Skocz do zawartości


mk777

Katastrofa na Odrze ciąg dalszy

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

No to mamy spokój. Odrą już się nie interesujemy. Wody Polskie dojeżdżają PZW, żeby im wypowiedzieć umowy. Instytucje państwowe najeżdżają PZW kontrolami, by dać pretekst do wypowiedzenia umów na dzierżawy wód.. a w tle wielkie pieniądze, bo Wody Polskie już zapowiedziały ze teraz to one będą zbierać składki od wędkarzy i zarybiać rzeki. do tego miliardy na "odbudowę". 

 

Co się dzieje na dziś?

 

W Szczecinie zniesiono zakaz połowu ryb, więc można wędkować choć jest zalecenie wypuszczania ryb. Póki co wędkarze są mądrzejsi niż wojewoda, czyli rządowy kacyk, który ów zakaz wydał.. i na razie wędkarze nie łowią. Świadczy to iż wędkarze, którzy siedzieli latami nad wodą, wiedzą iż: 

1) mimo zapewnień rządu, że sytuacje opanowano.. to do dziś nikt nie wie czym zatruto rzekę. Złotych alg nikt nie kupił.

2) Mimo narracji, że rzeka się odradza.. wędkarze wiedzą że ryb nie ma.

3) Odra jest wciąż zatruta.. i to nie są żarty. Na kanale gliwickim który jest dopływem, cały czas są zrzucane chemikalia, które powodują iż woda jest pokryta pianą na kilkadziesiąt centymetrów. w górę.

4) Mediów i instytucji to nie obchodzi. Sam widziałem materiał w którym urzędniczka WIOŚ nie kontroluje te piany, tłumacząc iż ma informację z Wód Polskich, że wszystko jest w porządku.

5) Wędkarze zgłaszający kolejne śnięcia narybku (bo ryb większych już nie ma) podają iż kontrole są przeprowadzane często 40 - 100 km od miejsca zatrucia. Tam pobiera się próbki, które niczego nie wykazują.

6) Youtuberzy nagłaśniający kolejne zatrucia i publikujący materiały video, są wzywani na przesłuchania w prokuraturze.. Żeby wiedzieli, że Państwo ich widzi.

7) Dokumenty i analizy wskazujące iż Odra może odżyć tylko w wyniku renaturyzacji a nie regulacji, są pomijane. Dokument Polskiej Akademi Nauk, która wskazała że proponowane zmiany są wysoce niekorzystne dla rzeki, został całkowicie zignorowany.

 

Na dzień dzisiejszy wygląda, że truciciel dalej truje, a instytucje państwowe roztaczają nad nim parasol ochronny. My jesteśmy okłamywani a ludzie wrzucający materiały i dokumentację są szykanowani. Nie wygląda żeby Odrę czekały lepsze czasy :(

 

(spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Daj spokój teraz to oni kanał za miliardy otwieraja z pedofilską obstawą.

Aaaa i muszą ławeczki demontować za 100 tys zł. każda.

Co tam Odra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Maybe napisał:

Daj spokój teraz to oni kanał za miliardy otwieraja z pedofilską obstawą.

Aaaa i muszą ławeczki demontować za 100 tys zł. każda.

Co tam Odra.

Akurat ów kanał to wg mnie trafna inwestycja.To nic innego jak kolejna droga z tą różnicą, że "morska"

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
3 godziny temu, Aco napisał:

Akurat ów kanał to wg mnie trafna inwestycja.To nic innego jak kolejna droga z tą różnicą, że "morska"

Kanał skraca drogę wody do morza. W ruchu ktoś spali mniej paliwa.. ale środowiskowo będzie dramat z pewnością, bo poprzecinano szlaki zwierzyny, miejsca lęgowe, tarliska, zmieni się zasolenie i hydrologia całego obszaru.

Ekonomicznie by się broniło.. ale.. port w Elblągu nie odżyje, bo rząd PIS zażądał oddania części portu władzom kraju, czyli zabranie tego spod jurysdykcji samorządu. Samorząd odmówił, więc rząd pogłębił szlaki w zatoce,.. ale nie pogłębił podejść do portów. czyli chce je zagłodzić i zmusić do oddania. Bo oczywiście wtedy by można kolejnych znajomków tam wsadzić i dalej ssać z publicznej kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ktoś zatruł rzekę Odrę, ale nikt oczywiście się nie poczuwa do winy i nikt oczywiście się nie przyzna. 

I to jest właśnie takie myślenie ludzi... 

 

Zrobić coś źle, zepsuć, zaszkodzić i się nie przyznać. 

 

Typowe myślenie złych, niemoralnych ludzi. 

 

Ja czasami się zastanawiam... w jakim ja żyję kraju, z jakim rządem i w jakiej rzeczywistości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

Ktoś zatruł rzekę Odrę, ale nikt oczywiście się nie poczuwa do winy i nikt oczywiście się nie przyzna. 

I to jest właśnie takie myślenie ludzi... 

 

Zrobić coś źle, zepsuć, zaszkodzić i się nie przyznać. 

 

Typowe myślenie złych, niemoralnych ludzi. 

 

Ja czasami się zastanawiam... w jakim ja żyję kraju, z jakim rządem i w jakiej rzeczywistości?

Ktoś ją zatruwa stale. I ci którzy powinni to ścigać, to wiedzą kto zatruwa... ale nic nie robią.. Dlaczego? No właśnie, jak myślisz?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
10 minut temu, mk777 napisał:

Ktoś ją zatruwa stale. I ci którzy powinni to ścigać, to wiedzą kto zatruwa... ale nic nie robią.. Dlaczego? No właśnie, jak myślisz?

 

No i tak prawdopodobnie jest, jak mówisz. 

 

To jest jakiś drań, niemoralny który nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. 

Takiego się powinno wsadzić na kilka lat za kraty, za coś takiego. 

 

No a PiS to są takie same "dranie", jak nie jeden, zwykły bandzior i złodziej. 

Zwykli, niektórzy ludzie to mogą tylko brać taki przykład od takiego rządu, który pokazuje społeczeństwu, jakie zło wyrządzą przez 7 lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
57 minut temu, mk777 napisał:

Kanał skraca drogę wody do morza. W ruchu ktoś spali mniej paliwa.. ale środowiskowo będzie dramat z pewnością, bo poprzecinano szlaki zwierzyny, miejsca lęgowe, tarliska, zmieni się zasolenie i hydrologia całego obszaru.

Ekonomicznie by się broniło.. ale.. port w Elblągu nie odżyje, bo rząd PIS zażądał oddania części portu władzom kraju, czyli zabranie tego spod jurysdykcji samorządu. Samorząd odmówił, więc rząd pogłębił szlaki w zatoce,.. ale nie pogłębił podejść do portów. czyli chce je zagłodzić i zmusić do oddania. Bo oczywiście wtedy by można kolejnych znajomków tam wsadzić i dalej ssać z publicznej kasy.

Nie myślę o polityce, bo wiadomo, że tam jest zawsze "gnój" Chodzi mi właśnie o przesłanki ekonomiczne i uzyskanie niezależności od Rosji. Zawsze coś jest kosztem czegoś. To czy środowisko aż tak bardzo ucierpi to nie jestem pewien. To że zmieni się zasolenie i hydrologia to prawda, ale jeżeli chodzi o ptaki i zwierzęta, to nie zniszczono tysięcy hektarów, żeby nad tym ubolewać jak to mają w zwyczaju zawsze obrońcy środowiska. Przy budowie dróg, czy linii kolejowych też niszczy się środowisko i zawsze ktoś będzie marudził, a użytkować chcą wszyscy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to
15 godzin temu, Aco napisał:

Nie myślę o polityce, bo wiadomo, że tam jest zawsze "gnój" Chodzi mi właśnie o przesłanki ekonomiczne i uzyskanie niezależności od Rosji. Zawsze coś jest kosztem czegoś. To czy środowisko aż tak bardzo ucierpi to nie jestem pewien. To że zmieni się zasolenie i hydrologia to prawda, ale jeżeli chodzi o ptaki i zwierzęta, to nie zniszczono tysięcy hektarów, żeby nad tym ubolewać jak to mają w zwyczaju zawsze obrońcy środowiska. Przy budowie dróg, czy linii kolejowych też niszczy się środowisko i zawsze ktoś będzie marudził, a użytkować chcą wszyscy 

Opozycja od początku budowy przekopu ziała furią zniszczenia projektu , komunikowała się z Moskwą , Kaliningradem i forum UE opłacając ekspertów ekologicznych.

Teraz okazuje się, że mają pretensję że za drogo, że nie ma stacji kolejowej ani portu dla statków oceanicznych.

Za drogo bo Greenpace  zmusił nawet do wybudowania dodatkowej wyspy tylko dla dzikich zwierząt aby umożliwić ich migrację sezonowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
9 godzin temu, otóż to napisał:

Opozycja od początku budowy przekopu ziała furią zniszczenia projektu , komunikowała się z Moskwą , Kaliningradem i forum UE opłacając ekspertów ekologicznych.

Teraz okazuje się, że mają pretensję że za drogo, że nie ma stacji kolejowej ani portu dla statków oceanicznych.

Za drogo bo Greenpace  zmusił nawet do wybudowania dodatkowej wyspy tylko dla dzikich zwierząt aby umożliwić ich migrację sezonowe.

Co Ty chrzanisz? Jakie oceaniczne? Przecież nawet na Bałtyk większość oceanicznych jednostek ma problem wejść, a co dopiero na zatokę zalewową. 

To co piszesz o komunikowaniu się z Moskwą, to są kłamstwa. 

Opłacanie ekspertów? Nie trzeba opłacać ekspertów, bo prawie każdy powie że ta inwestycja niesie negatywne skutki środowiskowe. Zresztą: nazywajmy rzecz po imieniu, to nie inwestycja tylko polityczne dzieło. Inwestycja ma mnożyć zyski, a to nie ma szans się zwrócić. Jeżeli ktoś chciał na złość Rosji to zbudować, to spoko.. tylko mówmy że chcemy tam drogi a nie bzdety że to potrzebne szlaki do Elbląga.. Zwłaszcza że do Elbląga nie wpłyną nawet te łupinki, które są w stanie tym kanałem przejść.

 

Zresztą, to bardziej o Odrze temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
Dnia 18.09.2022 o 18:09, Aco napisał:

Nie myślę o polityce, bo wiadomo, że tam jest zawsze "gnój" Chodzi mi właśnie o przesłanki ekonomiczne i uzyskanie niezależności od Rosji. Zawsze coś jest kosztem czegoś. To czy środowisko aż tak bardzo ucierpi to nie jestem pewien. To że zmieni się zasolenie i hydrologia to prawda, ale jeżeli chodzi o ptaki i zwierzęta, to nie zniszczono tysięcy hektarów, żeby nad tym ubolewać jak to mają w zwyczaju zawsze obrońcy środowiska. Przy budowie dróg, czy linii kolejowych też niszczy się środowisko i zawsze ktoś będzie marudził, a użytkować chcą wszyscy 

Ekonomia tu nie ma nic do rzeczy, ten projekt nie ma finansowego sensu. 

 

Środowisko ucierpi bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Właśnie zniszczono tysiące hektarów, przekształcając całą hydrologię. Poczytaj sobie o Morzu Aralskim.. oni też mówili i myśleli, że wpływ człowieka nie ma aż takiego ciężaru.. dziś zamiast morza masz pustynie i walkę o wodę w całym obszarze. Trochę kanałów irygacyjnych i zniknął zbiornik uznawany za czwarte największe jezioro świata. 

Edytowano przez mk777
niepełna treść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
52 minuty temu, mk777 napisał:

Ekonomia tu nie ma nic do rzeczy, ten projekt nie ma finansowego sensu. 

 

Środowisko ucierpi bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Właśnie zniszczono tysiące hektarów, przekształcając całą hydrologię. Poczytaj sobie o Morzu Aralskim.. oni też mówili i myśleli, że wpływ człowieka nie ma aż takiego ciężaru.. dziś zamiast morza masz pustynie i walkę o wodę w całym obszarze. Trochę kanałów irygacyjnych i zniknął zbiornik uznawany za czwarte największe jezioro świata. 

Nie będę się spierał, bo nie bardzo znam się na tym. Wiem natomiast, że istnieje sporo sztucznych tworów, które jakoś spełniają swoją rolę. Nasuwa mi się również inna myśl. Czy gdyby w wyniku działań samej natury ( np jakaś gigantyczna powódź) powstał taki kanał jakie wtedy byłoby na to spojrzenie. W końcu ujścia rzeki powstały chyba w podobny sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
5 minut temu, Aco napisał:

Nie będę się spierał, bo nie bardzo znam się na tym. Wiem natomiast, że istnieje sporo sztucznych tworów, które jakoś spełniają swoją rolę. Nasuwa mi się również inna myśl. Czy gdyby w wyniku działań samej natury ( np jakaś gigantyczna powódź) powstał taki kanał jakie wtedy byłoby na to spojrzenie. W końcu ujścia rzeki powstały chyba w podobny sposób.

nie. naturalnie tworzące się rzeki, szukają swoich koryt, meandrują, użyźniają ziemie, tworzą rozlewiska, miejsca lęgowe, bagna, mokradła, spokojne miejsca dla zwierząt i roślin. Kiedy spada poziom wód w rzece, to jest ona zasilana przez wodę z rozlewisk i bagien. Nawet w Polsce są doświadczenia w tej kwestii i na niektórych odcinkach testowo rozebrano infrastrukturę. Tam nie ma suszy, tam wszystko wybujało i zwierząt mnóstwo. 

A kanały, spiętrzenia? Ryba nie przepłynie, zwierze się wody nie napije bo brzeg betonowy. Bieg rzeki się skraca, woda przyśpiesza i szybciej spływa... to co? Robią ostrogi, żeby zwolnić.. a potem progi.. i znów powodują jeszcze większe wyjałowienie środowiska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
12 minut temu, mk777 napisał:

nie. naturalnie tworzące się rzeki, szukają swoich koryt, meandrują, użyźniają ziemie, tworzą rozlewiska, miejsca lęgowe, bagna, mokradła, spokojne miejsca dla zwierząt i roślin. Kiedy spada poziom wód w rzece, to jest ona zasilana przez wodę z rozlewisk i bagien. Nawet w Polsce są doświadczenia w tej kwestii i na niektórych odcinkach testowo rozebrano infrastrukturę. Tam nie ma suszy, tam wszystko wybujało i zwierząt mnóstwo. 

A kanały, spiętrzenia? Ryba nie przepłynie, zwierze się wody nie napije bo brzeg betonowy. Bieg rzeki się skraca, woda przyśpiesza i szybciej spływa... to co? Robią ostrogi, żeby zwolnić.. a potem progi.. i znów powodują jeszcze większe wyjałowienie środowiska.

Pewnie jest tak jak piszesz. Przypomniało mi się natomiast z opowiadań dziadków jak drenowano czy meliorowano pola, kopiąc sztuczne rowy, które swe ujścia znajdowały albo gdzieś w stawach, czy rzekach. Cześć mieszkańców było na tak, zwłaszcza ci którzy mieli często podtopione pola inni byli przeciwni, bo sądzili, że całe wody gruntowe spłyną z pól i nic nie urośnie. W końcowym efekcie plony każdy zbierał, problemy z podtopieniami zniknęły, a w tych sztucznych rowach nawet ryby są.  Wiem, że to inna para kaloszy, ale czasami trzeba zrobić coś wbrew naturze żeby można z nią współpracować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...