Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Kiedyś wszyscy umrzemy

Polecane posty

Gość

Kiedyś wszyscy umrzemy i narodzimy się ponownie w zaklętym kręgu z którego nie ma ucieczki.
Dlatego nie bardzo rozumiem dlaczego osoby podające się za religijne, niby wierzące że Bóg ich za to kocha ( np. za umiejętności cytowania Biblii) tak panicznie boją się umierania w razie konieczności biegają do świeckiego medyka starannie omijając religijnych zaklinaczy - egzorcystów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

O to samo zapytasz się dzieci?

Przecież dzieci też umierają, nie tylko dorośli 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie jestem żarliwie wierzącym, nawet czasem zastanawiam się czy czasem wierzę bo chcę wierzyć, że ktoś tam to wszystko za nas układa, a może jeszcze nie dorosłem do pełnej świadomości tej wiary.
 

2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Dlatego nie bardzo rozumiem dlaczego osoby podające się za religijne, niby wierzące że Bóg ich za to kocha ( np. za umiejętności cytowania Biblii) tak panicznie boją się umierania w razie konieczności biegają do świeckiego medyka starannie omijając religijnych zaklinaczy - egzorcystów?

To chyba odnosi się do konkretnej grupy ludzi. Jakby tak się zastanowić głębiej w tym co autor napisał, to może mieć sporo racji.
Bym jeszcze dodał, że tak bardzo wierzą, ale też robią na przekór swojej religii, ale to wynika tylko z moich obserwacji i mogę się mylić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

Orędzie 23
z dnia 2.02.1994 r. godz. 14.00

Przyszła Matka Boża i duże grono Aniołów.
Matka Boża ubrana była w niebieską suknię przepasaną różową szarfą.
Matka Boża trzymała w rękach złoty Różaniec.

" Moje dzieci pamiętajcie, o tym, że Moje słowa Matki Bożej i Mego Syna Jezusa Chrystusa nigdy się nie mylą. Moje dziecko otrzyj z oczu swoje łzy a popłyną Moje.

Moje dzieci przyjmuję z radością te modlitwy i ten Różaniec odmawiany z taką miłością i gorliwością. Jako Matka Boża chcę wam powiedzieć, że jestem tu razem z wami obecna w przedstawiającym obrazie, który tu macie.
Każda moja statua jest znakiem Mojej obecności i przedstawia wam waszą Matką. Dlatego powinna być czczona i umieszczona w miejscach szczególnej czci. Przekazuję wam wspomnienie o Niej i staję się szczególnym znakiem Mojej obecności wśród was.

Jestem zasmucona tak częstym dziś faktem, że usuwają Mnie z Kościoła, z domów i ze swoich serc. Stawiana jestem na zewnątrz, na korytarzach jak jakaś drobnostka. Jestem stawiana w głębi Kościoła tak, że nikt z moich dzieci nie może Mnie zobaczyć.

Mój sługo i moje kochane dzieci już się z wami żegnam. Pragnę was trzymać w Swoich ramionach byście nie odczuwali ciężaru waszych codziennych trudności.
Błogosławię Was, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieznajomy


Medjugorje, cytat z 14 sierpień 2019 r.

 

Maryja : „Kiedy przychodzą na was doświadczenia i problemy, mówicie:

'Boże, Matko, gdzie jesteście?' 
A ja tylko na was czekam i na wasze 'tak', aby zanieść je Jezusowi, by mógł was obdarzyć swoimi łaskami i ratunkiem.

Dlatego jeszcze raz przyjmijcie moje wezwanie i ponownie zacznijcie się modlić, dopóki modlitwa nie stanie się radością,

bowiem wtedy sami odkryjecie, że Bóg jest wszechmocny w waszym codziennym życiu.”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 10.05.2018 o 12:51, Gość napisał:

Kiedyś wszyscy umrzemy i narodzimy się ponownie w zaklętym kręgu z którego nie ma ucieczki.
Dlatego nie bardzo rozumiem dlaczego osoby podające się za religijne, niby wierzące że Bóg ich za to kocha ( np. za umiejętności cytowania Biblii) tak panicznie boją się umierania w razie konieczności biegają do świeckiego medyka starannie omijając religijnych zaklinaczy - egzorcystów?

Ja na ich miejscu modliłabym się o chorobę i śmierć z tej radości ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Dnia 10.05.2018 o 12:51, Gość napisał:

w razie konieczności biegają do świeckiego medyka starannie omijając religijnych zaklinaczy - egzorcystów?

Zanim coś takiego się napisze warto zapoznać się z zadaniami tych osób.

Lekarz - od chorób ciała, a egzorcysta - od chorób ducha, przede wszystkim opętań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieoczytany
Dnia ‎2019‎-‎08‎-‎15 o 15:02, Mptiness napisał:

Zanim coś takiego się napisze warto zapoznać się z zadaniami tych osób.

Lekarz - od chorób ciała, a egzorcysta - od chorób ducha, przede wszystkim opętań.

Niezwykle mądra odpowiedź .Podziwiam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieznany

 


Szczegółowe relacje zebrane od 150 osób, które przeżyły śmierć
kliniczną.  Zespół lekarzy pogrupował te wypowiedzi i wyodrębnił charakterystyczne dla większości fazy podróży w zaświaty.
Oto skrócona forma najistotniejszych etapów wędrówki duszy:

- Oddzielenie się od ciała fizycznego. Najpierw umierający, po dużych niekiedy cierpieniach, doświadcza wszechobecnej ciszy i wewnętrznego spokoju, i to niezależnie od okoliczności miejsca, w jakim się znajduje. Spotyka zmarłych wcześniej krewnych lub przyjaciół. Następnie ze zdumieniem i niepokojem spostrzega, że zaczyna unosić się nad ciałem.
Rozpoznaje swoje martwe ciało leżące poniżej i często, w przypadku szpitali, reanimujących je lekarzy. Nie odczuwa już żadnego bólu. Nadchodzi świadomość śmierci.

-  Ciemny tunel lekko w górę. Dusza wchodzi w długi, ciemny tunel, u wylotu którego widać światełko wyjścia z tunelu. Nie odczuwa już nie tylko żadnych dolegliwości, ale nawet lęku czy przygnębienia. Z radością, nadzieją i niecierpliwością zbliża się do końca tunelu.
Niektórym duszom towarzyszy tajemnicza postać, którą odbiera ją jako swego Anioła Stróża.

- Świetlista postać. Przy wyjściu z tunelu stoi bliżej niezidentyfikowana świetlista postać, która emanuje miłością, dobrocią, wyrozumiałością i życzliwością. Dusze niedoszłych zmarłych utożsamiają z Najwyższą Istotą lub z Maryją, a niektórzy z Michałem Archaniołem. Postać ta pozdrawia dusze, a niekiedy podejmuje się roli przewodnika po tamtym
świecie.

-  Cudowny ogród. Tajemnicza świetlista istota wiedzie duszę do przepięknego ogrodu, zalanego nieziemskim światłem, pełnego cudownych kwiatów i krystalicznej wody. Zewsząd dobiega cudowna muzyka.

- Retrospekcja. Dusza widzi, jak na najwierniejszym filmie biograficznym, każdy swój występek, jak również i każdy
dobry uczynek oraz ich skutki. Odczuwa wówczas żal, że nie wykorzystała lepiej i pełniej czasu, jaki jej był dany za życia.
Świetlista istota ani nikt inny nie potępia duszy, a współczuje jej. Mimo że śmierć kliniczna trwa krótko, bo zaledwie kilka
minut, to dusza znajdująca się poza wymiarami miejsca, czasu i przestrzeni przeżywa nową rzeczywistość niezwykle
dokładnie i dość długo.

-  Błysk wiedzy. Przez chwilę dusza ma świadomość całości posiadanej przez siebie wiedzy, jaką kiedykolwiek zdobyła. Człowiek za życia wykorzystuje zaledwie do dziesięciu procent możliwości swojego mózgu i pojemności pamięci. Ten błysk wiedzy może jest odpowiedzią na to, do czego ludziom na ziemi służą tak ogromne rezerwy mózgu.

-  Spotkanie z innymi zmarłymi. W cudownym, nieziemskim ogrodzie dusza spotyka się, na ogół ponownie, z bliskimi zmarłymi, a nawet z tymi, o których nie wiedziała, że już nie żyją. Emanuje od nich miłość, radość  i zrozumienie.

 Niektóre osoby przebywając tam wśród bliskich dawno zmarłych dowiaduje się, że jeszcze nie czas i musi niezwłocznie wracać na ziemię.
Wywołuje to u nich żal i rozczarowanie. Dusza ponownie wraca na ziemię do swojego ciała i odzyskuje przytomność. Po powrocie powracają też cierpienia związane z chorobą.

Wpływ na dalsze życie. Po wymuszonym powrocie "stamtąd", osoba doznaje duchowej przemiany i w zasadzie nie boi się już śmierci, a przynajmniej w znacznie mniejszym stopniu niż przedtem.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran
Dnia 10.05.2018 o 12:51, Gość napisał:

Kiedyś wszyscy umrzemy i narodzimy się ponownie w zaklętym kręgu z którego nie ma ucieczki.
Dlatego nie bardzo rozumiem dlaczego osoby podające się za religijne, niby wierzące że Bóg ich za to kocha ( np. za umiejętności cytowania Biblii) tak panicznie boją się umierania w razie konieczności biegają do świeckiego medyka starannie omijając religijnych zaklinaczy - egzorcystów?

Ludzie boją się umierać raczej ze względów rodzinnych, aby nie pozostawić samotnych małych dzieci : synów lub córek jako sieroty. 

Jednak mało kto wie, że każde dziecko w dniu swego chrztu w kościele, otrzymuję nie tylko ten sakrament ale równierz wizytę świętego którego imię przyjmuję.

Święty ten zjawia się podczas ceremonii chrztu przychodząc  z Nieba i udziela dziecku dary talentów jakie mają go uczynić szczęśliwym na ziemi oraz przynieść pożyteczne dzieła środowiku w którym będzie żyć.

Widząc stan naszego społeczeństwa zauważam że nawet 15 latkowie nie rozpoznali jeszcze swych talenów jaki posiedli od Boga.

Małó kto się tym obecnie przejmuję i nic nie wzrusza nikogo to , że na sądzie ostecznym każdy będzie musiał zdać relacje Bogu jak wykorzystał swe talenty tu na ziemi. Czy może  "zakopeł je w ziemi".

 

Każdy kto rozpozna swój talent i nad nim pracuję - rozpoczyna swój najszczęśliwszy okres życia.

 

W niektórych innych krajach temat ten jest pod nadzorem instytucji pańtwoweych i np. w Japonii już w wieku 10 lat dziecko już wie w jakim zawodzie może odnieść najlepsze sukcesy i uczynić swoją pracę przyjemną i interesującą.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
12 godzin temu, kormoran napisał:

ednak mało kto wie, że każde dziecko w dniu swego chrztu w kościele, otrzymuję nie tylko ten sakrament ale równierz wizytę świętego którego imię przyjmuję.

Święty ten zjawia się podczas ceremonii chrztu przychodząc  z Nieba i udziela dziecku dary talentów jakie mają go uczynić szczęśliwym na ziemi oraz przynieść pożyteczne dzieła środowiku w którym będzie żyć.

Czy te talenty są przypisane imieniu nadanemu na chrzcie, czy trzeba je samemu odnaleźć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran
2 godziny temu, Vitalinka napisał:

Czy te talenty są przypisane imieniu nadanemu na chrzcie, czy trzeba je samemu odnaleźć?

Te talenty po chrzcie już są w dziecku. Trzeba je rozpoznać  i "rozpakować". Czym szybciej się to zrobi i zacznie je praktykowć tym lepiej.

Ja jeden ze swoich talentów rozpoznałem w taki sposób. Czytając dużo lecz niechętnie  musiałem wielokrotnie powtarzać by zapamiętać cokolwiek. Jednak spostrzegłem tematy , które jednokrotnie przeczytane pozostawały mi w głowie na dlugo. Bez trudu mogłem je przypomnieć

Tematy te dotyczyły mego talentu.

Podobnie jest z umiejętnościami lub rękodziełem. Ktoś może bez trudu śpiewć , malować , rzeźbić od wczesnej młodości .

Zakres i wielkość talentów jakie pzrychdzą z nieba jest niezmiernie bogata. Pewien lekarz  ( Klimuszko) miał talent nie tylko rozumienia leczniczego wszystkich ziół ale równierz  dar rozpoznawania i odnajdywania gdzie jest zaginiona osoba lub jej ciało trzymając w dłoni jej fotografię..

Pracował po wojnie światowej w biurach Polskiego Czerwonego Krzyża , gdzie odnalazł wiele setek osób zaginionych, które bez niego nie odnalazłyby się..

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 757
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      bo robię co mogę...fillm polityka i o tzw dupie Maryni iiiii nic nie wchodzi🤷
    • KapitanJackSparrow
      hy? nikt nie odp. yyyy @Vitalinka kto jak kto ale ty powinaś to wiedzieć? 🙃
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No tak, może być jeszcze dwojako, tak czy siak - nie oglądam☹️
    • Vitalinka
      OOO fajny prezent🥰 
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A to czemu? Żeby mi spadły?🙂    
    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...