Skocz do zawartości


Dżulia

Katastrofa ekologiczna.

Polecane posty

Dżulia

Odra zatruta, śnięte ryby odławiane w tonach, ale to nie koniec, bo w łańcuchu pokarmowym będą kolejne martwe zwierzęta.

Nie chcę myśleć co z roślinami uprawianymi w tych okolicach, co z ludźmi tam przebywającymi i co z nami wszystkimi.

Bardzo mi głowę zaprząta ten problem, a w dodatku został powiększony, bo na rzece Ner dzieje się podobnie.

Wiele pytań nt chciałoby się zadać, ale wszystko zakrawa się...gdzie, co robią odpowiednie służby, dlaczego do tego doszło.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Z jednej strony może zastanawiać obsuwa obecnie rządzących. Ja osobiście takiego czegoś nie pamiętam, ale mimo wszystko powinni szybko zareagować i ustalić miejsce "wycieku" tych różnych substancji.

 

19 minut temu, Dżulia napisał:

Wiele pytań nt chciałoby się zadać, ale wszystko zakrawa się...gdzie, co robią odpowiednie służby, dlaczego do tego doszło.

No właśnie. Pewnie niedługo wyjdzie czemu była taka zwłoka w reakcji i badaniach, ale jak napisałaś... "łańcuch pokarmowy". Oby nie było, aż tak źle, jak się powszechnie mówi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, Dżulia napisał:

Odra zatruta, śnięte ryby odławiane w tonach, ale to nie koniec, bo w łańcuchu pokarmowym będą kolejne martwe zwierzęta.

Nie chcę myśleć co z roślinami uprawianymi w tych okolicach, co z ludźmi tam przebywającymi i co z nami wszystkimi.

Bardzo mi głowę zaprząta ten problem, a w dodatku został powiększony, bo na rzece Ner dzieje się podobnie.

Wiele pytań nt chciałoby się zadać, ale wszystko zakrawa się...gdzie, co robią odpowiednie służby, dlaczego do tego doszło.

 

 

Myślę, że każdy poszkodowany powinien pozwać Wody Polskie o odszkodowanie. 

Nie ma słów na to. To jedno wielkie kurestwo. W dodatku jeszcze być może czekają nas odszkodowania dla Niemców za ukrywanie tego i zaprzeczanie że wszystko jest ok.

Wychodzi arogancja i ignorancja tych ludzi, brak szacunku do środowiska naturalnego.

Nawet w Bieszczadach trwa wycinka drzew. To ludzie pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy i wyobraźni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
28 minut temu, Maybe napisał:

Nie pierwszy i nie ostatni raz. Kilkanaście lat temu Ner śmierdział jak woda z pralki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, Aco napisał:

Nie pierwszy i nie ostatni raz. Kilkanaście lat temu Ner śmierdział jak woda z pralki

Zobaczymy co tam wykryją....bo to że woda śmierdzi nie zawsze świadczy że jest zatruta.  Mogą zachodzić naturalne procesy gnilne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***

Przy tej temperaturze jaka panuje w ostatnich miesiącach, niewystarczającej ilości, a czasami brakiem opadów, a co za tym idzie brakiem wymiany wody na niektórych odcinkach rzek następuje zjawisko przyduchy co powoduje masowe wymieranie organizmów, którym do życia potrzebny jest tlen. W zamian potęgują się zjawiska przemiany beztlenowej, która niestety charakteryzuje się wydzielaniem siarkowodoru i pochodnych i posiada niezbyt przyjemny zapach dla ludzi.

Wielokrotnie już tak bywało i nikt z tego tragedii nie robił i na siłę nie szukał winnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
13 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Z jednej strony może zastanawiać obsuwa obecnie rządzących. Ja osobiście takiego czegoś nie pamiętam, ale mimo wszystko powinni szybko zareagować i ustalić miejsce "wycieku" tych różnych substancji.

 

No właśnie. Pewnie niedługo wyjdzie czemu była taka zwłoka w reakcji i badaniach, ale jak napisałaś... "łańcuch pokarmowy". Oby nie było, aż tak źle, jak się powszechnie mówi :(

Podobno jest wiadome skąd wyciek, ale społeczeństwo ma poczekać na informację, by była pewność.

Zwłoka stąd, że chciano zataić problem, bo nie uważali, że będzie na taką skalę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, Maybe napisał:

Myślę, że każdy poszkodowany powinien pozwać Wody Polskie o odszkodowanie. 

Nie ma słów na to. To jedno wielkie kurestwo. W dodatku jeszcze być może czekają nas odszkodowania dla Niemców za ukrywanie tego i zaprzeczanie że wszystko jest ok.

Wychodzi arogancja i ignorancja tych ludzi, brak szacunku do środowiska naturalnego.

Nawet w Bieszczadach trwa wycinka drzew. To ludzie pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy i wyobraźni. 

Tak masz rację odszkodowania się należą, ale nie to w tej chwili moim zdaniem nie jest najważniejsze, bo należy zrobić wszystko nawet pod siły by chronić to, co można uchronić przed dalszą katastrofą.

Brak szacunku i arogancja to nie wszystko, bo takiego bałaganu w każdej gałęzi gospodarki, szerzej w dziedzinie jeszcze nie było.

Polska, a właściwie Polacy oszukiwani są na każdym kroku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Aco napisał:

Nie pierwszy i nie ostatni raz. Kilkanaście lat temu Ner śmierdział jak woda z pralki

Tutaj nie jest wiadome co tak naprawdę sprawiło śnięcie ryb.

Jednak przerażające jest, że w dwu rzekach dzieje się to samo w tym samym czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, ***** *** napisał:

Przy tej temperaturze jaka panuje w ostatnich miesiącach, niewystarczającej ilości, a czasami brakiem opadów, a co za tym idzie brakiem wymiany wody na niektórych odcinkach rzek następuje zjawisko przyduchy co powoduje masowe wymieranie organizmów, którym do życia potrzebny jest tlen. W zamian potęgują się zjawiska przemiany beztlenowej, która niestety charakteryzuje się wydzielaniem siarkowodoru i pochodnych i posiada niezbyt przyjemny zapach dla ludzi.

Wielokrotnie już tak bywało i nikt z tego tragedii nie robił i na siłę nie szukał winnego.

Dzięki za fajną fachową informację.

To wszystko prawda tylko, o ile temp. na zachodzie utrzymywała się na wysokim poziomie (i to wyjaśnienie w pewnym stopniu sytuacji na Odrze) to w centrum gdzie płynie Ner była ona na umiarkowanym poziomie (20-24st.), a deszczu też nie brakowało.

Ale władze będą wiedziały kto jest winien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
10 minut temu, Dżulia napisał:

Tutaj nie jest wiadome co tak naprawdę sprawiło śnięcie ryb.

Jednak przerażające jest, że w dwu rzekach dzieje się to samo w tym samym czasie.

To się w głowie nie mieści. Pytanie co z wodą w kranach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nieco nas uspakajają wyniki badań, że nie ma metali ciężkich...myślę, że to jedyna prawda w temacie o katastrofie na Odrze, ale sole też są groźne.
Oczywiście wiele jest zarzutów wobec rządzących
-brak reakcji w odpowiednim czasie
-urzędasy z centrum nie reagowali na wołania władz samorządowych
-i wiele innych
Chcę podkreślić, że jak zwykle tylko społeczeństwu zależy na dobru naszego kraju; tak było w przypadku przyjmowania Ukraińców i tak jest teraz, gdzie społeczeństwo jako pierwsze (związek wędkarzy) zajęło się oczyszczaniem rzeki, a w woj. zachodnio-pomorskim aktualnie ludzie wyławiają śnięte ryby widłami (podała posłanka).
No to tyle sprzętu wysłało państwo do oczyszczania, że społeczeństwo radzi sobie jak może. 
Jak wiemy nadzór nad wodami jest scentralizowany, ale z braku odzewu pracę przejęli samorządowcy, bo P. min. Moskwa nie zdążyła dolecieć z urlopu do kraju, a innym też ciężko było dostać się W-Wy
Klęski się zdarzają, ale w czasie problemu natychmiast albo jeszcze szybciej trzeba być gotowym i podejmować decyzję.

Rząd na urlopie, który się należy i niech dzieje się co chce...ot stanowisko rządzących.
Strach sobie wyobrazić jakie rozmiary miałby pożar gdyby strażacy byli na urlopie.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 minuty temu, Aco napisał:

To się w głowie nie mieści. Pytanie co z wodą w kranach?

Jeden p. min. mówił na konferencji, że jest ok. i chciał się nawet wykapać w rzece, po czym p. premier wydał zakaz zbliżania się do rzeki.

Podobno są kontrole próbek wody pitnej zarówno tej wodociągowej jak i innych ujęć.😲 Ciekawe jak wyglądają badania tych innych ujęć...nie znam się, więc się nie mądrzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
1 godzinę temu, Aco napisał:

To się w głowie nie mieści. Pytanie co z wodą w kranach?

W niewielu wypadkach woda pitna jest pobierana z rzek, zazwyczaj są to ujęcia głębinowe lub duże zbiorniki wodne. Poza tym w tej chwili systemy oczyszczania,uzdatniania (systemy filtracji przez węgiel aktywny) i dezynfekcji (podchloryn sodu lub ozonowanie) wody pitnej wykluczają jakiekolwiek zatrucie.

1 godzinę temu, Dżulia napisał:

Jeden p. min. mówił na konferencji

Wiesz kiedy pisowiec kłamie? Kiedy mówi.

Nie wierz w nic co Ci mówią w telewizorni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Dżulia napisał:

Tak masz rację odszkodowania się należą, ale nie to w tej chwili moim zdaniem nie jest najważniejsze, bo należy zrobić wszystko nawet pod siły by chronić to, co można uchronić przed dalszą katastrofą.

Brak szacunku i arogancja to nie wszystko, bo takiego bałaganu w każdej gałęzi gospodarki, szerzej w dziedzinie jeszcze nie było.

Polska, a właściwie Polacy oszukiwani są na każdym kroku.

Jasne że najważniejsze zminimalizowanie skutków, jednak właśnie wzmożone pozwy uchronilyby nas wszystkich przed kolejnymi takimi zaklamaniami i doprowadziłoby do bardziej restrykcyjnego podejścia wobec truciciela.

Myślisz że naprawdę nie wiedzą kto jest sprawcą tego zanieczyszczenia czy graja znów na czas, żeby rozmyć odpowiedzialność, bo ten kto to zrobił jest jakimś pociotkiem kogoś z rządu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 godziny temu, Dżulia napisał:

Jeden p. min. mówił na konferencji, że jest ok. i chciał się nawet wykapać w rzece, po czym p. premier wydał zakaz zbliżania się do rzeki.

Podobno są kontrole próbek wody pitnej zarówno tej wodociągowej jak i innych ujęć.😲 Ciekawe jak wyglądają badania tych innych ujęć...nie znam się, więc się nie mądrzę.

Słuchanie polityków, to akurat nie najlepszy pomysł. Dzisiaj jeden z posłów lewicy powiedział, że przez brak działań rządu, Odra umiera. Zgadzam się, że rząd nie zareagował w porę (dlaczego?), ale czy jak ja czy ktokolwiek wyleje syf do rzeki, to rząd jaki by nie był, odpowiada za moje czyny? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
9 minut temu, Aco napisał:

Słuchanie polityków, to akurat nie najlepszy pomysł. Dzisiaj jeden z posłów lewicy powiedział, że przez brak działań rządu, Odra umiera. Zgadzam się, że rząd nie zareagował w porę (dlaczego?), ale czy jak ja czy ktokolwiek wyleje syf do rzeki, to rząd jaki by nie był, odpowiada za moje czyny? 

Wina Kaczyńskiego 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Wina Kaczyńskiego 😂

 

7 minut temu, Aco napisał:

I Tuska😁

Nie, panowie. To ruskie służby chcą nas uwikłać w konflikt z Niemcami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Maybe napisał:

Jasne że najważniejsze zminimalizowanie skutków, jednak właśnie wzmożone pozwy uchronilyby nas wszystkich przed kolejnymi takimi zaklamaniami i doprowadziłoby do bardziej restrykcyjnego podejścia wobec truciciela.

Myślisz że naprawdę nie wiedzą kto jest sprawcą tego zanieczyszczenia czy graja znów na czas, żeby rozmyć odpowiedzialność, bo ten kto to zrobił jest jakimś pociotkiem kogoś z rządu?

Czy wiedzą kto jest sprawcą ciężko powiedzieć.
Jeśli wiedzą, że to ktoś z otoczenia rządowego czy prezydenckiego to by wyjaśniało zwłokę, wszak takim wszystko wolno.
Zwłoka może być pokazem rozmiaru katastrofy UE by jak najszybciej na tę klęskę wypłaciła pieniądze z KPO. Nie obejdzie się bez obwiniania Unii, bo to kolejna przesłanka dla głupiego społeczeństwa, jaka UE jest bebe i trzeba ją opuścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, Aco napisał:

Słuchanie polityków, to akurat nie najlepszy pomysł. Dzisiaj jeden z posłów lewicy powiedział, że przez brak działań rządu, Odra umiera. Zgadzam się, że rząd nie zareagował w porę (dlaczego?), ale czy jak ja czy ktokolwiek wyleje syf do rzeki, to rząd jaki by nie był, odpowiada za moje czyny? 

Zaraz zaraz cosik nie tak piszesz, Ty nie jesteś właścicielem rzeki do której wylałbyś syf, stąd za stan utrzymania czystości nie odpowiadasz, ale odpowiedziałbyś za czyn wg prawa.

Obecnie rząd jest właścicielem za poprzednich rządów odpowiadały samorządy (Pamiętasz aferę z Czajką i wieszanie wszystkiego na Trzaskowskim).
Takie prawo istnieje za takie zanieczyszczenie kara wynosi 5 mln i do 5l. więzienia...nie wiem czy to dla Ciebie nie byłaby za wysoka kara, natomiast w przypadku firmy uważam, że jest za niska wobec dokonanego czynu.

Dlaczego pytasz?
A dlaczego nie czytasz wcześniejszych postów? 😔
Odpowiem, nie ma pewności co wstrzymało rząd do p/działania, ale są dwie opcje
-uznali, że się uspokoi i nie będzie sprawy...zamiotą sprawę pod dywan
-byli na urlopie, więc jak mieli zajmować się pracą przecież odpoczywali.

-by dostać kasę z UE


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Zaraz zaraz cosik nie tak piszesz, Ty nie jesteś właścicielem rzeki do której wylałbyś syf, stąd za stan utrzymania czystości nie odpowiadasz, ale odpowiedziałbyś za czyn wg prawa.

Obecnie rząd jest właścicielem za poprzednich rządów odpowiadały samorządy (Pamiętasz aferę z Czajką i wieszanie wszystkiego na Trzaskowskim).
Takie prawo istnieje za takie zanieczyszczenie kara wynosi 5 mln i do 5l. więzienia...nie wiem czy to dla Ciebie nie byłaby za wysoka kara, natomiast w przypadku firmy uważam, że jest za niska wobec dokonanego czynu.

Dlaczego pytasz?
A dlaczego nie czytasz wcześniejszych postów? 😔
Odpowiem, nie ma pewności co wstrzymało rząd do p/działania, ale są dwie opcje
-uznali, że się uspokoi i nie będzie sprawy...zamiotą sprawę pod dywan
-byli na urlopie, więc jak mieli zajmować się pracą przecież odpoczywali.

-by dostać kasę z UE


 

Ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

@Nafto Chłopiec

@Aco

@Pieprzna


To nie jest śmieszne, ale może być prawdziwe w oskarżeniu...tak może PiS tłumaczyć łatwowiernym...ale należy spojrzeć poważniej na wypowiedź Pieprznej.
Polska przyjęła Ukraińskich uchodźców,

Polska przyjęła pierwszy tranzyt pszenicy z Ukrainy,

Polska pierwsza domagała się sankcji wobec Rosji i zapoczątkowała je prowadząc wojenkę z Niemcami i Węgrami wszak mieli odmienne zdanie.
W wyniku tego Węgrzy są be i Niemcy też...tu są jeszcze inne porachunki.
Putin nie zdzierżył tego i wysłał szpiega by zatruł rzeki.
Przedostanie się przez granicę to dla takiego bułka z masłem...każdy uchodźca jest przepuszczany.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...