Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Kradzież w domu

Polecane posty

Gość

Dzień dobry,
Jestem studentką, która w wyniku panującej pandemii straciła pracę. Co ważne dla zaznaczenia mojego problemu od kilku miesięcy pomoc finansową względem opłat czesnych na uczelniach (gdyż uczęszczam na dwa kierunki) udziela mi mój biologiczny ojciec. Są to kwoty w wysokości 1000 zł. W dniu wczorajszym w chwili gdy przeliczałam pieniądze przed wpłaceniem ich do banku zauważyłam dość istotny brak w gotówce- zniknęło mi aż 600 zł. Sytuacja wygląda tak, że oprócz mnie w domu obecnie znajduje się jedynie partner mojej matki, ona zaś przebywa poza granicami kraju. Jako iż nie zmieniałam miejsca ich położenia, moje podejrzenia padły na partnera mojej mamy, który jako jedyny oprócz mnie mógł mieć do nich dostęp. Otóż sytuacja jest o tyle kłopotliwa, że była to kwota wyliczona dokładnie na opłatę raty na uczelni.  Nie wiem co powinnam zrobić w zaistniałej sytuacji...
Za każdą poradę z góry dziękuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


horche
16 godzin temu, Gość napisał:

Dzień dobry,
Jestem studentką, która w wyniku panującej pandemii straciła pracę. Co ważne dla zaznaczenia mojego problemu od kilku miesięcy pomoc finansową względem opłat czesnych na uczelniach (gdyż uczęszczam na dwa kierunki) udziela mi mój biologiczny ojciec. Są to kwoty w wysokości 1000 zł. W dniu wczorajszym w chwili gdy przeliczałam pieniądze przed wpłaceniem ich do banku zauważyłam dość istotny brak w gotówce- zniknęło mi aż 600 zł. Sytuacja wygląda tak, że oprócz mnie w domu obecnie znajduje się jedynie partner mojej matki, ona zaś przebywa poza granicami kraju. Jako iż nie zmieniałam miejsca ich położenia, moje podejrzenia padły na partnera mojej mamy, który jako jedyny oprócz mnie mógł mieć do nich dostęp. Otóż sytuacja jest o tyle kłopotliwa, że była to kwota wyliczona dokładnie na opłatę raty na uczelni.  Nie wiem co powinnam zrobić w zaistniałej sytuacji...
Za każdą poradę z góry dziękuję. 

radzę założyć w pokojach ukrytą kamerkę,  może się przydać w wielu trudnych sytuacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Idź na policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Czyli partner matki się nie bał i .... . Według mnie najlepiej najpierw z mamą porozmawiać, może to się rozejdzie po kościach? A jak nie to jednak jak napisała @hogan przy braku reakcji mamy, to pozostaje jedynie policja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorka postu

Właśnie o to chodzi, że nie mam dowodów na winę partnera mamy. Są to jedynie moje przypuszczenia, które uważam niemniej za trafne. Skorzystam w zamieszczonych rad.
- Właśnie myślałam nad zamontowaniem ów kamerki, dzięki niej może w końcu miałabym dowód, dzięki któremu nie byłyby to same domysły
- Zdążyłam porozmawiać z mamą na ten temat
- Dodatkowo poprosiłam ojca aby wszelkie pieniądze na uczelnie przesyłał mi bezpośrednio na konto
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Dowód byłby tylko dla Ciebie. W razie czego, w sądzie do niczego by się nie przydał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Puść mu to wideo podkreślając że jeśli ci nie odda kasy i jeszcze raz coś jumnie to naślesz kolegę który jest podobny do tego pana z filmu

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      7544
    • Postów
      70008
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      366
    • Najwięcej dostępnych
      903

    Matuszek99
    Najnowszy użytkownik
    Matuszek99
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      A ja powiem jak jest naprawdę. Kiedy drugi pokos śniegu znikł wybrałam się by zobaczyć efekty pracy tego co tak się tu chwalili o tej łopacie i powiem jaką odkryłam tajemnicę. Otóż Bili latał z łopatą, ale żadnego śniegu nie odgarniał tylko tworzył pagórek z piasku, by ciekawscy nie zobaczyli jaką willę wybudował nasz  Dyzio.  Tego nie da się opisać dokładnie, ale po trosze spróbuję. Rozejrzałam się i widzę odjeżdżający samochód...powiem gabarytowo wielki, a w nim dwie postacie, więc cichutko idę pewna, że nikogo nie ma. Podchodzę do usypanej pryzmy i oczy moje napatrzeć się nie mogą. Na jeziorku w którym wcześniej Dyzio zażywał kąpieli morsowych stoi wypas chata. A co mi tam-myślę i rzucam się wpław by obejrzeć ją z bliska. Kiedy stanęłam na progu to wyjaśniło się, że tak lśniące i iskrzące  są szyby, a nie jak wcześniej myślałam...tafla lodowa jeziorka. Wielość okien sprawiła, że mogłam dojrzeć wiele i to jak wiele. Ciężko sobie wyobrazić: dwie kondygnacje z czego jedna jest widoczna, bo nad wodą, a druga pod wodą. I już wiadomo skąd Dyzio wie tyle o podwodnym życiu...zwyczajnie leży na łożu z baldachimem i obserwuje co mu pływa za oknem. Ale spoko też to zobaczycie. W części nadwodnej jest piękny duży salon, a w nim po lewej stronie stoi wielki stół coś w stylu któregoś Ludwika, ale dokładnie nie przyglądałam się, bo zafascynowały mnie krzesła i pomijam jaki to styl, to nie wyobrażacie sobie jak zostały dodatkowo ozdobione...bardzo bogato, atłasem i szlachetnymi kamieniami co to Bili przemycił od Arabów. Myślę, że to krzesło Dyzia, bo było całe w delikatnej czerwieni, a z rubinów utworzony haft na oparciu...oparcie bardzo wysokie więc nie mogą uwierać te hafty, ale były też krzesło: szmaragdowe, perłowe ametystowe, a te dalsze to cytryn, opal ... zresztą sami zobaczycie. Środek pusty/wolny, ale podłoga...można gapić się bez końca. Po prawej stronie tegoż salonu były siedziska...nie wiem jak te aksamitne poduchy czy stołki określić, a każde z nich miało wyhaftowane nasze ksywy...stąd myślę, że zostaniemy zaproszeni. Innych pomieszczeń nie zobaczyłam bo okna zaluzjami zasłonięte, a drzwi pozamykane.   Brrrr chłodno i mokro mi było, ale jak chodziłam wkoło  z tyłu zobaczyłam wybudowany pomost i wtedy tak się wyzwałam, że głupia, ciekawa i prędka nie zobaczyła pomostu, ale chociaż uniknęłam wtórnego moczenia i wróciłam na ląd. Całe szczęście, że się nie rozchorowałam, dlatego mogę napisać co widziałam. Już nie mogę się doczekać, by zobaczyć od środka.
    • Dżulia
      Nie ciągnę tematu Ukraińców, bo nie jestem zorientowana, ale zgoda, że oni nie są bezdomni.
    • Dżulia
      Nie wiesz, że jak ciasno to przyjemnie.😊 Filozofka ze mnie żadna, ale bez nienawiści może być "nawiść"...a jak zapanowałby totalna miłość to po co filozofowanie i te wszystkie itd?
    • Dżulia
      Dobrze, że tylko ręce, a majtki na miejscu?🙊 To prawda, ale zawsze jeszcze może pobiegać. SŁoik?  A czemu nie? Można polizać i masz dwa w jednym. Miód nieruszony, słoik cały, a rozkosz...uff.😛
    • syn fubu
      Już 50 lat przed naszą erą, pewien Rzymianin Katullus, zastanawiał się nad tym tworząc sentencję "Kocham i nienawidzę - jak to jest możliwe?"
    • Big gun
    • Krzysiek1
      To tak jak ja. Witaj w klubie😊 Nieśmiałych  😬
    • contemplator
      No nie do końca, bo cudzoziemcy z poza Unii Europejskiej (a takim państwem jest Ukraina), mają obowiązek zameldowania się w Polsce, jeżeli ich pobyt jest dłuższy niż 30 dni. Po za tym, Ukrainiec to obcokrajowiec, którego tyczą się inne przepisy. A bezdomny z zasady najczęściej jest obywatelem Polskim, którego tyczą się przepisy do obywateli naszego kraju.
    • BrakLoginu
      Ten no tego... żeby było w temacie, zbyt wrażliwy jestem i zbyt nieśmiały
    • Heil
      Nie wierzę, że każdy artysta jest wrażliwcem. Weźmy takiego Hetfielda albo Hitlera...
    • BrakLoginu
      Fred Astaire jeszcze ze mnie nie jest, ale ćwiczę z łopatą, a częściej z mopem
    • Zuzia
      Nawet nieźle Ci wychodzi A partnerki w kolejce się ustawiają aleś wybredny zapewne Wyobraziłam sobie tą przytulankę. Przytuliłabym Narcyza, może by mu było trochę lżej na sercu w tym trudnym czasie.
    • Gość w kość
      byłoby ciasno?🤔   czyli nie przemawia do Ciebie filozofia, że bez nienawiści, nie wiedziałabyś czym jest miłość; bez głodu, jak to jest być najedzonym itd.?  
    • hogan
      To ja też chcę prywatnie 😊
    • hogan
    • feniks
      Nadmiar cukru jest tak samo groźny jak niedobór,  są tylko nieco inne objawy zewnętrzne.
    • BrakLoginu
      Wytłuściłem najważniejsze, bo tutaj się nie zgodzę z wypowiedzią. Może cukier nie skoczy, ale za to podniesie się drastycznie poziom szkła w organizmie, co może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia Reasumując: miód - TAK słoik - NIE!
    • BrakLoginu
      Taaaa, nawet widziałem kiedyś filmik jak gościu jakąś symfonię pierdami odegrał, co prawda nie całą, a jej fragment, ale nie chce wiedzieć, co on przed wykonem spożywał
    • BrakLoginu
      Tylko prywatnie, bo na forum nie wrzucę. Z prostej przyczyny. Szkoda zdrowia, a zawał niemalże pewny
    • BrakLoginu
      Ale jej zadałem pomysła i już wykorzystywywuje sytuację Nigdy nie wiadomo, co jest jawą, a co snem Widzę, że ktoś przyuważył moje nieśmiałe pląsy z łopatą do odśnieżania. Cóż zrobić jak chętnej partnerki brak?
    • BrakLoginu
      Fakt. Nie do końca był to przemyślany wybór nowego numeru. Następny będzie miał prawie same ósemki i parę piątek, bo jeść też trzeba E tam pochwal się. Może ta osoba ma jeszcze w nabyciu numery z "kasą"? Przydałaby się  
    • hogan
      Interesowałam się, kiedyś pomagałam a dziś jestem obojętna na los bezdomnych. Większość to oszuści wcale nie potrzebujący pomocy lub nie chcą pomocy bo wolą takie życie. Nie oceniam, nie wnikam. Ich życie, ich wybór a dla mnie każdy bez wyjątku zawsze będzie człowiekiem.
    • hogan
      Musisz zadać sobie pytanie. Jesteś wrażliwcem czy nadwrażliwcem, bo Sany pisała o wrażliwcach ale mam wrażenie, że pomyliła ich z nadwrażliwcami. Nie wierzę, że każdy człowiek utalentowany w sztuce obojętnie jakiej, był egoistą. To by było zbyt nadmuchane.
    • hogan
      To raczej już do tych, co snują teorie spiskowe.
    • hogan
      Miód jest bardziej kaloryczny niż cukier, bo jest cięższy ale za to lepiej przyswajalny a więc i łatwiej wydalany. Jestem zwolenniczką tego aby jeść wszystko, w małych porcjach i o stałych odstępach czasowych. Ale jak już, ktoś chce stracić zbędne kilogramy, to bardziej nakłaniałabym do rezygnacji z soli, niż z cukru. Co do normy cukru we krwi, wszystko do czasu.   Twoje zdrowie, Twój wybór. 😉
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności