Skocz do zawartości


  • 0
Zaloguj się, aby obserwować  
BrakLoginu

Kilka pytań do kobiet

Pytanie

Wesoły
BrakLoginu

Kobiety zapewne też, by chciały odpowiedzieć na podobne pytania, na które my odpowiadamy w innym temacie, więc postanowiłem zrobić bliźniaczy temat dedykowany naszym paniom :)

 

1. Czy mając wyższe wykształcenie (minimum jeden fakultet), związałabyś się z mężczyzną słabiej wykształconym od siebie?

2. Czy będąc atrakcyjną i piękną kobietą, związałabyś się z mężczyzną mało przystojnym?

3. Czy będąc bogatą, związałabyś się z biednym mężczyzną?

4. Czy zajmując bardzo prestiżowe stanowisko społeczne lub zawodowe, związałabyś się n.p. ze sprzedawcą, budowlańcem, pracownikiem oczyszczalni ścieków, pracownikiem oczyszczania miasta itp.?

5. Czy będąc bardzo elokwentną, kulturalną i inteligentną, związałabyś się z mężczyzną mniej inteligentnym od siebie oraz, którego słownictwo jest mało wyszukane, a czasem może nawet i wulgarne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecane posty

  • 0
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Amani napisał:

Aha, a pod którym pytaniem się schowałeś??

Jakbym miał tak szczerze i poważnie wybrać jedno do "schowania" to najbardziej do mnie pasuje 4. Chociaż i to nie do końca, bo ja pracuję w 2 zawodach, ale bliżej mi do budowlańca, bo akurat wysiłek i praca fizyczna to coś dla mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
Wyczerpany
Amani
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Jakbym miał tak szczerze i poważnie wybrać jedno do "schowania" to najbardziej do mnie pasuje 4. Chociaż i to nie do końca, bo ja pracuję w 2 zawodach, ale bliżej mi do budowlańca, bo akurat wysiłek i praca fizyczna to coś dla mnie :)

Budowlaniec jest spoko, oczyszczalnia ścieków... no coz po ostatnich wydarzeniach, chyba by nie przeszła. :D

 

lecę spać, bój ja tylko w jednym zawodzie, ale tez w ...baniak daje. ?

 

dobrej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Budowlaniec jest spoko

Już się tak Czepliwa nie podlizuj, co prawda fochem nie potrafię strzelać, ale obejrzy się filmiki instruktażowe na YT i jakoś to ogarnę :P
Śpij dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Już się tak Czepliwa nie podlizuj, co prawda fochem nie potrafię strzelać, ale obejrzy się filmiki instruktażowe na YT i jakoś to ogarnę :P
Śpij dobrze :)

DObra, to pierwszy film z odczytywania kobiet śmignij ?  Do budowlańca wrócimy, jak sie wyśpię ?

 

śpię już w wyborowo :P

 

lecę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Amani napisał:

DObra, to pierwszy film z odczytywania kobiet śmignij ?  Do budowlańca wrócimy, jak sie wyśpię ?

Odczytywać kobiety się uczę całe życie i im myślę, że już was znam, to jakbym był jeszcze dalej przed "odczytywaniem" :D
Do budowlańca wrócimy? Jakby to powiedzieć... mam tyle zleceń, że odrzucam mniej ciekawsze ale próbuj :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wyczerpany
Amani
14 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Odczytywać kobiety się uczę całe życie i im myślę, że już was znam, to jakbym był jeszcze dalej przed "odczytywaniem" :D
Do budowlańca wrócimy? Jakby to powiedzieć... mam tyle zleceń, że odrzucam mniej ciekawsze ale próbuj :P

Ooooo, prowokujesz? Dobrze, ze jestem tylko czepliwa, jakbym była złośliwa to bym napisała, bys uważał, żebyś się o to zlecenie sam nie prosił ? 

 

 

no właśnie, bo te kobiety takie skomplikowane są... niemal tak samo, jak strzelanie fochem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 31.08.2019 o 13:26, Amani napisał:

no właśnie, bo te kobiety takie skomplikowane są... niemal tak samo, jak strzelanie fochem :P

W moim przypadku, to nie wiem czy foch i kobieta nie są na równi w skomplikowaniu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Calmie

1. Czy mając wyższe wykształcenie (minimum jeden fakultet), związałabyś się z mężczyzną słabiej wykształconym od siebie?

Tak, ale pod warunkiem posiadanie pewnego poziomu wiedzy i inteligencji. Doswiadczenie nauczylo mnie, ze mozna być skonczonym idiotą z tytułem doktora i bardzo błyskotliwą osobą bez studiów.

2. Czy będąc atrakcyjną i piękną kobietą, związałabyś się z mężczyzną mało przystojnym?

Ponizej pewnego poziomu swoich preferencji bym nie zeszła, ale zdecydowanie bardziej interesuje mnie w facecie to jakims jest czlowiekiem, czy mamy wspolny język i pasje itd. 

3. Czy będąc bogatą, związałabyś się z biednym mężczyzną?

Skoro jestem bogata to tym bardziej nie obchodziloby mnie ile zarabia moj partner bo wszystkie problemy życiowe i zachcianki moge rozwiazywac sobie na wlasną rękę, tak dlugo jak jest w stanie sie sam utrzymać (a nie np. utrzymuje sie na moim garnuszku) to mi to nie przeszkadza.

4. Czy zajmując bardzo prestiżowe stanowisko społeczne lub zawodowe, związałabyś się n.p. ze sprzedawcą, budowlańcem, pracownikiem oczyszczalni ścieków, pracownikiem oczyszczania miasta itp.?

Na pewno zwiazalabym sie z bibliotekarzem, nauczycielem albo kimś w ten deseń. Jak pisalam, nie obchodzi mnie czyjś zawód tak dlugo jak jego inteligencja i osobowosc odpowiada moim standardom.

5. Czy będąc bardzo elokwentną, kulturalną i inteligentną, związałabyś się z mężczyzną mniej inteligentnym od siebie oraz, którego słownictwo jest mało wyszukane, a czasem może nawet i wulgarne?

Badania wykazuja raczej, że osoby inteligentne takze uzywaja nadmiernej ilosci wulgaryzmów. Co do pytania o mniej inteligentnego mezczyzne - wszystko zalezy od przepasci jaka by nas dzielila. Czym innym jest mezczyzna który w przeciwienstwie do mnie nie cytuje Kanta, Hegla i Thoreau a czym innym kompletny kretyn. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Frau

Dawno temu, moje koleżanki prowadziły zeszyt -Złote myśli. Każdy, kto go dostał, odpowiadał na kilkadziesiąt pytań. Oczywiście odpowiedzi nie miały nic wspólnego ze złotymi myślami, a raczej naszym "chciejstwem".  Chciałabym takiego, to, takie itd. Wiadomo, każdy miał marzenia. Życie jednak pisze nam własny scenariusz, i często szlag trafia marzenia. 

Ktoś, kto się zakochał do krwi i kości, w pewnym sensie ma zaburzone poczucie rzeczywistości. Nawet nie przymykamy oczu na wady. My ich zwyczajnie nie widzimy. Kiedy żar stopniowo się wypala, życie codzienne nas przytłacza, bywa, że musimy zrezygnować z czegoś w imię wyższego dobra, zaczynamy się zastanawiać nad słusznością swoich wyborów. 

Z perspektywy czasu odpowiem tak. 

Intelektualnie mogę się rozwijać sama. Facet nie musi mnie mamić mądrościami, ale za jego zaradność życiową, skłonna jestem robić codziennie deser do obiadu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe

Nie, nie może być mało inteligentny, bo choćby nawet był dobrym czkoiwiekiem i pracowitym, to jednak życie, to nie tylko zarabianie hajsu, robienie sobie dobrze, spijanie z dzióbków, proste rozrywki i rutynowe życie. Później mu mówisz: "kochanie chciałabym kiedyś pograć w krykieta", a on w swym dobrym serduszku następnego dnia, przyrządza ci krokieta. Miłe, słodkie, urocze, ale na dłuższą metę wkurwiające.

Partnerzy wg mnie muszą się inspirować nawzajem, dlatego facet musi imponować mi intelektem. Co nie znaczy, że musi być wykształcony. Studia są dla wytrwałych a nie dla inteligentnych - tak kiedyś słyszałam od mądrzejszych ode mnie, a ja dodam jeszcze że są też dla cwanych. A cwaniactwo jednak z prawdziwą inteligencją nie ma zbyt wiele wspólnego.

Zatem to odpowiedź na 1 i 5. Dodam tylko że wulgaryzmy mnie w żaden sposób nie rażą, sama klnę, kiedy czuję potrzebę, no chyba że ktoś ich używa z uwagi na mały zasób słownictwa i stosuje jako przecinek.

 

Przystojny to rzecz względna.... Dla mnie Clint Eastwood jest przystojny, a dla innych Justin Bieber albo Pudzian. Facet musi być męski w zachowaniu (zdecydowany, stanowczy, odpowiedzialny, bez kompleksów), a to przekłada się na jego sylwetkę, gęsty, styl bycia, a nie być chłopcem z plakatu z wyrzeźbioną sylwetką itp. Wolę mężczyzn męskich a nie muskularnych czy wymuskanych. Lalusie nie dla mnie, niech szukają mamy.

 

Co do pracy, generalnie jeśli byłby inteligentny a mimo to pracowałby np. jako pan z oczyszczania miasta, to nie przeszkadzałby mi sam fakt, że tam pracuje. Jeśli byłby inteligentny to towarzysko też dobierały sobie kolegów mądrzejszych lub zwyczajnie kumpli z pracy traktowałby tylko jak kumpli z pracy. Pracując na prestiżowym stanowisku też niejednokrotnie otaczamy się w pracy wykształconymi pustakami i nie zapraszamy ich do swojego domu. 

 

To naturalne że ktoś w związku lepiej lub gorzej zarabia. Nigdy nie zwiazalabym się z bezrobotnym i nie garnącym się do pracy lub kimś kto zarabia najniższa krajową i uważającym, że to mu wystarczy. Mnie utrzymywać nikt nie musi i ja dorosłego człowieka też nie mam zamiaru, jeśli oczywiście nie zdarzy się sytuacja losowa. Partner nie może być też dla mnie balastem i hamulcem w realizacji planów życiowych, rozrywkowo-kulturalnych czy podróżniczych. Chciałabym żeby mnie inspirował, albo przynajmniej dotrzymywał kroku. Jeśli mniej by zarabiał i musiałabym niewielką kwotę zawsze dokładać do jego "biletów", zaproponowałbym wspólną pulę pieniędzy na te cele dodatkowe i wplacalibysmy tam określony procent wynagrodzenia miesięcznie. Pozwoliłoby to uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Generalnie jestem za wspólną kasą w związku i to praktykuję, każdy zostawia sobie jedynie jakąś część na fanaberie.

 

Jeśli ludzie nadają na tych samych falach, nie mają z natury tendencji do traktowania kogoś gorzej z uwagi na gorszy status społeczny czy materialny, nie mają kompleksów (to bardzo ważne, bo to o nie zazwyczaj wszystko się rozbija), są dla siebie kumplami i przyjaciółmi, to mogą być też świetnymi partnerami mimo różnic. Te różnice materialno, statusowo społeczne, to bariery stworzone tylko w naszych głowach i strach że są nie do pokonania. Wszystko jest możliwe i jeśli jest flow, zawsze znajdzie się rozwiązanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan
Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

Kobiety zapewne też, by chciały odpowiedzieć na podobne pytania, na które my odpowiadamy w innym temacie, więc postanowiłem zrobić bliźniaczy temat dedykowany naszym paniom :)

 

1. Czy mając wyższe wykształcenie (minimum jeden fakultet), związałabyś się z mężczyzną słabiej wykształconym od siebie?

2. Czy będąc atrakcyjną i piękną kobietą, związałabyś się z mężczyzną mało przystojnym?

3. Czy będąc bogatą, związałabyś się z biednym mężczyzną?

4. Czy zajmując bardzo prestiżowe stanowisko społeczne lub zawodowe, związałabyś się n.p. ze sprzedawcą, budowlańcem, pracownikiem oczyszczalni ścieków, pracownikiem oczyszczania miasta itp.?

5. Czy będąc bardzo elokwentną, kulturalną i inteligentną, związałabyś się z mężczyzną mniej inteligentnym od siebie oraz, którego słownictwo jest mało wyszukane, a czasem może nawet i wulgarne?

5x tak.

A dlaczego? A dlatego, że nigdy nie szukałam ideałów, bo takie nie istnieją. Dla mnie w związku najważniejsza jest przyjaźń a przyjaźni nie patrzy na nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Arkina
Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

1. Czy mając wyższe wykształcenie (minimum jeden fakultet), związałabyś się z mężczyzną słabiej wykształconym od siebie?

To żaden problem.

Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

2. Czy będąc atrakcyjną i piękną kobietą, związałabyś się z mężczyzną mało przystojnym?

Owszem bo kręci mnie osobowość.

Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

3. Czy będąc bogatą, związałabyś się z biednym mężczyzną?

Pod warunkiem, że nie byłby zainteresowany moim majątkiem ;)

Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

4. Czy zajmując bardzo prestiżowe stanowisko społeczne lub zawodowe, związałabyś się n.p. ze sprzedawcą, budowlańcem, pracownikiem oczyszczalni ścieków, pracownikiem oczyszczania miasta itp.?

Tak ale gdyby oczyszczalnia nie ciągła się za nim :D

Dnia 29.07.2019 o 19:08, BrakLoginu napisał:

5. Czy będąc bardzo elokwentną, kulturalną i inteligentną, związałabyś się z mężczyzną mniej inteligentnym od siebie oraz, którego słownictwo jest mało wyszukane, a czasem może nawet i wulgarne?

To zależy od przypadku, mentalnego buraka bym nie zdzierżyła :D 

 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
BlueEyeS

1. Nie ma to znaczenia, wykształcenie akurat nie świadczy o tym jakim jesteś człowiekiem.

Niektórzy mimo, że są wyuczeni, to czasem swoją głupotą zaskakują.

 

2. Wiesz... ja akurat zwracam uwagę na wygląd.

ALE... zdecydowanie bardziej przykładam uwagę do charakteru, więc jak ktoś ujmie mnie osobowością, to wygląd schodzi na boczny tor, jednak wolę jak mężczyzna jest zadbany.

Zadbany, nie oznacza, że od razu musi być modelem.

 

 

3. Jeśli jest dobrym człowiekiem i nie jest interesownym to tak.

 

4. TAKKKKK!

 

5. Jeśli jego słownictwo jest ograniczone do wulgaryzmów, tanich podrywów i generalnie jest ubogi w gadce, to raczej nie nawiązalibyśmy dłuższej relacji.

Edytowano przez BlueEyeS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...