Skocz do zawartości


Dżulia

Katastrofa ekologiczna.

Polecane posty

Maybe
3 godziny temu, Aco napisał:

Jeżeli ktoś faktycznie zanieczyścił rzekę ściekami, to powinien za to odpowiedzieć z najwyższą z możliwych kar, a rząd za opieszałość powinien zostać wywieziony na wozie z obornikiem przez mieszkańców terenów nadodrzańskich. Co innego jak to sama natura sprawiła taka katastrofę (w co trochę wątpię) bo takie sytuacje się zdarzają.

Mnie dziwi, że Niemcy mówili o tej Rtęci, a później rtęci już nie było. Teraz mówią o toksycznych algach.

Tak czy siak działania można było podjąć szybciej nawet jeśli to sprawka natury właśnie przez opóźnienie zbiorników i podniesienie poziomu wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
3 godziny temu, mk777 napisał:

Ja na Odrze ostatni raz wędkowałem dwa tygodnie temu w sobotę.. wtedy nie wiedziałem, że tam w górze odbywa się dramat. 

 

Kilka refleksji z tej katastrofy:

 

1) Mamy niesamowite szczęście, że są serwisy takie jak Youtube.. bez tego można by nas kiwać, że to lokalnie.. a tak to właśnie wędkarze nagłośnili sprawę.

2) Media się nie spisały. Mimo licznych sygnałów, nie zajęły się sprawą przez ponad dwa tygodnie. Dlaczego? To otwarte pytanie.

3) Nie mamy służb które mogłyby nas uratować gdyby te rzeki zatruł na przykład wróg. Jeżeli nie radzimy sobie z czymś co trwa tygodniami.. ba nawet nie próbujemy sobie radzić.. to cóż dopiero przy zdarzeniach nagłych

4) cały system kolesiostwa rządowego i obsadzanie spółek i związków.. doprowadził nas do tego co mamy. Patologia w GIOŚ i Wodach Polskich, to nie jest przypadek.. to norma.

5) Rząd nie ogłasza stanu klęski. Kiedy trzeba było zamknąć usta dziennikarzom na granicy z Białorusią, to wymyślono stan wyjątkowy. Tu ludzie tracą biznesy i środki do życia.. i co ? Nic. Dokładnie tak jak przy covidzie, nie ma co liczyć na stan klęski, bo państwo nie zamierza pomagać wszystkim.. a tylko wybranym.

6) Jesteśmy mentalnie poza Unią Europejską, bo nie powiadomiliśmy nawet Niemców.. o innych krajach bałtyckich nie wspominając

8 - całkowity brak ekologów i aktywistów nasuwa skojarzenie, że albo ich to nie interesuje.. albo aktualnie ich nie ma. Dlaczego? Może truciciel jest zbyt potężny i potrafi zapewnić sobie ich milczenie.

 

A teraz trochę teorii spiskowych, moich własnych:

 

O katastrofie wiadomo od końcówki lipca.. są badania, ale nie ma wyników.. teraz wycieka że wyniki były i zostały wysłane. Nikt nie podjął działań... nie ostrzegł ludzi... Wczoraj spalono ryby zebrane i zabezpieczone w pierwszym okresie.. te które mogły być dowodem w sprawie i mogły pomóc ustalić truciciela.

 

Gdybym miał ułożyć ciąg przyczynowo skutkowy, to mi się to tak układa:

Służby od dawna wiedzą kto i czym zatruwa regularnie rzekę. Tym razem z powodu warunków, sytuacja wymknęła się im spod kontroli. Niepodjęcie żadnych działań przez tak długi czas, sugeruje iż truciciel jest wysoko postawiony (jest powiązany z władzą, albo ma coś na nią). Czekanie miało spowodować że trucizna się rozcienczy tak, że będzie ciężko ustalić sprawcę. Dodatkowe zniszczenie dowodów w postaci pierwszych padłych ryb, pokazuje że nie mamy raczej szans na skazanie kogokolwiek. Osoby tuszujące katastrofę, czyli prezes Wód Polskich i GIOŚ.. zostały odwołane, ale włos im z głowy nie spadnie, bo zrobiły dokładnie to co miały zrobić, czyli kryją kogoś kto ma pozostać bezkarny.

W Szczecinie właśnie zaczyna się zlot Żagle 2022.. Władze malują wodę na niebiesko, zbierają truchło (w dwa dni 88 ton padłej ryby w okolicach Szczecina) i udają że wszystko jest ok, bo nie będziemy psuć zlotu na toksycznej wodzie. Po katastrofie Czernobyla.. też wyścig Pokoju jechał.

 

BTW: czy wobec działania służb.. nadal chcemy elektrowni atomowej? Odra i Wisła doskonale się nadają żeby w nich topić materiały radioaktywne, a na koniec zaoszczędzone pieniądze się podzieli jako dywidendy dla zarządu.

 

To dramat. Zabito ostatnią rybną rzekę w Polsce. Stosunek ryb w Wiśle do tych w Odrze to około 1-100.. Teraz się wyrówna i mamy wszystko pięknie zniszczone... bo przecież Pan Bóg dał nam prawo do niszczenia świata..

 

Ja bym nie karał sprawcy więzieniem. Ja bym mu kazał sie kąpać w tej rzece i pić z niej wodę.. Nie ma kary dla takiego bydlaka..

Morawiecki zwalił że stołków prezesów, bo już nie było wyjścia i trzeba było podjąć jakieś działanie.

Cala sprawa jest smierdzaca, najpierw informacja poszła do odpowiednich sluzb i była cisza, później niby rtęć, później sole, teraz algi, miedzyczasie poziom wód się w rzece podniósł, chic byla susza, wiec twierdzą że to deszcze z Czech spowodowały i słowa nie ma co będzie dalej...

WWF (World Wide Fund for Nature) działa przy tym, pomaga strażakom, ma wolontariuszy, oczyszczają rzekę,  wystosowali petycję do rządu- tak w skrócie.

 
 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
37 minut temu, contemplator napisał:

A pomyślał kto o tym iż rolnicy zatruwają rzeki nawozami? Do tego dochodzi gorące lato, a w związku z tym, przyduchy z braku tlenu.

No i przemysł gdzie KGHM, który to od 29 lipca - do 10 sierpnia beztrosko zrzucał słoną wodę do Odry w Głogowie, mimo że trwała już afera z zatruciem Odry. No i jeszcze jest sprawa, że do jednej lokalnej katastrofy usiłuje się dokleić inne by stworzyć jakieś ogromne zagrożenie. Za wszystkim zapewne stoi polityka i pieniądze.

A Niemcy niech się zajmą swoimi śmieciami palonymi u nas.

Stworzyć? Byłeś nad Odrą? Ja mieszkam nad tą rzeką. Tak płaskiej tafli i bezruchu.. to jeszcze nie widziałem. Na wschodniej odnodze rzeki nie ma śnietych ryb, bo wyżej wyzbierali.. za to miliardy ślimaków martwych pływają na powierzchni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 minutę temu, Maybe napisał:

Morawiecki zwalił że stołków przesuwne bo już nie było wyjścia i trzeba było podjąć jakieś działanie.

Cala sprawa jest smierdzaca, najpierw informacja poszła do odpowiednich sluzb i była cisza, później niby rtęć, później sole, teraz algi, miedzyczasie poziom wód się w rzece podniósł, chic byla susza, wiec twierdzą że to deszcze z Czech spowodowały i słowa nie ma co będzie dalej...

WWF (World Wide Fund for Nature) działa przy tym, pomaga strażakom, ma wolontariuszy, oczyszczają rzekę,  wystosowali petycję do rządu- tak w skrócie.

 
 

 

Ale nie masz wrażenia, że coś mało tych organizacji aktywnych jest?

 

Wczoraj zdymisjonowany szef wód polskich dał popis: to oni powiadamiali nic nie wiedzących wędkarzy.. to oni wdrożyli procedury... kurczę, oni dzień przed aferą medialną zajmowali się wyborem fotek do kalendarza na lipiec. Każdy to może sprawdzić na ich stronie. 

 

Co do tej rtęci, to ja wcale bym się nie zdziwił jakby rzeczywiście gdzieś wyszła w badaniach lokalnie.. Jeżeli to KGHM, to oni też oprócz miedzi srebro wypłukują.. więc niejednego świństwa używają. Wody Polskie sprzedawały zgody na zrzucanie ścieków do rzek od 2018 roku.. więc one akurat powinny doskonale wiedzieć kto i czym zatruł.

 

Sole są faktem, bo to wychodzi z badań Niemców. Podobnie faktem jest zanieczyszczenie w tym samym okresie i nadmiar tlenu. Wszystko dziwnie skorelowane. Algi mogą zakwitnąć w słonej wodzie.. ale.. najpierw musi być słona woda, więc one są raczej skutkiem niż przyczyną.

 

Ja zawsze polecam kanał na yt Wolne Rzeki. Tu gość na spokoju pokazuje wyniki badań  ze (bardzo ważne) stałego monitoringu

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, mk777 napisał:

Ale nie masz wrażenia, że coś mało tych organizacji aktywnych jest?

 

Wczoraj zdymisjonowany szef wód polskich dał popis: to oni powiadamiali nic nie wiedzących wędkarzy.. to oni wdrożyli procedury... kurczę, oni dzień przed aferą medialną zajmowali się wyborem fotek do kalendarza na lipiec. Każdy to może sprawdzić na ich stronie. 

 

Co do tej rtęci, to ja wcale bym się nie zdziwił jakby rzeczywiście gdzieś wyszła w badaniach lokalnie.. Jeżeli to KGHM, to oni też oprócz miedzi srebro wypłukują.. więc niejednego świństwa używają. Wody Polskie sprzedawały zgody na zrzucanie ścieków do rzek od 2018 roku.. więc one akurat powinny doskonale wiedzieć kto i czym zatruł.

 

Sole są faktem, bo to wychodzi z badań Niemców. Podobnie faktem jest zanieczyszczenie w tym samym okresie i nadmiar tlenu. Wszystko dziwnie skorelowane. Algi mogą zakwitnąć w słonej wodzie.. ale.. najpierw musi być słona woda, więc one są raczej skutkiem niż przyczyną.

 

Ja zawsze polecam kanał na yt Wolne Rzeki. Tu gość na spokoju pokazuje wyniki badań  ze (bardzo ważne) stałego monitoringu

 

Może wycinki drzew bronią w Bieszczadach, w Polsce jest czego bronić.

Ale tak, przyznaje ci rację, nie mówiąc właśnie o mediach, że 2 tyg też siedzieli cicho, a ryby były już tonami wyławiane z rzeki.

Dodam że ktoś trafnie zauwazyl że sole są różne, HgCl2 - to również sól. Bo to nie chodzi przecież o NaCl. ;)

Łżą jak psy! I zamiatają pod dywan.

Nic się nie klei.

Filmik obejrze ale już jutro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
3 minuty temu, Maybe napisał:
3 minuty temu, Maybe napisał:

 

Łżą jak psy! I zamiatają pod dywan.

Nic się nie klei.

 

 

Otóż to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, mk777 napisał:

Otóż to

Dodam że też by ich wszystkich wrzuciła do tej rzeki i poczęstowała tą wodą. 

Byłoby jak z tym politykiem w Indiach, który twierdził, że Ganges jest czysty, napił się wody i trafił do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
5 minut temu, Maybe napisał:

Dodam że też by ich wszystkich wrzuciła do tej rzeki i poczęstowała tą wodą. 

Byłoby jak z tym politykiem w Indiach, który twierdził, że Ganges jest czysty, napił się wody i trafił do szpitala.

http://opowiadaniamk777.blogspot.com/2022/08/epitafium-dla-odry.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@mk777obejrzałam ten filmik na yt. Tak naprawdę na tych wykresach nawet dla laika jest jasne że coś tam się zadziało w pewnym momencie i nie były to ani temperatury ani stan wód. 

Szkoda gadać. Nie mają szacunku, ani do ludzi, ani do natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja powiem tak to, co się w Polsce ostatnio dzieje, to jest parodia i CYRK... 

Szkoda naprawdę słów na to. 

Mamy nieudolny i głupi rząd ( i teraz pytanie czy oni rzeczywiście robią różne rzeczy nieudolnie, czy celowo i, jaki mieliby w tym cel, takim zachowaniem? ), który cały czas szkodzi Polsce i społeczeństwu. 

Szkodzą od 7 lat rządów i oni problemu nie widzą. 

A i jeszcze mają na to przyzwolenie od swoich wyborców. 

 

Jeżeli rzeka Odra rzeczywiście jest zatruta, a widać to po rybach śniętych, to znaczy, że to jest już problem. 

To jest zagrożenie dla zwierząt i dla ludzi. 

 

To są smutne rzeczy w Naszym kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
19 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja powiem tak to, co się w Polsce ostatnio dzieje, to jest parodia i CYRK... 

Szkoda naprawdę słów na to. 

Mamy nieudolny i głupi rząd ( i teraz pytanie czy oni rzeczywiście robią różne rzeczy nieudolnie, czy celowo i, jaki mieliby w tym cel, takim zachowaniem? ), który cały czas szkodzi Polsce i społeczeństwu. 

Szkodzą od 7 lat rządów i oni problemu nie widzą. 

A i jeszcze mają na to przyzwolenie od swoich wyborców. 

 

Jeżeli rzeka Odra rzeczywiście jest zatruta, a widać to po rybach śniętych, to znaczy, że to jest już problem. 

To jest zagrożenie dla zwierząt i dla ludzi. 

 

To są smutne rzeczy w Naszym kraju. 

Celowo to robią. Im więcej zamieszania, tym łatwiej kraść. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
16 minut temu, mk777 napisał:

Celowo to robią. Im więcej zamieszania, tym łatwiej kraść. 

No, racja. 

 

Oni czują się bezkarnie, bo myślą, że nikt im nie może nic zrobić. 

Ale to jest do czasu... 

Jak przestaną rządzić ( w wyborach, w przyszłym roku może wygrać rząd Tuska, znowu, bo już mają takie same, a nawet minimalnie większe poparcie od PiS ), to ze wszystkiego mogą być rozliczeni. 

Będa musieli odpowiedzieć za każdy "przekręt" i za każde złodziejstwo i za każde zło, które Polsce wyrządzili. 

I wierzę, że tak się stanie, z tym dziadostwem! 

 

Jak jest wina, to i musi być za to kara... 

Sprawy nie tylko prawne, ale i moralne. 

 

Ale bardziej do tematu. 

 

Ciekawe czy ktoś odpowie za zanieczyszczenie rzeki Odry? Znając polską rzeczywistość, to pewnie nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
titanic
15 godzin temu, contemplator napisał:

A pomyślał kto o tym iż rolnicy zatruwają rzeki nawozami? Do tego dochodzi gorące lato, a w związku z tym, przyduchy z braku tlenu.

No i przemysł gdzie KGHM, który to od 29 lipca - do 10 sierpnia beztrosko zrzucał słoną wodę do Odry w Głogowie, mimo że trwała już afera z zatruciem Odry. No i jeszcze jest sprawa, że do jednej lokalnej katastrofy usiłuje się dokleić inne by stworzyć jakieś ogromne zagrożenie. Za wszystkim zapewne stoi polityka i pieniądze.

A Niemcy niech się zajmą swoimi śmieciami palonymi u nas.

Nie kojarzę jak Niemcy mogą palić swe śmieci u nas ? Czy może pobudowali u nas  jakieś spalarnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
titanic
1 godzinę temu, Maybe napisał:

 

Screenshot-20220819-105004-Facebook.jpg

 

Screenshot-20220819-105156-Facebook.jpg

Czy śnięte ryby z Łaby i Renu to też wina PiS-u ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
44 minuty temu, titanic napisał:

Czy śnięte ryby z Łaby i Renu to też wina PiS-u ?

Tam jest stwierdzona przyczyną, wysoka temperatura i niski poziom. U nas jednak nie jest to przyczyną bo temperatura wody nie osiągnęła nawet 30 stopni a na Wiśle np. tak, a martwych ryb nieodnotowano.

Ren jest prawie wychniety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
9 minut temu, contemplator napisał:

Ale to chyba Polacy te śmieci sprowadzają? Przecież nie wchodzi Bundeswehra i nam ich czołgami nie wwozi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
3 godziny temu, Pieprzna napisał:

Bo takich Januszy biznesu mamy w samorządach. Dosłownie mafie śmieciowe. To działa od bardzo wielu lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 18.08.2022 o 21:53, contemplator napisał:

No i przemysł gdzie KGHM, który to od 29 lipca - do 10 sierpnia beztrosko zrzucał słoną wodę do Odry w Głogowie, mimo że trwała już afera z zatruciem Odry.

Właśnie, to mnie najbardziej zastanawia.
Ja rozumiem, że spółki państwa "mogą więcej" i myślę, że ten proceder trwa nie tylko od miłościwie nam obecnie panującym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Szkoda ryb. Szkoda krabów, meduz i małż, szkoda rzeki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 godzin temu, mk777 napisał:

Celowo to robią. Im więcej zamieszania, tym łatwiej kraść. 

Nie no bez przesady. To są efekty uboczne ich arogancji i ignorancji.

Teraz próbują przykryć sprawę i zwalają winę na algi, jednak ten gatunek akurat występuje jedynie w słonych wodach, więc skąd to zasolenie Odry? Ciekawe. Ale lepiej brzmi, gdy się mówi, że to algi winne, a nie zasolenie, które przeciez nie powstało w sposób naturalny. No chyba ze Bałtyk się cofnął do rzeki wbrew zasadom fizyki 😅Manipulanci i kłamcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...