Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
kormoran

Kto z was mieszka przy rzece?

Polecane posty



Zadowolony
Miejscowy

NoNo, ja nie mieszkam blisko żadnej rzeki. 

Ale współczuję tym wszystkim mieszkańcom, którzy na Południu Polski mieszkają blisko rzek. 

 

Czyżby to była powtórka z 1997 roku, kiedy była: wielka powódź?? 

 

Wszystko na to wskazuje, że niestety... 

 

Tragedia dla tych mieszkańców. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
innefora

W warszawie rekordowo niski stan Wisły. Elektrownia w Warszawie pracuje w trybie awaryjnym. Sprawdzamy, czy nie zabraknie prądu i wody
WISŁA  - zagadka hydrologiczna !
Jeszcze parę dni temu Warszawiacy w weekend urządzali ogniska na wyschniętym dnie Wisły. My sprawdzamy, czy grożą nam przerwy w dostawie prądu i wody. Bo Wisła wciąż opada, w poniedziałek ma tylko 22 cm na wodowskazie, do soboty będzie jeszcze mniej.
mówi warszawianka : " - Tak to nigdy tu nie było - powiedziała starsza pani, która zatrzymała się w niedzielę rowerem na ścieżce nad rzeką na wysokości Żoliborza.
Z drugiej strony - od Golędzinowa - widać tu wystające nad wodę wielkie rumowisko kamieni.
To sprawia, że Wisła płynie w znacznie węższym korycie i bardzo wartko przelewa się nad kamieniami bliżej żoliborskiego brzegu.

Wodowskaz na bulwarach wskazał w nocy z soboty na niedzielę 25 cm, co jest historycznie najniższym zanotowanym stanem rzeki. Tymczasem kolejny rekord padł w poniedziałek rano - 24 cm, a już o godz. 14.30 zanotowano tylko 22 cm.
Gdzie się podziała woda opadowa z dorzeczy Wisły?

Hydrolodzy nie mają pojęcia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

To jest jednak powtórka bardzo dużej powodzi na Południu Polski z 1997 roku. 

Ale jednak myślę, że skala tego wtedy była dużo większa niż obecnie, bo wtedy, w tamtych latach straty przez wodę były ogromne. 

Wiele potopionych zwierząt hodowlanych na wsiach. 

Ale i teraz znowu mają tragedię. 

Potem też, w 2010 roku Bogatynia i okolice, na Dolnym Śląsku ( tam jest kopalnia Turów ), była powódź i zniszczonych zostało w tym mieście wiele budynków przez wodę. 

Także, to nie był tylko rok 1997. 

 

Teraz będzie znowu liczenie ogromnych strat po powodzi na Południu Polski, bo mieszkańcy tam stracili ( przynajmniej niektórzy ) dorobek całego życia, mieszkania, domy, mienie i tak dalej. 

No ale państwo i rząd jest od tego, by nieść poszkodowanym jak najlepszą pomoc, nie tylko finansową. 

Są też już zbiórki organizowane przez organizacje pozarządowe i wolontariuszy dla wszystkich, poszkodowanych. 

Państwo przeznaczy dla ludzi, którzy tam stracili domy lub domy i mieszkania zostały poważnie zniszczone pewne kwoty na remonty i na zakup potrzebnych rzeczy po zniszczeniach. 

 

Ciekawe, czy Ukraina, które tyle pomocy otrzymała od Polski i Polaków, bo przecież są... biedni i mają korupcję we własnym kraju, teraz przekaże własne środki finansowe dla Polski i dla tych terenów na Południu Polski? 

Podejrzewam, że żadnych swoich środków Polsce nie przekażą, bo sami już nie mają, a to, co mają, to muszą za coś finansować własną armię, która kosztuje bardzo dużo. 

A też nie wiadomo ile nakradli w Kijowie polskich pieniędzy oraz europejskich pieniędzy Oligarchowie i złodzieje ukraińscy?? 

 

Polak ma być na pierwszym miejscu we własnym kraju, tak jak Ukrainiec ma być na pierwszym miejscu, we własnym kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

A ja się pytam, kto wydał pozwolenia na budowę na terenach uznanych za "zalewowe" ? Przecież po powodzi w 97 r powstały nowe budynki na terenach dotkniętych tamtym kataklizmem. Ludzie wyremontowali sobie domy żeby po 27 latach przezywać powtórkę. Jak miały powstać zbiorniki retencyjne, to były protesty ekopsychopatów i samych mieszkańców. Wiadomo, że nie da się przewidzieć w 100% rozmiaru takiej powodzi i nikt nie będzie wysiedlał tysięcy ludzi potencjalnie zagrożonych, ale przez tyle lat można było wiele rzeczy poprawić zamiast zajmować się pierdyliardem nie istotnych spraw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
31 minut temu, Aco napisał:

A ja się pytam, kto wydał pozwolenia na budowę na terenach uznanych za "zalewowe" ? Przecież po powodzi w 97 r powstały nowe budynki na terenach dotkniętych tamtym kataklizmem. Ludzie wyremontowali sobie domy żeby po 27 latach przezywać powtórkę. Jak miały powstać zbiorniki retencyjne, to były protesty ekopsychopatów i samych mieszkańców. Wiadomo, że nie da się przewidzieć w 100% rozmiaru takiej powodzi i nikt nie będzie wysiedlał tysięcy ludzi potencjalnie zagrożonych, ale przez tyle lat można było wiele rzeczy poprawić zamiast zajmować się pierdyliardem nie istotnych spraw.

No niestety. Ludzie się cieszą że za mniejsze pieniądze pokupowali działki, a teraz jest tragedia i wszyscy poniesiemy tego konsekwencje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Należy odgórnie zakazać budowania się na terenach zalewowych. A jeśli takie coś się dopuszcza, to niech właściciel podpisze oświadczenie, że jest świadomy zagrożenia i zrzeka się roszczeń wobec państwa w przypadku strat powodziowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
18 minut temu, Pieprzna napisał:

Należy odgórnie zakazać budowania się na terenach zalewowych. A jeśli takie coś się dopuszcza, to niech właściciel podpisze oświadczenie, że jest świadomy zagrożenia i zrzeka się roszczeń wobec państwa w przypadku strat powodziowych.

Podobno od 2018 już nie można 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
horche

Są winni ci, którzy w 1997 r powódź nazwali 100 - letnią, a niektórzy powódź nazwali 500 letnią. Po takim "uspokojeniu" , urzędy gminne nie wycofali się ani trochę od sprzedawania działek budowlanych na terenach zalewowych.

Doszli zapewne do wniosku , że za sto lat to już nie ich problem będzie, niech się inni martwią.

Kto tak głosił  to jest w mediach z tamtych lat.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Mieszkam przy rzece ale mnie nie zaleje(chyba).

Na terenach zalewowych to powojnie w Polsce zaczęto budować domy.

Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie inżyniera 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No tak, ale przecież Czechy, Słowacja, Węgry, Niemcy i Rumunia także zostały dotknięte powodziami. 

Nie tylko samo Południe Polski. 

A przecież są to kraje nie tylko bogatsze gospodarczo od Polski, ale także bardziej nowoczesne, z lepszym rządem i politykami niż w Polsce. 

Nie da się zatrzymać tak ogromnego Żywiołu... 

Oczywiście, jak są dobre tamy, mocne wały, to w dużym stopniu zatrzymają wylewanie się wody z rzek. 

Jednak, mamy aurę taką, jaką mamy w pogodzie, jest ocieplenie klimatu i intnsywne deszcze, ulewy wręcz, będą częściej występowały w Europie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacuś

Z krajów postkomunistycznych o ile to jescze aktualne posiadamy najwyższy wskaźnik PKB w tym rejonie.Słowenia ma najwyższy.Mamy nieudolność rządzących wszelakiej maści od lat i to jest głównym problemem tego kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 18.09.2024 o 14:59, Miejscowy napisał:

No tak, ale przecież Czechy, Słowacja, Węgry, Niemcy i Rumunia także zostały dotknięte powodziami. 

Nie tylko samo Południe Polski. 

A przecież są to kraje nie tylko bogatsze gospodarczo od Polski, ale także bardziej nowoczesne, z lepszym rządem i politykami niż w Polsce. 

Nie da się zatrzymać tak ogromnego Żywiołu... 

Oczywiście, jak są dobre tamy, mocne wały, to w dużym stopniu zatrzymają wylewanie się wody z rzek. 

Jednak, mamy aurę taką, jaką mamy w pogodzie, jest ocieplenie klimatu i intnsywne deszcze, ulewy wręcz, będą częściej występowały w Europie. 

A kiedyś nie było intensywnych opadów czy suszy? To ocieplenie klimatu to pic na wodę i fotomontaż dla durnoty, żeby ktoś kasę na tym robił i wprowadzał jakieś debilne ograniczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
56 minut temu, Aco napisał:

A kiedyś nie było intensywnych opadów czy suszy? To ocieplenie klimatu to pic na wodę i fotomontaż dla durnoty, żeby ktoś kasę na tym robił i wprowadzał jakieś debilne ograniczenia.

Pewnie i racja. 

 

Zawsze były duże opady deszczu i zawsze się podnosił poziom rzek. 

Tutaj chodzi o dobre zabezpieczenie wałów przeciwpowodziowych oraz tamy. 

Na przykład, według informacji Słowacja nie ma dużych szkód przez powódź, a także chyba Niemcy, gdyż te kraje prawdopodobnie miały już dobre zabezpieczenia przeciw powodziom i nie było aż takich powodzi tam. 

Zawsze jakieś klęski żywiołowe występują, powodzie, ale jak kraj jest na to przygotowany, to szkód jest mało. 

No ale wichury, trzęsienia ziemi ( w Europie raczej nie występują ) są bardzo silne i nawet najlepiej przygotowane państwo nie uniknie tego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Ja pamiętam jak za PRL pogłębiarki nonstop po rzece chodziły, bo miała ona być żeglowna dla barek z ciężkim ładunkiem. A teraz tych pogłębiarek od 20 czy więcej lat na oczy nie widziałem, bo raz że nie ma tych firm które korzystały z transportu rzecznego (metalowy przemysł ciężki), a dwa to cały transport poszedł na koła, i TIR-ami się teraz wszystko rozwozi. Można powiedzieć, że żegluga śródlądowa po upadku PRL przestała istnieć, a wraz z nią regulacja rzek. Dziś mamy tego skutki. A wystarczy wziąć przykład z Holendrów.

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Rząd do dymisji. Złe decyzje od samego początku. Nieudolne zarządzanie akcją powodziową oparte na lansie w mediach, a w rzeczywistości wielu ludzi zostawionych sami sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
29 minut temu, Aco napisał:

Rząd do dymisji. Złe decyzje od samego początku. Nieudolne zarządzanie akcją powodziową oparte na lansie w mediach, a w rzeczywistości wielu ludzi zostawionych sami sobie.

Pewnie masz racje. 

W tym kraju nie było i nie ma całkiem dobrych rządów i ja już nie jedyny raz o tym mówiłem, ale w tematach politycznych. 

 

Polska niestety jest słabym państwem, niemal za każdego rządu i to jest smutne dla Polski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No, media też, szukając "sensacji" zawsze pokazują za dużo i też koloryzują na takich tragediach i wydarzeniach. 

 

Zobaczcie, że teraz już: wojna ukraińska odeszła na dalszy plan, bo zastąpiło to powodziami w Polsce? 

Teraz media się zajmują powodziami i cały czas o tym mówią. 

Nie znamy całej prawdy i nie wiemy, jaka jest sytuacja w niektórych miejscach, gdzie wystąpiły powodzie. 

Politycy z obecnego rządu też mogła kłamać w pewnych sprawach, w sytuacji powodzi. 

Zresztą, gdyby dalej PiS rządził, to byłoby tak samo, a nawet gorzej. 

Za ich rządów skala złych rzeczy byłaby znacznie większa, bo pokazali to przez 8 lat rządów. 

A teraz, będąc w opozycji oskarżają Tuska i obecny rząd, a chwalą się "za ich rządów Polska była najlepiej przygotowana na powodzie", co oczywiście jest kłamstwem i bujdą! 

No ale to są kłamcy typowi, więc oni muszą kłamać. 

Oni teraz wykorzystują podle i parszywie tragedię dla własnych korzyści. 

PiS zawsze wykorzystywał jakieś tragedie, złe rzeczy w kraju dla swojej korzyści politycznej. 

I powodzie są także przez tych ludzi wykorzystywane. 

 

Oni są po prostu moralnie zepsuci... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

To jest wstyd i hańba żeby proponować powodzianom pożyczki niskooprocentowane. Co to jest za rząd ja się ku.. pytam? Dla Ukrainy pomoc za free ale dla rodaków pożyczka na niski procent! Won z takim rządem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 22.09.2024 o 12:53, Aco napisał:

To jest wstyd i hańba żeby proponować powodzianom pożyczki niskooprocentowane. Co to jest za rząd ja się ku.. pytam? Dla Ukrainy pomoc za free ale dla rodaków pożyczka na niski procent! Won z takim rządem.

No przecież wiadomo, że oni bardziej służą Ukrainie, bo tłumaczą to wojną, a to nie jest konflikt Polski i Polaków, ale Ukrainy i Rosji. 

Zresztą, konflikt dzieje się tylko na małym terenie Donbasu i tak było od 2014 roku. 

Zdecydowanie większy obszar Ukrainy nie ma żadnych działań wojennych i nie miał też od 2014 roku. 

No ale to nie temat o: wojnie ukraińskiej. 

 

Poszkodowani ludzie na Południu Polski mają straty w całości, a przynajmniej niektórzy. 

No bo wyższe piętra w blokach, w miastach nie ucierpiały, gdyż tam woda nie dosięgła. 

Ale partery mieszkań miały straty, a także domy z działką. 

Powinno się umorzyć teraz tym ludziom ( szczególnie tym, którzy mają jakieś kredyty do spłaty, odsetki. ). 

Niby rząd obecny ma spłacać kredyty tym ludziom poszkodowanym i to ma budżet państwa spłacać, ale jak to będzie, to nie wiadomo. 

Nikt nie chce być na niczym stratny... 

Żaden bank nie odpuści nikomu kredytu darmowego. 

Urzędników to raczej nie interesuję, że są tragedie. 

Na "tragediach" też sie zarabia i można tego podać przykłady. 

 

Jeden przykład: powodzie, które niszczą miasta oraz mienie, to z jednej strony tragedia dla mieszkańców, rozpacz i płacz... , ale z drugiej strony dla kogoś zysk z takich sytuacji. 

Trzeba zakupić potrzebne rzeczy dla powodzian. 

Trzeba potem finansować remonty zniszczonych domów oraz dróg i ulic i dla kogoś to jest zysk. 

Drugi przykład, to: szabrownicy, złodzieje, którzy już tam "grasują" i tylko czekają na to, aby włamywać się do mieszkań, domów i okradać bezkarnie, wykorzystując taką tragedię. 

 

Więcej chyba nie trzeba już dodawać... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jak się popatrzy ma media i co pokazują: telewizja, gazety, Internet o sytuacji powodziowej, to widać, że to trochę: "koloryzowane" na potrzeby medialne. 

Media mają taką... władzę i mogą sobie pokazywać, jak chcą i co chcą. 

Robią to zarówno media państwowe, jak i media prywatne. 

Tak samo było podczas pandemii, gdzie to była to: duża sensacja dla mediów i pokazywali bardzo dużo o pandemii, a być może w rzeczywistości nie było aż tak źle z pandemią. 

Potem też pokazywali sytuację migracji na granicy: Polska - Białoruś i też nie wiadomo ile tam było w tym wszystkim prawdy... 

Bo, media nigdy całej prawdy o czymś nie pokazują, bo jest to celowe działanie i w interesie czyimś. 

No też: ukraińska wojna, gdzie także nie pokazywano całej prawdy, a nie wiadomo jaka naprawdę była i jest sytuacja na Ukrainie. 

 

W sytuacji powodzi na Południu Polski, to widać jak media się "zachwycają" tą sytuacją? 

Jak dużo, jeden z drugim dziennikarz o tym opowiada... 

 

Media mają taką władzę i możliwości teraz, że pokazują wszystko, co chca pokazywać i to robią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subnet

Rząd znów dał plamę. Wydłużył znowu okres dostarczenia  odszkodowań za powodziowe zniszczenia z 15 Marce do 15 czerwca tego roku.

Wizyta reporterów na Opolszczyźnie dostarcza szoku. Ludzie mieszkają w kontenerach i nie mają pomocy ani pieniędzy  na remonty swoich domów .

Rząd kolejny raz zawodzi i okłamuję obietnicami.

W czerwcu czyli po wyborach wątpię czy rząd cokolwiek wspomoże .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
innefora

Pani Agata Górniak ze Ścinawy na Dolnym Śląsku relacjonuje : " Matka Boska uratowała nasz dom przed wielką wodą "

Reporter "Faktu" rozmawiał z panią Agatą Górniak, która mieszka z mężem w najniżej położonym domu przy ul. Rybnej obok rzeki Odry.
Nasza rozmówczyni z całą mocą podkreślała, że ona i jej mąż mogli liczyć na pomoc służb i zwykłych mieszkańców, którzy w poczuciu zagrożenia przed wielką wodą, która miała nadejść, wzajemnie sobie pomagali i wspierali.

— Brakowało u nas już dosłownie 10 cm, żeby woda wdarła się do mojego domu. Pamiętam doskonale powódź w 1997 r. Wtedy w moim domu była woda po pas — mówi "Faktowi" poruszony pan Jan Porażka.

— Naszym jedynym zabezpieczeniem było to, że postawiliśmy figurę Maryi na podłodze i poprosiliśmy w modlitwie św. Józefa, żeby zatroszczył się o to, żeby jej nie zmokły stopy. Woda przybierała dookoła, a w domu nie ma kropli wody, żadnej wilgoci i jest sucho  -  opowiada wzruszona pani Agata.

— Po tym wszystkim  odblokowaliśmy sobie drzwi i zaczynamy się troszeczkę porządkować, ale to jest niedziela do wypoczynku, do dziękowania Bogu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...