Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Luźne myśli codzienne

Polecane posty

Dionizy

Szukałem miejsca by dokleić ten tekst ale jakoś nigdzie mi nie pasował Nie chcę też tworzyć kolejnych tematów by zbytnio nie zaśmiecić tego działu który to traktuję jako swoistą świątynie. Nie wiem czy zauważyłaś - eś że są tu konfesjonały w których szepcze się swoje myśli, tajemnice, sekrety grzechów uczynionych i czasem zaniedbanych czyli fantazji niespełnionych ale jest też ołtarz na którym składa się ofiary ze swych uczuć i obietnice dozgonne. Jest też ambona na wygłaszanie mądrości życiowych ale jest też miejsce gdzie stoi instrument grający melodycznymi rymami i wystpuje jakże chętnie jako Solistka Urocza Basiunia. Cholera!!!!!  chyba zapędziłem się i pogubiłem w swoich jak zwykle idiotycznych wywodach. A teraz treściwie: Ten tekst nie pasuje do żadnego innego i muszę zrobić mu oddzielny dział. Przed przeczytaniem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą ......

 

Wiesz co?
Kilka dni temu zepsuła mi się piła spalinowa. Była ze mną dość długo, jakieś piętnaście lat.
Nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy ona jest, Ja to wiedziałem, czułem to całym sobą wcale o tym nie myśląc. Kiedy zbliżały się chłodniejsze dni po prostu brałem ją do reki i bez większych sentymentów cięliśmy pnie w klocki potem do kominka. Wredny jestem. Wiem.
Zostawiałem ją samą w garażu nawet gasząc jej światło a sam wygrzewałem zmarznięte dłonie w cieple wspólnie wypracowanych płomieni. Może z tego smutku zatrzymał jej się iskrownik.
Zastanawiam się.
Czy ja i inni ludzie też maja takie iskrowniki?
Takie które mogą po prostu stanąć ze smutku bądź przepracowania.
Są ludzie którzy są tak po prostu koło nas. Codziennie.
Nie zauważam może ich istnienia tak długo az nie nastąpi jakaś awaria. Wtedy żal i uczucie…..nie wiem jak to określić. Zaniedbania? Niedoceniania tego co jest?
Myślę że wiesz o czym myślę.
Podle się czuję z tym. A przecież to tylko maszyna.

CDN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Znalazłem mechanika i zawiozłem moją jedyną do naprawy. Trochę to tak jakby do szpitala. Nie wiem jak obliczyć wiek maszyny? Czy ilością czasu który jest u mnie czy też godzinami wspólnej pracy? A jak zmierzyć efektywny czas życia człowieka? Czy liczyć od daty narodzin czy policzyć ile godzin był przydatny swoim bliskim, społeczeństwu. A jak całe życie nic nie robi i jeszcze czasem jest szkodnikiem?
Wiem. Głupi problem. Nie warto o tym myśleć. Ale wracając do tego mechanika i jego szpitala dla chorych maszyn. Jest zaawansowany wiekiem. Wziął ją z moich rąk, obejrzał z jakąś taką dziwną czułością potem zaniósł ją do warsztatu.
Niecierpliwie czekałem na diagnozę nerwowo przechadzając sie po ogrodzie.
Za chwilę wyszedł doktor i wycierając ręce z krwi mojej piły stwierdził że trzeba zrobić transplantację ale trzeba gdzieś poszukać dawcy bo ten model już nie jest produkowany a oryginalne iskrowniki to chyba można dostać tylko w Kanadzie bo tam jest porodówka tych maszyn. Czekałem ponad tydzień. Aż w końcu podjechał pod mój dom czerwony Tico. Po chwili uśmiechnięty mechanik wręczył mi moja ukochaną do rąk. Przytuliłem ją czule do serca i obiecałem że już teraz nie będę taki bezduszny. Że będę jej dawać tylko smakowite paliwko i przepyszny olej. Chyba one też uśmiechnęła się do mnie pokazując równiutki rząd lśniących zębów.
Żeby jeszcze tak łatwo można było zregenerować ludzi.
A może masz takiego znajomego mechanika który weźmie spracowanego człowieka i nada mu drugie życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
5 godzin temu, Dionizy napisał:

A jak zmierzyć efektywny czas życia człowieka? Czy liczyć od daty narodzin czy policzyć ile godzin był przydatny swoim bliskim, społeczeństwu.

Ciekawe przemyślenie, takie roboczogodziny oddane bliskim :)

 

Przeczytałem uważnie oba teksty... jesteś niezwykłym i wręcz niespotykanym człowiekiem (a przynajmniej takich jest bardzo mało i ja na nich nie trafiam), bo nawet rzecz martwa jest dla Ciebie jakby żywą istotą. Ja do takich maszyn mam sentyment i ciężko mi się z nimi rozstać, nie wyrzucam na złom a wręcz "chomikuję". Przez to mam zawalone różne zakamarki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Takie zachowania są domeną ludzi z rozbuchaną wyobraźnią. Ja chyba faktycznie taki jestem. Ma to swoje złe i dobre strony. Jednak dla bezpieczeństwa dobrze jest mieć kogoś na ziemi by czasem sprowadził z chmur A kult starych przedmiotów mebli narzędzi mam we krwi. Nie mam w całym domu ani jednego współczesnego mebla z jakiegoś salonu Kuchnio jadalnia to potężny stół na stalowych made in ja nogach z blatem ze starej podłogi ze stodoły a pozostałe meble to ta sama podłoga na konstrukcji stalowej z mojej pracowni. Wystrój w stylu górskomyśliwskim Duży salon na dole to meble pochodzące z bawarskiej piwiarni Czyli ogromna tak jakby komoda z drewna cedrowego  Rzeźbiona do tego tamtejszy stół dębowy i takież wyścielane ławy. Kominek wystroju dopełniają reprodukcje znanych dzieł o charakterze religijnym. Więc znajdziemy tam fragmenty fresków z kaplicy sykstyńskiej ale też podobizny Hari Kriszna

fragmenty koranu Budda Manitu Zeus Odyn no i oczywiście rzeźba Światowida. Czemu tak ? to proste. To ludzie tworzą Bogów  a nie odwrotnie i tak długo bogowie żyją jak absorbują uwagę i modlitwy Gdy zmienia się światopogląd umierają i odchodzą w niepamięć. Nie będę opisywać wszystkiego bo i po co? Może kiedyś tak sie stanie że będę mógł ugościć? Zobaczymy. Ale do czego innego zmierzałem. Kazdy z otaczających mnie przedmiotów ma swoją historię i kiedy tylko zechcę słuchać opowiadają mi swoje dzieje. Deski na blacie mojego stołu gdy zdejmę z nich szklaną płytę i dotykam ich wydatnych słojów szepczą o bogatych latach na Polskich wsiach i o bosych stopach chodzących po nich gdy ludzie zimą karmili swoje krowy i konie zalegającym wszędzie sianem. Opowiadają mi jak gospodyni w czasie gdy maż orał morgi dopuszczała do swych wdzięków karbowego ze dworu ..... Jak przyjemnie siedzi się na krzesłach które stary Józek z Białego Dunajca  rzeźbił dla swego onkla a ten ich nawet nie wstawił do izby. Ileż osobistego uroku jest w rogalce do rozbijania mąki w kubku by zupę zagęścić przez to że pochodzi jeszcze z mojego rodzinnego domu i używała jej moja matka?

Ech . Nie ma co pisać bo i tak niezbyt wielu ludzi docenia przedmioty mające swoją historię. Tak jak nie jest doceniana nasza narodowa historia i nasze dziedzictwo. Bezrozumnie oddajemy nasze zwyczaje Myślę tu o tych prasłowiańskich. Bez skrupułów odrzucamy wiele naszych słow na rzecz jakiś naleciałości anglosaskich.

Długo by o tym pisać Mówią że to takie nowoczesne. A ja mam w tyłku tą cała nowoczesność i chodzę sobie pogadać ze Strzygami w moim zaczarowanym ogrodzie  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cooliberek

Dyzio co się stalo?

Stałeś się ostatnio strasznie smutny i zamyślony i nie myśl że Ciebie  ktoś nie czyta . Ja Ciebie czytam nawet po kilka razy twoje teksty, wiersze :)

Nie możesz tak myśleć :) wiem że może niektóre wiersze w Tobie jakieś wspomnienia smutne powracają ale nie możesz się załamywać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

To tylko bezsilność w starciu z rzeczywistością

Tak czasem mam gdy jestem .........gdy nie mam napędu a raczej paliwa duchowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cooliberek

Dyzio stało się coś bardzo złego ? 

Wiesz o co mi chodzi :(

Musisz wierzyć w siebie , nie ważne gdzie będziesz wiedział o tym że każdy tu na Ciebie czeka .... Ja 

Piękna jest twoja dusza jak twe meble  i nie możesz się załamywać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności