Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Staszek

Kto dziś słucha Czesława Niemena?

Polecane posty

Staszek

Czesław Niemen

 

Wokalista, kompozytor, multiinstrumentalista i autor tekstów. Urodzony 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach k. Nowogródka, zmarł 17 stycznia 2004 w Warszawie.

Czesław Niemen był jednym z najpopularniejszych, najbardziej rozpoznawalnych, a jednocześnie najbardziej oryginalnych i wpływowych twórców polskiej muzyki popularnej XX wieku. Zaczynając od prostych piosenek w stylu pop, szybko zwrócił się w kierunku rozbudowanych kompozycji wykorzystujących elementy jazzu i muzyki awangardowej. Charyzmatyczny wokalista obdarzony wyjątkowym głosem, był także jednym z pierwszych w Polsce muzyków wykorzystujących na dużą skalę instrumenty elektroniczne.

 

Urodził się jako Czesław Juliusz Wydrzycki 16 lutego 1939 w Starych Wasiliszkach k. Nowogródka, na ziemiach leżących wtedy na terytorium Polski. Jako dziecko śpiewał w kościelnym chórze, uczęszczał też do szkoły muzycznej w pobliskim Grodnie. Po przesiedleniu w latach 50. rodziny Wydrzyckich w granice powojennej Polski, rozpoczął naukę w średniej szkole muzycznej w Gdańsku, jednocześnie występując w studenckich kabaretach i klubach, wykonując popularne przeboje przy akompaniamencie akustycznej gitary.

 

W 1962 roku, po wyróżnieniu na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, odbył pierwszą trasę koncertową po Polsce z zespołem Czerwono-Czarni. Jesienią tego roku zaczął także używać artystycznego pseudonimu - z czasem oficjalnie przyjmując nazwisko Niemen.

W końcu 1962 roku na blisko trzy lata związał się z popularną grupą Niebiesko-Czarni. Zespół koncertował intensywnie nie tylko w kraju, ale także na Węgrzech, w Jugosławii i Francji, gdzie w grudniu 1963 wystąpił m.in. w słynnej paryskiej sali koncertowej Olympia. W styczniu 1964 roku otwierał warszawskie koncerty Marleny Dietrich, która niebawem nagrała własną wersję utworu Niemena “Czy mnie jeszcze pamiętasz?“.

Reszta w spoilerze: :)

Spoiler

Po rozstaniu z Niebiesko-Czarnymi, od sierpnia 1966 współpracował z formacją Akwarele. Po pierwszej trasie koncertowej, w kwietniu 1967 nagrał materiał na płytę “Dziwny jest ten świat”. Nagrodzony na festiwalu w Opolu utwór tytułowy stał się jednym z największych polskich przebojów lat 60.

 

Po koncertach w Polsce, Niemczech i Francji Niemen i Akwarele zarejestrowali kolejny album “Sukces”; nagrania i promujące płytę koncerty zostały uwiecznione w krótkometrażowym filmie Marka Piwowskiego. Zespół rozwiązał się po nagraniu albumu “Czy mnie jeszcze pamiętasz?“, zawierającego nowe wersje wczesnych kompozycji Niemena.

 

Intensywnie koncertując w Polsce i we Włoszech, Niemen skompletował nowy zespół jesienią 1969. Album “Niemen Enigmatic” zawierał cztery rozbudowane kompozycje nawiązujące w równym stopniu do rocka progresywnego czy psychodelicznego, co jazzu i muzyki awangardowej. Nowatorskie interpretacje wierszy polskich poetów (w tym “Bema pamięci żałobny rapsod” do słów Cypriana Kamila Norwida) nagrane zostały m.in. z udziałem Zbigniewa Namysłowskiego i Michała Urbaniaka, wybitnych muzyków jazzowych. Łącząc w mistrzowski sposób skomplikowaną lirykę i nowatorskie rozwiązania muzyczne, “Niemen Enigmatic” do dziś pozostaje jedną z najbardziej progresywnych i inspirujących płyt polskiego rocka.

Wydana w styczniu 1971, a nagrana w nieco zmienionym składzie podwójna płyta “Niemen” była próbą zawarcia jazz-rockowych eksperymentów w krótszych, piosenkowych formach, adaptując zarówno wiersze Norwida, jak i oryginalne liryki Wojciecha Młynarskiego.

Jesienią 1971 powstała formacja Niemen, założona z kontrabasistą Helmutem Nadolskim oraz muzykami progresywnej formacji SBB. Zespół nagrał dwa, częściowo improwizowane, albumy z pogranicza eksperymentalnego rocka i fusion - “Niemen Vol. 1” i “Niemen Vol. 2", wydane przez krajową Muzę w 1973 roku. W tym samym czasie Czesław Niemen nagrał z Andrzejem Kurylewiczem i Wandą Warską album, zawierający ocierające się o eksperyment miniatury skomponowane głównie dla potrzeb telewizji i teatru.

 

Formacja Niemen nagrała też dwa albumy w studio w Monachium. “Strange Is This World” oraz “Ode To Venus” przeznaczone były na rynek zachodni i promowane seriami europejskich koncertów, nie zdołały jednak zaistnieć szerzej pomimo generalnie pozytywnych reakcji mediów. Podobnie potoczyły się losy solowego albumu “Russische Lieder” oraz nagranego w Nowym Jorku z udziałem muzyków sesyjnych “Mourner’s Rhapsody”. Grupa Niemen zakończyła działalność jesienią 1973.

 

W 1974 roku do studia weszła nowa formacja nazwana Niemen Aerolit. Niecały rok później ukazał się album, na którym poza organami Hammonda Niemen wykorzystywał także mellotron i syntezatory Mooga. Działalność grupy przerwała śmierć perkusisty Piotra Dziemskiego w marcu 1975.

 

W 1975 roku Czesław Niemen wydał “Katharsis”, nagrany całkowicie samodzielnie przy znaczącym wykorzystaniu instrumentów elektronicznych. Kolejną płytą był potrójny album “Idee Fixe”, nagrywany podczas licznych sesji z muzykami Aerolitu oraz - ponownie - ze Zbigniewem Namysłowskim. Lata 1976-80 upłynęły głównie na licznych trasach koncertowych, od ZSRR po USA i od jazzowego festiwalu w Bombaju po Festiwal Młodzieży w Hawanie. W styczniu 1980 na targach MIDEM w Cannes Niemen promował kompilacyjną płytę “Postscriptum”.

 

Przez lata osiemdziesiąte Niemen występował sporadycznie i w zmieniających się składach, a z czasem także solo. Po wznowieniach klasycznych albumów, w 1989 roku ukazał się przygotowywany przez lata solowy materiał - płyta “Terra Deflorata” zawierała eksperymentalną, elektroniczną muzykę ilustrującą autorskie teksty.

 

W 1995 roku pojawiła się pierwsza autoryzowana przez artystę kompilacja wydana oficjalnie na CD - “Sen o Warszawie”, za którą podążyły reedycje wcześniejszych albumów. W 1999 roku w plebiscycie tygodnika “Polityka” Niemen został uznany polskim artystą wszech czasów.

 

Ostatnia płyta zawierająca premierowy materiał, “spodchmurykapelusza”, kontynuująca eksperymenty z elektroniką, pojawiła się jesienią 2001, jednak artysta był już wtedy bardziej zainteresowany malarstwem i grafiką komputerową.

 

Czesław Niemen przez ostatnie lata życia zmagał się z chorobą nowotworową. Zmarł 17 stycznia 2004. Urna z jego prochami złożona została na warszawskich Powązkach 30 stycznia podczas ceremonii, która zgromadziła kilka tysięcy fanów i wielu zaprzyjaźnionych muzyków.

 

Dyskografia:

 

Dziwny jest ten świat - Muza, 1967;

Sukces - Muza, 1968;

Czy mnie jeszcze pamiętasz? - Muza, 1969;

Enigmatic - Muza, 1970;

Niemen - Muza, 1971;

Muzyka teatralna i telewizyjna - Muza, 1971 (z Wandą Warską i Andrzejem Kurylewiczem);

Strange Is This World - CBS, 1972;

Ode To Venus - CBS, 1973;

Vol. 1 / Vol. 2 - Muza, 1973;

Russische Lieder - CBS, 1973;

Mourner’s Rhapsody - CBS, 1974;

Niemen Aerolit - Muza, 1975;

Katharsis - Muza, 1976;

Idee Fixe - Muza, 1978;

Postscriptum - Muza, 1980;

Samarpan - Muza, 1987 (ze Sławomirem Kulpowiczem);

Terra Deflorata - Veriton, 1989;

spodchmurykapelusza - EMI Music Polska, 2001.


Zapraszam do dyskusji o tym wybitnym muzyku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Brunetka

Czesław Niemen z domu Wydrzycki.

Osobiście uważam za majstersztyk utwór "Sen o Warszawie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Ja słucham od najmłodszych lat Niemena Moim najbardziej ulubionym utworem jest Sen o Warszawie 

Wiecie że nie tylko po Polsku śpiewał?

Jedna z jego w rodzimym jezyku 

Czesław Niemen - Sławnoje morie, swiaszczennyj Bajkał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Staszek

Mając w archiwaliach swoich m.in. nagranie występu Czesława Niemena we Włoszech, tu ściślej Rzym ‘Titan Club’, nie mogę oprzeć się pokusie wspomnienia  o tymże fakcie. Niesamowity ..odlot w czasie słuchania. Czesław przebywał we Włoszech ponad pół roku od 1 lutego 1969. W „Titan Club” koncertował od 1 do 15 maja 1969 roku. Niemen wykonuje tamże „Płonącą stodołę”, „ What’d I Say” – Ray’a Charlsa i …

 

“Mony Mony” 
1968-Tommy James & the Shondells 
1969 –  Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“AMEN” 
1968 – Otis Redding
1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

“Fa-Fa-Fa-Fa-Fa (Sad Song)” 
1966 - Otis Redding 
1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“DROWN IN MY OWN TEARS” 
 Ray Charles 
1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“Papa's Got A Brand New Bag” 
1965 – James Brown 
1968 - Otis Redding 
1969 – Czesław  Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“HEY JUDE” 
1968 – Lennon/Mc Cartney 
1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“IF I ONLY HAD TIME” 
(M. Fugain; P. Delanoë; J. Fishman) 
1968 - JOHN ROWLES 
1969 – Czesław  Niemen i Akwarele w Titan Club Roma 

 

“JUMPING JACK FLASH” 
1968 (Mick Jagger/Keith Richards) 
1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma - wersja instrumentalna 

 

“ LISA DAGLI OCCHI BLU “

1969 - :  Mario Tessuto

1969 – Czesław Niemen i Akwarele w Titan Club Roma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marian

Ja od zawsze słuchałem. I nigdy nie przestane, nigdy mi się nie znudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Wyrwana kartka z kalendarza.

Grudzień 1975 -  Warszawa, Sala Kongresowa; wyjątkowy koncert pod względem scenografii, niemający precedensu w polskiej muzyce rockowej. „Pan Cogito”  Zbigniewa Herberta wykonywany w symbolicznej scenerii  - podium pokryte płachtą imitującą morze, tło chmur, świece dymne, świeczniki zapalające się w kulminacyjnych momentach o raz pantomima w wykonaniu baletu klubu Stodoła.

https://www.youtube.com/watch?v=vtZ6crbS-f8

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosc

Ten temat mi sie podoba, nie ma bezmyslnego wklejania linkow byle tylko nabic sobie statystyki spamem. Fajnie ze sa jeszcze ludzie co chca i lubia rozmawiac, rowniez o muzyce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
4 minuty temu, Gość gosc napisał:

Ten temat mi sie podoba, nie ma bezmyslnego wklejania linkow byle tylko nabic sobie statystyki spamem. Fajnie ze sa jeszcze ludzie co chca i lubia rozmawiac, rowniez o muzyce :)

Spam to nie tylko wlejanie linków

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Spam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Staszek

Proszę o rozmowę na temat i nie wklejanie linków nie związanych z moim tematem. Jest tyle miejsc w sieci gdzie ludzie tylko spamują. Ja pragnę mieć ten wątek utrzymany jak w tytule, czyli o muzyce wybitnego człowieka - Czesława Niemena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Kompozycja zatytułowana, początkowo „Nic nowego” a ostatecznie „Doloniedola” Czesław Niemen skierował do młodych  i buńczucznych, który się wydaje, że rock and roll jest ich wynalazkiem a oni . młodzi pokażą całemu światu ile w nich potencjału…

 

Czesław Niemen - Nic nowego (Doloniedola) https://youtu.be/r9HKruI5wOo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik

Słucham Niemena. Jego muzyka jest po prostu nieśmiertelna :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Mnie bardzo irytuje jak ktoś zabiera się za wykonywanie utworów takich wybitnych osobowości jak właśnie Niemen. Próbują go naśladować, wręcz to są nieudane wykony. Pewnych "świętości" nie powinno się ruszać, nie tylko Niemena ale dla przykładu z zagranicznych - Freddie Mercury i wielu innych.

Co do utworu który najbardziej mi utkwił i zrobił na mnie największe wrażenie w pośród wielu wspaniałych jego utworów to nie będę oryginalny i powiem jak Brunetka i Cooliberek - "Sen o Warszawie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzisiaj 18 rocznica śmierci Niemena ❤️

https://youtu.be/VU1rHwaEf5Y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7

Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące,
My po świeże przychodzimy, w oceanie pluskające.
Ojcom naszym wystarczało, jeśli grodów dobywali,
A nas burza nie odstrasza, ni szum groźny morskiej fali.
Nasi ojce na jelenie urządzali polowanie,
A my skarby i potwory łowim, skryte w oceanie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
Dnia 11.06.2018 o 12:34, Brunetka napisał:

Czesław Niemen z domu Wydrzycki.

Osobiście uważam za majstersztyk utwór "Sen o Warszawie".

A wiecie, że utwór "Sen o Warszawie" jest hymnem klubu piłkarskiego Legia Warszawa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 639
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A propos stópek🤗   💞
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Ja po dzisiejszym półmaratonie dwa paznokcie praktycznie out i olbrzymi krwiak na całego palca 😅
    • Vitalinka
      W sumie śmierdzące to też niezdrowe. Ja nie miałam nigdy problemów z postawą,  kręgosłup inaczej załatwiłam🙂
    • Vitalinka
      Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...