Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Zaniepokojana

Kolejne zgony na Covid-19 w Polsce.

Polecane posty

Zaniepokojana

Ile osób w Polsce jest zarażonych koronawirusem SARS-CoV-2? Ile osób choruje na COVID-19? Tutaj starajmy się podawać aktualne dane.

 

Potwierdzone osoby: 8 379

Ozdrowienia: 866

Zgony: 332

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sisi
11 godzin temu, Zaniepokojana napisał:

Tutaj starajmy się podawać aktualne dane.

Zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nierzadko są manipulowane lub jak kto woli niedokładne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
18 godzin temu, Zaniepokojana napisał:

Ile osób w Polsce jest zarażonych koronawirusem SARS-CoV-2? Ile osób choruje na COVID-19? Tutaj starajmy się podawać aktualne dane.

ale po co?

uspokój się,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Ja czasem zerkam na dane z mojego powiatu, z których wynika, że jedna osoba jest zakażona. A jak jest w rzeczywistości Bóg raczy wiedzieć. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Jak na razie to śmiertelność jest na poziomie  8 osób dziennie podczas gdy w wypadkach normalnie ginie około 65 osób, na zawały umiera ponad 48. Dziennie w Polsce umiera ponad 1000 osób

Może warto zapoznać się z faktami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

U nas tak, ale w innych krajach to liczba ok tysiąca na dobę. 

 

21 minut temu, alan napisał:

Jak na razie to śmiertelność jest na poziomie  8 osób dziennie podczas gdy w wypadkach normalnie ginie około 65 osób, na zawały umiera ponad 48. Dziennie w Polsce umiera ponad 1000 osób

Może warto zapoznać się z faktami.

Poza tym, tak jak wspomniała Maybe, gdyby u nas było tyle zachorowań, to służba zdrowia by nie wyrabiała, a są też ludzie z innymi chorobami, których trzeba leczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Właśnie o tę rzeczywistość chodzi.

Mąż pielęgniarki z mojego miasta ma objawy tego wirusa, ale gorączka jest tylko 38, a żona jego jest zakażona wirusem w koronie i przebywa w izolacji. Wielokrotnie mąż zwracał się o wykonanie testu, ale reakcji nie ma i testu nie wykonano.

 

Studentka z 4-go roku medycyny nakazem pracy wyjechała do szpitala w Gdańsku i zmarła, ale jest cisza...ciekawe, bo tego 41 lub 2 mężczyzny z gdańskiego szpitala też nie zaliczono do zgonów z powodu koronawirusa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Z medycznego punktu widzenia nie wiem, czy był w Polsce chociaż jeden przypadek zgonu z powodu KW.

Lekarz kiedy wydaje akt zgonu może podać trzy przyczyny:

- niewydolność krążeniową

- niewydolność oddechową

- urazy wewnętrzne

Aby mógł którykolwiek lekarz napisać, że ktoś umarł na Covid-19, to każda zmarła osoba podejrzana o Covid-19 musiał by mieć wykonaną sekcję zwłok oraz serię specjalistycznych badań. Tego się jednak nie robi. To oznacza, że jest nadinterpretacja faktów. Osoby zmarłe na niewydolność oddechową są z automatu klasyfikowane jako zmarłe na Covid-19 tylko dla tego, że w badaniu wyszły im przeciwciała na KW. Ponieważ KW w formie ludzkiej jest poznany już od lat 60-tych to oznacza, że kontakt z tym wirusem mogła mieć już większość społeczeństwa i żyć sobie w niewiedzy od kilkudziesięciu lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 29.04.2020 o 10:20, alan napisał:

Aby mógł którykolwiek lekarz napisać, że ktoś umarł na Covid-19, to każda zmarła osoba podejrzana o Covid-19 musiał by mieć wykonaną sekcję zwłok oraz serię specjalistycznych badań. Tego się jednak nie robi. To oznacza, że jest nadinterpretacja faktów.

No dokładnie. Ja sam nie wierzę w te ich wyliczanki zmarłych na koronawirusa i to z najprostszej przyczyny - braku testów.  Ludzie czekają tygodniami na ten test, nie jeden zmarł i nie miał jego zrobionego, ale zakwalifikowali go do zmarłych na KW.
Oni chyba zwyczajnie biorą covid-19 jako ten gwóźdź do trumny, ale i tak wszędzie się słyszy, że nawet ludzie nie mają testów robionych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

 Ludzie czekają tygodniami na ten test, nie jeden zmarł i nie miał jego zrobionego, ale zakwalifikowali go do zmarłych na KW.

Wydaje mi się, że jest odwrotnie: ci, którzy umrą nie doczekawszy testu, nie są zaliczani do ofiar koronawirusa.  Było kilka takich dosyć głośnych  przypadków osób zmarłych w kwarantannie domowej (bo np. wróciły z Włoch) bez wykonanego testu (pośmiertnie się go nie robi).  Nie zostały one ujęte w statystykach KW.  Więc liczba ofiar jest u nas raczej zaniżona niż zawyżona. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, aliada napisał:

Więc liczba ofiar jest u nas raczej zaniżona niż zawyżona. 

Możliwe, że tak jest. Nie neguję. Za bardzo tego wszystkiego nie śledzę, bo wolę mieć czysty umysł, ale różne sprzeczne informacje docierają do człowieka i to nie tylko za pomocą ogólnodostępnych mediów, bo tam akurat bardziej podają im to co mają przekazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
22 minuty temu, BrakLoginu napisał:

No dokładnie. Ja sam nie wierzę w te ich wyliczanki zmarłych na koronawirusa i to z najprostszej przyczyny - braku testów.  Ludzie czekają tygodniami na ten test, nie jeden zmarł i nie miał jego zrobionego, ale zakwalifikowali go do zmarłych na KW.
Oni chyba zwyczajnie biorą covid-19 jako ten gwóźdź do trumny, ale i tak wszędzie się słyszy, że nawet ludzie nie mają testów robionych.

Ile warte są testy możesz dowiedzieć się tutaj:

Na samym początku lekarz wyjaśnia co i jak. Żaden test nie stwierdza czy masz wirusa, sprawdza jedynie czy masz przeciwciała. Nie jest to moje zdanie tylko lekarzy. Testy PCR które się obecnie powszechnie stosuje na świecie zostały opracowane w 1983 roku i ten kto to zrobił dostał za to Nobla. Nigdy nie były przewidziane do diagnostyki chorób, czy chorych. Resztę informacji jest na samym początku filmu.

9 minut temu, aliada napisał:

Wydaje mi się, że jest odwrotnie: ci, którzy umrą nie doczekawszy testu, nie są zaliczani do ofiar koronawirusa.  Było kilka takich dosyć głośnych  przypadków osób zmarłych w kwarantannie domowej (bo np. wróciły z Włoch) bez wykonanego testu (pośmiertnie się go nie robi).  Nie zostały one ujęte w statystykach KW.  Więc liczba ofiar jest u nas raczej zaniżona niż zawyżona. 

Zamieściłem film w którym lekarz wyraźnie mówi, że ilość chorych jest zawyżana. Nie tylko ten, jest więcej osób.

Byłaś na tym topiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Nie lepiej czytać statystyk>

Co ma być to i tak będzie .. na to nie mamy wplywu ile osob umrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
3 minuty temu, Cooliberek napisał:

Nie lepiej czytać statystyk>

Co ma być to i tak będzie .. na to nie mamy wplywu ile osob umrze

Branża pogrzebowa narzeka na zmniejszenie obrotów zależnie od regionu od 30 do 40 % Nie wiesz dla czego?

Zamieściłem link do artykułu na WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
3 minuty temu, alan napisał:

Branża pogrzebowa narzeka na zmniejszenie obrotów zależnie od regionu od 30 do 40 % Nie wiesz dla czego?

Zamieściłem link do artykułu na WP

Nie vzytam tego już nawet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
10 minut temu, alan napisał:

Ile warte są testy możesz dowiedzieć się tutaj:

Obejrzę, ale to, że te testy nie są wymierne to ogólnie wiadomo.
Tak na prawdę świat nie był na to przygotowany i już pomijając nawet to, że niektórzy twierdzą, że nawet jest to broń biologiczna (to mnie najbardziej rozbawiło).

Ja mogę nawet na chłopski rozum powiedzieć, że zauważam w moim regionie, który jest bardzo nastawiony na import oraz export i do dziś handel działa jak zawsze to każdy żyje jak żył przed tym całym KW. Powiem więcej, żeby Policja się nie mieszała to, by jeszcze bardziej wolno żył. Nie wiem dlaczego tak ludzie się w moich stronach zachowują czy buntują. Ja sam jestem daleki od chaosu czy paniki. Żyję na tyle ile mi rząd pozwala, ale nawet naginam od początku te ich restrykcje.
Nikt nie jest chory, nikt nie umarł. Masa handlarzy przyjeżdżających z zagranicy była/jest w kwarantannie i jakoś daje się funkcjonować.

Skandynawia, a zwłaszcza Szwecja podeszła do tego wszystkiego nieco lżej. Mają dobre wyniki.

11 minut temu, Cooliberek napisał:

Nie lepiej czytać statystyk>

No właśnie, nie ma co dać się zwariować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 minut temu, BrakLoginu napisał:

Obejrzę, ale to, że te testy nie są wymierne to ogólnie wiadomo.
Tak na prawdę świat nie był na to przygotowany i już pomijając nawet to, że niektórzy twierdzą, że nawet jest to broń biologiczna (to mnie najbardziej rozbawiło).

Ja mogę nawet na chłopski rozum powiedzieć, że zauważam w moim regionie, który jest bardzo nastawiony na import oraz export i do dziś handel działa jak zawsze to każdy żyje jak żył przed tym całym KW. Powiem więcej, żeby Policja się nie mieszała to, by jeszcze bardziej wolno żył. Nie wiem dlaczego tak ludzie się w moich stronach zachowują czy buntują. Ja sam jestem daleki od chaosu czy paniki. Żyję na tyle ile mi rząd pozwala, ale nawet naginam od początku te ich restrykcje.
Nikt nie jest chory, nikt nie umarł. Masa handlarzy przyjeżdżających z zagranicy była/jest w kwarantannie i jakoś daje się funkcjonować.

Skandynawia, a zwłaszcza Szwecja podeszła do tego wszystkiego nieco lżej. Mają dobre wyniki.

No właśnie, nie ma co dać się zwariować :)

Jak to mają dobre wyniki? U nich jest gorzej niż w Polsce a populacja mniejsza. 

Anglia też miała niby wg ciebie zdrowe podejście a teraz 700-900 osób dziennie umiera. Zajrzyj do Londynu do szpitala a raczej hangaru który zaadoptowali na szpital i zobacz jak tam wygląda. 

Porozmawiaj z jakimś Włochem. Też mieli "zdrowe" Podejście na początku. A Stany przodują na świecie w śmiertelności i zarażeniach, pewnie też przez swoje zdrowe podejście, a raczej durnego Trumpa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Maybe napisał:

Jak to mają dobre wyniki? U nich jest gorzej niż w Polsce a populacja mniejsza. 

Anglia też miała niby wg ciebie zdrowe podejście a teraz 700-900 osób dziennie umiera. Zajrzyj do Londynu do szpitala a raczej hangaru który zaadoptowali na szpital i zobacz jak tam wygląda. 

Porozmawiaj z jakimś Włochem. Też mieli "zdrowe" Podejście na początku. A Stany przodują na świecie w śmiertelności i zarażeniach, pewnie też przez swoje zdrowe podejście, a raczej durnego Trumpa. 

Ja pisałem, że zdrowe podejście miały Włochy czy UK? Cały czas wskazywałem, że Skandynawia najlepiej do tego podeszła. Wątpiłaś i pisałaś coś w rodzaju "pożyjemy - zobaczymy" :)  No i oni najbardziej w Europie wygrali. Nie było jakiś wielkich restrykcji i jest według mnie dobrze. Nie tylko to opieram o doniesienia medialne, bo moi znajomi ze Szwecji wręcz są bardzo mile zaskoczeni.
Co do Włoch to pisałem, że przespały swój moment, a z premiera UK to wręcz się nabijałem i pisałem, że go karma dopadła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Ja pisałem, że zdrowe podejście miały Włochy czy UK? Cały czas wskazywałem, że Skandynawia najlepiej do tego podeszła. Wątpiłaś i pisałaś coś w rodzaju "pożyjemy - zobaczymy" :)  No i oni najbardziej w Europie wygrali. Nie było jakiś wielkich restrykcji i jest według mnie dobrze. Nie tylko to opieram o doniesienia medialne, bo moi znajomi ze Szwecji wręcz są bardzo mile zaskoczeni.
Co do Włoch to pisałem, że przespały swój moment, a z premiera UK to wręcz się nabijałem i pisałem, że go karma dopadła.

No na to wychodzi że wg ciebie Włochy i UK miały zdrowe podejście, bo tez dali społeczeństwu wolność na poczatku. Podobnie USA. A teraz jest jak jest. Może warto zastanowić się czy w Polsce nie byłoby teraz jak we Włoszech Hiszpanii UK lub USA gdyby rząd również dał wolność obywatelom. 

Szwecja jeszcze nic nie wygrala, tak jak wspomniałam ma większą śmiertelność i liczbę zarazen niż Polska choć jej populacja jest niższa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)

I jeszcze dodam Szwecja ma populację 10 milionów, a Polska 38 mln. W Szwecji umiera kilkadziesiąt osób dziennie, ok 70 ostatnio, a w Polsce kilka osób dziennie - ostatnio 7. Liczba zarażonych w Polsce 13 tysięcy, w Szwecji 21 tys. 

Więc nie widzę tutaj wygranej Szwecji. 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Widzę, że nie którzy nadal nie rozumieją praw natury. Śmiertelność w Polsce i na świecie jest 100% Jednak ilość zgonów w Polsce na jeden dzień to ponad 1000. Na same problemy sercowo naczyniowe umiera blisko 500. A pandemii z tego powodu nikt nie ogłasza. Przecież złe odżywianie ma tu decydujący wpływ. Czy ktoś nas "ratuje" z tego powodu? Ogranicza, informuje, co mamy robić jak żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...