Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


endriu

Ludzie nie wiedzom… – wybrane ciekawostki językowe i często popełniane błędy

Polecane posty

endriu

Hej!

W tym temacie chciałbym dzielić się z Wami często popełnianymi błędami językowymi i ich poprawnymi formami. Dyskusja ma być raczej luźna, mam nadzieję, że od czasu do czasu rzucicie też coś od siebie. :) 

By zbyt szybko nie wyczerpać tematu, proponuję system jedna ciekawostka = jeden post.

Na pierwszy ogień niech pójdą kolorowe lata… 80-te?

Formy niepoprawne:

80te, 80-te, 80-e, 80-ąte, 80’, 80

Formy poprawne w języku polskim:

80., osiemdziesiąte

Prócz tego dopuszcza się pominięcie cyfr, ale raczej w odniesieniu do konkretnej daty (nie całego przedziału lat osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych), czyli np.:

wiosna ’87, grudzień ’79

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zuzia

Świetny temat, chętnie poczytam :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

To od razu zarzucę drugą podobną zasadą. W końcu to będzie już 3-ci post w tym temacie!

Hm, zaraz, zaraz…

Bardzo popularnym błędem jest dopisywanie liczbom końcówek fleksyjnych.

Formy niepoprawne:

3-ch, 7-miu, 6-ty, 1-go

Prawdopodobnie wzięło się to przez skojarzenie z takimi (poprawnymi) konstrukcjami jak:

3-elementowy, 7-letni, 6-miesięczny

Formy poprawne:

3 albo trzech
7 albo siedmiu
6., 6 albo szósty
1., 1 albo pierwszego

Okej, a o co chodzi z tymi kropkami? Otóż kropeczki stawiamy, jeśli z kontekstu nie wynika jasno, czy chodzi o liczebniki główne, czy o porządkowe. Przykład:

„1 klasa zgłosiła się na apel” (jedna klasa).

„1. klasa zgłosiła się na apel” (pierwsza klasa).

W datach (które występują np. w nazwach ulic) zawsze wiadomo, że chodzi o np. pierwszego maja, więc kropki nie stawiamy (ul. 1 Maja, nie: 1. Maja czy 1-go Maja).

e65601d348a7af0c.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, endriu napisał:

chodzi o np. pierwszego maja

Hm, a nie o pierwszy (dzień) maja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Ja z kolei non stop spotykam się np z pierwszy maj, piąty wrzesień itp.

Ludzie u mnie w pracy z kolei walą dość żałosne byki ortograficzne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
14 minut temu, aliada napisał:

Hm, a nie o pierwszy (dzień) maja?

Ale że jak, „ul. Pierwszy Maja”? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
38 minut temu, endriu napisał:

Ale że jak, „ul. Pierwszy Maja”? 

Gdyby Ci chodziło o nazwę ulicy, napisałbyś wielką literą, chyba. ;)

 

2 godziny temu, endriu napisał:

chodzi o np. pierwszego maja

 

44 minuty temu, Rutlawski napisał:

Ja z kolei non stop spotykam się np z pierwszy maj, piąty wrzesień itp.

Ale nawet tutaj, na Nastroiku, jak chciałam podać datę swoich urodzin, wyskoczyło mi "7 Wrzesień" (w dodatku wielką literą, brr), więc zrezygnowałam. :)

Może warto to zmienić w imię poprawności językowej (to już postulat do Administracji)?

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
14 godzin temu, aliada napisał:

Gdyby Ci chodziło o nazwę ulicy, napisałbyś wielką literą, chyba. ;)

Racja, poleciałem skrótem myślowym i wyszło trochę dziwnie. :D 

Cytat

Może warto to zmienić w imię poprawności językowej (to już postulat do Administracji)?

Być może faktycznie warto stworzyć plik z takimi błędami i podesłać do @Rawik, w końcu forum jest coraz popularniejsze, więc warto, by prezentowało się jak najlepiej. :D

58 minut temu, Lawendowa napisał:

@endriu bardzo przydatne, tylko uważaj bo robotę stracisz jak nas wyszkolisz :P

E, nie boję się tego. :D Przeciwnie! Mam cichą nadzieję, ze jak ktoś z forum będzie potrzebował korektora, pomyśli najpierw o mnie! ;)

 

Ciekawostką na dziś są często przekręcane skróty:

tysiąc – tyś.
między innymi – min.
minuty – min.
odmieniane przez przypadki słowa doktor, np. doktora, doktorem – dr

Poprawnie:

tysiąc – tys.
między innymi – m.in.
minuty – min
odmieniane przez przypadki słowa doktor, np. doktora, doktorem – dr.

Co do ostatniego – „doktor” piszemy bez kropki tylko wtedy, gdy ma ono formę kończącą się literą „r”. Jeżeli piszemy pracę dyplomową pod kierunkiem doktora Kowalskiego, skracamy to do dr. Kowalskiego (ew. dra Kowalskiego). Oczywiście rozwiązaniem problemu jest pani promotor, która zawsze jest dr Kowalską. ;) 

 

Częstym błędem, o jakim warto wspomnieć przy okazji, jest też brak odstępów między wartością a jednostką:

12kg, 33min, 1985r.

Poprawnie:

12 kg, 33 min, 1985 r.

Uwaga – spacji nie wstawiamy w przypadkach niektórych ideogramów, przede wszystkim procenta, stopnia, minuty, sekundy i cala! Warto też pamiętać, że używamy ich zawsze w połączeniu z cyframi, nigdy przy zapisie słownym.

Błędne zapisy:

12 °C, 12 ° Celsjusza, dwanaście °C
8 %, osiem %
4 ' 12 ", cztery ' dwanaście "
55 ", pięćdziesiąt pięć "

Poprawnie:

12°C, dwanaście stopni Celsjusza
8%, osiem procent
4'12", cztery minuty, dwanaście sekund
55", pięćdziesiąt pięć cali

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
37 minut temu, endriu napisał:

Być może faktycznie warto stworzyć plik z takimi błędami i podesłać do @Rawik, w końcu forum jest coraz popularniejsze, więc warto, by prezentowało się jak najlepiej. :D

Można, ale warto mieć na uwadze że nie wszystko da się przerobić bo niektóre "word keye" są używane w paru miejscach zamiast jednego. Chociaż jedyny błąd jaki był to z miesiącami który został poprawiony. Był też zgłoszony jeszcze jakiś, ale w tamtym word key był używany w paru miejscach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

Późno już, to dziś na szybko. Czy wiecie, że „także” piszemy rozłącznie w znaczeniu „tak więc”, „zatem”? Łącznie piszemy je tylko w znaczeniu „również”.

Błędne konstrukcje:

Nie wyspałem się dziś, także zdrzemnę się po południu.
Nie mam kasy, także odpuszczę sobie dziś koncert.

Poprawnie:

Nie wyspałem się dziś, tak że zdrzemnę się po południu.
Nie mam kasy, tak że odpuszczę sobie dziś koncert.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Mnie zawsze dziwi, że słowniki w telefonie podpowiadają, że czasowniki z końcówką "bym" należy napisać oddzielnie, a moim zdaniem pisze się łącznie np. miałabym, a nie miała bym.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Dosyć częste obecnie określenia "w lato", "w zimę" to błędy językowe (sprawdziłam u fachowców, czy to aby nie jest tylko jakaś moja fiksacja ;) A dość mocno mnie to "w lato" razi).

Poprawnie mówimy i piszemy: latem lub w lecie (i zimą, w zimie).

 

A poza tym, szkoda, że @endriu przestał nas tu edukować.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
14 godzin temu, aliada napisał:

Poprawnie mówimy i piszemy: latem lub w lecie (i zimą, w zimie).

a gdzie podziała się jesień i wiosna?🧐

 

 

może nie ciekawostka,

ale dla mnie duże zaskoczenie,

bo myślałem, że jestem zajebisty,

a tu niespodzianka: stosunkowo długo pisałem/mówiłem wziąść🙄

zamiast poprawnie: wziąć,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

a gdzie podziała się jesień i wiosna?🧐

 

 

może nie ciekawostka,

ale dla mnie duże zaskoczenie,

bo myślałem, że jestem zajebisty,

a tu niespodzianka: stosunkowo długo pisałem/mówiłem wziąść🙄

zamiast poprawnie: wziąć,

Bo "w jesień", "we wiosnę" raczej mało kto (jeszcze?) mówi.

 

Odważne wyznanie z tym "wziąść" ;), dzięki za ten coming out.

Ja przez pół życia mówiłam "włanczać". Mam też wieczne problemy z przecinkami; w sumie używam ich raczej losowo i dopiero od niedawna wiem, że "tak że" (w znaczeniu "więc") i "dlatego że" piszemy bez przecinków w środku. 

No i zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele innych błędów robię, nie wiedząc o tym. Zdarza się, że ktoś mi któryś z nich uświadomi, i bardzo dobrze. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
40 minut temu, aliada napisał:

Odważne wyznanie z tym "wziąść" ;), dzięki za ten coming out.

ohahaha Aliada, leżę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 godzin temu, aliada napisał:

Mam też wieczne problemy z przecinkami; w sumie używam ich raczej losowo

😄👍 jak ja to rozumiem 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...