Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
mich95

Mam duże problemy ze zdrowiem

Polecane posty

mich95

Mowa tu i o psychicznym w postaci depresji

Urojeń i lęków jak i 3 osobowości i powracających traum oraz neurologicznym

W postaci drgawek rąk I bólów głowy

nie wiem co zrobić proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Serotonina
46 minut temu, mich95 napisał:

Mowa tu i o psychicznym w postaci depresji

Urojeń i lęków jak i 3 osobowości i powracających traum oraz neurologicznym

W postaci drgawek rąk I bólów głowy

nie wiem co zrobić proszę o pomoc.

Sko

46 minut temu, mich95 napisał:

Mowa tu i o psychicznym w postaci depresji

Urojeń i lęków jak i 3 osobowości i powracających traum oraz neurologicznym

W postaci drgawek rąk I bólów głowy

nie wiem co zrobić proszę o pomoc.

Skoro 3, to przynajmniej się nie nudzisz.:)

 

Taki łeb. Analiza. Film się przewija. Rozpamiętywanie.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Jak już sam nie możesz sobie poradzić wszelkimi sposobami to trzeba udać się do lekarza. Nie ma innego wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95
52 minuty temu, gość napisał:

Jak już sam nie możesz sobie poradzić wszelkimi sposobami to trzeba udać się do lekarza. Nie ma innego wyjścia.

O ile z psychiką daję radę to problem jest

Z neurologicznymi sprawami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Sinead O'Connor nie żyje. Legenda muzyki irlandzkiej zmarła w wieku 56 lat. Sinead O'Connor odeszła kilkanaście miesięcy po śmierci swojego 17-letniego syna Shane'a, który zmarł w styczniu 2022 r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Na pewno nie umiała już żyć po śmierci dziecka.

3 minuty temu, gość napisał:

Sinead O'Connor nie żyje. Legenda muzyki irlandzkiej zmarła w wieku 56 lat. Sinead O'Connor odeszła kilkanaście miesięcy po śmierci swojego 17-letniego syna Shane'a, który zmarł w styczniu 2022 r.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
10 minut temu, gość napisał:

Sinead O'Connor nie żyje.

6 minut temu, gość napisał:

Na pewno nie umiała już żyć po śmierci dziecka.

właśnie dlatego nie ma sensu zakładać tematów z prośbą o pomoc,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
53 minuty temu, gość napisał:

Na pewno nie umiała już żyć po śmierci dziecka.

 

Bardzo interesujące:

"Sinead O'Connor ujawniła wtedy, że jej syn już tydzień przed śmiercią próbował dwukrotnie popełnić samobójstwo poprzez powieszenie się. Twierdzi, że chłopak nauczał się wiązać pętlę w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci w Linndarze."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Tylko że ja chcę żyć ale jestem w depresji

Otóż przez drgawki rąk nie mogę pracować 

Nad muzyką zgoda mam fl studio mobile

Ale zwyczajnie wolę fl studio na pc

Niż na androida i przez to źle mi

Bo czuję że marnuje czas

Ja chcę pracować nad muzyką 

Ale nie mam jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

A i jestem umówiony na 8 sierpnia

Do neurologa problem w tym że chciałbym

Już pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Kryzys opanowany niestety ale po kryzysie

Dopadła mnie jakaś choroba i mam biegunkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
9 godzin temu, mich95 napisał:

Kryzys opanowany niestety ale po kryzysie

Dopadła mnie jakaś choroba i mam biegunkę.

Jak nie urok to... sraczka ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Powiem wam całą prawdę a prawda jest taka

Że mam ojca furiata, chama i impertynenenta

Który wyzywa mamę i mnie wiecznie muszę 

Znosić jego szajby i nie wiem co z tym zrobić 

Ma on niebieską kartę ale nic to nie daję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
6 minut temu, mich95 napisał:

Powiem wam całą prawdę a prawda jest taka

Że mam ojca furiata, chama i impertynenenta

Który wyzywa mamę i mnie wiecznie muszę 

Znosić jego szajby i nie wiem co z tym zrobić 

Ma on niebieską kartę ale nic to nie daję.

Ojciec mieszka z Wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Niestety mieszka i robi remont który trwa już 

10 miesięcy stresuje mnie jego powolność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda

Polskie prawo jest chore, bo osoba, która posiada niebieską kartę nie powinna mieszkać z Wami. Ja bym wolała zamieszkać nawet w kawalerce niż żyć z przemocowcem. Pomyśl, czy nie lepiej wynająć sobie mieszkanie i ułożyć życie bez niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95
1 godzinę temu, Matylda napisał:

Polskie prawo jest chore, bo osoba, która posiada niebieską kartę nie powinna mieszkać z Wami. Ja bym wolała zamieszkać nawet w kawalerce niż żyć z przemocowcem. Pomyśl, czy nie lepiej wynająć sobie mieszkanie i ułożyć życie bez niego. 

Za rentę? Sorry ale to nie możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
9 minut temu, mich95 napisał:

Za rentę? Sorry ale to nie możliwe.

Za rentę faktycznie trudno by było. Współczuję tej sytuacji. Pozostaje Wam tylko zgłaszać jego odchyły na policję i znaleźć swój sposób na psychiczną i duchową równowagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, mich95 napisał:

Powiem wam całą prawdę a prawda jest taka

Że mam ojca furiata, chama i impertynenenta

Który wyzywa mamę i mnie wiecznie muszę 

Znosić jego szajby i nie wiem co z tym zrobić 

Ma on niebieską kartę ale nic to nie daję.

Nagrywaj wszystkie te jego szajby (tak by nie widział), a potem do prawnika z tym.

W każdym mieście przyjmują prawnicy w ramach darmowych dyżurów.

Są też ośrodki interwencji kryzysowej.

Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Problem że ja głowy do tego nie mam

Jestem chory wedle diagnozy internisty mam

Wirus jelitowy do tego wedle diagnozy neurologa parkinsonizm polekowy 

A wedle diagnozy psychiatry

Organiczne zaburzenia nastroju

Nie wiem jak dać sobie z tym radę

Nawet nie mam swojego pokoju 

Bo on głupi remont nie potrafi szybko zrobić

W kółko muszę go i jego gadki znosić

Nawet nie mam jak się wyspać

Bo on po nocy chodzi po domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95

Ale? Mam inny pomysł mianowicie prowokacja

Polegająca na rozsiewaniu tego co wiem 

Jaki jest ojciec po ludziach w celu

Podbużenia go i? On mnie pobije następnie i Moja matka i inni zauważą jaka jest prawda

Potem to on więzienie i odszkodowanie

A ja normalne życie bez nerwów i stresu

Może to ryzykowne ale czasem tak trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
29 minut temu, mich95 napisał:

Ale? Mam inny pomysł mianowicie prowokacja

Polegająca na rozsiewaniu tego co wiem 

Jaki jest ojciec po ludziach w celu

Podbużenia go i? On mnie pobije następnie i Moja matka i inni zauważą jaka jest prawda

Potem to on więzienie i odszkodowanie

A ja normalne życie bez nerwów i stresu

Może to ryzykowne ale czasem tak trzeba.

Wybacz...ale to naprawdę niezbyt mądry pomysł...

Skup się na leczeniu, a nie ryzykowaniu zdrowiem i szukaniu pomocy w ośrodkach do tego stworzonych.

Dasz radę, wierzę w to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich95
14 godzin temu, Monika napisał:

Wybacz...ale to naprawdę niezbyt mądry pomysł...

Skup się na leczeniu, a nie ryzykowaniu zdrowiem i szukaniu pomocy w ośrodkach do tego stworzonych.

Dasz radę, wierzę w to.

Problem że ja jestem całkowicie uzależniony 

Od woli mojej mamy która chcę by on był

A ja? Wolałbym by on wyjechał

Bo nie lubię go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...