Skocz do zawartości


Dżulia

Katastrofa ekologiczna.

Polecane posty



Dżulia
Dnia 14.08.2022 o 14:03, ***** *** napisał:

Wiesz kiedy pisowiec kłamie? Kiedy mówi.

Nie wierz w nic co Ci mówią w telewizorni.

Oglądam TVN 24 i Polsat N. Pisowskiej nie oglądam, bo z rozumem bym sie nie połapała.

 

Dlatego wierzę, że 1-szy incydent o śniętych rybach zgłoszono w marcu, 2-gi w kwietniu, a 3-ci w lipcu, a badania robią w sierpniu...co chcą zbadać?

Nic nie wykryją lub wykryją...winna natura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 18.08.2022 o 21:53, contemplator napisał:

A pomyślał kto o tym iż rolnicy zatruwają rzeki nawozami? Do tego dochodzi gorące lato, a w związku z tym, przyduchy z braku tlenu.

No i przemysł gdzie KGHM, który to od 29 lipca - do 10 sierpnia beztrosko zrzucał słoną wodę do Odry w Głogowie, mimo że trwała już afera z zatruciem Odry. No i jeszcze jest sprawa, że do jednej lokalnej katastrofy usiłuje się dokleić inne by stworzyć jakieś ogromne zagrożenie. Za wszystkim zapewne stoi polityka i pieniądze.

A Niemcy niech się zajmą swoimi śmieciami palonymi u nas.

No poniekąd masz rację, ale zwróć uwagę, że nawozy są dawkowane w odp. proporcjach...i myślę, że nie szkodzą roślinom, myślę, że rzekom też nie.

Zatrucie większe moim zdaniem jest od pestycydów.

Podawano do wiadomości, że padły Łososie, które przypłynęły do Odry na tarło. Ponoć przyczyną były ulewne deszcze, a właściwie to, co spływało z szos, dróg do rzeki po ulewie...czyli kierowcy pojazdów są trucicielami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Odra się kończy. W mediach mówią że po problemie już, że zaraz bedzie można ryby łowić.. a na wschodniej Odrze w ciagu doby wydobyte 130 ton ryby. Małże i ślimaki umarły. Smród taki, że wymiotuje się nad rzeką. Zawartość tlenu 0% :( To co gnije na dnie, a to są tysiące ton ryb.. zabiera tlen na procesy gnilne i zabije wszystko co przeżyło. A w mediach sielanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, mk777 napisał:

Odra się kończy. W mediach mówią że po problemie już, że zaraz bedzie można ryby łowić.. a na wschodniej Odrze w ciagu doby wydobyte 130 ton ryby. Małże i ślimaki umarły. Smród taki, że wymiotuje się nad rzeką. Zawartość tlenu 0% :( To co gnije na dnie, a to są tysiące ton ryb.. zabiera tlen na procesy gnilne i zabije wszystko co przeżyło. A w mediach sielanka

Dziś widziałam gdzieś mema, że rząd na TVP wydaje 6 mld zł rocznie, a na ratowanie Odry 0,25% tej kwoty. Wynika z tego że TVP jest tak tragiczna, że wymaga wiekszego ratunku.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 20.08.2022 o 13:40, Dżulia napisał:

No poniekąd masz rację, ale zwróć uwagę, że nawozy są dawkowane w odp. proporcjach...i myślę, że nie szkodzą roślinom, myślę, że rzekom też nie.

Zatrucie większe moim zdaniem jest od pestycydów.

Podawano do wiadomości, że padły Łososie, które przypłynęły do Odry na tarło. Ponoć przyczyną były ulewne deszcze, a właściwie to, co spływało z szos, dróg do rzeki po ulewie...czyli kierowcy pojazdów są trucicielami.

Wszystko zależy od proporcji. Jak wlejesz do jeziora  litr rozpuszczalnika, to nie zrobisz w nim praktycznie żadnych szkód, ale jak taka samą ilość wlejesz do przydomowego oczka wodnego, to już masz "małą katastrofę ekologiczną" Oczywiście jeżeli ktoś dzień dnia pompuje do zbiorników wodnych ścieki, to natura niestety sama sobie nie poradzi. Może się mylę, ale zanieczyszczenia spływające z wodami gruntowymi do zbiorników wodnych wg mnie w dużym stopniu są naturalnie filtrowane. Na wsiach lata temu poiło się bydło w stawach, rowach melioracyjnych, a przecież woda tam się znajdująca była z okolicznych pól, gdzie były używane pestycydy, nawozy, bywało że niektórzy myli się tam latem, a w wodzie cały czas były ryby. Gdyby woda była skażona, to raczej nic by w niej długo nie przeżyło. 

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ta Odra i pandemia w Polsce to jest CYRK... Nigdy tak nie było wcześniej. 

A PiS się zachowuje, jak... PAJAC... To są pajace! Ja nie chciałbym obrażać, ale taka jest prawda. 

Taki rząd popierać, za parę złotych, marnych w programach? Niepojęte dla mnie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

 

https://www.facebook.com/100064550659680/posts/pfbid0uF9VTpj9b62g38dufoaZaEhbXE78a2Xz1JfsJQYtbbcfgnrmCqSYXPvc5szLiZc7l/

 

Powiedzcie dlaczego organizacje ekologiczne ogłaszają zbiórki? Dlaczego sięgają do naszych kieszeni, dlaczego rząd nie przeznacza odpowiedniej ilości niezbędnych środków dla ratowania rzeki. Myślę, że ważny jest tu czas, bo jeszcze tony ryb, skorupiaków i mięczaków rozkłada się w tej rzece I czas działa na jej i naszą niekorzyść. Gdzie jest rząd? Gra w szachy czy bawi się na wakacjach, czy całuję tyłek Rydzykowi? Dlaczego to znowu my mamy ratować nature, a rząd później miliardy wywala na Kościół i TVP i propagandę. 

 

Jeśli ktoś nie ma fb to skopiuje tekst. Jest to tekst organizacji WFF

 

"Kontakt z lokalnymi społecznościami, wolontariuszami i strażakami pozwolił nam zebrać informacje o zapotrzebowaniu na wyposażenie dla osób, które monitorują i oczyszczają rzekę. Zakupiliśmy sprzęt do skutków usuwania katastrofy w Odrze o łącznej wartości niemal 80 tys. zł. i jesteśmy w trakcie przekazywania go:

🐟 Strażnikom Rzek
🐟 OSP w woj. zachodniopomorskim
🐟 OSP w woj. lubuskim
🐟 Stowarzyszeniu 515 km Odry
🐟 Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie

Oprócz środków ochrony osobistej – woderów, kombinezonów, rękawic, dostarczamy im również m.in. bosaki, podbieraki, widły i worki.

Osoby aktywnie biorące udział w oczyszczaniu Odry podkreślają, że to dopiero początek. Aktualnie sytuacja jest najgorsza, jednak prace na rzece będą trwały jeszcze przez długi czas i potrzeby sprzętowe będą ogromne.

Chcesz pomóc?
Dołącz do zbiórki na rzecz ratowania Odry!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Teraz się zaczyna prawdziwe zarabianie na katastrofie. Wczoraj podali, że politycy zdecydowali że Odra już nie będzie zarządzana przez Polski Związek Wędkarski w zakresie wędkowania. To przejmą Wody Polskie..

Wyglada absurdalnie, bo odsuwa się instytucję, której członkowie zbierają ryby.. i zastępuje się ją instytucją, która całą katastrofę tuszowała i na każdym kroku wykazywała nieudolność.

 

Ja nie lubię PZW, to słaba instytucja, ale Wody Polskie okazały się patologią wielokrotnie gorszą od PZW..

 

Dlaczego dostaną Odrę? 

 

Po pierwsze w nagrodę: zatuszowali sprawę i ukryli sprawcę, niszcząc również dowody.

Po drugie: teraz się zacznie tzw "odbudowa Odry" czyli pójdą olbrzymie sumy pieniędzy.. to po co ma się przy tej kasie kręcić ktoś z zewnątrz, jak mogą sami kolesie polityków, pobsadzani w Wodach Polskich.

 

I tak właśnie się robi hajsy. Zniszczyli rzekę na pokolenia, teraz będą zarybiać, sprzątać, urządzać konferencje i rauty.. tak się upasą na publicznych pieniążkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, mk777 napisał:

Teraz się zaczyna prawdziwe zarabianie na katastrofie. Wczoraj podali, że politycy zdecydowali że Odra już nie będzie zarządzana przez Polski Związek Wędkarski w zakresie wędkowania. To przejmą Wody Polskie..

Wyglada absurdalnie, bo odsuwa się instytucję, której członkowie zbierają ryby.. i zastępuje się ją instytucją, która całą katastrofę tuszowała i na każdym kroku wykazywała nieudolność.

 

Ja nie lubię PZW, to słaba instytucja, ale Wody Polskie okazały się patologią wielokrotnie gorszą od PZW..

 

Dlaczego dostaną Odrę? 

 

Po pierwsze w nagrodę: zatuszowali sprawę i ukryli sprawcę, niszcząc również dowody.

Po drugie: teraz się zacznie tzw "odbudowa Odry" czyli pójdą olbrzymie sumy pieniędzy.. to po co ma się przy tej kasie kręcić ktoś z zewnątrz, jak mogą sami kolesie polityków, pobsadzani w Wodach Polskich.

 

I tak właśnie się robi hajsy. Zniszczyli rzekę na pokolenia, teraz będą zarybiać, sprzątać, urządzać konferencje i rauty.. tak się upasą na publicznych pieniążkach.

A czy ktoś coś Ci teraz zrobi bezinteresownie? nie ma prawie takich ludzi. Prawie każdy w czymś wyczuwa jakiś zysk i korzyść dla siebie. 

Kasa przyciąga ludzi i będzie przyciągała. Nikt z tego nigdy nie zrezygnuje. 

Ludzie o swoją korzyść zawsze zadbają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
15 godzin temu, Miejscowy napisał:

A czy ktoś coś Ci teraz zrobi bezinteresownie? nie ma prawie takich ludzi. Prawie każdy w czymś wyczuwa jakiś zysk i korzyść dla siebie. 

Kasa przyciąga ludzi i będzie przyciągała. Nikt z tego nigdy nie zrezygnuje. 

Ludzie o swoją korzyść zawsze zadbają. 

Tak. Wędkarze bezinteresownie ze swoim sprzętem pływają i wyciągają truchło.. żeby za 20 lat ktoś mógł łowić. A zaraz rząd powie.. Że to wędkarze ryby wytruli :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, mk777 napisał:

Tak. Wędkarze bezinteresownie ze swoim sprzętem pływają i wyciągają truchło.. żeby za 20 lat ktoś mógł łowić. A zaraz rząd powie.. Że to wędkarze ryby wytruli :(

A gdzie tam, wędkarze... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 24.08.2022 o 21:30, Aco napisał:

Wszystko zależy od proporcji. Jak wlejesz do jeziora  litr rozpuszczalnika, to nie zrobisz w nim praktycznie żadnych szkód, ale jak taka samą ilość wlejesz do przydomowego oczka wodnego, to już masz "małą katastrofę ekologiczną" Oczywiście jeżeli ktoś dzień dnia pompuje do zbiorników wodnych ścieki, to natura niestety sama sobie nie poradzi. Może się mylę, ale zanieczyszczenia spływające z wodami gruntowymi do zbiorników wodnych wg mnie w dużym stopniu są naturalnie filtrowane. Na wsiach lata temu poiło się bydło w stawach, rowach melioracyjnych, a przecież woda tam się znajdująca była z okolicznych pól, gdzie były używane pestycydy, nawozy, bywało że niektórzy myli się tam latem, a w wodzie cały czas były ryby. Gdyby woda była skażona, to raczej nic by w niej długo nie przeżyło. 

Zgoda, tylko to było pół wieku temu.

Samochód posiadała co któraś rodzina, a teraz w rodzinie są 2-3 samochody (rodziny 4-osob. z dorosłymi dziećmi np.)

Pożyjemy zobaczymy jak będzie wyglądać.

Nie pamiętam jakie koło wędkarskie regularnie zarybiało Odrę, a w tym roku jak wypowiadał się człowiek z tego koła nie będą zarybiać, bo uważają, że narybek zginie lub nie będzie miał się czym żywić w przypadku np. szczupaków...poczekają do wiosny.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma odpowiedzi co spowodowało taką ilość śniętych ryb.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 25.08.2022 o 20:17, mk777 napisał:

Teraz się zaczyna prawdziwe zarabianie na katastrofie. Wczoraj podali, że politycy zdecydowali że Odra już nie będzie zarządzana przez Polski Związek Wędkarski w zakresie wędkowania. To przejmą Wody Polskie..

Wyglada absurdalnie, bo odsuwa się instytucję, której członkowie zbierają ryby.. i zastępuje się ją instytucją, która całą katastrofę tuszowała i na każdym kroku wykazywała nieudolność.

Ty słuchaj polityków, jeśli umiesz odróżnić kiedy mówią prawdę, a kiedy kłamią. Nie słyszałam o tym, że Odra jest zarybiana.

PZW nie ma żadnej władzy nad wodami. PiS tak poszatkował odpowiedzialność, że naprawdę nie jest wiadomo kto nadzoruje.

Ogólnie obecnie wody jak wszystko inne PiS podporządkował władzy centralnej, a były samorządowe.

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 godziny temu, Dżulia napisał:

Zgoda, tylko to było pół wieku temu.

Samochód posiadała co któraś rodzina, a teraz w rodzinie są 2-3 samochody (rodziny 4-osob. z dorosłymi dziećmi np.)

Pożyjemy zobaczymy jak będzie wyglądać.

Nie pamiętam jakie koło wędkarskie regularnie zarybiało Odrę, a w tym roku jak wypowiadał się człowiek z tego koła nie będą zarybiać, bo uważają, że narybek zginie lub nie będzie miał się czym żywić w przypadku np. szczupaków...poczekają do wiosny.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma odpowiedzi co spowodowało taką ilość śniętych ryb.

 

Z samochodów nie da się zrezygnować na pstryknięcie palcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
22 godziny temu, Dżulia napisał:

Ty słuchaj polityków, jeśli umiesz odróżnić kiedy mówią prawdę, a kiedy kłamią. Nie słyszałam o tym, że Odra jest zarybiana.

PZW nie ma żadnej władzy nad wodami. PiS tak poszatkował odpowiedzialność, że naprawdę nie jest wiadomo kto nadzoruje.

Ogólnie obecnie wody jak wszystko inne PiS podporządkował władzy centralnej, a były samorządowe.

 

 

 

 

 

Pewnie wielu nie słyszałaś, jeżeli się tym nie interesujesz. Wcześniej wody były Państwowe ale pod względem opieki wędkarskiej i zarybiania zarzadzał nimi PZW. W 2018 PIS powołał Wody Polskie, które natychmiast podpisały umowę na dzierżawę wód z PZW. 

Wody Odry są zarybiane przez okręgowe koła PZW, zgodnie z operatami ichtiologów. PZW również wydaje pozwolenia na odłów ryb sieciami przez gospodarstwa rybackie. 

W ostatnich latach dużo pretensji mieli wędkarze o zarybienia wód sumem, co wynika z faktu, że łatwiej pozyskać narybek suma, który jest dostępny i tani, niż innych ryb. 

PZW to komunistyczny złóg i bardzo źle zarządzana instytucja, ale... to jednak stowarzyszenie zewnętrzne, które dla nas jest dużo korzystniejsze niż obsadzone politykami Wody Polskie, które wykazują się w ostatnich dniach kolejnymi szczytami głupoty i braku kompetencji.

Ostatnie kilka dni to decyzje o uregulowaniu Odry i budowie 4 spiętrzeń oraz zalewów.. jako sposobie ratowania Odry przed zanieczyszczeniem. To jest kłamstwo i bzdura. Spiętrzenia podniosą miejscowo stan wody, ale wcale nie pomogą w oczyszczeniu. Wręcz przeciwnie, wylewane ścieki będą się kumulować i zatrzymywać na spiętrzeniach i tamach. Woda miejscami będzie wyższa, ale przez regulacje będzie miała krótszą drogę do Bałtyku, gdzie zostanie bezpowrotnie stracona jako woda słodka. 

Jedyny sposób na oczyszczenie rzeki, to zostawić ją w spokoju i pozwolić jej płynąć jak chce. Wówczas ona meandruje, rozlewa się w rozlewiskach i oczyszcza się w naturalny sposób. Wszystko wokół rozkwita i odżywa, bo mamy tereny podmokłe i trudnodostępne, na których zwierzęta i ryby mają tarliska, gniazda, oraz mnóstwo jedzenia.

Ale politykom wcale nie chodzi o to żeby było czysto, tylko o to żeby były zalewy z większą ilością wody, żeby łatwiej było ukryć kto wlewa ścieki, bo tam się wszystko wymiesza i nie da się ustalić sprawcy. Chodzi też o to żeby mieć nie rzekę a kanał, możliwie najprostszy i z wolniejszym nurtem, dzięki czemu barki będą wozić węgiel taniej niż pociągi. Tylko to nie ma nic wspólnego z rzeką i ekologią.

PZW ma wieloletnie dzierżawy na opiekę nad Odrą, więc rozwiązanie ich w trybie natychmiastowym jest nielegalne. Dlatego stawiam tezę, że za chwilę usłyszymy, że to PZW niszczy rzekę i w ogóle to organizacja prorosyjska, zbrodnicza i kolesiowska (to ostatnie to nawet się zgadza ;) ) 

Umowa zostanie wypowiedziana z powodu inwestycji. Regulacja i tworzenie zalewów, to będą gigantyczne środki finansowe.. i one mają trafić do swoich, bez patrzenia na ręce przez kogoś z zewnątrz. 

Państwo wyda setki miliardów złotych, żeby to przeprowadzić i zabić do końca naturalność Odry. Zniszczyć tę rzękę cąłkowicie,

 

BTW. W ostatnich dniach Wody Polskie zamiast wnioskować o stan klęski, żeby pomóc rybakom żyjącym z połowów.. dało im zezwolenia do odłowu ryb na zalewie szczecińskim.. Tak, do odłowienia sieciami tych ryb, którym się udało przeżyć i uciec na zalew.. To jest coś, co poraża skalą głupoty. Zamiast pomóc ludziom finansowo i dać odpocząć tej rybie.. wolimy nie pomóc i pozwolić ją wytrzebić do końca :( 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ta sytuacja z Odrą, to jest poważna sprawa. Jeżeli do tej rzeki wpuszczono truciznę, to zagraża to nie tyle samej rzece, co nawet środowisku, wokół. 

 

A rządy PiS jak zwykle, próbują się od tego... wykręcić, bo nie chcą brać za to odpowiedzialności. 

I to jest rząd, który 7 lat rządzi w kraju? 

 

A ci wszyscy przedsiębiorcy, którzy żyją z tej rzeki, i to prawie w całej Polsce, bo jest to długa rzeka, to co teraz mają zrobić, jak nie mogą zarabiać? Nie można na tej rzece teraz i pewnie jeszcze przez długi czas prowadzić żadnej działalności. 

I nie ma turystów. Zresztą i tak już się sezon kończy, ale jeszcze przez cały wrzesień, kiedy może być jeszcze ciepło, mogliby być turyści nad Odrą. 

A ten rząd zaproponował poszkodowanym przedsiębiorcom jakieś grosze ( tak samo zrobili z tymi, TARCZAMI dziurawymi, jak pandemia się pojawiła, gdzie dali ludziom poszkodowanym w niektórych branżach za małe kwoty, które nawet nie pokrywało całości strat w branżach i usługach i dlatego niektóre takie "branże" upadły i zostały zamknięte ). 

Gdyby to inny rząd rządził, chociażby PO to jestem przekonany, że w takich problemach i sytuacjach, dużo lepiej by sobie radził od PiS - u. 

Bo PiS pokazał, jak sobie radzi z takimi sytuacjami. 

To są idioci i oni nie potrafią rządzić. Nie wiem, jak oni się jeszcze trzymają przez te 7 lat? 

 

Trudno jest mi uwierzyć, że taki rząd za to wszystko nie odpowie karnie? 

 

Oni mają tyle za pazurami, że z tego spokojnie by można zrobić długa listę. 

 

Naprawdę żaden inny rząd wcześniejszy nie miał tak złych rzeczy, co ci, w PiS. 

 

Nie ma porównania do rządów wcześniejszych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 27.08.2022 o 14:38, Aco napisał:

Z samochodów nie da się zrezygnować na pstryknięcie palcem.

Nawet gdyby było można, to społeczeństwo nie zrezygnuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 28.08.2022 o 11:47, mk777 napisał:

Pewnie wielu nie słyszałaś, jeżeli się tym nie interesujesz. Wcześniej wody były Państwowe ale pod względem opieki wędkarskiej i zarybiania zarzadzał nimi PZW. W 2018 PIS powołał Wody Polskie, które natychmiast podpisały umowę na dzierżawę wód z PZW. 

Wody Odry są zarybiane przez okręgowe koła PZW, zgodnie z operatami ichtiologów. PZW również wydaje pozwolenia na odłów ryb sieciami przez gospodarstwa rybackie. 

W ostatnich latach dużo pretensji mieli wędkarze o zarybienia wód sumem, co wynika z faktu, że łatwiej pozyskać narybek suma, który jest dostępny i tani, niż innych ryb. 

PZW to komunistyczny złóg i bardzo źle zarządzana instytucja, ale... to jednak stowarzyszenie zewnętrzne, które dla nas jest dużo korzystniejsze niż obsadzone politykami Wody Polskie, które wykazują się w ostatnich dniach kolejnymi szczytami głupoty i braku kompetencji.

Ostatnie kilka dni to decyzje o uregulowaniu Odry i budowie 4 spiętrzeń oraz zalewów.. jako sposobie ratowania Odry przed zanieczyszczeniem. To jest kłamstwo i bzdura. Spiętrzenia podniosą miejscowo stan wody, ale wcale nie pomogą w oczyszczeniu. Wręcz przeciwnie, wylewane ścieki będą się kumulować i zatrzymywać na spiętrzeniach i tamach. Woda miejscami będzie wyższa, ale przez regulacje będzie miała krótszą drogę do Bałtyku, gdzie zostanie bezpowrotnie stracona jako woda słodka. 

Jedyny sposób na oczyszczenie rzeki, to zostawić ją w spokoju i pozwolić jej płynąć jak chce. Wówczas ona meandruje, rozlewa się w rozlewiskach i oczyszcza się w naturalny sposób. Wszystko wokół rozkwita i odżywa, bo mamy tereny podmokłe i trudnodostępne, na których zwierzęta i ryby mają tarliska, gniazda, oraz mnóstwo jedzenia.

Ale politykom wcale nie chodzi o to żeby było czysto, tylko o to żeby były zalewy z większą ilością wody, żeby łatwiej było ukryć kto wlewa ścieki, bo tam się wszystko wymiesza i nie da się ustalić sprawcy. Chodzi też o to żeby mieć nie rzekę a kanał, możliwie najprostszy i z wolniejszym nurtem, dzięki czemu barki będą wozić węgiel taniej niż pociągi. Tylko to nie ma nic wspólnego z rzeką i ekologią.

PZW ma wieloletnie dzierżawy na opiekę nad Odrą, więc rozwiązanie ich w trybie natychmiastowym jest nielegalne. Dlatego stawiam tezę, że za chwilę usłyszymy, że to PZW niszczy rzekę i w ogóle to organizacja prorosyjska, zbrodnicza i kolesiowska (to ostatnie to nawet się zgadza ;) ) 

Umowa zostanie wypowiedziana z powodu inwestycji. Regulacja i tworzenie zalewów, to będą gigantyczne środki finansowe.. i one mają trafić do swoich, bez patrzenia na ręce przez kogoś z zewnątrz. 

Państwo wyda setki miliardów złotych, żeby to przeprowadzić i zabić do końca naturalność Odry. Zniszczyć tę rzękę cąłkowicie,

 

BTW. W ostatnich dniach Wody Polskie zamiast wnioskować o stan klęski, żeby pomóc rybakom żyjącym z połowów.. dało im zezwolenia do odłowu ryb na zalewie szczecińskim.. Tak, do odłowienia sieciami tych ryb, którym się udało przeżyć i uciec na zalew.. To jest coś, co poraża skalą głupoty. Zamiast pomóc ludziom finansowo i dać odpocząć tej rybie.. wolimy nie pomóc i pozwolić ją wytrzebić do końca :( 

No wykazałeś się, a ja z przyjemnością przeczytałam, ale w dalszym ciągu nie wiem kto nadzoruje wody polskie i kto za nie odpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 1.09.2022 o 00:29, Miejscowy napisał:

Ta sytuacja z Odrą, to jest poważna sprawa. Jeżeli do tej rzeki wpuszczono truciznę, to zagraża to nie tyle samej rzece, co nawet środowisku, wokół. 

 

A rządy PiS jak zwykle, próbują się od tego... wykręcić, bo nie chcą brać za to odpowiedzialności. 

I to jest rząd, który 7 lat rządzi w kraju? 

 

 

Ta trucizna to ścieki na które rząd PiSu wydał zezwolenie...pewnie jakąś "kapustę" za to wzięli, więc jak mogą brać odpowiedzialność za to, na co sami zezwolili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
8 minut temu, Dżulia napisał:

No wykazałeś się, a ja z przyjemnością przeczytałam, ale w dalszym ciągu nie wiem kto nadzoruje wody polskie i kto za nie odpowiada.

O, to jest akurat bardzo czytelne: Jest to struktura państwowa, korzystająca z platformy gov.pl, czyli de facto podlega rządowi polskiemu.

Powołano je z początkiem stycznia 2018 roku, na podstawie przepisów uchwalonych w lipcu 2017 roku. Czyli jak widać, przygotowano prawo pod przejęcie wód i ustanowienie nowej, centralnej instytucji, w której można posadzić wlasnych ludzi. Wody Polskie to organizacja umundurowana i posiadająca ponad 300 samochodów.

 

Nad Wodami Polskimi pieczę ma minister Gospodarki Wodnej, czyli w tej chwili Gróbarczyk.. czyli w praktyce poseł Kaczyński.

spacer.png

 

 

 

co do trucicieli: Raport min Państwowej Akademii Nauk.. nie zostawia wątpliwości, że źródłem zatrucia są słone wody kopalniane.. Można sobie zatem odpowiedzieć, kto zatruł i dlaczego jest kryty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
4 minuty temu, mk777 napisał:

O, to jest akurat bardzo czytelne: Jest to struktura państwowa, korzystająca z platformy gov.pl, czyli de facto podlega rządowi polskiemu.

No tak napisałam, a Ty zasugerowałeś, że wiele nie słyszałam.

Ale jest ok. mamy konsensus...czyli w temacie nadzoru nad wodami mamy tę sama wiedzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, Dżulia napisał:

Ta trucizna to ścieki na które rząd PiSu wydał zezwolenie...pewnie jakąś "kapustę" za to wzięli, więc jak mogą brać odpowiedzialność za to, na co sami zezwolili.

No właśnie. 

 

I to daje tylko przykład, że ten rząd jest "szkodnikiem" Polaków i Polski i oni nie poczuwają się do winy. 

 

Bo który, nieuczciwy, ze złymi zamiarami człowiek poczuwa się do swojej winy? Nie ma takich ludzi. 

Jak ktoś ma coś "za uszami" naskrobane, to jasne, że będzie to ukrywał i się nie przyzna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Rząd szkodnikiem to za mało powiedziane.

Na takie postępowanie nie ma określenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...