Skocz do zawartości


michael

Kobiety w Polsce

Polecane posty

michael

Kobiety w Polsce wybierają sobie zaledwie spośród tych panów, którzy je poderwą i którzy o nie zabiegają, a później dopiero jest tyle płaczu, tyle łez, i tyle krzyku - jacy to "wszyscy" mężczyźni są "beznadziejni".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
Mptiness
19 minut temu, michael napisał:

Kobiety w Polsce wybierają sobie zaledwie spośród tych panów, którzy je poderwą i którzy o nie zabiegają, a później dopiero jest tyle płaczu, tyle łez, i tyle krzyku - jacy to "wszyscy" mężczyźni są "beznadziejni".

Trudno by było inaczej. Jeżeli ludzie mają się ku sobie, to raczej to "zabieganie" działa w obie strony. Tak samo z tym zawodem miłosnym.. mężczyźni równie mocno przeżywają rozstania. Jestem skłonna powiedzieć, że bardziej niż kobiety, bo duszą to w sobie, natomiast kobieta ze łzami wyleje. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, Mptiness napisał:

mężczyźni równie mocno przeżywają rozstania. Jestem skłonna powiedzieć, że bardziej niż kobiety, bo duszą to w sobie, natomiast kobieta ze łzami wyleje.

Jestem tego żywym przykładem, ale prędzej czy później mnie to puszcza. Oczywiście kobieta musi być warta tych łez.

 

34 minuty temu, michael napisał:

Kobiety w Polsce wybierają sobie zaledwie spośród tych panów, którzy je poderwą i którzy o nie zabiegają

Nie wszystkie, bo znam kobiety, które potrafią sobie upolować/zwabić takiego faceta, o którego im dokładnie chodzi.

Jeśli te tezy popierasz swoimi obserwacjami w poszukiwaniu kobiety dla siebie, to zwyczajnie szukaj wśród normalnych (pojęcie względne), a nie tych zmanierowanych księżniczek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
6 godzin temu, Wania napisał:

Nie bardzo rozumiem, jaka jest teza autora tematu. :(

Teza jest taka, że on Ciebie nie chce i nawet płacz tu nic nie da. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

A ja zadam takie pytanie pochodne: komu jest wg. Was łatwiej o partnera? Łatwiej facetowi o dziewczynę czy dziewczynie o faceta?

Moim zdaniem łatwiej jest dziewczynie, bo ma z początku  (idziemy poniekąd na ilość w powyższym pytaniu - jakość kiedy indziej) więcej do zaoferowania facetowi, który ulega łatwiej. Kobiety potrafią bardzo skutecznie zrobić cholernie dobre czy ciekawe (pojęcia różne, wiem) pierwsze wrażenie, myślę że nawet skuteczniej niż faceci. Może jesteśmy bardziej łatwowierni albo częściej w potrzebie odczuwania bliskości dziewczyny niż one w stosunku do nas, nie wiem. W końcu to facetom staje i wtedy do działania przechodzi się już prędzej niż później. Ale jak powiedziałem - mówimy o ilości.

Dziwię się, że moje koleżanki z pracy twierdzą, że to faceci mają łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dlatego tak jest gdyż kobiety mają częściej zanize poczucie własnej wartości a więc samoocenę niż mężczyźni. Zatem ich lek przed odrzuceniem jest większy i nie próbują same podjąć inicjatywy.

Po drugie ciągle pokutuje stereotyp że to mężczyzna musi zrobić ten pierwszy krok, że to mężczyzna musi tylko zabiegać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Należy wziąć pod uwagę, kto co robi podczas "zalotów". Zazwyczaj to faceci robią pierwszy krok - skoro go robią, to kobiety już wiedzą, że jest zainteresowany. Od tej pory muszą po prostu utrzymać stan tego zainteresowania. Facet z kolei musi zaprosić, pomyśleć gdzie, grzecznie za wszystko zapłacić, i musi zainteresować jeszcze bardziej - żeby być bardziej interesującym niż potencjalni pozostali. 

 

Zarówno sama obawa przed dostaniem kosza robi swoje, a do tego dochodzi stres związany z tym, co będzie dalej. I jest świadomość, że jak coś pójdzie nie tak (a razem pracują, czy uczą się), to się wszystkie koleżanki o tym dowiedzą. A potem faceci koleżanek.  

 

Nie powiedziałbym, że to stereotyp. Stereotypem jest pomysł, że Polacy kradną samochody w Niemczech. Stereotypem jest pomysł, że Niemki są brzydkie. Ale stawianie tego pierwszego kroku to rzeczywistość - tego się, chcąc nie chcąc, oczekuje. 

 

Niby kobiety też mogą robić ten pierwszy krok - ale jak często go robią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
25 minut temu, Wania napisał:

Stereotypem jest pomysł, że Niemki są brzydkie.

..No są i to jak..! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
5 minut temu, Jacekz napisał:

.No są i to jak..! ?

 

tenor.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
19 godzin temu, Głodny napisał:

Kobiety potrafią bardzo skutecznie zrobić cholernie dobre czy ciekawe (pojęcia różne, wiem) pierwsze wrażenie, myślę że nawet skuteczniej niż faceci.

Pod tym się podpiszę obiema rencoma. Oczywiście nie wszystkie, ale jest dużo takich kobiet, co na pierwszym spotkaniu potrafią odegrać taką rolę, a po czasie się okazuje, że na tych pierwszych spotkaniach byliśmy jakby z kimś innym :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny
1 godzinę temu, Wania napisał:

Niby kobiety też mogą robić ten pierwszy krok - ale jak często go robią?

W dychę.

Zaloty zalotami. Nie chcę wyciągać jakiejś średniej, ale kurczę, po tylu razach i źle postawionych pierwszych krokach przez faceta, zaczyna taki się zastanawiać co robi źle, czego jednak nie robi źle i w końcu czemu nie może być odwrotnie. Czemu on musi inicjować. 

Moim nic nie wartym zdaniem - nie musi. Ale pewnie jestem w mniejszości, co potwierdzą jedne i drudzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
1 minutę temu, Głodny napisał:

Zaloty zalotami. Nie chcę wyciągać jakiejś średniej, ale kurczę, po tylu razach i źle postawionych pierwszych krokach przez faceta, zaczyna taki się zastanawiać co robi źle, czego jednak nie robi źle i w końcu czemu nie może być odwrotnie. Czemu on musi inicjować. 

 

Dodaj jeszcze do tego, że niektórzy faceci są nieśmiali, i jakikolwiek krok dla nich to wielki wysiłek, co by nie było. 

 

Potem są różne żale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Najlepiej właśnie być nieśmiałym i kobiety to wyczuwają którymś tam swoim zmysłem a następnie same inicjują..i nie można się później od nich ogonić.

Edytowano przez Jacekz
"ś"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Nie wszystkie Niemki są  brzydkie

 

 spacer.pngspacer.pngspacer.png

i wisienka na torcie ;)

spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 20.08.2019 o 12:17, michael napisał:

Kobiety w Polsce wybierają sobie zaledwie spośród tych panów, którzy je poderwą i którzy o nie zabiegają, a później dopiero jest tyle płaczu, tyle łez, i tyle krzyku - jacy to "wszyscy" mężczyźni są "beznadziejni".

Kobiety w Polsce wybierają panów, którzy coś sobą prezentują. Później nie ma płaczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 20.08.2019 o 12:17, michael napisał:

Kobiety w Polsce wybierają sobie zaledwie spośród tych panów, którzy je poderwą i którzy o nie zabiegają, a później dopiero jest tyle płaczu, tyle łez, i tyle krzyku - jacy to "wszyscy" mężczyźni są "beznadziejni".

Trudno wybrać kogoś, kto nie jest zainteresowany i nie zabiega. ;) 

Poza tym, nikt na czole nie ma wypisane jakim jest, beznadziejny czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
22 godziny temu, słoneczna napisał:

Trudno wybrać kogoś, kto nie jest zainteresowany i nie zabiega. ;) 

Poza tym, nikt na czole nie ma wypisane jakim jest, beznadziejny czy nie.

Tak naprawdę to kobieta wybiera. Może też sprawić, że niezainteresowany zacznie się bardziej starać ;)

Co do drugiego członu Twojej wypowiedzi - Kilka minut rozmowy i selekcja wstępna jest. Reszta prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 23.08.2019 o 19:41, Sisi napisał:

 Może też sprawić, że niezainteresowany zacznie się bardziej starać ;)

 

 

No ale nie każda może  sobie pozwolić na takie luksusy,  bo nie ma ku temu warunków. :(;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Różnie to w życiu bywa. Czasami te nieciekawe cechy wychodzą dopiero po jakimś czasie. Nie można od razu określić, kto kim jest. Randki bywają złudne. Myślę, że aspekt preferencji też się potrafi zmienić - z wiekiem potrzebujemy kogoś o innych cechach, niż mając 18 lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
8 godzin temu, słoneczna napisał:
 

No ale nie każda może  sobie pozwolić na takie luksusy,  bo nie ma ku temu warunków. :(;) 

Każda ma tylko musi je w sobie znaleźć. Uroda to nie wszystko, a i nie każdy mężczyzna patrzy na "opakowanie". Rozsądny wie, że co nieco przemija, a inne co nieco trwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
7 godzin temu, Sisi napisał:

Każda ma tylko musi je w sobie znaleźć. Uroda to nie wszystko, a i nie każdy mężczyzna patrzy na "opakowanie". Rozsądny wie, że co nieco przemija, a inne co nieco trwa.

 

Może nie każdy, ale zdecydowana większość. Z tym że co się podoba jednemu, nie będzie się podobało drugiemu, i odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
1 godzinę temu, Wania napisał:

 

 Z tym że co się podoba jednemu, nie będzie się podobało drugiemu, i odwrotnie.

Masz rację, ale nie jest to równoznaczne z tym, że każdy z nas coś sobą prezentuje i ma to coś, które należy uwypuklić. Niestety bez względu na płeć widzimy u siebie raczej wady. Tak trudno jest nam dostrzec zalety. Kiedy je w końcu dostrzegamy, to albo nie potrafimy je nazwijmy to wyciągnąć na światło dzienne, albo też wstydzimy się. Bywa, że obawa sięga rozstrzygnięcia między czy powinnam (może nie należy się chwalić, nie wypada) a co ludzie powiedzą, jak to odbiorą?

To taka małomiasteczkowość z nas wychodzi i stereotypy odnośnie: pokorne cielę i takie tam. Zdecydowana większość ujęłabym w tym negatywnym aspekcie. To ona nie potrafi porozpychać się trochę łokciami, uwierzyć w siebie i być pewnym tego, co się robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
32 minuty temu, Sisi napisał:

Masz rację, ale nie jest to równoznaczne z tym, że każdy z nas coś sobą prezentuje i ma to coś, które należy uwypuklić. Niestety bez względu na płeć widzimy u siebie raczej wady. Tak trudno jest nam dostrzec zalety. Kiedy je w końcu dostrzegamy, to albo nie potrafimy je nazwijmy to wyciągnąć na światło dzienne, albo też wstydzimy się. Bywa, że obawa sięga rozstrzygnięcia między czy powinnam (może nie należy się chwalić, nie wypada) a co ludzie powiedzą, jak to odbiorą?

To taka małomiasteczkowość z nas wychodzi i stereotypy odnośnie: pokorne cielę i takie tam. Zdecydowana większość ujęłabym w tym negatywnym aspekcie. To ona nie potrafi porozpychać się trochę łokciami, uwierzyć w siebie i być pewnym tego, co się robi.

 

Chodziło mi bardziej o wygląd zewnętrzny. 

 

Mimo to w pierwszej kolejności widziałem jednak zalety i chciałem je wyolbrzymić. Tak się pojawiało u mnie zauroczenie. Dotyczy to osób, które mi się wizualnie podobają i mają jakiś "start osobowościowy", że tak powiem - tj. nie dadzą mi od razu do zrozumienia, że mam do czynienia z bardzo głupią osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 724
    • Postów
      262 691
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      974
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MaK2
    Najnowszy użytkownik
    MaK2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      To cały czas o mnie rozmawiamy,?  Za dużo kawy teraz spać nie możesz 
    • Greta
      Zostaw Trumpa w spokoju bo on działa na rzecz pokoju. Jeśli nie przepadasz za osobami wierzącymi, takimi jak on, postaraj się okazywać więcej szacunku.
    • KapitanJackSparrow
      Jednakże, więc przebijam 
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      Nie sądzę, ich mama nie lubi Donalda😄
    • KapitanJackSparrow
      Jak chcesz zrobić dobre zdjęcie że Smokiem jak ludziów tam jak mrówków? Ale zobaczysz że jaskinia Smoka bardziej im przypadnie do gustu niż sam Smok. 😁  
    • Pieprzna
      Rozczarowują mnie osoby, które potrafią obciąć łeb smokowi złym kadrem 😂
    • Miły gość
      Inaczej 
    • Gość w kość
      pójdą do Maca, to się uspokoją😴
    • KapitanJackSparrow
      ..Do łóżka 😄 tak tak , tak się u nas mówi 
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • KapitanJackSparrow
      Już widzę to rozczarowanie dziatwy Smokiem. 😄
    • Nomada
      Naringenina, naturalny flawonoid obecny w cytrusach, od lat przyciąga uwagę badaczy ze względu na swoje niezwykłe właściwości biologiczne oraz potencjalny wpływ na zdrowie człowieka. Substancja ta wyróżnia się nie tylko charakterystycznym, lekko gorzkim posmakiem, który nadaje owocom ich typowy aromat, ale przede wszystkim różnorodnymi mechanizmami działania wspierającymi organizm. Włączenie jej do codziennej diety może przynieść liczne korzyści, szczególnie w kontekście profilaktyki chorób cywilizacyjnych, wspomagania pracy wątroby i regulacji gospodarki metabolicznej. Charakterystyka i naturalne źródła naringeniny Naringenina należy do grupy flawonoidów, a ściślej mówiąc – do flawononów, które naturalnie występują w wielu gatunkach owoców cytrusowych. Największe jej ilości znajdziemy w grejpfrutach, zarówno w miąższu, jak i w charakterystycznej białej błonce skórki. Inne źródła to pomarańcze, mandarynki, cytryny oraz limonki, choć tam stężenie jest zwykle niższe. Jej prekursorem jest naringina – glukozyd odpowiedzialny za intensywną gorycz, który podczas procesów metabolicznych przekształca się właśnie w aktywną formę flawonoidu. Charakterystyczną cechą naringeniny jest jej wyjątkowa struktura polifenolowa, determinująca zdolność do neutralizowania wolnych rodników. Dzięki temu substancja ta działa jako **antyoksydant**, wspierając organizm w walce ze stresem oksydacyjnym. To bardzo istotne w kontekście współczesnego stylu życia – permanentnego narażenia na czynniki środowiskowe, przetworzoną żywność, promieniowanie UV i zanieczyszczenia powietrza. Wolne rodniki powstają nieustannie, a ich nadmiar może prowadzić do uszkodzeń komórkowych, starzenia się tkanek oraz rozwoju chorób przewlekłych. Naringenina wyróżnia się także bardzo dobrą biodostępnością w momencie spożywania cytrusów w całości, ponieważ struktura owocu sprzyja jej stopniowemu uwalnianiu i przyswajaniu w jelicie cienkim. Co ciekawe, jej metabolizm jest silnie zależny od mikroflory jelitowej, która odpowiada za rozkład naringiny. Oznacza to, że im bardziej zrównoważony jest mikrobiom, tym efektywniej przebiega proces wykorzystania naringeniny przez organizm. To ważne spostrzeżenie w kontekście rosnącego zainteresowania zdrowiem jelit i rolą probiotyków. Owoce cytrusowe, obfitujące w naringeninę, dostarczają również innych polifenoli, witaminy C oraz błonnika pokarmowego. Spożywanie ich w formie nieprzetworzonej, najlepiej ze skórką lub albedo, pozwala zwiększyć podaż tej cennej substancji. Obecnie naukowcy badają także możliwość uzyskania naringeniny z roślin gorzkich, takich jak pomelo lub gatunki rzadziej spotykane w Europie, co może poszerzyć wachlarz dostępnych źródeł w przyszłości. Wpływ naringeniny na organizm i metabolizm Naringenina odznacza się szerokim spektrum działania biologicznego. Jednym z najczęściej opisywanych mechanizmów jest jej wpływ na gospodarkę lipidową i węglowodanową. Flawonoid ten wspiera **metabolizm**, przyczyniając się do obniżenia poziomu triglicerydów oraz cholesterolu frakcji LDL. Działa zarówno jako inhibitor enzymów odpowiedzialnych za syntezę lipidów, jak i związek poprawiający ich transport wewnątrzkomórkowy. W rezultacie regularne spożywanie cytrusów może wspierać profilaktykę miażdżycy oraz chorób sercowo-naczyniowych. W kontekście regulacji glukozy naringenina wykazuje zdolność do modulowania wrażliwości insulinowej. Działa na szlaki sygnałowe GLUT, które odpowiadają za transport glukozy do komórki. U osób z insulinoopornością może to mieć szczególne znaczenie, gdyż poprawa wykorzystania glukozy ogranicza jej stężenie we krwi. Co więcej, flawonoid ten hamuje aktywność enzymów trawiennych rozkładających węglowodany, co spowalnia wchłanianie cukrów i zmniejsza gwałtowne skoki glikemii poposiłkowej. Jest to efekt porównywalny do działania niektórych leków przeciwcukrzycowych. Warto również wspomnieć o roli naringeniny w wspieraniu pracy wątroby. Badania wykazały, że flawonoid ten może usprawniać procesy detoksykacyjne, działać ochronnie na hepatocyty oraz wspierać regenerację uszkodzonych komórek. Stymuluje także aktywność enzymów odpowiedzialnych za neutralizację toksyn. U osób narażonych na kontakt ze szkodliwymi substancjami, takich jak metale ciężkie czy alkohole, naringenina może działać wspomagająco. W modelach zwierzęcych wykazano również jej potencjał w ograniczaniu stłuszczenia wątroby. Nie można pominąć także działania przeciwzapalnego. Naringenina hamuje produkcję cytokin prozapalnych, takich jak TNF-α, IL-6 czy CRP, co przekłada się na redukcję przewlekłych stanów zapalnych. Jest to szczególnie ważne w kontekście chorób autoimmunologicznych, metabolicznych oraz wynikających z otyłości. Flawonoid ten wpływa również na procesy mitochondrialne, poprawiając funkcjonowanie komórek i zwiększając ich zdolność do wykorzystania energii. Ciekawy jest także wpływ naringeniny na narząd wzroku. Jej obecność może wspierać ochronę siatkówki przed degeneracją związaną ze stresem oksydacyjnym, co ma znaczenie szczególnie u osób starszych oraz narażonych na intensywną pracę przy ekranach. Wstępne doniesienia wskazują, że substancja ta może nawet działać neuroprotekcyjnie, zwiększając przeżywalność komórek nerwowych. Naringenina w dietoterapii i praktyce żywieniowej Dzięki licznym korzyściom zdrowotnym naringenina coraz częściej jest wykorzystywana jako element dietoterapii. Jej działanie wspierające **odporność**, metabolizm lipidów i glukozy oraz właściwości przeciwzapalne czynią ją wartościowym składnikiem diety osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. W praktyce dietetycznej substancja ta najczęściej polecana jest w leczeniu wspomagającym otyłości, cukrzycy typu 2, nadciśnienia oraz chorób serca. Najprostszym sposobem zwiększenia podaży naringeniny jest regularne spożywanie owoców cytrusowych, najlepiej w formie surowej. Grejpfrut dostarcza największej jej ilości, jednak osoby przyjmujące niektóre leki – zwłaszcza statyny, blokery kanału wapniowego czy wybrane leki immunosupresyjne – powinny zachować ostrożność. Naringenina oraz inne związki z grejpfruta mogą wpływać na metabolizm leków poprzez hamowanie cytochromu P450, co może prowadzić do zwiększenia ich stężenia we krwi. W takich przypadkach bezpieczniejsze mogą okazać się pomarańcze lub mandarynki. W dietoterapii warto zwrócić uwagę nie tylko na owoce, ale także na formę ich spożycia. Soki cytrusowe, szczególnie świeżo wyciskane, mogą dostarczać naringeniny, jednak tracą część błonnika i albedo, które odgrywają istotną rolę w metabolizmie flawonoidu. Lepszym rozwiązaniem jest więc spożywanie całych owoców, a nawet dodawanie startej skórki cytrynowej lub pomarańczowej do potraw. W skórkach i białych błonkach znajduje się dużo prekursora naringeniny, dlatego ich wykorzystanie może znacząco wzbogacić dietę. Coraz większą popularność zdobywają również suplementy diety zawierające naringeninę, często w formie ekstraktów cytrusowych. Choć mogą być pomocne w zwiększeniu podaży flawonoidu, należy stosować je rozważnie. Ich działanie może być intensywniejsze niż spożywanie naturalnych owoców, co w przypadku niektórych osób może prowadzić do interakcji z lekami lub zaburzeń metabolicznych. Dietetycy zalecają stosowanie suplementacji wyłącznie po konsultacji ze specjalistą. Włączenie naringeniny do jadłospisu nie musi być skomplikowane. Dobrym rozwiązaniem mogą być sałatki z dodatkiem cytrusów, koktajle owocowe z całymi owocami, jogurt z plasterkami grejpfruta czy woda aromatyzowana plasterkami cytryny. Również potrawy wytrawne dobrze komponują się z cytrusowym akcentem – duszony łosoś z cytryną, pieczone warzywa z dodatkiem skórki pomarańczowej czy kurczak marynowany w soku z limonki. Nie bez znaczenia jest także aspekt profilaktyczny. Regularne spożywanie cytrusów może wzmacniać **regenerację**, sprzyjać aktywności układu krążenia oraz poprawiać wykorzystanie energii przez komórki. Naringenina, jako polifenol o potwierdzonym działaniu biologicznym, staje się więc ważnym elementem zdrowej diety oraz naturalnym wsparciem organizmu w walce z chorobami cywilizacyjnymi.
    • Nomada
    • Nomada
      Tarnina 
    • Nomada
      Nie podoba Ci się masło maślane😂 Skupiłam się na dorotce, bo szczerze mówiąc nazwa tak specyficznej celi mnie zaskoczyła. Może dotrę do źródła i znajdę odpowiedzi. Wszak tłumaczenie tego imienia jest sprzeczne z charakterem owego pomieszczenia, a może jednak nie. No właśnie, to cała ja. Źródło wszelkich wątpliwości🤣
    • Nomada
      Jeju, mam uciekać ;  ) To tylko żart, a że na moich żartach znam się tylko ja... ale tak się u mnie mówi. Na dwór, na podwórko, do ogrodu ;  )  
    • Nafto Chłopiec
      A może samolotem się tam wybiorę? 🤔
    • Gość w kość
      pewnie gdzieś pomiędzy...   ... ale egoistycznie odpowiem: w kawiarni!🤨  
    • Astafakasta
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...