech), także myślową huśtawkę/kurzawkę...i nie daj siem ponieść.

 

 

 

 

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

No właśnie ja chciałem koledze poradzić, żeby nawet na chwilę odstawić muzykowanie, wyjść z chaty i się zresetować. Porzucić rutynowe czynności i spróbować czegoś innego. Mi dużo pomaga wyjście do natury. Zmienić otoczenie. To jest pewnie rozwiązanie krótkotrwale, ale coś na początek, na rozruch. Człowieka Ci potrzeba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Hm a ja bym zasugerowała wizytę u psychologa terapeuty. Ja właśnie zaczęłam terapię bo po wypadku samochodowym zaczęłam się bardzo zmieniać, przestałam być sobą. Co się okazało ta trauma powypadkowa odblokowała we mnie traumę którą w sobie zagłuszyłam. Fajne porównanie terapeutka mi dała- moje życie obecnie jest jak szafa, którą otwieram i wszystko wylatuje bo nie jest poukładane tylko poupychane głęboko, muszę wszystko wyjąć- poskładać- włożyć do szafy i gdy drzwi będę otwierała nic nie wyleci co mnie doprowadzi do negatywnych emocji. Po prostu musimy znaleźć nasz wewnętrzny ład. @LayneStaley widzę ogląda tę samą babeczkę, wg mnie ona trafia w sedno z radami.

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:


Praca nad samym sobą, to dość długa droga, a przynajmniej tak u mnie było.

Praca nad samym sobą jest najcięższą z prac. Magda z selfmasterów świetnie tłumaczy dlaczego tak jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
18 minut temu, Jacekz napisał:

To ja może inaczej.Vert nie marudź.Jesteś normalny i już.

 

Nikt nie twierdzi, ze Vert nie jest normalny drogi @Jacekz

Samo wypowiedzenie tego Twojego "zaklęcia" "nie marudź jesteś normalny i już" ma zdziałać cuda?

To ja wtedy poprosiłabym o mnóstwo takich cudownych zaklęć hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
1 minutę temu, example123 napisał:

Nikt nie twierdzi, ze Vert nie jest normalny drogi @Jacekz

Samo wypowiedzenie tego Twojego "zaklęcia" "nie marudź jesteś normalny i już" ma zdziałać cuda?

To ja wtedy poprosiłabym o mnóstwo takich cudownych zaklęć hehe

Verta znam trochę już i dlatego mu tak napisałem.On się nie obrazi bo wie,że ja żartuje i o co mi chodziło.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

No ok :) powiedzmy, ze rozumiem :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Nie obrażam się i dzięki wszystkim za dobre chęci... Alma wie że masterów od motywacji mam przerobionych, niektórych znam na pamięć... Co do psychologa, nie pójdę bo bardzo dobrze wiem co mi powie. Do ludzi też nie wyjdę bo ani ja ich nie rozumiem, ani oni mnie tam chcą. Na niektóre rzeczy jest po prostu za późno, szlag mnie trafia, ale tak jest. Nie pogodzę się z tym chociaż powinienem. Nie napiszę też dokładnie o co mi chodzi... bo nie. Bo to zbyt osobiste. Bo pisanie też by nic nie zmieniło. Mam jednocześnie chęć walnąć tu litanię na temat pogardy do samego siebie, a jednocześnie nie mam siły. Nie ważne. Jeszcze raz dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
1 minutę temu, Vertlain napisał:

Co do psychologa, nie pójdę bo bardzo dobrze wiem co mi powie.

Wow jesteś jasnowidz :)

Co Ci powie? i skąd wiesz, ze Ciebie ludzie nie chcą, znasz wszystkich ludzi?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
W dniu 27.11.2018 o 12:29, Vertlain napisał:

Nigdy nie było dobrze z samooceną, ale ostatnio staję się zgorzkniałą, egocentryczną, cyniczną, zawistną, warczącą karykaturą człowieka i nie wiem jak to przerwać. Sugestie?

Nie przejmuj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Mylisz się. Na nic nie jest za późno. Wpieprzyłeś się w stan , z którego jest wyjście. Otrząśnij się. Wstań i postanów, że coś z tym robisz. Wyjdź z chaty. Idź do parku, do kawiarni, do jakiegoś przyjemnego miejsca. Pooglądaj ludzi. Oswój się z nimi. Nie siedź w miejscu i nie powtarzaj sobie jak to jest. Nie skupiaj się na tym. Wrzuć się w jakąś sytuację,  gdzie będziesz mógł się pośmiać. 

Znalazłem w mieście takie kółko dla ludzi, którzy chcą jakoś kreatywnie spędzić sobotę. No i jakieś malowanie obrazów było, robienie kartek okolicznościowych. Spróbuj czegoś nowego, innego. Zmuś się qrwa. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

...żeby pooglądać ludzi, wystarczy by Vercik przeszedł siem do...drugiego pokoju, Layne ?

Przychodzi tu do Nasz kapkę pogawędzić, to też cosik znaczy.

Fakt, zrobienie czegoś nowego ma swoje dydaktyczne walory...ale co do zasadności jakiegokolwiek autoprzymusu - dyskusja mogłaby być długa i niekoniecznie z happy endem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Rozumiem Vercik że chciałeś jedynie się wyżalić ? Ot tak dla samej zasady ? :) Generalnie to jestem zdania że... hmm... jeżeli uczucie dyskomfortu nie jest na tyle silne że przeszkadza ci w codziennym egzystowaniu, możesz zaryzykować i nie zmieniać nic, ale istnieję uzasadniona obawa że pogłębi to jedynie te stany "depresyjne". Może kilka słów więcej ode mnie dzisiaj...

1. Nie można nakręcać sobie jakichś negatywnych stanów. Siedzieć w kącie, ssać kciuka i utyskiwać nad tym jak świat jest zły. Jest taka zasada że każda myśl przyciąga myśl podobną, a że twój umysł to durszlak, to na jego powierzchni będzie to nad czym skupiasz swoją uwagę. Więc jak wrzucasz tam same gówno, to wszystko co wartościowe spływa gdzieś w nicość. Samemu można sobie stworzyć piekło na ziemi tylko po co ?

2. Należy skorygować myśli, wyrzucić ten chłam z mentalnego durszlaka i starać się złapać coś o innej częstotliwości. W takich sytuacjach zalecane jest prowadzenie dziennika i wypisywanie wszystkiego dobrego co nas spotyka. Mentalne wyrażanie wdzięczności, sprawia że umysł nastawia się na wdzięczności. Teraz w odmętach tej rzeczywistości będzie wyławiał rodzynki podobne. 

3. Sytuacja sama w sobie nie może być zła - Ważne jest tylko jak na nią zareagujemy. W tym jest nasza odpowiedzialność. Nie możemy panować nad wszystkimi okolicznościami, ale możemy panować nad naszymi reakcjami na te okoliczności. Często tuż za problemem, który trzeba rozwiązać kryję się większa nagroda. Trzeba się zastanowić cal po calu co doprowadziło do takiej sytuacji. Komu ta sytuacja daję korzyści a komu szkodzi. Jak można skorygować nasze codzienne posunięcia, tak by ujrzeć garniec na końcu tęczy. 

4. Przeszłość jest martwa i nikogo już nie interesuję, marnowania życia na grzebanie paluchem w przeszłości to nic innego jak marnowanie życia na bycie smutnym i byle jakim. Jedyne co można z tym zrobić to zrobić coś tu i teraz. To co napawa człowieka szczęściem to robienie postępów w czymś. 

5. To nie jest tak że ludzie Cię nie chcą, albo że ty ludzi nie lubisz. Po prostu twojego "Ego" sparzyło się kiedyś i nadal jakiś nie aktualny program miesza ci w głowię, kodując rzeczywistość na czarno białą. Wszystko zależy od naszego punktu widzenia. Coś co dla jednego jest okazją, dla innego jest trudnością. 

6. Mógł bym tak pisać i pisać, ale po co ? Jeśli przekaz miał trafić to już trafił gdzieś między punktem 2 a 3, reszta to bajdużenie. Nie chcę też na siłę tutaj indoktrynować kogokolwiek, więc pozwolę sobie skończyć w tym miejscu. Z tego co przeczytałeś powinny wypłynąć jakieś wnioski, które w większym lub mniejszym stopniu powinny do ciebie trafić. Jeśli coś dobrze czujesz, to sygnał żeby w to iść, jeśli sprawia ci to trudność, olej sprawę, bo nie sztuką jest ciebie do czegokolwiek przymuszać. 

Z tego całego słowotoku ma wynikać że wszystko jest utkane z myśli i by wybrnąć nawet z największego chłamu należy się nimi odpowiednio posługiwać. Ludzie eksploatują kosmos bo tego chcieli, a ty będziesz słuchał podszeptów własnego mentalnego płaczka który nad tobą zaoponował ?!? WEŹ NIE ŚWIRUJ :D

Na koniec tytuły które mogą się przydać, jeśli starczy sił i chęci, oczywiście. "Sztuka Bycia Wielkim", "Urodziłeś się Bogaty", "Benjamin Franklin - autobiografia", "Proś a będzie ci dane", "Ego-rcyzmy" Grzesiaka (ale naprawdę trafnie opisał co nasz mentalny mały chłopiec wyprawia z naszym życiem). I jeszcze taka niestandardowa "Subtelnie mówię Fuck". 

Edytowano przez kawaixanax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Nie uważam że świat jest zły. Świat jest ch...wy i "nie fair", ale spoko, w chwilach refleksji pretensje mam głównie do siebie. Te "łapanie na innej częstotliwości" też mam odhaczone, raz za razem... to też jeden z powodów dla których mam siebie dość. Ile można? To nie życie.

Strzelata wszyscy z tymi radami, nie znając mnie strzelata w większości na oślep, a poznać nie poznacie. Powiedzmy że było dla zasady, żałosne wyżalanie, chwila słabości i takie tam. Przepraszam, może się nie powtórzy. Nevermind. Mimo to jeszcze raz dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
40 minut temu, Vertlain napisał:

 

Strzelata wszyscy z tymi radami, nie znając mnie strzelata w większości na oślep, a poznać nie poznacie. Powiedzmy że było dla zasady, żałosne wyżalanie, chwila słabości i takie tam. 

 Jak wszyscy to wszyscy. ;)

Ale ja nie z radą, chciałam tylko powiedzieć, że zupełnie nie odbieram tego jako żałosnego wyżalania się. Raczej jako godne podziwu  (i pożyteczne dla ewentualnej zmiany w sobie, jeśli będziesz rzeczywiście jej chciał) stanięcie w prawdzie (swojej subiektywnej, bo inni mogą Cię odbierać całkiem inaczej). Bo co innego oceniać siebie krytycznie, a co innego mieć odwagę  wypowiedzieć to na głos. 

Szacunek, @Vertlain

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
Godzinę temu, Vertlain napisał:

Strzelata wszyscy z tymi radami, nie znając mnie strzelata w większości na oślep, a poznać nie poznacie.

Wybacz kolego, być może nazbyt się ośmieliłem, biorąc twój przypadek na świecznik, ale chciałem pomóc i dodać otuchy :D Powinienem napisać tylko "Przepisem na lepsze samopoczucie i wyższą samoocenę jest robienie tego co sprawia nam radość i nie myślenie o tym całym g#wnie" i to też by wystarczyło. Naprawdę trzymam kciuki ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
8 godzin temu, Alma napisał:

żeby pooglądać ludzi, wystarczy by Vercik przeszedł siem do...drugiego pokoju, Layne

Nie. Z tego , co napisał , to ma problem także z ludźmi. Myśli, że go nie chcą.

Vert,  powiedziałeś A, to powiedz B, nie wycofuj się teraz. Strzelamy radami, bo poprosiłeś o sugestie. Spróbuj z któryś skorzystać. Rusz. Napisałeś o tym i wykonałeś już jeden krok. Ludzie Cię za to szanują, bo nie każdego na to stać

5 godzin temu, aliada napisał:

co innego mieć odwagę  wypowiedzieć to na głos. 

Szacunek

Spróbuj. 

Piszę z własnej perspektywy,  co mi w jakiś sposob pomogło, gdy czułem się podobnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Jak by to ująć, Layne, raczej nie czuję siem powołana do przekraczania granic dyskrecji ? ...stąd: pas ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 758
    • Postów
      265 993
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 001
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    adam22223
    Najnowszy użytkownik
    adam22223
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      też znam to miejsce  nie wiem czy byleś bo ja bylem gdy go nie bylo wcale,    Miło że chodzicie po moich śladach 😀       i tooo oczywista oczywistość (a  z dołu i  z góry i od Czechów,i z zachodu i z wschodu i z północy.   
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      tak🤗   ❤️
    • Vitalinka
      Chciałam zapytać czy byś niósł na plecach, ale zrezygnuje patrząc na tę otchłań , bo byś jeszcze tam wrzucił...🤭
    • Vitalinka
      podpinam się🙂       ...u mnie już Święta jejuńciu, ale susy robię🤗
    • Vitalinka
      Tak się pospieszyłam w tym roku, bo zapowiadają w październiku śnieg i być może nie będzie w tym roku Novemberowego Raina😒 i wszystkie dynie zamarzną...a dzieci na Haloween pojadą na łyżwach🙂
    • Vitalinka
      A co to jest?🙂   Mi się podoba, piękne kolory na tamtym pierwszym🙂
    • Vitalinka
      hahaha, ale takie małe ciężkie dynie, czujesz to! Przyznałaś!😄 A małe dynie wcale nie są małe😉, ale chodzi o ciężar prawda🙂
    • Vitalinka
      To jeszcze pół biedy, jak w jednym, się stanie coś tylko z przysadką, leci reszta... jakby sama np. niedoczynnośc - nadczynność tarczycy to za mało...
    • Vitalinka
      Pięknie...wiadomo o co chodzi😄 A wiesz, że oksycytyna i endorfiny są wydzielane też przy karmieniu piersią? Yhm tak.
    • Gość w kość
      optymistka😉   ... ale jeśli by tak wyłączyć kanały informacyjne, ocenzurować internet (bo muzyka absolutnie musi zostać!🤨),...  
    • Gość w kość
      to wiesz, że to nie domek😜   dziękuję🙂 góry jesienią są magiczne, i mimo wszystko nie da się, a może ja nie potrafię tego uchwycić aparatem🙂   ... w każdym razie po Izerach trafisz do Szklarskiej Poręby i Karkonoszy, więc bez jakiegokolwiek zastanowienia, mimo że z poranionymi stopami, kontynuujesz wędrówkę, bo to moja ulubiona miejscówka🙂    
    • Miejscowy
      No to teraz ja coś sprostuję... i znowu o tej... polityce w tym kraju... 😶   Wiadomo, że prawie wszystkie partie w polityce tego kraju mają i będą mieć różne rzeczy na sumieniu, po roku: 89 do teraz.  To jest i była: różna skala tego w polityce, no bo jedna partia kłamie, oszukuje bardziej, druga partia kłamie i oszukuje mniej, ale to nie zmienia faktu, że razem mają grzechy na sumieniu.  PiS moim zdaniem miał i ma w skali najwięcej świństw ( ale to moje zdanie oczywiście i można się z tym zgodzić albo nie zgodzić ), no ale Platforma, PSL, LEWICA mają także swoje grzechy, tylko Oni do niczego się nigdy nie przyznają, zawsze z siebie wypierają każdą winę, każdy błąd polityczny i tak to trwa przynajmniej od ponad: 20 lat. 😤 Co do: prezydentów tego kraju, no to też niektórzy mają także swoje grzechy, winy ( tak było z Panem Dudą, który być może miał coś z psychiką... ), tak jest z obecnym prezydentem.  Moim zdaniem jedyna partia: KONFEDERACJA, ale tylko partia pana Grzegorza Brauna, która jest: prawdziwą Prawicą w kraju, jest: pro-polska to partia i partia patriotyczna.  Oczywiście i do partii Baruna należy podejść z dystansem, z zachowaniem rozwagi, ale widząc to, że Braun, jego partia, jako jedyna w polityce była i jest przeciwna: UPA na Ukrainie, wciąganiu Naszego kraju do nie Naszej wojny na Ukrainie, dbania o polskie sprawy narodowe, a nie o cudze sprawy, w innych krajach.  Ponieważ: prawdziwa partia Prawicowa ( nie to co żaden... PiS... ) dba o narodowe sprawy własnego kraju, o sprawy własnego społeczeństwa, własnej gospodarki, własnego rolnictwa ( w Konfederacji i partii Brauna sa rolnicy, znający się na takiej pracy, jak Pani: Marta Czech, ale nie tylko Ona ).  To jest w kraju jedyna partia która po roku: 2022 nie przypinała sobie: ukraińskich małych flag na garniturach, nie popierała: kultywowaniu UPA, BANDERY na Ukrainie, którzy mordowali niewinne rodziny polskie na Wołyniu i nie tylko na Wołyniu, w czasie: ll wojny światowej, i to we współpracy z niemieckimi Hitlerowcami! 👿
    • Miejscowy
      No ja się zawiodłem trochę na tym Panu z: Agro-Unii.  Pokazał inną twarz...  To oczywiście nie znaczy, że cała "Agro-Unia" nie jest w porządku, ale Pan Kołodziejczak akurat okazał nie w porządku, bo pewnie KASA jemu "walnęła do główki", kiedy był w: Ministerstwie Rolnictwa i dostawał wysoką pensję, a gość podobno nie ma wyższej szkoły.  On nie powinien się wybierać do polityki, do: ministerstwa, ale siedzieć na swojej wsi i zajmować się dalej gospodarstwem rolnym z rodziną.   
    • Nomada
      Oddzielam odczucia od faktów 😁
    • Nomada
      Bardzo ładnie:  ) Podwzgórze Przysadka mózgowa Szyszynka Tarczyca Przytarczyce Grasica Trzustka Nadnercza Gonady Wystarczy ze zakłócenia występują tylko w jednym z tych gruczołów ;  )
    • Nomada
      Istota sprawy jest zupełnie inna, chyba się ze mną zgodzisz, jacyś tak grafolodzy to nie biegli psychiatrzy;  )
    • KapitanJackSparrow
      a Ty masz cycki jak dynie ?  
    • KapitanJackSparrow
      Fenyloetyloamina (PEA)  Noradrenalina  Oksytocyna  Endorfiny  😀 ps Zobacz jak się wpisałem w konwencję tego tematu 😀  
    • KapitanJackSparrow
      Pewnie nie ma jednej dobrej odpowiedzi, ale ostrożny bylbym z zdolnościami wlaściwego osądu wszelkich komisji. Wiesz? Ostatnio jedna slynna jakaś stwierdzila że w latach 70 Wałęsa był analfabetą. W zaledwie 10 lat po tym jak skończył edukację a przecież aby zatrudnić się w charakterze elektryka i zrobić uprawienia musiał kończyć co najmniej 1 kurs i zdawać co 5 lat egzaminy państwowe.  Skoro tak to kto wie jak po latach ,,zbadany" był  Twój opisany przypadek. 
    • Lisette
      Wielkie to szczęście   Wielkie to szczęście nie wiedzieć dokładnie, na jakim świecie się żyje. Trzeba by było istnieć bardzo długo, stanowczo dłużej niż istnieje on. Choćby dla porównania poznać inne światy. unieść się ponad ciało które niczego tak dobrze nie umie, jak ograniczać i stwarzać trudności. Dla dobra badań, jasności obrazu i ostatecznych wniosków wzbić się ponad czas, w którym to wszystko pędzi i wiruje. Z tej perspektywy żegnajcie na zawsze szczegóły i epizody. Liczenie dni tygodnia musiałoby się wydawać czynnością bez sensu, wrzucenie listu do skrzynki wybrykiem głupiej młodości.
    • Nomada
      Znam to miejsce ;  ) Piękne ujęcie: )
    • Nomada
      Ale wiesz @Vitalinka, dzięki za obrazowe wyjaśnienie. Są jeszcze fazy księżyca i pewnie wiele innych naturalnych powodów które mają wpływ na nastrój kobiety, temat rzeka?😅
    • Nomada
      Z tym nieracjonalnym myśleniem to raczej hormony mają coś wspólnego ;  )
    • Nomada
      Widzę, że temat niezmiernie Cię interesuje😁
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...