Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Daniel

Komunizm w Polsce czy naprawdę był taki zły?

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Amani napisał:

Kim innym mogl być np. Jaruzelski, skoro całe wykształcenie odebrał, jeśli dobrze pamietam w Moskwie? Inne pytanie, jak duża mogła być nadzieja na odzyskanie niepodległości po tak szarej i przytlaczajacej historii? 

Tak, w Moskwie zbierał pierwsze szlify, ale jak dla mnie, to on w najgorszym momencie zachował się właściwie na tyle ile mógł, bo jednak był sterowany, a po latach amerykanie udostępnili dowody, że wojsko czekało przy granicy i tylko jeden rozkaz i mogło być różnie. 

9 minut temu, Amani napisał:

Moim zdaniem potrzeba jeszcze kilku generacji, by mówić o zjednoczeniu, solidarności czy lojalności. 

Nie wiem czego, by było trzeba żeby zmienić naszą mentalność. Zawsze dajemy sobą sterować, jesteśmy bojaźliwi i zakompleksieni, co akurat obecna władza pokazuje, że jesteśmy mocarstwem, a tylko się tym ośmieszają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Amani
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Tak, w Moskwie zbierał pierwsze szlify, ale jak dla mnie, to on w najgorszym momencie zachował się właściwie na tyle ile mógł, bo jednak był sterowany, a po latach amerykanie udostępnili dowody, że wojsko czekało przy granicy i tylko jeden rozkaz i mogło być różnie. 

Nie wiem czego, by było trzeba żeby zmienić naszą mentalność. Zawsze dajemy sobą sterować, jesteśmy bojaźliwi i zakompleksieni, co akurat obecna władza pokazuje, że jesteśmy mocarstwem, a tylko się tym ośmieszają.

Tak, ale nie zapominaj, ze kiedy cenzura opadła, to dotarliśmy również do przekazów moskiewskich, z ktorych wynikało, ze nie zamierzają ingerować w wewnętrzne spory Polski i ze Wojtek musi sobie radzić sam. 

 

Ja, jeśli chodzi o Jaruzelskiego, to jestem bardzo potargana od wewnątrz. Mogę go oskarżać i bronić jednocześnie - uwierzysz?

 

 

sorry, ze nie cytuje, tak ładnie jak Ty... mam nadzieję, że wybaczysz. 

 

Co do naszej mentalności. Ona się zmienia, ale wciąż wiele przekazów jest od naszych dziadków, ojców... zobacz, niedawno czytałam, o gościu, który pisał na stronie naszekresy.pl i został za znieważenia i obrażanie skazany. Jak się tłumaczył? Ze dziadek opowiadał, jak wymordowali jego rodzinę, przekazując cała nienawiść i pogardę przy okazji... wiem wiem, trzeba oddzielić prawdę id chęci wybielenia się czy złagodzenia wyroku. Czytałam jednak jego wpisy, były rzeczywiście bardzo emocjonalne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

..to on w najgorszym momencie zachował się właściwie na tyle ile ..

O tych,którzy odeszli nie należy mówić źle-zabobonny jestem.

BL-tak Cię lubiłem...ech ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wiadomo, że on aniołkiem nie był, swoje miał za uszami, też można rzec, że mam z nim problem, bo o tych przekazach czytałem, ale czy to też tak do końca prawda i czy wszystko się zachowało lub pokazali?
Tego się do końca chyba nigdy nie dowiemy, co by się wydarzyło jakby stanu wojennego nie wprowadził, ja nadal będę się upierał, że jeśli nie pewne jego działania, to by wojska wjechały do Polski.
Poznań już na dzień dobry miał być zrównany z ziemią.

Myślę, że zachód był też gotowy, bo różnie mogło się to potoczyć.

Dla mnie najdziwniejsze było te pastwienie się nad schorowanym staruszkiem, jak im zależało, by go skazać mogli to zrobić szybko i sprawnie, a nie ciągnąć to latami.

3 minuty temu, Jacekz napisał:

O tych,którzy odeszli nie należy mówić źle-zabobonny jestem.

BL-tak Cię lubiłem...ech ..

Ja o nim nie mówię źle :) 

12 minut temu, Amani napisał:

sorry, ze nie cytuje, tak ładnie jak Ty... mam nadzieję, że wybaczysz. 

No nie wiem nie wiem, na razie jesteś bezpieczna, bo nawet nie otworzyłem poradników "FOCHmiszcza" :D 

13 minut temu, Amani napisał:

Czytałam jednak jego wpisy, były rzeczywiście bardzo emocjonalne. 

Siedzi czasem coś w człowieku, to go nie usprawiedliwia, ale może złagodzić wyrok, bo jednak od zawsze miał wkładane do głowy to i owo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Amani napisał:

@BrakLoginu wrócimy do rozmowy... śpię już ? dobranoc ?

Śpisz już? Coś kręcisz, no chyba, że to nowa forma lunatykowania, a objawem jest pisanie na forum :P 
Kolorowych :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
21 minut temu, Jacekz napisał:

O tych,którzy odeszli nie należy mówić źle-zabobonny jestem.

BL-tak Cię lubiłem...ech ..

Reakcja z racji sugestii lubienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
9 godzin temu, Amani napisał:

Ja, jeśli chodzi o Jaruzelskiego, to jestem bardzo potargana od wewnątrz. Mogę go oskarżać i bronić jednocześnie - uwierzysz

Zdradził Polskę na rzecz Związku Radzieckiego, któremu wiernie służył przez pół życia, dla mnie to jednoznaczne. Jedyne co go broni, to postawa w czasie transformacji, to że wtedy już nie knuł i nie bruździł... Ale wtedy już wiedział, że to na nic, a współpraca z nową władzą może go uchronić przed stryczkiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 godziny temu, aliada napisał:

Zdradził Polskę na rzecz Związku Radzieckiego, któremu wiernie służył przez pół życia, dla mnie to jednoznaczne. Jedyne co go broni, to postawa w czasie transformacji, to że wtedy już nie knuł i nie bruździł... Ale wtedy już wiedział, że to na nic, a współpraca z nową władzą może go uchronić przed stryczkiem. 

Zdradził, albo wpojono mu pewne przekonania i uznał, ze dla Polski to dobre rozwiązanie? Wcześniej miałam podobne zdanie, ale kiedy czytałam, o jego drodze edukacji, to trudno mi się oprzeć wrażeniu, ze nie jeden miałby poważny dylemat na jego miejscu.

 

zgadzam się w. Czasie transformacji, ratował swój tyłek. TU NIE mam wątpliwości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...